Potok nazwany

Czytaj Dalej

Kontrakty nienazwane

Kontrakty nienazwane (contractus innominati) dochodziły do skutku podobnie jak kontrakty realne: nie wystarczyło samo porozumienie, ale jedna ze stron musiała spełnić swoje świadczenie. W tym momencie zawiązywał się dopiero węzeł obligacyjny i powstawała podstawa do żądania, ażeby i druga strona...

Kontrakty nienazwane (contractus innominati)

Kontrakty nienazwane – umowy nie mieszczące się w ramach określonych kontraktów, nie dają się zakwalifikować do sztywnych kontraktów stricti iuris, a także mniej formalnych realnych i konsensualnych – bonae fidei. Były to umowy nieformalne, głównie o wzajemne świadczenie, nie należące do ww. grup ani do...

Konstrukcja i klasyfikacja kontraktów nienazwanych

Klasyfikacja justyniańska:

do ut des – przeniesienie własności rzeczy by w zamian uzyskać inną (zamiana)

do ut facias – przeniesienie własności rzeczy by w zamian uzyskać wykonania czynności (facere) (darowizna z polecenia),

facio ut des – wykonanie czynności by w zamian uzyskać...

CZARNY POTOK

CZARNY POTOK, powieść L.

DZIEDUSZYCKI WOJCIECH, hrabia, pseud. Nienazwany

DZIEDUSZYCKI WOJCIECH, hrabia, pseud. Nienazwany, ur. 13 VII 1848 w Jezupolu pod Stanisławowem, zm. 23 III 1909 w Wiedniu, polityk, publicysta, filozof, historyk sztuki, krytyk, powieściopisarz, nowelista i dramaturg, tłumacz. Studiował historię, filozofię i prawo w Wiedniu i Lwowie. Należał do obozu...

Wody płynące - Od potoku górskiego do wielkiej rzeki

Tymczasem perłoródki, żyjące w gęstych ławicach, tylko wtedy mają szanse na przetrwanie, jeśli ich larwy mogą się w większej liczbie rozwijać na pstrągach potokowych, dając początek nowemu pokoleniu małży.

Umowa nienazwana

Charakterystyka W obrocie handlowym panuje podział na umowy nazwane i umowy nienazwane, w zależności od kryterium, jakim jest istnienie lub brak regulacji normatywnych w odniesieniu do danego rodzaju umowy.

"Czarny potok”

Hannę Kirchner szokuje „paradoksalny związek między anarchiczną wręcz skłonnością do burzenia wszelkich zasad tradycyjnej konstrukcji powieściowej a jego [Buczkowskiego] pasją do staroświeckiego szczegółu, do wszelkiej starzyzny, niesłychanie konkretnie nazwanej i umiejscowionej.