Ocena brak

Wpływ rodziców na motywację dzieci do nauki

Autor /eldendubs Dodano /15.05.2007

OMÓWIENIE ZAGADNIENIA W OPARCIU O LITERATURĘ

Nikt nie rodzi się prymusem. Umiejętności i postawy potrzebne do osiągania sukcesów w szkole dziecko opanowuje (lub ich nie opanowuje) już w pierwszych latach życia. Przygotowanie do roli ucznia rozpoczyna się bardzo wcześnie, a pierwszymi nauczycielami są ro-dzice, rodzeństwo, dziadkowie, niania.
Każde dziecko ma naturalną motywację do uczenia się i czerpie radość z opanowywania no-wych umiejętności. Jest ciekawe świata, co łatwo zauważyć w niezliczonych pytaniach, które najczęściej zaczynają się od dlaczego? po co? jak?
Często z czasem dzieci zaczynają tracić pasję poznawczą. Słabnie entuzjazm do uczenia się wciąż nowych rzeczy. Dzieje się tak zwłaszcza, gdy zaczyna się nauka w szkole. W dużej mierze od rodziców zależy jak dziecko poradzi sobie w nowym środowisku oraz czy będzie miało motywację do nauki.


CZYM JEST MOTYWACJA?

Motywacja – proces wewnętrzny pobudzający jednostkę do działania i ukierunkowujący je. Od poziomu motywacji zależy sprawność działania.

Motywacja pełni trzy ważne funkcje: wzbudza aktywność jednostki oraz ukierunkowuje jej percepcję i działania. Dzięki czynnikom motywacyjnym (np. emocjom, niedoborom orga-nicznym) zmienia się gotowość do działania, często podwyższa się jego poziom, jednostka staje się bardziej aktywna. I to jest pierwsza funkcja motywacji, najbardziej ogólna i podsta-wowa. Funkcja druga polega na wybiórczym odbiorze informacji – ukierunkowaniu percepcji zgodnym z oczekiwaniami, nastawieniami i dążeniami podmiotu, pozostającymi zawsze w o-kreślonych relacjach z jego doświadczeniem i wiedzą. Z tą funkcją wiąże się trzecia funkcja motywacji, polegająca na ukierunkowywaniu działań.

Przez motywację należy rozumieć w szczególności proces, który wywołuje, ukierunkowuje i podtrzymuje określone zachowania ludzi spośród innych, alternatywnych form zachowania, w celu osiągnięcia określonych celów. Proces ten zachodzi, gdy spełnione są dwa warunki:
1. Osiągnięcie celu musi być postrzegane przez człowieka jako użyteczne.
2. Prawdopodobieństwo realizacji celu przez jednostkę musi być wyższe od zera.

W mechanizmie tym dochodzi do interakcji procesów myślowych, fizjologicznych i psycho-logicznych jednostki, które decydują o natężeniu motywacji. Wg psychologów natężenie mo-tywacji jest funkcją trzech zmiennych:
1. Siły procesu motywacyjnego
2. Jego wielkości
3. Intensywności procesu
Natężenie motywacji zmienia się wraz ze zmianą użyteczności, bądź prawdopodobieństwa.

W definicji mówi się również o dążeniu do celów. Cele te mogą być dwojakiego rodzaju:
1. Materialne (np. płaca, stypendium, nagroda rzeczowa)
2. Niematerialne (np. satysfakcja, chęć zwycięstwa w rywalizacji)
Ze względu na fakt, że w rzeczywistości mamy do czynienia z wieloma motywami, posłu-gujemy się pojęciem systemu motywacji. Przez system motywacji należy rozumieć zespół wzajemnie powiązanych motywów ludzkiego działania.

Najprostsze wyjaśnienie, czym jest motywacja, sprowadza się do równania: Cel + emocja. Analizując je można m. in. dojść do dwóch wniosków:
- im większe emocje tym większy efekt
- im większy cel tym większy efekt

Nic bardziej błędnego. Dlaczego? Wydawałoby się, że wystarczy czegoś bardzo mocno prag-nąć, żeby to osiągnąć. Ale wbrew pozorom, nie jest to takie proste. Im bardziej nam na czymś zależy, tym bardziej skupiamy się na wzbierających w nas emocjach zamiast na nauce. Trud-niej nam się skoncentrować, źle nam się myśli i gorzej zapamiętuje. Efekty nauki pod taką presją są mizerne.
Z kolei zbyt małe emocje powodują spadek zainteresowania, a tym samym koncentracji i w końcu porzucenie nauki. Po prostu nic nam się nie chce.
Wniosek z tego taki, że skoro ani słabe ani silne emocje nie pomagają to najlepszym wspoma-gaczem nauki są.... emocje, ale w umiarkowanej ilości.

Z wyborem celów jest podobnie. Stawiając sobie zbyt wygórowane wymagania, skazujemy się na porażkę i szybkie zniechęcenie. Z drugiej strony, zbyt łatwe zadania szybko utwierdzają nas w mniemaniu, że wszystko już umiemy i nuda odciąga nas od dalszego pogłębiania wiedzy. Dlatego tak ważne jest stawianie sobie realistycznych, niewygórowanych celów, co prawda na górnej ale realistycznej granicy naszych możliwości.



POZYTYWNE I NEGATYWNE WPŁYWY RODZICÓW NA MOTYWACJĘ DO NAUKI

To, jak dziecko będzie sobie radziło w szkole zależy nie tylko od jego zdolności umysłowych, inteligencji czy predyspozycji. Duże znaczenie ma także sytuacja w rodzinie, styl wycho-wania, postawy rodziców, organizacja życia domowego. Warunki życia i atmosfera panująca w rodzinie ułatwia lub utrudnia dziecku doświadczanie zależności między własnymi działa-niami a ich konsekwencjami, miedzy wysiłkiem a wieńczącym go sukcesem. Albo uwierzy ono we własne siły i zdobędzie zaufanie do siebie samego, co w przyszłości pomorze mu w szkolnej karierze, albo utrwali złe nawyki przeszkadzające mu w realizacji celów, które sobie stawia i które kiedyś będą mu stawiane jako uczniowi.


Rola rodziców w kształtowaniu obrazu własnej osoby

Wpływ rodziców na to, w jaki sposób widzimy siebie jest bardzo znaczący. Sposób, w jaki nas oceniali zostaje trwale zapisany w umyśle. Ich opinie i działania kształtowały nasze cha-raktery.
Nawet utalentowane dzieci mogą zaprzepaścić swoje możliwości, jeśli są przesadnie krytyko-wane przez rodziców. I przeciwnie. Dziecko chwalone i w wyraźny sposób doceniane rośnie w poczuciu zadowolenia ze swojej osoby i działa odpowiednio do tego poczucia. W ten spo-sób dziecko o niewielkim nawet naturalnym potencjale może osiągać znaczne postępy w ro-zwoju i budować właściwy obraz siebie. Przykładem tego mogą być dzieci upośledzone czy niepełnosprawne fizycznie, które pokonały swe bariery dzięki i uznaniu i zachęcie ze strony mądrych rodziców.
Gdy rodzice pozwalają dziecku próbować rozwijać nowe umiejętności i zachęcają je do tego, w dziecku rodzi się przekonanie „mogę to zrobić, jestem w stanie wykonać to zadanie”. Porażka, której towarzyszy nie nagana lecz dalsza zachęta, daje poznać ograniczenia, nie stając się jednak powodem osobistych tragedii. Dziecko buduje właściwy obraz siebie. Ma ochotę próbować nowych umiejętności i rozwijać je. Nie boi się porażek, wie, że mogą przy-darzyć się każdemu i że może próbować jeszcze raz.
Jeśli dziecko jest chronione i nie ma okazji podejmować ryzyka lub jest krytykowane za nie-powodzenia, rośnie w nierozwiniętym poczuciu własnych możliwości i przekonaniu: „ja się do tego nie nadaję”, „ja nie potrafię”.

Wpływy negatywne

Jakie błędy popełniane przez rodziców powodują, że dziecko nie wykorzystuje swoich poten-cjalnych możliwości i trwoni talenty?

Pewne rodzinne sytuacje sprawiają, że dzieci nie znajdują motywacji do tego, żeby uczyć się, mierzyć się ze szkolnymi wyzwaniami, sprawdzać się w roli ucznia. Poprzestają na dwójkach i trójkach. Nic z tego, co oferują im w szkole, nie jest w stanie ich zainteresować i wzbudzić ich entuzjazmu. Po prostu im się nie chce. Wpływom takim podlegają najbardziej:
· Dzieci rozpieszczone – one nie muszą podejmować wysiłków, żeby osiągnąć upra-gnione cele, bo rodzice wszystko „podają na tacy” i odgadują każde marzenie, spełnia-ją życzenia, nadskakują.
· Dzieci nadopiekuńczych rodziców – stale wyręczane i kontrolowane, nie mają okazji nauczyć się podejmowania decyzji, ponoszenia ryzyka; czują się więc zależne i nie-kompetentne; są przekonane, że nic same nie potrafią (rodzic mówi: Ja to zrobię, tobie się to nigdy nie udaje. Ty zawsze zapominasz!
· Dzieci rywalizujące z bratem czy siostrą – poczucie nieustającej konfrontacji, porów-nywanie i walka o względy rodziców stwarzają atmosferę ciągłego zagrożenia, fru-stracji oraz niesprawiedliwości.
· Dzieci bardzo zdolne – w szkolnej machinie zorientowanej na przeciętniaków nie ma atmosfery przychylnej uczniom wybitnym, ale kłopotliwym – koledzy szydzą z „mózgowca”, a nauczyciele często nie bardzo wiedzą, co z nim zrobić.
· Dzieci manipulatorzy – poczucie władzy nad otoczeniem nie sprzyja rozwijaniu samo-dyscypliny koniecznej w pracy nad wyznaczonymi celami; mali tyrani to często dzieci skłóconych, zbyt pobłażliwych albo zapracowanych ponad miarę rodziców oraz jedy-nacy uwielbiani przez najbliższych,
· Dzieci zdezorganizowanych domów – chaos i nieuporządkowany tryb życia utrudniają przystosowanie się do szkolnej rutyny i wypełnianie obowiązków oraz akceptację ograniczeń
· Dzieci, których możliwości są przeceniane – rodzice mają w stosunku do nich zbyt wysokie wymagania. Dziecko nie jest w stanie im sprostać, co wywołuje u niego fru-strację
· Dzieci ciągle pouczane i krytykowane – rodzice idealizują obraz siebie: „ja w twoim wieku... (miałem same piątki, uczyłem się po kilka godzin dziennie itp.)”, często „pra-wią kazania” tonem osoby wszystkowiedzącej i nieomylnej, stale podają siebie za przykład. Lubią udowadniać dziecku, że zawsze mają rację.

Wpływy pozytywne

Jaka atmosfera w domu powoduje lepsze wyniki w szkole? Co powinni robić rodzice, aby pomóc swoim dzieciom?

Pożądane zachowania rodziców, które wpływają na motywację i stosunek do nauki:

· Służenie przykładem – jeżeli rodzice czytają książki i czasopisma (nie tylko program TV), często dyskutują na różne tematy, mają swoje hobby czy grają z dziećmi w gry edukacyjne, wówczas ich dzieci będą bardziej skłonne poszerzać swoją wiedzę, gdyż będzie im się to wydawało naturalne,
· Dostrzeganie sukcesów, stosowanie pochwał – każda zmiana na lepsze utrwali się szybciej, jeśli zostanie dostrzeżona i doceniona. Z czasem jednak należy stopniowo zmniejszać ilość pochwał, gdyż w przeciwnym razie dzieci mogą zacząć traktować je jako coś, co należy im się zawsze oraz traktować je jako sposób na uzyskanie uznania w oczach dorosłych.
· Stawianie racjonalnych wymagań – aspiracje rodziców wobec dzieci powinny być odpowiednie do posiadanych predyspozycji i uzdolnień.
· Właściwa organizacja czasu – pilnowanie aby dziecko miało wystarczająco dużo cza-su na zabawę, ruch, czy swoje hobby. Dzieci zdolne i ambitne często potrafią długo i wytrwale się uczyć, ale mogą być przemęczone i przypłacić to skrzywieniem krę-gosłupa. Ważne jest też sprawdzenie ilości czasu poświęcanego na telewizję czy komputer, w celu uniknięcia uzależnienia.
· Pomoc w nauce – należy zachęcać dzieci do samodzielnego rozwiązywania pro-blemów (np. zamiast zawsze sprawdzać błędy ortograficzne – nakłonić dziecko do ko-rzystania ze słowniczka) oraz pomagać mu, gdy sobie nie radzi (tłumaczyć, wska-zywać źródła wiadomości, organizować naukę w formie zabawy, przepytywać dziecko z materiału, korygować błędy gramatyczne i nawyki wymowy, pokazywać przykłady itp.). Nigdy nie należy odrabiać za dziecko prac domowych!
· Interesowanie się problemami dzieci – małe dzieci mają naturalną skłonność do opo-wiadania swoich przeżyć rodzicom. Tylko od rodziców zależy, czy będą tak postę-powały, gdy dorosną. Jeżeli reakcje dorosłych na problemy są przesadzone albo spra-wy dziecka są traktowane jako mało ważne, wówczas kontakt będzie stawał się coraz bardziej zakłócony. Dzieci nie będą szukały pomocy w rozwiązaniu problemów u ro-dziców. Nic nie da wypytywanie się czy groźby. Jeżeli rodzić będzie wiedział, w czym tkwi kłopot, zazwyczaj będzie mógł pomóc i udzielić wsparcia.
· Pozytywne emocje – dziecko, które nie ma w domu do czynienia z negatywnymi emocjami, nie przejawia ich raczej w szkole. Należy starać się panować nad złością, gniewem, frustracją. Nie należy „odbijać” swoich złych humorów na dzieciach.
· Mądre karanie – stosowanie kar jak najrzadziej (w przeciwnym razie tracą swoją moc) i tylko wówczas, gdy są konieczne, wymierzanie ich adekwatnie do przewinienia. Nie stosowanie kar cielesnych!
· Nagradzanie – nagrody należy stosować mądrze, gdyż zbyt dużo lub bardzo drogie, mogą wypaczyć charakter – dzieci uczą się dla uzyskania rzeczy a nie dla siebie. Często wartościowsze od nagrody materialnej jest pochwalenie czy poklepanie.
· Zapewnianie dobrych warunków do nauki – dziecku ciężko jest się skupić, gdy nie ma prywatnego kącika lub gdy ojciec ma włączony głośno telewizor.
· Traktowanie rodzeństwa na równi – dziecko faworyzowane zazwyczaj będzie starało się być w centrum uwagi, a dyskryminowane będzie się chowało w cieniu.

TECHNIKI I FORMY WZMACNIANIA

W uczeniu się czynniki nieobojętne a towarzyszące bodźcom lub zachowaniom jednostki nazywa się wzmocnieniami. Posługując się nimi jako systemem, możemy oddziaływać na motywację w nauczaniu, stosownie do potrzeb nasilać ją lub osłabiać, a ponadto ukierunko-wywać działania na pożądane tory. Wyróżnia się:
- wzmocnienia dodatnie (formy wzmacniania pozytywnego) – zmierzają do utrwalenia pożą-danych zachowań za pomocą pochwał i nagród,
- wzmocnienia ujemne (formy wzmacniania negatywnego) – służą do zaniechania zachowań niepożądanych poprzez stosowanie kar.


Nagrody i kary

Aby coś stało się nagrodą musi wywoływać zadowolenie i następować po jakimś zachowaniu. Wywołując pożądany stan emocjonalny nagroda wzmacnia związek między określoną sytu-acją a występującym w niej zachowaniu. Na tym polega domniemany mechanizm działania nagrody. Wraz z utrwaleniem się owego związku zwiększa się prawdopodobieństwo pono-wnego wystąpienia nagradzanego zachowania.

Niektórzy przypuszczają, że stosowanie kar – analogicznie jak w przypadku nagród – osłabia związek między zachowaniem a sytuacją, w której ono wystąpiło. Sądzą, że na skutek tego może dojść do wyeliminowania karanego czynu.
W świetle badań okazało się jednak, że kara nie znosi atrakcyjności czynu, po którym nastę-puje. Oczekiwania, że w wyniku stosowania samych kar można wyeliminować trwale jakąś czynność, są złudne. Tłumienie danego czynu ma charakter okresowy (dopóki istnieje praw-dopodobieństwo wykrycia go).

Aby trwale wyeliminować zachowania niepożądane, trzeba w okresie tłumienia, po zastoso-waniu kary, wywołać pożądane zachowanie alternatywne i wzmocnić je nagrodami.


Przykładowe techniki wzmacniania

Przedstawione techniki pochodzą z podręcznika dla nauczycieli, jednak mogą być z powo-dzeniem stosowane przez rodziców.

1. Technika bezpośredniej gratyfikacji – polega na sygnalizowaniu swego zadowolenia z racji poczynionych postępów w zachowaniu lub nauce. Odbywa się to zazwyczaj przez wyrażenie pochwały i uznania. Takie wzmocnienia spełniają 2 funkcje: zwracają uwagę na poprawne wykonanie poleceń zachęcają do dalszego ich respektowania. (...) W początkowym okresie wzmocnienia zaleca się nagradzanie w przypadku każdorazowego pojawienia się pożądanych zachowań. Z czasem jednak, w miarę coraz częstszego powtarzania się tych zachowań, należy stopniowo ograniczać wzmocnienia pozytywne, aby dzieci przestały traktować powierzone im zadania wyłącznie instrumentalnie, czyli jako środek zaspokajania potrzeby uznania lub bycia dostrzeganym przez dorosłych. Postuluje się też zrezygnowanie z czasem z nagradzania materialnego, na rzecz pochwał lub innych oznak uznania (...).
2. Technika zawierania kontraktu – zakłada podpisanie lub ustne zawarcie umowy co do okre-ślonych postępów w zachowaniu bądź nauce określa zadania i obowiązki, jakie wychowanek powinien spełnić oraz warunki i sposób gratyfikacji za wykonanie zobowiązań objętych umo-wą. (...) Ważne jest aby liczyć się z realnymi możliwościami spełnienia wynikających z niego zobowiązań. (...) Nie należy również oczekiwać następującej, lecz stopniowej poprawy w za-chowaniu. Zakład rozpoczynać od łatwo dającej się przezwyciężyć wady lub słabości.

3. Technika słownego napominania – polega na dyskretnym i życzliwym zwracaniu się do wychowanków w sprawie ich zachowania nie aprobowanego przez wychowawcę bądź nau-czyciela. Jest to napomnienie udzielane w tonie spokojnym i rzeczowym, a więc bez cienia sarkazmu, wyniosłości lub mentorstwa. Należy uważać aby dziecka nie zawstydzić i usza-nować jego godność.


PRZYKŁADY WPŁYWU RODZICÓW NA MOTYWACJĘ I STOSUNEK DO NAUKI SWOICH DZIECI

Aby ukazać oddziaływania pozytywne i negatywne rodziców na motywację posłużę się przykładem dwóch rodzin.


RODZINA A

Mieszkają w małym miasteczku, w bloku (M-3)
- matka – 44 lata, urzędniczka
- ojciec – 46 lat, mechanik
- syn - 16 lat, uczeń I klasy liceum – średnio zdolny, trochę leniwy, kiepski uczeń, cechuje go mała motywacja, nie czyta książek, jest grzeczny i bardzo spokojny, cechuje go duża cier-pliwość
- córka – 19 lat, ostatnia klasa liceum – zdolna, pracowita, dobra uczennica, posiada średnią motywację, czyta książki, ma dość hałaśliwy sposób bycia, łatwo się denerwuje


RODZINA B

Mieszkają na wsi w trzypokojowym domu, mają niewielkie gospodarstwo rolne.
- matka – 44 lata, pracuje w dziale obsługi klienta
- ojciec - 50 lat, rolnik
- syn – 16 lat – ostatnia klasa gimnazjum, średnio zdolny, w szkole trochę leniwy ale lubi pracę fizyczną, czasem czyta książki, słaby uczeń, średni poziom motywacji, wesoły
- córka – 15 lat V klasa szkoły podstawowej – zdolna, trochę leniwa, bardzo dobra uczennica, dużo czyta, duży stopień motywacji, radosna



OPISY SYTUACJI

Sytuacja I – Rodzina A

Po powrocie z wywiadówki syna matka jest bardzo niezadowolona z jego ocen.
Matka: Synu, dlaczego ty się nie uczysz! Ja i twój ojciec nie śpimy po nocach z tego powodu! Co my mamy z tobą zrobić?
Syn: (cichutko)Ja nie chciałem iść do tej szkoły.
Matka: A czy ty myślałeś, że jak będziesz w szkole gastronomicznej, to nie będziesz się mu-siał uczyć? Poza tym, jaki będziesz miał po tym zawód? Garnki możesz myć i bez szkoły!
Ojciec: Słuchaj się matki!
Matka: On się nigdy mnie nie słucha. Tyle razy prosiłam go aby się uczył, i co ! Spójrz na swoją siostrę, ona się może dobrze uczyć. Dlaczego ty nie możesz? Dlaczego nie odpowia-dasz? Nie chcesz ze mną rozmawiać? Dobrze! Zobaczymy co powiesz na „szlaban” dopóki nie poprawisz ocen.




Sytuacja II – Rodzina A

Syn z powodu donośnego głosu i wyraźnej wymowy dostał propozycję poprowadzenia szkolnej uroczystości. Był nastawiony sceptycznie, ale wizja oceny za aktywność skłoniła go do podjęcia wyzwania. Po powrocie do domu chwali się rodzicom.
Matka: Przecież ty się do tego nie nadajesz!
Ojciec: Milczy

Sytuacja III – Rodzina A

Syn został poproszony o podlanie kwiatków po powrocie ze szkoły. Jednak, gdy przyszedł do domu zajął się nowym zagadnieniem z fizyki dotyczącym rozproszenia światła, które go szczególnie zaciekawiło i zapomniał o kwiatkach. Wieczorem w domu:
Matka: Dlaczego nie podlałeś kwiatków?!
Syn: Zapomniałem...
Córka: Ty zawsze wszystko zapominasz.
Syn: Zająłem się fizyką i dlatego nie podlałem.
Matka: Tylko nie próbuj mi wmówić, że się uczyłeś!
Matka do ojca: Słyszałeś? Nasz syn mówi, że uczył się fizyki!
Ojciec: Akurat!
Córka: Dobrze, że chociaż pamięta, jak się nazywa.



SYTUACJA I – Rodzina B

Córka, dobra uczennica, o dużych ambicjach, dostała w szkole jedynkę z matematyki, ponieważ za bardzo się spieszyła i narobiła dużo błędów. Po powrocie do domu mówi o tym rodzicom.
Ojciec: Nie martw się. Uczeń bez jedynki, to jak żołnierz bez karabinu!
Matka: Nic się nie stało. Przecież lubisz matematykę. Spróbuj się jak najszybciej poprawić. Jak będziesz miała kłopot, to coś wymyślimy.
Syn: Co ja bym dał, żeby mieć twoją kosę z matmy zamiast moich trzech: z fizyki, biologii i polskiego.
Córka: Jak będziesz dobry dla siostry, to może Pan Bóg będzie dobry dla ciebie i cię oświeci, żebyś mógł poprawić oceny.
Syn: Ty smarkaczu, ja jestem dla ciebie zły? Zaraz ci pokażę, jaki potrafię być wredny! (za-czyna droczyć się z siostrą i ją łaskotać)


SYTUACJA II – Rodzina B

Syn zastanawia się nad wyborem szkoły średniej. Rozmawia na ten temat z rodzicami. Nie jest przekonany do liceum ogólnokształcącego. Natomiast coraz poważniej zaczyna się zasta-nawiać nad technikum budowlanym.
Matka: To technikum może być dosyć ciężkie. Dobrze się zastanów.
Syn: W tym momencie ta szkoła wydaje mi się najlepsza.
Ojciec: Zawsze lubiłeś budować szałasy, domki na drzewie i zamki z piasku.
Syn: Tato...! To trochę nie to samo.
Matka: Jeżeli uważasz, że dasz sobie tam radę i to cię interesuje, to myślę, że powinieneś tam złożyć dokumenty. Ale na wszelki wypadek powinieneś mieć jakąś alternatywę – zastanów się, gdzie jeszcze mógłbyś pójść.


SYTUACJA III – Rodzina B

Syn zapomniał zapłacić rachunek, a termin zapłaty mija właśnie tego dnia, w którym rodzice go o to prosili. Wieczorem przypomina sobie o rachunku i mówi o tym rodzicom.
Matka: Nic się nie stało, każdemu się może zdarzyć. Mam nadzieję, że za jeden dzień po-ślizgu nie naliczą karnych odsetek.
Ojciec: Przynajmniej wiemy, kto jutro zmywa po obiedzie.


Przedstawione sytuacje zostały opisane na podstawie osobistych doświadczeń i obserwacji autorki tej pracy.

Łatwo zauważyć, które przykłady są pozytywne, a które negatywne. Widać dużą różnicę w sposobie podejścia różnych rodziców do problemów dzieci w życiu i w szkole.


ANALIZA PRZYKŁADÓW. WNIOSKI


RODZINA A

Już w opisie rodziny widać duże różnice pomiędzy bratem a siostrą. Warto się zastanowić, dlaczego brat jest cichy i spokojny a siostra hałaśliwa i nerwowa. Czy kłopoty z nauką u syna wynikają wyłącznie z jego zdolności i predyspozycji?


Sytuacja I

1. Matka nie potrafi panować nad emocjami - Już na początku widać złość i atak z jej strony. Na niepowodzenia dziecka reaguje wybuchem. Obwinia syna (Ja i twój ojciec nie śpimy po nocach...!). Wypowiedzi matki cechuje sarkazm i brak logicznych pytań. Zasypuje syna ostry-mi, podstępnymi wręcz pytaniami, na które on nie potrafi (może boi się) udzielić odpowiedzi. Pytania te są wstępem do udzielenia kary.
2. Rodzice są nadopiekuńczy - Z tekstu dowiadujemy się, że rodzice sami wybrali synowi szkołę nie licząc się z jego zainteresowaniami i pragnieniami.
3. Ojciec w tej rozmowie stoi na uboczu, nie ingeruje w metody matki, nie wypowiada swojego zdania – zdaje się na opinię małżonki w tej sprawie.
4. Dzieci nie są traktowane na równi – starsza siostra jest stawiana za przykład.
5. Kara jest dość długa (jej czas nie jest wyraźnie wyznaczony) i niewyraźnie określona (co oznacza poprawa? Trójki ?, Czwórki? Piątki?)

Przewidywane skutki reakcji rodziców:

- syn będzie się czuł zastraszony, będzie tłumił swoje emocje i starał się nie zwracać na się-bie uwagi, aby nie narazić się na złość matki. Jednak prawdopodobnie nie uda mu się jej uni-knąć, gdyż nie potrafi ona (a może nie chce) panować nad emocjami,
- syn będzie miał zaniżony obraz siebie, swojej wartości,
- nierówne traktowanie dzieci może prowadzić do kłótni i złego kontaktu między nimi,
- zastosowana kara spowoduje, że dziecko poczuje się nieszczęśliwe, zwłaszcza, jeśli dosta-nie jakąś dobrą ocenę i usłyszy np. „jedna ocena jeszcze o niczym nie świadczy”. Nie jest o-kreślone, ile ocen musi poprawić. Kara taka bez zastosowania jednocześnie nagród za postępy nie spowoduje pożądanego przez rodziców skutku, bądź skutek pozorny i krótkotrwały,


Sytuacja II

1. Zmotywowanie przez nauczyciela, który postanowił wynagrodzić ucznia oceną – dla dziec-ka o słabej motywacji jest to dobry sposób skłonienia do pożądanego zachowania. W przypa-dku dzieci o wysokiej motywacji zazwyczaj wystarczającym bodźcem jest własna satysfakcja z wykonywanych zadań,
2. Matka wyraża wątpliwości co do umiejętności syna – stwierdza, że nie poradzi sobie z za-daniem,
3. Ojciec nie wyraża żadnego zdania na ten temat





Przewidywane skutki:

- samoocena i w wiara w siebie dziecka spadnie,
- im częściej syn będzie słyszał, że się do czegoś nie nadaje, tym gorszy będzie miał stosunek do nauki i będzie zniechęcony do nowych wyzwań (skutek ciągłej krytyki czy pouczania),
- kontakt będzie się pogarszał, syn nie będzie chciał rozmawiać z rodzicami o swoich proble-mach czy przeżyciach.


Sytuacja III

1. Zarówno matka jak i siostra uważają, że syn jest zapominalski – podana sytuacja ukazuje tylko jeden taki przypadek, jednak sądząc z rozmowy sytuacja ta powtarza się często,
2. Sarkastyczny ton, mentorstwo – wypowiedzi rodziny w stosunku do syna są lekceważące, rodzice nie wierzą w jego motywy,
3. Pozorny brak kary – dziecko nie otrzymuje kary jako takiej, ale ton wypowiedzi rodziców i jej treść może często mieć gorsze skutki niż na przykład polecenie pozmywania naczyń czy pościelenie wszystkim lóżek.

Przewidywane skutki:

- syn będzie uważał, że ma słabą pamięć i trudno mu będzie zmobilizować się do nauki (po co się uczyć, skoro i tak wszystko zapomnę?). Nie będzie próbował nic zmienić, gdyż wg je-go rodziny jest to stan trwały (skutek rozpoczynania wypowiedzi od: Ty nigdy..., Ty zaw-sze...). Dziecko utwierdza się w przekonaniu, że słaba to jego stała, niezmienna cecha.
- syn czuje się niedoceniany i nie wysłuchany, gdyż rodzice zauważyli tylko to, co nie zosta-ło zarobione. Nikt nie skupił się na jego zainteresowaniu lekcją. Rodzice z góry założyli, że on się nie uczył. Brak zachęty z ich strony do dalszego pogłębiania wiedzy, może prowadzić do spadku zainteresowania przedmiotem i nauką w ogóle.



RODZINA B

Tutaj również widać różnice między wynikami w nauce oraz stopniem motywacji rodzeń-stwa. Jednak tych różnic nie ma w sposobie zachowania dzieci (są radosne i wesołe).


Sytuacja I

1. Żartobliwy i pogodny ton rozmowy - humor rozładowuje napięcie i sprawia, że łatwiej się rozmawia, problemy stają się mniejsze. Stosunek ojca (Uczeń bez jedynki, to jak żołnierz bez karabinu) ukazuje, że dostanie jednej złej oceny jest czymś, do czego każdy ma prawo.
2. Dobre stosunki miedzy synem a córką - rodzeństwo nie rywalizuje ze sobą. Syn nie czuję się gorzej z powodu swoich złych ocen. Żartują sobie z tego z siostrą.
3. Matka przedstawia rozwiązanie problemu – z rozmowy widać, że zna ona zainteresowania i możliwości dziecka. Chce aby dziecko najpierw samo poszukało rozwiązania problemu, jed-nak w razie kłopotów jest gotowa pomóc. Jej wypowiedź sugeruje ponadto, że problem ma charakter przejściowy.

Przewidywane skutki:

- dzieci będą chętnie mówiły rodzicom o swoich kłopotach w szkole, gdyż nie będą bały się krytyki i pouczania. Wiedzą, że mogą liczyć na wsparcie i pomoc.
- motywacja córki nadal zostanie duża, będzie sobie radziła z kłopotami w szkole, nie będzie rozpaczała z powodu niepowodzeń i będzie traktowała je jako fakt przejściowy.


Sytuacja II

1. Rozmowa w tonie życzliwym, spokojnym i rzeczowym – rodzina wspólnie zastanawia się nad przyszłością syna. Rodzice doradzają mu.
2. Syn sam podejmuje decyzję – wybór szkoły należy do syna. Rodzice być może nie do końca są przekonani co do słuszności tego wyboru, ale nie próbują go od niego odwieść.
3. Podejście matki – stara się ona uzmysłowić synowi, że musi „mierzyć siły na zamiary”. Jednak nie poucza i nie ocenia. Pozwala synowi samemu ocenić, czy sobie poradzi w nowej szkole. Szuka też rozwiązania na wypadek niepowodzenia.

Skutki:

- syn będzie miał dobry kontakt z rodzicami i będzie z nimi omawiał swoje plany
- syn uczy się podejmować samodzielne decyzje
- prawdopodobnie będzie się czuł dobrze w nowej szkole i będzie się starał o dobre wyniki, zwłaszcza, jeśli okaże się, że budownictwo to właśnie to, co chciałby w przyszłości robić.


Sytuacja III

1. Podejście matki – nie krytykuje, nie obwinia – mówi, że każdemu mogło się to zdarzyć, jej ton jest spokojny i rzeczowy, nie wyolbrzymia problemu
2. Podejście ojca – ojciec jako „głowa rodziny” uważa za stosowne danie do zrozumienia, że zachowanie syna jest niepożądane i postanawia wymierzyć „karę” (bo czy może typową karą polecenie pozmywania po obiedzie powiedziane swobodnym i żartobliwym tonem). Czyn-ność jaka ma być wykonana przez syna, jest jakby zadośćuczynieniem i rekompensatą za nie-zapłacony rachunek. Syn otrzymuje jednocześnie nagrodę – przykra sprawa jest załatwiona szybko i zapomniana.

Skutki:

- dziecko będzie starało się poprawić pamięć, będzie uważało, ze można to zrobić. Nie będzie czuło się gorsze. Będzie uważało, że ma takie same możliwości pamięciowe jak inni.
- dziecko nie będzie długo przejmowało się potknięciami, nie będzie bało się kar
- dziecko będzie uważało, że jeżeli coś się zrobi źle, to należy postarać się to poprawić.



PODSUMOWANIE


Podejście do problemów i ich rozwiązywania w obu rodzinach bardzo się różnią. Wyraźnie widać, jaki wpływ na motywację dzieci oraz ich stosunek do siebie i szkoły, mają zachowania i reakcje najbliższych osób. Ważną rolę stanowią gesty i słowa oraz ton wypowiedzi. Wpływ na zachowania dzieci mają również stosowane przez rodziców kary i nagrody a także szereg innych elementów, takich jak: atmosfera rodzinna, styl wychowywania (niektórzy rodzice są surowi i zasadniczy, niektórzy bardziej liberalni i otwarci), możliwości umysłowe dzieci, sta-wiane wymagania, stopień samodzielności dzieci i ich możliwości decyzyjne, itp.

Każdy rodzic i każda rodzina ma lepsze i gorsze dni. Nie zawsze mamy czas dla dzieci, cza-sem braknie sił. Należy się jednak starać, aby czuły się one dobrze w domu, aby chciały z na-mi rozmawiać i stawały się coraz bardziej samodzielne. Tylko wówczas możemy spodziewać się dobrych rezultatów (na miarę możliwości) w nauce i w życiu Trzeba też pamiętać, że to rodzice mają największy wpływ na charakter dziecka, zwłaszcza, gdy jest małe. Więc zamiast karać dziecko za to, że się nie uczy, rodzice powinni najpierw zastanowić się, jaki oni mogli mieć na to wpływ. Ważne jest aby unikać błędów, gdyż późniejsze skutki są często trudne do naprawienia. Trzeba obserwować swoje dziecko i jego reakcje na różne sytuację, np. złą oce-nę, jakiś trudny do przebrnięcia temat czy nowe wyzwanie. Jeżeli dzieci dobrze sobie radzą z porażkami, uczą się na miarę swoich możliwości i nie sprawiają kłopotów wychowawczych w szkole, zazwyczaj nie ma powodów do zmartwień. Jeżeli natomiast pojawia się brak za-interesowania nauką lub dziecko źle zachowuje się w szkole, należy sprawdzić, czy nie ma kłopotów zdrowotnych lub umysłowych (przewlekła choroba, dysleksja, niski iloraz inteli-gencji, nerwica itp.). Jeżeli nasze rozwija się normalnie, a mimo tego ma kłopoty z nauką, po-winno się przemyśleć i ewentualnie skorygować nasze metody wychowawcze.

Nawet niewielka zmiana na lepsze sprawia, że dziecku zaczyna na czymś zależeć, że chce coś dobrze umieć, wiedzieć coraz więcej. Zaczyna czerpać satysfakcję z realizowania coraz tru-dniejszych celów i docenia efekty własnego wysiłku. Opinia rodziców odgrywa tu ogromną rolę. Skutki będą trwałe, jeżeli dziecko spotka się ze wsparciem z ich strony.


Na koniec chciałabym pokazać dalsze losy dzieci z obydwu rodzin. Zobaczmy, jakimi ludźmi się stali, i co osiągnęli.

Rodzina A
Córka: skończyła liceum z wyróżnieniem, nie dostała się na studia dzienne, rodzice opłacili jej naukę systemem zaocznym, studia skończyła z oceną bardzo dobrą, w wieku 26 lat wyszła za mąż i zamieszkała u męża. Pracuje w biurze i zarabia ok. 1200 zł.
Syn: skończył liceum ze słabymi ocenami, nie podszedł do zdawania matury, rodzice posta-nowili, że powinien pójść do szkoły policealnej (zastanawiają się nad fizjoterapią albo infor-matyką).Syn nie ma pomysłu na swoje dalsze życie.


Rodzina B
Córka: Skończyła liceum z wyróżnieniem, bez problemu dostała się na wymarzone studia, wyprowadziła się z domu (jest ciągle na utrzymaniu rodziców), myśli o rozpoczęciu drugiego kierunku studiów.

Syn: Skończył technikum jako trzeci w klasie. Razem z kolegą (przy pomocy rodziców oby-dwu) założyli niewielką firmę remontowo – budowlaną. Wyprowadził się z domu. Zarabia od 1200 do 3000 zł miesięcznie. Studiuje zaocznie (sam opłaca studia). Jest zaręczony.


Córka z rodziny A mimo tego, że była bardzo zdolna, nie wykorzystała swoich możliwości do końca. Miała niskie ambicje. Natomiast syn uczył się poniżej swoich możliwości, nie wierzył w siebie, bał się podejmować wyzwania. Stał się uzależniony od rodziców i niesamodzielny.

Córka z rodziny A wykorzystuje swoje zdolności i dalej się kształci. Jest częściowo samo-dzielna. Natomiast syn szybko się usamodzielnił i sam zorganizował sobie stanowisko pracy. Uwierzył w siebie. Mimo tego, że nie był bardzo zdolny, wykorzystał maksymalnie swoje zdolności.


Jak widać, motywacja i stosunek do nauki mają duży wpływ na naszą przyszłość. Każdy z nas ma określone zdolności. Musi jednak w to wierzyć i chcieć je wykorzystać. Od tego może zależeć całe przyszłe życie człowieka. Motywacja nie jest oczywiście jedynym czynnikiem warunkującym naszą przyszłość, jest jednym z wielu, jednak bardzo ważnym.


BIBLIOGRAFIA:


1. Encyklopedia rodzice i dzieci, praca zbiorowa, PPU „Park”, Bielsko-Biała 2002

2. Nowa Encyklopedia Powszechna, wydawnictwo Zielona Sowa, Kraków 2003

3. Brześkiewicz Zbigniew „Jak być lepszym uczniem w szkole i człowiekiem w życiu”

4. Maciaszkowa Janina „O współżyciu w rodzinie”, Nasza Księgarnia, Warszawa 1980

5. Reykowski J. „Z zagadnień psychologii motywacji” 1980

6. Włodarski Z., Matczak A. „wprowadzenie do psychologii. Podręcznik dla nauczycieli”

Podobne prace

Do góry