Ocena brak

Z wody na ląd - Zalądowienie jezior

Autor /Bazylii Dodano /28.02.2012

 

Każdej pobranej cząsteczce dwutlenku węgla odpowiada więc uwolniona cząsteczka węglanu wapnia, który się wytrąca w formie niezwykle czystej „kredy jeziornej". Deszcz drobnych jak pyt płytek wapiennych, opadających przez setki i tysiące lat, utworzył w wapiennych jeziorach grube pokłady kredy jeziornej, powodując znaczne podniesienie dna.

To biogenne, a więc będące wynikiem działania organizmów żywych, powstawanie wapienia stanowi kolejny istotny czynnik zalądowienia jezior. W wodach ubogich w wapień nie odgrywa to naturalnie żadnej roli.

Natomiast nieustannie gromadzi się materiał w misie jeziornej wskutek innych procesów biologicznych. Rozwijająca się roślinność przybrzeżna przetwarza gazowy dwutlenek węgla z powietrza w organiczne związki węgla, a więc substancje stałe, powodując przyrost biomasy od strony brzegu. W ten sposób rośliny budują sobie dno, przesuwając je coraz bardziej w stronę środka jeziora.

Najbardziej wysunięty ku środkowi jeziora „front" znajduje się pod wodą, w strefie łąk podwodnych. W przejrzystych jeziorach rozciągają się one niekiedy nawet na głębokości poniżej 20 m. Front organizmów pionierskich w głębokiej wodzie tworzą niezbyt wymagające glony ramienice (Characeae). Za nimi postępują rośliny wyższe, tworzące podwodne łąki w płytszej, cieplejszej wodzie.

Do głębokości ponad 2 m wysuwają się gatunki stanowiące strefę roślin o liściach pływających, głównie grzybienie i grążele. W tej strefie, która przy skrajnie niskim stanie wody może okresowo wysychać, występuje trzcina, oczerety, kosaćce żółte, a na niżu także tatarak. Za nimi, w strefie, w której nie zachodzi już całkowita wymiana wody z jeziorem, zaczyna się obszar postępujących procesów glebotwórczych, uwalniających coraz większe ilości kwasów humusowych.

To zakwaszenie powoduje rozprzestrzenianie się turzyc i kłóci wie-chowatej (Cladium mariscus), które tworzą szerszą lub węższą strefę wilgotnych lub mokrych „łąk turzy-cowych". Strefa turzyc przechodzi wreszcie w las bagienny (ols), a ten - w wysokopienny las grądowy, jakiego w stanie naturalnym prawie nigdzie już w Europie nie spotkamy.

Lasy naturalne już dawno wyparło bowiem sztuczne zalesianie. Coraz większa uwaga, jaką fachowcy - leśnicy zaczęli ostatnio przywiązywać do odpornych, wielogatunkowych lasów naturalnych, być może przyczyni się do tego, że tu i ówdzie naturalną kolejność zalądowienia to ostatnie ogniwo dopełni w sposób zbliżony do naturalnego. Spojrzenie na brzeg jeziora to jakby rzut oka w przeszłość.

Zanim brzeg powiększył się o metr, upłynęło sto, a może tylko pięć lat. Zadecydowały stosunki pokarmowe (trofia jezior). Jednak nie tylko człowiek poprzez swoją ingerencję przyspiesza proces lądowienia. Nawet jezioro ubogie w substancje pokarmowe może szybko „zarastać", jeśli uchodzi do niego rzeka żyzna i niosąca dużą ilość rumoszu. Zdjęcia lotnicze pokazują, jak rzeki o dużym ładunku zawiesin czy rumoszu przesuwają swoje del-towate ujście coraz dalej ku środkowi jeziora.

Mielizna tworzy się za mielizną, a z roznoszonych przez wiatr nasion wierzby i innych gatunków pionierskich szybko wyrasta gęsta, bujna roślinność lasu łęgowego. Niezwykła obfitość substancji pokarmowych w osadach dennych umożliwia fenomenalnie szybki wzrost roślin. Im gęstsza roślinność, tym lepiej zatrzymuje zawiesiny niesione przez wezbrane wody i tym szybciej mielizna rozrasta się w wyspę. Gdy raz osiągnie powierzchnię wody, nic już jej nie powstrzyma.

Będzie się powiększała, zwężając coraz bardziej kanały, na które podzieliła się rzeka w delcie. Spowoduje to wzrost prędkości prądu, a tym samym osadzenie kolejnej mielizny jeszcze dalej w kierunku środka jeziora. W ten sposób właśnie w obszarze ujścia dopływów zalądowienie postępuje jeszcze szybciej niż przy brzegach jezior.

Dopływy, procesy biologiczne oraz osuwanie się brzegów to trzy czynniki powodujące zalądowienie jezior. To za ich sprawą jeziora są tworami „przemijającymi", istniejącymi zależnie od wielkości przeważnie kiJka—kilkadziesiąt tysięcy lat. W końcu wszystkie bez wyjątku stają się lądem.

Tak trwałej równowagi, jaka cechuje wody płynące, właściwie nie osiągają nigdy. Dopóki są ubogie w składniki pokarmowe, oligotroficzne, o minimalnych dopływach w stosunku do swojej objętości, dopóty wykazują dość dużą stabilność. Nie łudźmy się jednak: każde jezioro to pułapka, w którą wpada pokarm (i trucizny).

Jeziora mają swoją historię! Można ją odczytać z osadów dennych, ułożonych warstwa na warstwie i kryjących pyłki roślin kwiatowych i inne pochodzące spoza jezior świadectwa życia w różnych okresach. W osadach jezior (i oczywiście także w osadach płytkich mórz) znajdują się skamieliny - najciekawsze dokumenty dawnego życia na Ziemi. Również „niego-dziwości" współczesnej cywilizacji są w tych osadach zapisywane i może kiedyś, w odległej przyszłości, zostaną ocenione przez potomnych.

Podobne prace

Do góry