Ocena brak

Zaczyn chlebowy i chleb przaśny

Autor /Odillo Dodano /01.06.2013

Jak wiemy z Księgi Rodzaju, ludzie żywili się pierwotnie tylko pokarmem roślinnym, od czasu potopu również mięsem zwierząt (por. Rdz 9,3 n.). Staranniejszego przygotowania pożywienia nauczyli się prawdopodobnie dopiero metodą stopniowych prób i doświadczeń. Tak odkryli — być może przypadkowo — że drożdże, tj. osad (właściwie grzyb), który powstaje w czasie fermentowania wina, piwa itp., powoduje rośniecie zagniecionego z mąki i wody ciasta, kontynuując w nim proces fermentacji. Chleb staje się przez to zdrowszy, daje się dłużej przechować i jest smaczniejszy. Drożdże (fciex, tqv£) miały więc być pierwotnym zaczynem chlebowym.

Okazało się jednak, że mała porcja zakwaszonego już ciasta spełnia taką samą funkcję co one i jest łatwiej dostępna. Takiego zakwaszonego ciasta (;fermentum, Ivm) używali już Egipcjanie i inne ludy starożytnego Wschodu. Od nich nauczyli się doceniać zalety tego zaczynu także Hebrajczycy. Dla białych gatunków pieczywa jeszcze dzisiaj jednak przekłada się drożdże nad zaczyn z zakwaszonego ciasta. Z tej racji, że potrzeba 8—10 godzin, zanim zaczyn chlebowy zacznie w pełni działać, w pilnych przypadkach zadowalano się chlebem niekwaszonym.

Tak było też — według relacji Księgi Wyjścia — w ową noc, w którą Egipcjanie przynaglali Izraelitów do szybkiego wyjścia z ziemi egipskiej:

,,I wziął lud ciasto, zanim się zakwasiło w dzieżach owiniętych płaszczami, i niósł je na barkach” (Wj 12,34). Dopiero na pierwszym postoju w Sukkot mogli upiec z nie zakwaszonego jeszcze ciasta placki i wziąć je jako zapas żywności na drogę (por. Wj 12,39). Dla utrwalenia na zawsze pamięci tej nocy, w której „czuwał Pan nad wyjściem synów Izraela z ziemi egipskiej” (Wj 12,42), nakazał Pan obchodzenie co roku Święta Paschy, nazwanego również „świętem niekwaszonego chleba”.

„Dzień ten będzie dla was dniem pamiętnym i obchodzić go będziecie jako święto dla uczczenia Pana. Po wszystkie pokolenia — na zawsze w tym dniu świętować będziecie. Przez siedem dni spożywać będziecie chleb niekwaszony. Już w pierwszym dniu usuniecie wszelki kwas z domów waszych, bo kto by jadł kwaszone potrawy od dnia pierwszego do siódmego, wyłączony będzie z Izraela” (Wj 12,14 n.). O tym poleceniu przypomina Księga Wyjścia nadto w wierszach 18—20 tego samego rozdziału i w wierszach 3, 6 i 7 rozdziału następnego, a także krótkie teksty w innych księgach Pięcioksięgu.

Dlaczego taki surowy nakaz? — Przede wszystkim dlatego, żeby na wszystkie przyszłe pokolenia utrwalić w pamięci ludu wspomnienie cudownych czynów dokonanych przez Boga.

Drugi główny powód zasadza się na przekazanej z dawien dawna symbolice zaczynu chlebowego. Już najstarsze ludy widziały w kwaszeniu chleba proces psucia, zaczynający się proces rozkładu i gnicia, a więc konsekwentnie obraz duchowego zepsucia i przenikającego wszystko grzechu. Chleby składane w ofierze bogom musiały być niekwaszone, gdyż wszystko, co zostało zakwaszone, co sfermentowało, uchodziło za nieczyste. Wiejskie zwyczaje wiosenne, a więc przypadające w czasie, gdy odnawia się cała natura, nakazywały powstrzymać się na cześć wszystko to sprawiających bóstw od spożywania kwaszonego chleba i jeść tylko to, co niekwaszone.

Wolno było dopiero zakwaszać ciasto chlebowe przygotowane z ziarna pochodzącego z nowych zbiorów, które na Wschodzie rozpoczynają się znacznie wcześniej niż w krajach o klimacie umiarkowanym. Ponieważ miesiąc Abib, w którym Izrael wyszedł z Egiptu, przypadał właśnie na tę porę roku, niewykluczony byłby jakiś związek z tymi zwyczajami wiosennymi. Polegałby na przemianie rytu właściwego dla religii naturalnej w liturgię ku czci Stworzyciela wszelkiego bytu, która w duchowym sensie oznaczałaby porzucenie zepsucia pogaństwa, wyzwolenie z niewoli egipskiej, by potem w Ziemi Obiecanej zażywać niekwaszonego chleba nowego życia.

Chociaż nie składa się już ofiar Starego Przymierza, jeszcze dzisiaj Żydzi ściśle i skrupulatnie zachowują ze wszystkimi szczegółami zwyczaj obchodzenia Święta Paschy.

Wyłączenie wszystkiego, co nieczyste, było również powodem postanowienia Prawa, zabraniajacego składania na ołtarzu Jahwe chleba kwaszonego (por. Wj 23,18; 34,25; Kpł 2,4.5.11; 6,9 n. [Wig 6,16 n.]). Placki z ciasta kwaszonego wolno było składać w ofierze jedynie jako ofiarę z pierwocin przynoszoną dla Pana w Zielone Świątki (podziękowanie za żniwa) i jako dodatek do ofiar dziękczynienia (Kpł 7,13). Chlebów tych jednak nie kładziono na ołtarzu. Częściowo były przeznaczane na utrzymanie kapłanów, częściowo spożywano je podczas uczty ofiarnej. Dlatego przygotowywano je tak, aby odpowiadały powszechnemu smakowi. Pieczenie chlebów ofiarnych było zadaniem lewitów (por. 1 Krn 23-29). Według starej tradycji żydowskiej również chleby pokładne były mele waszone, chociaż Księga Kapłańska nie podaje w tym zakresie żadnych przepisów.

W Nowym Testamencie zaczyn, kwas, jest również obrazem zepsucia: Chrystus ostrzega swoich uczniów przed „kwasem”, tj. przed nauką i obłudą faryzeuszy (por. Mt 16,6.12; Mk 8,15; Łk 12,1).

Apostoł Narodów w Pierwszym Liście do Koryntian gani ciężkie przestępstwo rozpusty, którego dopuścił się jeden z członków gminy chrześcijańskiej. Ostrzegając przed tym zgorszeniem, pisze: „Czyż nie wiecie, że odrobina kwasu całe ciasto zakwasza (corrumpit)? Wyrzućcie więc stary kwas, abyście się stali nowym ciastem, jako że przaśni jesteście. Chrystus bowiem został złożony w ofierze jako nasza Pascha. Tak przeto odprawiajmy święto nasze, nie przy użyciu starego kwasu, kwasu złości i przewrotności, lecz — przaśnego chleba czystości i prawdy” (1 Kor 5,6—8).

Wydaje się, że św. Paweł napisał te słowa właśnie w czasie wielkanocnym, w świetle starotestamentowego typu. Liturgia przypomina je wszystkim wierzącym w Lekcji z Niedzieli Wielkanocnej i powtarza je przez całą oktawę wielkanocną w licznych częściach modlitwy brewiarzowej. W ten sposób Kościół upomina swoje dzieci, aby otrzymaną dzięki ofierze Chrystusa łaskę chrztu zachowały nienaruszoną i odrzucili wszystko, co się jej sprzeciwia.

Hymn nieszporny modlitwy brewiarzowej w czasie wielkanocnym posługuje się obrazem, który ukazuje samą istotę omawianej symboliki: Najświętsza Eucharystia jest prawdziwym niekwaszonym chlebem Nowego Przymierza:

„Nam teraz Chrystus jest Paschą Paschalną On też ofiarą;

A dla dusz czystych od winy Przaśnikiem czystym świętości.”

Jeden jedyny raz Pismo Święte, i to sam Zbawiciel, używa obrazu zaczynu w pozytywnym znaczeniu: „Królestwo niebieskie podobne jest do zaczynu, który pewna kobieta wzięła i włożyła w trzy miary mąki, aż się wszystko zakwasiło” (Mt 13,33). — Pan pragnie wyrazić myśl, że Kościół głosząc Ewangelię, ma działać podobnie jak zaczyn w chłebie: ludzkość ma przeniknąć święta nauka, ma być przez nią przemieniona i wyniesiona tak, żeby mogła ostać się przed Bogiem. Słowa „aż się wszystko zakwasi” wskazują, że Kościół jest powołany do rozszerzania swojego wpływu na wszystkie pokolenia, na wszystkie czasy i na wszystkie ziemie, powołany do odnowienia oblicza ziemi.

Podobne prace

Do góry