Ocena brak

Znaczenie psychogenności (stresu) w powstawaniu zaburzeń narządu ruchu

Autor /endriu Dodano /19.12.2012

W niektórych państwach (USA) jest ono obiektem zainteresowania ogromnej rzeszy terapeutów, poczynając od lekarzy i psychoterapeutów, a kończąc na masażystach leczących skutki napięcia psychicznego w układzie mięśniowym.

Nadmierna i nieprawidłowa reakcja psychiki człowieka na przeciążające czynniki zewnętrzne najczęściej określana bywa stresem przeciążeniowym. Samo zaś zjawisko wywoływania określonych niekorzystnych reakcji w narządzie ruchu w wyniku zadziałania czynników przekazywanych poprzez psychikę człowieka nazywa się psychogennością zaburzeń narządu ruchu.

Układ mięśniowy jest układem, który w sposób widoczny, wręcz teatralny, reaguje na sytuację stresującą. Wszyscy widzieliśmy np. obraz człowieka przestraszonego, z charakterystycznym napięciem mięśni żwaczy, wciągniętą głową w ramiona, z przykurczonymi przedramionami i ogólnie „skuloną" sylwetkę. Zupełnie podobną postawę przyjmuje bokser czy zapaśnik szykujący się do walki. W obu przykładach stres związany ze strachem lub walką powoduje napięcie tych samych grup mięśniowych i przyjęcie podobnego układu ciała.

W życiu codziennym mamy do czynienia z kilkoma rodzajami sytuacji stresowych. Może to być stres nagły, jednorazowy, wpływający paraliżująco lub też zmuszający wszystkie narządy, w tym narząd ruchu, do maksymalnego wysiłku. W wyniku jego zadziałania dochodzi do ogromnej aktywizacji układu hormonalnego organizmu, z dostarczaniem do wszystkich narządów zwiększonych ilości hormonów, głównie adrenaliny, noradrenaliny, dopaminy i kortyzolu. Wywołuje to określone reakcje wszystkich narządów, zaś w interesującym nas układzie mięśniowym charakterystyczne zmiany napięcia mięśni. To z kolei prowokuje określone pozycje w zakresie postawy oraz zmiany sylwetki człowieka, mające swoje interesujące odnośniki w języku codziennym. Mówimy wtedy o kimś, że zamarł z przerażenia, stanął jak wryty, wyprężył się jak struna, upadł jak kłoda, zerwał się jak oparzony, trząsł się jak liść, ugięły się pod nim nogi, czy dygoce ze strachu. Określenia te obrazują wpływ jednorazowej sytuacji stresowej na mięśnie i wpływ emocji na postawę i sylwetkę człowieka.

Istnieją także inne rodzaje sytuacji zewnętrznych obciążających psychikę człowieka i mogących doprowadzić do stresu, tym razem przewlekłego.

Jedna grupa to codzienne powtarzające się problemy, zmartwienia, niepowodzenia i porażki. Są one pojedynczo bodźcami niezbyt silnymi, lecz w swoim natłoku i przy stałej powtarzalności mogą przekraczać zdolności adaptacyjne człowieka.

Grupa druga - to skutki oddziaływania czynników w zasadzie pozytywnych, mobilizujących do wydajniejszej codziennej aktywności, do intensywniejszej pracy, lepszej pozycji społecznej i zawodowej, poprawy wyników w nauce czy sporcie.

Obie te grupy czynników powodują w psychice stan przewlekłego napięcia. Jeżeli dana osoba nie potrafi (lub nie może) w skuteczny sposób efektów tych czynników łagodzić, napięcie to jest przekazywane do narządów wewnętrznych, a także do układu mięśniowego, rodząc w nich określone zaburzenia.

Znaczące skutki zarówno dla powstawania, jak i utrzymywania się stanu stresu przewlekłego, ma nagminny w wielu społecznościach, niedobór snu. Niedobory snu są ważną przyczyną powyższego zaburzenia, między innymi u uczących się dzieci i młodzieży

W warunkach współczesnej cywilizacji, jest bardzo wiele przewlekłych sytuacji stresujących w życiu człowieka. Możemy nawet mówić o cywilizacji przewlekłego stresu cywilizacyjnego.

Odgrywa on wyjątkowo niekorzystną rolę w powstawaniu zaburzeń w obrębie wielu narządów, w tym w narządzie ruchu człowieka. W rozwoju filogenetycznym gatunku ludzkiego znacznie lepiej wykształciły się mechanizmy niwelujące skutki nagłego stresu niż stresu przewlekłego. Do przeciwdziałania temu ostatniemu człowiekjest znacznie gorzej zaadoptowany. Jest to zrozumiałe, biorąc pod uwagę fakt, że przez całe tysiąclecia swojego rozwoju organizm człowieka spotykał się głównie ze stresem nagłym (strach lub walka). Przewaga stresu przewlekłego to wynik cywilizacyjnych uwarunkowań ostatnich 100-200 lat.

W gatunku ludzkim istnieje dodatkowo zjawisko kumulowania się w

organizmie skutków czynników negatywnych przekazywanych przez psychikę. Jednym z takich „akumulatorów" zbierających negatywne reakcje jest właśnie układ mięśniowy. Wynikiem jest stan albo przewlekłego napięcia niektórych grup mięśni, albo osłabienia, rozluźnienia innych, wpływający w sposób określony na sylwetkę i postawę człowieka. Stąd krążące w języku obiegowym określenia takich sytuacji: wygląda jak z krzyża zdjęty, jest oklapnięty, wygląda jakby spuszczono z niego powietrze, jest nadęty jak balon, porusza się jakby kij połknął, pęknie z zazdrości, obrazowo przekazujące wpływ przewlekłych stanów emocji na mięśnie. Zostały nawet opisane typowe sylwetki psychofizyczne obrazujące takie stany - sylwetki Lowena.

Zjawisko kumulowania skutków emocji jest charakterystyczne dla gatunku ludzkiego. Człowiek bowiem potrafi za pomocą swojej woli pohamować naturalną tendencję do rozładowywania skutków emocji psychicznych czy przeżytego stresu. Potrafi powstrzymać się przed wybuchem gniewu, pohamować przed zareagowaniem krzykiem, płaczem lub śmiechem i innymi sposobami „wyrzucenia" z siebie problemu. Równie często człowiek świadomie wyhamowuje naturalną potrzebę rozładowania swojego stresu poprzez reakcję fizyczną, np. poprzez ucieczkę, uderzenie pięścią, rzucenie przedmiotem czy trzaśniecie drzwiami. Zjawiska tego, poza człowiekiem, nie obserwuje się w przyrodzie, bowiem każde zwierzę przeżyty stres natychmiast rozładowuje fizycznie, czy to głosem, czy przez agresję, ucieczkę, czy inną formę zwiększonej aktywności ruchowej.

Z drugiej strony, w wielu społecznościach nie zawsze istnieją możliwości „kulturalnego" odreagowania nagromadzonych bodźców po przewlekłych przeżyciach chociażby poprzez sport, hobby, zabawę, taniec, muzykę czy seans psychoterapeutyczny.

W sytuacji powyższej u wielu osób pomimo pozornego wyciszenia zewnętrznych objawów napięcia, w miarę upływu czasu zachodzi jednak kumulacja ich skutków w obrębie narządów wewnętrznych lub w układzie mięśniowym. Efektem są choroby narządów wewnętrznych (choroba wrzodowa, choroby serca, nerwice narządowe), a w obrębie mięśni stan przewlekłych zaburzeń napięć mięśniowych. Nie wszystkie jednak mięśnie reagują na stres jednakowo. Jak już wiemy, reakcje poszczególnych mięśni na napięcia psychiczne mogą być różne. Jedne nie reagują wcale lub ulegają zwiotczeniu (m. fazowe), inne w sposób nadmierny, ulegając przewlekłemu napięciu, przeciążeniu, a nawet trwałemu przykurczeniu (m. postu-ralne). Te ostatnie z tego względu bywają nazywane "mięśniami stresowymi". Wspomniane nieprawidłowości w czynności i napięciu mięśniowym przyczyniają się do powstania zjawiska, do którego wracam po raz kolejny - do nierównowagi napięć mięśniowych.

Podobne prace

Do góry