Ocena brak

Zażywanie narkotyków a choroby psychiczne

Autor /lemutyt210 Dodano /08.09.2007

Analiza statystyczna ujawniła, że nadużywanie we wczesnej młodości alkoholu oraz słabszych i mocnych narkotyków jest związane z ryzykiem wystąpienia chorób psychicznych po 20. roku życia.
Aż 85 proc. osób, które we wczesnej młodości nadużywały marihuany, miało po 20. roku życia objawy depresji klinicznej. Z kolei w grupie, która we wczesnym okresie dojrzewania nadużywała alkoholu i innych niż marihuana narkotyków, depresję zdiagnozowano u 66 proc.
W swojej pracy chciałabym sie skupić na środku psychoaktywnym jakim jest amfetamina.
Amfetamina należy do tzw. psychostymulantów: podwyższa czujność, pewność siebie, uczucie podekscytowania i dobrego samopoczucia, znosi zmęczenie, zwiększa zdolność koncentracji. Amfetamina jest nieobecnym w przyrodzie środkiem psychostymulującym, znanym ludzkości od 1887 roku, kiedy to zsyntetyzował ją Edeleano. Amfetamina wykazuje strukturalnie pewne podobieństwo do naturalnie występujących związków roślinnych, zwłaszcza do katinonu - aktywnego składnika Catha edulis, wiecznie zielonego krzewu rosnącego we wschodniej Afryce i na Półwyspie Arabskim. W 1992 roku żołnierze amerykańscy przebywający w Somalii z misją pomocy humanitarnej "odkryli" psychoenergizujące efekty żucia liści Catha edulis, co wkrótce zostało docenione w różnych częściach świata jako skuteczna alternatywa zażywania amfetaminy czy metamfetaminy. Innym amfetaminopodobnym związkiem jest odkryta przez Chińczyków ponad 5000 lat temu w Ephedra vulgaris efedryna, która na początku lat 20. naszego stulecia znalazła zastosowanie jako lek rozszerzający oskrzela.
Amfetamina, a właściwie jej siarczan, została wprowadzona na rynek farmaceutyczny w 1932 roku pod nazwą Benzedrine, jako lek zmniejszający przekrwienie błony śluzowej nosa i oskrzeli w nieżytach górnych dróg oddechowych. Niektórzy pacjenci z bardziej nasilonymi objawami choroby, zażywając większe dawki benzedryny, obserwowali wyraźne poprawienie nastroju, zniknięcie objawów zmęczenia, czasami pojawiały się u nich omamy wzrokowe i słuchowe. W 1935 roku wprowadzono amfetaminę w postaci tabletek jako skuteczny środek w leczeniu narkolepsji. Amfetaminą starano się także leczyć otyłość, astmę, depresje, stany wyczerpania i neurastenii oraz ADHD.
Jednak spożycie amfetaminy ze wskazań innych niż lecznicze wzrastało systematycznie z roku na rok. W czasie II wojny światowej amfetaminę otrzymywali żołnierze walczący w wyjątkowo trudnych warunkach: najpopularniejsza była wśród żołnierzy niemieckich. Ponoć nierealistyczny optymizm Adolfa Hitlera brał się między innymi z tego, że on sam regularnie otrzymywał zastrzyki z metedryny (rodzaj amfetaminy). Amerykańskim marines, wysłanym do tropikalnej dżungli na Malajach, dawała ona poczucie siły, wiarę we własne możliwości, pewność siebie, przekonanie, że są niezwyciężeni. Znosiła potrzebę snu i łaknienie, usuwała zmęczenie - mogli walczyć w bardzo trudnych warunkach. Wkrótce jednak okazało się, że po tych oczekiwanych efektach błyskawicznie pojawiają się nieoczekiwane: wyczerpanie, lęki, poczucie zagrożenia, narastające nastawienia ksobne i prześladowcze. W rezultacie dużą grupę żołnierzy trzeba było prosto z dżungli odwieźć do szpitali psychiatrycznych. Początkowo sądzono, że jest to wynik napięcia, klimatu tropikalnego i konieczności walki z niewidzialnym przeciwnikiem, ale szybko wspomniane objawy połączono z amfetaminą i wycofano się z jej podawania. Amfetaminę podawano również w innych armiach: wśród żołnierzy brytyjskich rozprowadzono ok. 72 milionów tabletek, wojska japońskie zużyły jej prawdopodobnie jeszcze więcej - w tych przypadkach również szybko wycofano się z tego pomysłu. Istnieje duże prawdopodobieństwo, iż armia amerykańska stosowała amfetaminę jeszcze w latach sześćdziesiątych (głównie deksydrynę pod nazwą Energy Tablets). Czwartą część żołnierzy, którzy w czasie II wojny światowej walczyli wspomagani amfetaminą, leczono potem psychiatrycznie.
Amfetamina była wykorzystywana przez rządy wielu krajów (w tym Związku Radzieckiego) do celów zwiększenia produkcji w zakładach zbrojeniowych. Dając ją robotnikom można było liczyć na lepszą i wydajniejszą pracę, gdyż pozwalała ona zwalczyć zmęczenie i radykalnie ograniczyć potrzebę snu. Amfetamina święciła także triumfy w sporcie wyczynowym. Preparaty sporządzane na jej bazie stanowiły doskonałe środki dopingujące, a polepszenie wyników następowało bez względu na to, czy sportowiec był zmęczony czy też nie. Ciężarowcy po zażyciu amfetaminy wykazywali przyrost siły nawet do 4%. Niektóre sporty, takie jak kolarstwo, zostały zdominowane przez zawodników, którzy osiągali wyniki dzięki stymulacji amfetaminą. Odnotowane są przypadki śmierci kolarzy, których organizm nie wytrzymał nadmiaru wysiłku po zastosowaniu tego środka. Nawet Z. Freud, podobną w działaniu kokainę przepisywał pacjentom leczył nią również własne wyczerpanie nerwowe.
Najwcześniej problem uzależnienia od amfetaminy dostrzeżono w Szwecji i umieszczono ten specyfik w wykazie środków objętych kontrolą prawną. Dopiero w 1956 roku wprowadzono w Wielkiej Brytanii pierwsze restrykcje, które jednak w niewielkim stopniu były zdolne ograniczyć popyt na amfetaminę.

Przyjmowanie narkotyków powoduje wiele szkodliwych następstw, narkomania jest bowiem chorobą mózgu. Uzależnienie często kończy się chorobą psychiczną, gdyż zmiany w mózgu raz wywołane, pozostają. Taki człowiek już zawsze będzie inaczej reagować. Potrzeba zdobycia narkotyku dominuje nad innymi, łącznie z instynktem samozachowawczym.
Zażywanie amfetaminy prowadzi do niewydolności nerek i wątroby, staje się przyczyną nadciśnienia, osłabia układ krążenia, wywołuje halucynacje, depresje z tendencjami samobójczymi. Zatrucia objawiają się drgawkami, zapaścią, a także śmiercią. Amfetamina, nawet po jednorazowym przyjęciu, ma silne działanie uzależniające, ponieważ w wyniku pojawiającej się tolerancji na efekt wywołujący euforię, narkomani zwielokrotniają dawkę.
Odpowiedź dlaczego ludzie sięgają po narkotyki tkwi w psychice. Mózg kieruje nas ku czynnościom, które sprawiają nam przyjemność, np. seks czy jedzenie, a narkotyki to jeden ze sposobów jej uzyskania.


Na całym świecie amfetamina jest bardzo popularna wśród uczniów i studentów, którzy nie licząc się ze skutkami ubocznymi stosują ją by poprawić swoje oceny i zwiększyć szansę na zdanie egzaminów. Zażywając amfetaminę można spędzić całą noc przed egzaminem na nauce, a rano - o ile dawka była odpowiednio wyliczona - zdać go pomyślnie. Dobry efekt egzaminacyjny to skutek sprawnego kojarzenia myślowego, ale przede wszystkim dużej pewności siebie i braku lęku. Wrażliwość organizmu na ten narkotyk zmienia się z każdym kolejnym zażyciem i nawet doświadczony "amfetaminista" niejednokrotnie nie potrafi odpowiednio do sytuacji dobrać ilości narkotyku, jak i wyznaczyć właściwej pory przyjęcia go. Poza tym, ci którzy wiele razy stosowali już "amfę" uzyskują coraz słabsze pozytywne jej efekty. Coraz częściej mogą natomiast przejawiać pod wpływem tej substancji napięcie, nerwowość i podejrzliwość. Mogą więc, na przykład, bardzo poważnie obawiać się, iż egzaminator rozpozna u nich stan narkotyczny, albo, że inni o tym doniosą. Pamiętajmy także, że "na amfie" wiedzę przyswaja się na krótko i niewiele z niej pozostaje w naszej pamięci.
Amfetaminę zażywa się głównie po to, by być lepszym, szybszym, bardziej błyskotliwym i by nie tracić czasu na sen. Pragnie się w krótkim czasie osiągnąć upragniony cel - lepszą ocenę, czy lepsze stanowisko. Ambitni, młodzi pracownicy dobrych firm dochodzą do wniosku, że nie mogą sobie pozwolić na zmęczenie, senność i głód. Sięgają więc po amfetaminę, która pomaga im być idealnymi "niewolnikami" - gotowymi na każde zawołanie, twórczymi i niezmordowanymi, często przez 16 - 18 godzin na dobę. Nie liczą się z możliwością uzależnienia, czy innych powikłań - są przecież dorośli i coś już w życiu osiągnęli. Jednak ich determinacja w parciu do wyznaczonego celu i dojrzałość nie mają nic do rzeczy - wchodzą oni w uzależnienie od tego narkotyku równie łatwo jak żądne wrażeń, czy też omijające trudności z naukąnastolatki!
O tym jak "wspaniała" potrafi być amfetamina wiedzą prawie wszyscy. Jednak prawie nikt nie ma odwagi mówić o tym, jak koszmarne są tzw. "zejścia", czyli stan psychofizyczny gdy narkotyk przestaje działać. Nieprzyjemne doznania spotykają każdego kto wziął "amfę", nawet jeśli zrobił to pierwszy raz czy sięgnął po małą dawkę. Pod wpływem narkotyku jest się "na szczycie" - ma się pewność, że można przenosić góry, ale kiedy ta "cudowna chemia" przestaje działać, organizm znajduje się nagle na drugim biegunie doznań - w tzw. "dołku". Człowiek jest wtedy totalnie zmęczony, a sen nie nadchodzi, brakuje mu sił na jakąkolwiek aktywność - wyjście do łazienki, czy podniesienie książki ze stołu stanowią poważny problem.
Ale to nie fizyczne wycieńczenie jest najgorsze - najtrudniejsze do zniesienia są silne przygnębienie, lęki i depresja. Poczucie własnej nicości skłania do rozważań, czy warto żyć na tym świecie. Pojawia się też ogromna pokusa ponownego zażycia amfetaminy. Jeśli pokona się tę chęć można liczyć na stopniowy powrót nastroju do normy. Natomiast częste zażywanie amfetaminy utrzymuje stany depresyjne przez miesiące, a nawet lata! O takim samopoczuciu trzeba wiedzieć, zanim sięgnie się po pierwszą kreskę, bo pojawia się ono zawsze, gdy amfetamina przestaje działać. Amfetaminę jest bardzo łatwo przedawkować, co powoduje ostre zatrucie i konieczność płukania żołądka. Podaje się także w takich wypadkach środki uspokajające i przeciwpsychotyczne oraz obniżające ciśnienie krwi. Długotrwałe stosowanie tego narkotyku prowadzi do przewlekłego zatrucia, które może się kończyć śmiercią. Na zaawansowanym etapie brania nagłe odstawienie narkotyku może być bardzo niebezpieczne.
OBJAWY ZATRUCIA OSTREGO:
gonitwa myśli
bezsenność
dziwny niepokój
drżenie mięśni
możliwa skłonność do brutalnych reakcji
możliwe tendencje samobójcze
znaczny wzrost ciśnienia krwi
bladość skóry
suchość w ustach
wymioty i biegunka prowadzące do odwodnienia
OBJAWY PRZEWLEKŁEGO ZATRUCIA:
znaczne wychudzenie
gonitwa myśli
duże trudności z koncentracją uwagi
bardzo niskie ciśnienie
zaparcia

PSYCHOZA AMFETAMINOWA

Pod wpływem amfetaminy w mózgu uwalnia się duża ilość dopaminy, tak, jak dzieje się to także w ostrej schizofrenii. .
Komórki nerwowe komunikują się między sobą za pomocą substancji chemicznych. Używając podobnych substancji chemicznych można wpływać na tę komunikację i wywoływać zmiany w mózgu. Działanie narkotyków polega na zakłócaniu naturalnych dróg komunikacji między neuronami. Nawet jednorazowe ich użycie może wywołać długotrwałe zmiany w działaniu komórek nerwowych. Zażywanie narkotyków powoduje poważne zmiany w działaniu niektórych, szczególnie wrażliwych komórek mózgu.

Amfetamina ma silne działanie uzależniające. W wyniku pojawiającej się tolerancji na efekt euforyzujący wielu narkomanów zwiększa wielokrotnie jej dawkę. Prowadzi to do rozwoju psychoz przypominających schizofrenię paranoidalną. Jednak w szpitalach psychiatrycznych nie brakuje też tych, którzy spróbowali tylko raz.

Psychoza amfetaminowa pojawia się jeden lub dwa dni po wzięciu narkotyku i polega na halucynacjach wzrokowych, słuchowych, dotykowych, rozkojarzeniu myślowym oraz manii prześladowczej. Osoby powtarzają jakieś bezsensowne czynności, szczypią się i drapią. Narasta również poczucie zagrożenia, a towarzyszący mu lęk często rodzi agresję. Stan ten może prowadzić do pojawiania się myśli samobójczych, a te niekiedy do desperackich czynów. Tego rodzaju objawy zanikają stopniowo po tygodniu abstynencji amfetaminowej. Czasem utrzymują się dłużej i wtedy wywołaną przez nie psychozę trudno odróżnić od schizofrenii.
Pomimo koszmaru przeżycia psychozy na wielu amfetaministów nie przychodzi opamiętanie - znów sięgają po kolejne dawki. Uzależnienie jest silniejsze niż strach przed "byciem wariatem", przed szpitalem psychiatrycznym, przed społecznym piętnem..
Amfetamina, poza powikłaniem w postaci zespołu paranoidalnego, wywołuje szereg zaburzeń we wszystkich układach naszego organizmu. Daje przyspieszoną pracę serca, podnosi ciśnienie tętnicze, wpływa na stan naczyń krwionośnych, może prowadzić do udarów mózgu i niedowładów, a także do niewydolności serca i całego układu krążenia. Nierzadko zdarza sie, że po przedawkowaniu pacjent trafia na salę reanimacyjną i z trudem udaje się go uratować. Płeć męska ma kłopoty z potencją po zażyciu tego narkotyku.
Największe spustoszenie amfetamina czyni jednak w centralnym układzie nerwowym. Pracujące na najwyższych obrotach komórki nerwowe ulegają przemęczeniu. Rozregulowany jest całkowicie system neuroprzekaźników. Narkomani przyjmujący duże dawki dziennie cierpią z powodu często zmieniających się nastrojów, słabej koncentracji, bezsenności, podlegającej wahaniom podejrzliwości oraz manii prześladowczej. Towarzyszy temu bardzo niska samoocena i myśli samobójcze.
Najpopularniejsze dziś narkotyki nasilają procesy psychotyczne w organizmie. Więcej jest więc osób, które zapadają na choroby psychiczne i są to choroby nieuleczalne. Jest też wiele osób, które ulegają epizodom psychotycznym (nadwerężone zostają mechanizmy osobowościowe kontrolujące odbiór i wysyłanie bodźców). Takie zaburzenia są często przyczyną późniejszych psychoz.
Nigdy nie wiadomo, która dawka amfetaminy wywoła chorobę psychiczną. Może to być zarówno pierwsza jak i setna.

Podobne prace

Do góry