Ocena brak

Wody stojące - Słone jeziora śródlądowe

Autor /Bazylii Dodano /28.02.2012

 

Wody „słodkie" zawierają od 0,01 do 1 g soli na litr. Zawartość soli w wodzie morskiej wynosi przeciętnie 35 g/l. Mieszaninę wody morskiej i słodkiej u ujścia rzek i w zatokach przymorskich określamy mianem wód słona-wych.

Zawartość soli mieści się w nich między wartościami właściwymi dla wody słodkiej i dla wody morskiej. Rzeki prowadzą zawsze wody słodkie. Niestety, człowiek może je zamienić w słone, zrzucając do nich wody zawierające sole, na przykład z kopalni potasu. Wyrządza tym wielkie szkody gospodarce naturalnej rzek. Wody stojące o podwyższonej zawartości soli też występują na obszarach śródlądowych.

Tego rodzaju słone jeziora czy solniska powstają wtedy, gdy przez długi czas parowanie przewyższa napływ wody z opadów atmosferycznych, dopływów i wód gruntowych. Choć ilość rozpuszczonych soli początkowo była niewielka, ich stężenie wzrasta, aż wreszcie powstaje „woda słona". W skrajnych wypadkach koncentracja soli w takich zbiornikach może być wyższa niż w wodzie morskiej, a sól może się strącać w postaci krystalicznych skorup.

Warunki klimatyczne w Europie Środkowej nie pozwalają na powstawanie właściwych jezior słonych. Jedynym większym jeziorem tego rodzaju jest Jezioro Nezyderskie w Burgenlandzie w Austrii, na skraju Niziny Węgierskiej. Stanowi ono pozostałość po znacznie większym jeziorze stepowym, a koncentracja soli jest w nim tak duża, że zostało zaliczone do kategorii jezior o podwyższonej zawartości soli.

Właściwe jeziora słone można spotkać dopiero na stepowych wyżynach Anatol i i i Azji Środkowej, w Afryce oraz w Ameryce Północnej i Południowej. Również stężenie soli w tak zwanych solniskach we fragmentach Jeziora Nezyderskiego bynajmniej nie dorównuje prawdziwym jeziorom słonym.

Mimo to żyją tam liczne specyficzne gatunki zwierząt i roślin, między innymi charakterystyczne astry solne, soli-rody, a z ptaków wybrzeży morskich - szablodzioby i niektórzy inni przedstawiciele siewkowatych (Charadri-i for mes).

Podwyższona zawartość soli przysparza organizmom żywym niemało trudności. Ciało musi wydalić sól, którą pobiera w większych ilościach wraz z pożywieniem. Niektóre ryby dokonują tego przez skrzela, a pewnym grupom ptaków wybitnie morskich służą do tego celu specjalne gruczoły solne nad dziobem lub pod oczami.

Rurkowate nozdrza na dziobie petreli (rząd: rurkonose, Procellariiformes) jest tym narządem, który decyduje o ważnej dla życia zdolności pozbywania się nadmiaru soli. Gady pozbywają się go przez oczy lub nos - stąd krokodyle łzy i częste kichanie u legwanów morskich. Rośliny słonych jezior mają inny kłopot: muszą pobierać wodę korzeniami z roztworów glebowych zawierających znaczne stężenie soli. Typowe rośliny słonolubne magazynują wodę słodką w podobny sposób jak rośliny stepowe.

Jeśli stężenie soli jest wysokie, woda występująca nawet w dużej ilości może być przez nią tak silnie zatrzymywana (wiązana), że rośliny bytują jak na pustyni. Wody śródlądowe o dużej zawartości soli są więc zasiedlane tylko przez nieliczne, wyspecjalizowane gatunki, które normalnie żyją nad morzem albo właśnie tam mają swoich najbliższych krewnych. Krótko mówiąc, fauna i flora śródlądowych wód słonych wykazuje ścisłe związki ze środowiskiem strefy przybrzeżnej mórz.

Wskazuje to z jednej strony na pochodzenie tych gatunków, z drugiej natomiast wyjaśnia, dlaczego w wodach słonych nieliczne gatunki często występują bardzo licznie - otóż nie mają tam konkurentów, a niekiedy też i wrogów, którzy mogliby regulować wielkość ich populacji. Szczególnie wyraźnie widać tę zależność u czerwonaków, które jak żadne inne ptaki przystosowały się do środowiska płytkich zbiorników wód słonych. Pochodzenie tych ptaków wciąż jeszcze stanowi do pewnego stopnia zagadkę.

Przez długi czas dopatrywano się pokrewieństwa czerwonaków z kaczkami, ponieważ na brzegach dzioba mają takie same blaszki jak niektóre z nich. Długie, szczudłowate nogi i odpowiednio długa szyja zdawały się natomiast przemawiać za bliższym pokrewieństwem z ptakami brodzącymi (czaple, bociany, ibisy). Z nowszych badań jednak wynika, że najbliższymi krewnymi czerwonaków są szczudłakowate, rodzina z rzędu siewkowatych (Charadriiformeś).

Czerwonaki odcedzają pokarm z wody za pomocą wyspecjalizowanego dzioba. Dla występującego w Europie Południowej czerwonaka (Phoenicopterus ruber roseus) najważniejsze pożywienie stanowią małe skorupiaki słonaczki, inaczej kolczykowce sło-naczki, solankowce, solowce (Artemia salina) oraz larwy ochotek.

Gdy ptak grubym, mięsistym językiem przepompowuje przez dziób wodę, zatrzymują się one na blaszkach. Przypomina to zasadę działania pompy ssąco-tłoczą-cej, ponieważ czerwonak wkłada dziób do wody odwrotnie - górną część opiera o dno, a wodę wtłacza ruchomą częścią dolną i językiem!

Bliski jego krewniak, czerwonak mały (iPhoeniconaias minor), tworzący wielomilionowe stada nad słonymi jeziorami wschodnioafrykańskiego rowu tektonicznego, ma tak delikatne blaszki, że z bogatej w związki sodu, zawiesistej wody może nimi odcedzać nawet mikroskopijne sinice (Spirulina). Glonów i drobnych skorupiaków jest w tych wodach tyle, że jedyne niebezpieczeństwo stanowi dla nich nadmierne rozcieńczenie wodą słodką.

Usuwając z wody sinice (Spirulina), czerwonaki małe stwarzają pozostałym glonom lepszy dostęp światła, które jest im potrzebne do dalszego wzrostu. Wody i składników pokarmowych glony mają przecież obfitość, a jedyne, czego im brakuje, to właśnie światło! Wysoki stopień adaptacji czerwonaków, które występują na wszystkich kontynentach poza Australią i Antarktydą, świadczy o tym, że słone jeziora są bardzo stare. Jako środowiska życia przetrwały miliony lat.

Niemal wszystkie zasiedlające je gatunki są znacznie starsze niż mieszkańcy jezior słodkowodnych. Śródlądowe wody słone są też dobrym przykładem na to, że rozmaitości gatunków sprzyja niedobór substancji pokarmowych. Wody słone stanowią bowiem środowiska ekstremalne tylko z powodu nadmiaru pożywienia, a nie z powodu zawartości soli.

Przecież morze, które jest kolebką życia, również zawiera sól, często nawet w większych ilościach niż słone jeziora śródlądowe, a nie odznacza się ubóstwem gatunków. W porównaniu z płytkimi, bardzo produktywnymi jeziorami słonymi jest w nim jednak bardzo intensywne falowanie i prądy, nie ma też poza strefą przybrzeżną możliwości osiedlenia się na stałe. Ubóstwo gatunków to raczej skutek nadmiernej podaży substancji pokarmowych, o czym wiemy z badań nad eutrofiza-cją wód śródlądowych.

W przeciwieństwie do organizmów zasiedlających wody użyźnione wskutek działalności człowieka, mieszkańcy wód słonych mieli wiele milionów lat czasu na adaptację do tych warunków.

Parę czy kilkadziesiąt lat nie wystarczy, żeby się tak przystosować. Badanie ich struktury i warunków życiowych nie jest więc zabawą powodowaną przyrodniczą ciekawością, lecz bardzo ważnym wkładem do zrozumienia problemów, które spowodowaliśmy my sami - ludzie.

Podobne prace

Do góry