Julian Krzyżanowski

Julian Krzyżanowski

Czytaj Dalej

KRZYŻANOWSKI JULIAN

KRZYŻANOWSKI JULIAN, ur.

W jaki sposób Julian Ursyn Niemcewicz przedstawił w Powrocie posła aktualne konflikty polityczne?

Teatr narodowy od początku swego istnienia podejmował tematykę obywatelską. Już schemat komedii Bohomolca opierał się na kontrastowym przeciwstawieniu dwóch pokoleń : przedstawicieli sarmackiego konserwatyzmu i wyznawców światopoglądu oświeceniowego. Nie były to jednak sztuki polityczne, bo...

POEZJA POLSKA XX LECIA MIĘDZYWOJENNEGO - JULIAN TUWIM

−  debiut „Czyhanie na Boga” w 1918r.,  „Sokrates tańczący” w 1919r.

−  poeta codzienności  

„Poezja”

„Do Krytyków”

 „Życie”

Podmiot liryczny raduje się, bo żyje. Świat jest piękny. Cieszy go taki jaki jest.

 „Do prostego człowieka”

Obrona prostego człowieka przed szlachtą. Polega ona ...

AWANGARDA KRAKOWSKA - JULIAN PRZYBOŚ

„Lipiec"”

   „Na świadectwach wzbici w radość, odlecieli uczniowie    

Drży powietrze po ich śmigłym zniku”  

„Z Tatr”

−  tragedia zmarłej taterniczki obok krajobrazu Tatrzańskiego

 „Notre - Dame”

−  poczucie przytłoczenia wobec wspaniałości filarów katedry

−  podmiot liryczny jest ...

Julian Tuwim

Urodził się 13.09.1894 roku w Łodzi. Był poetą i tłumaczem. Współtworzył pisma satyryczne: Cyrulik Warszawski, Wiadomości Literackie, Szpilki. Był współpracownikiem i kierownikiem warszawskich kabaretów np.: Quo Pro Quo. Z tomów wierszy najbardziej znane to: Czychanie na Boga, Sokrates tańczący...

Julian Ursyn Niemcewicz (1758-1841)

 

Był wychowankiem Korpusu Kadetów, zwiedził wiele krajów Europy, w czasie Sejmu Czteroletniego należał do czynnych działaczy stronnictwa patriotycznego, współredagował "Gazetę Narodową i Obcą", brał udział w Powstaniu Kościuszkowskim, angażował się w życiu politycznym i literackim Księstwa...

Julian Przyboś - Porwany przez przenośnię

Brzasku stali nie zgasi spalona krew.

Zmierzch i błysk rozbiegany – na równy kołowód!

Puściwszy, przetężając, rzemienny nerw,

Józef Rąb, tokarz, marzy okoloną głową.

Nitowane zapięście, w odręczny wir,

palczastymi trybami, w transmisję przenika:

tokarz scaloną wolą w koło się wrył.

Ale...

Julian Przyboś - Gmachy

Poeta,

wykrzyknik ulicy!

Masy wpółzatrzymane, z których budowniczy

uprowadził ruch: znieruchomiałe piętra.

Dachy

przerwane w skłonie.

Mury

wynikłe ściśle.

Góry naładowane trudem człowieczym:

gmachy.

Pomyśleć:

Każda cegła spoczywa na wyjętej dłoni.

(Sponad, 1930)

Julian Przyboś - Światła na stacji

Koła zwijają szyny,

palacz zamienił jedno ramię na drugie ramię.

Maszynista pełną parą sapie,

ręce płonące dziesięcioma palcami

nasuwa na tłok,

czynny,

aż wysnuje z nocy sygnał: światło,

drogę na promieniu napnie.

Pociąg, w kłąb stacji namotany, zgasł,

szklane kule zaniosły się...

Julian Przyboś - Bez

Ziemia wydziera się korzeniami z nagrzanego wnętrza:

świat

pękającymi drzewami napęczniał!

(Tylko raz Maj – chwilą zawiał

i minął.)

Z mokrej grudy rośnie szeroki wiatr:

trawa!

(Tylko jeden wonny wyraz:

z łez.)

I pojąłem moją radość – gdy frunęła,

w jaskółczym gnieździe...

Julian Przyboś - Echo

Podmuch li tchnął – i odsłonił ciszę w zbożu.

Drgnęło od mchu do topolich szypuł...

Skupiony jak nabój wyostrzoną dumą

z miejskiej ciżby – m się wypruł.

Wzruszenie niosę na nożu.

– Jakie pole ciałem swoim – ucieleśnić?

– Z jaką łąką swoją wolę łączyć?

Zacięty...

Julian Przyboś - Równanie serca

Powietrze uduszono sztandarami.

Pod wszystkie triumfalne bramy

zbuntowani podkładają dynamit!

Kim jestem? Wygnańcem ptaków.

Stół pod moim piórem wezbrawszy do samych krawędzi

przebiera swą miarę,

jak czołg, gdy ma ruszyć do ataku.

Dom już dziś płonie we mnie jutrzejszym pożarem,

serce atakuje...

Julian Przyboś - Z Tatr

Pamięci taterniczki, która zginęła na Zamarłej Turni

Słyszę:

Kamienuje tę przestrzeń niewybuchły huk skał.

To – wrzask wody obdzieranej siklawą z łożyska

i

gromobicie ciszy.

Ten świat, wzburzony przestraszonym spojrzeniem,

uciszę,

lecz –

Nie pomieszczę twojej śmierci w granitowej trumnie...

Julian Przyboś - Notre – Dame

Z miliona złożonych do modlitwy palców wzlatująca przestrzeń!

Lecz zdjęło mnie z iglicy jak z haka Wnętrze – przerażenie.

Wyszydzony i opluty śród poczwar rozdziawionych deszczem

wiem: Co znaczę ja żywy o krok od filarów!

Te mury z odrąbanych skał – jak łby ponade mnie

zmartwychwstają z...

Julian Przyboś - Z rozłamu dwu mórz

...Nowi gdzieś ludzie w sto lat będą po mnie,

Patrzący–

SŁOWACKI

Z rozłamu dwóch odpływających w przeciwległe nieboskłony

mórz,

z twoich oczu umarłych

ogromnie

– patrzę, aby mnie blaski odsłoniły od ziemi,

na zachód jak ocean otwarły –

ten łuk promieni wraca po lazurach do mnie.

Czy to...

Julian Tuwim - Wiosna, Dytyramb

Gromadę dziś się pochwali,

Pochwali się zbiegowisko

I miasto.

Na rynkach się stosy zapali

I buchnie wielkie ognisko,

I tłum na ulicę wylegnie,

Z kątów wypełznie, z nor wybiegnie

Świętować wiosnę w mieście,

Świętować jurne święto.

I Ciebie się pochwali,

Brzuchu w biodrach...

Julian Tuwim - Myśl

Doprawdy, żyję bardzo. Ale ja właściwie

Mam w życiu migotliwym jedną myśl jedynie,

Napiętą jak cieniutka strzała na cięciwie:

Zmienić się w linię.

Jak na wodzie na wznak się na życiu położę,

Bez myśli i bez woli promiennie popłynę,

Prosto – prosto – nijako – utonę w przestworze

I w...

Julian Tuwim - Rzeź brzóz

Brzozom siekierą żyły otworzę,

Ciachnę przez ciało, rąbnę przez korzeń,

Lepkim osoczem brzozy ubroczę,

Na rany białe wargami wskoczę.

Zęby chwytliwe w trzony brzóz wbiję,

Ustami chciwie soki wypiję,

Żywcem spod kory wyrwę wargami

Rdzeń umęczony pocałunkami.

Może te leki z żywego...

Julian Tuwim - Słopiewnie

Karolowi Szymanowskiemu

2. Słowisień

W białodrzewiu jaśnie dźni słoneczno,

Miodzie złoci białopałem żyśnie,

Drzewia pełni pszczelą i pasieczną,

A przez liście kraśnie pęk słowiśnie.

A gdy sierpiec na niebłoczu łyście,

W cieniem ciemnie jeno niedośpiewy.

W białodrzewiu ćwirnie i...

Julian Tuwim - Quatorze Juillet

Już jest gotów. Nosi strój odświętny:

Żółte buty, frak naftalinowy,

Krawat lila, „półkoszulek” zmięty

I błyszczący kołnierzyk gumowy.

W mętnym lustrze z ramą pozłacaną

Widzi pysk spasiony, tłustą szyję.

„Polsko”, szepce, „łojczyzno kochano!

I ty, Francjo – oto jezdem – niech żyje!”

JEGO...