Ocena brak

Wielka Encyklopedia Francuska

Autor /QueendadenZix Dodano /21.02.2005




Analiza Wielkiej Encyklopedii Francuskiej


Wiek XVIII jest z pewnością wiekiem encyklopedii, słowników i wszelkiego rodzaju kompendiów wiedzy. Wielka Encyklopedia Francuska zajmuje pośród nich miejsce szczególne.
Słowo Encyklopedia znaczy zbiór wiedzy, składa się z greckiego przedrostka en, oraz z rzeczowników kuklsz, koło, i paideia, wiedza. „Celem encyklopedii jest więc zebranie dotychczasowej wiedzy ludzkiej i przekazanie jej przyszłym pokoleniom.”
Poprzednie prace skupiały się na jednej dziedzinie wiedzy, Encyklopedia w założeniach miała być uniwersalna i po raz pierwszy wzbogacona o liczne ilustracje. To ogromne źródło wiedzy, teoretycznej i praktycznej, we wszystkich dziedzinach. Hasła w Encyklopedii zostały ułożone, według modelu Bayle’a, w sposób alfabetyczny. Cały system odnośników pomiędzy hasłami oraz ilustracjami tworzy z niej nieporównywalny środek poznania, refleksji czy porównania.
W zamyśle Encyklopedia miała być tłumaczeniem tekstu angielskiego (Cyclopaedia or an Universal dictionary of arts and sciences E. Chambers), szybko jednak przerosła ten model i stała się świetnym środkiem propagandy filozofii i ideologii burżuazji: pracy, postępu, wolności.
Z inicjatywą wydania wystąpił w 1745 roku księgarz paryski A. E. Le Breton. W 1747 powierzył on redakcję dzieła Diderotowi i d’Alambertowi. Prace trwały 25 lat. Pierwszy tom ukazał się w roku 1751, a całość wydano w roku 1772.
Stworzenie Encyklopedii wymagało pracy ponad 160 osób (najnowsze badania sugerują udział ponad 200 osób). Encyklopedyści to: d’Alambert (matematyka), Duclos (etyka), Le Roy (astronomia), Holbach (chemia), Marmontel (literatura), Blondel (architektura), biskup Yvon (metafizyka), Buffon (biologia), Trochin (medycyna), Dumarsais (językoznawstwo) Wolter (historia), Rousseau (muzyka, polityka), Jacourt – sam stworzył 17 000 haseł, 1/3 tekstu encyklopedii, nie zapominając o Diderocie (filozofia, literatura, etyka, religia, polityka, ekonomia).
Jako pierwszy ukazał się Prospectus (listopad 1750, 8 000 egzemplarzy) zawierający plan dzieła, jego skład- planowano 8 tomów tekstu i 600 tablic w 2 tomach, oraz założenia redaktora naczelnego. Celem było rozreklamowanie przedsięwzięcia oraz przyciągnięcie ewentualnych prenumeratorów. W rezultacie Encyklopedia osiągnęła rozmiar 28 tomów – 17 z tekstem i 11 z tablicami. (71818 haseł, 2885 ilustracji).
Encyklopedia była przedmiotem ataków Kościoła Katolickiego, jej wydanie przekształciło się w walkę ideologiczną. Już po ukazaniu się drugiego tomu jej sprzedaż została zakazana. Dzięki protekcji Madame de Pompadour i Malesherbes wydano kolejne pięć tomów. W 1759 została na nowo zakazana aż do rozwiązania zakonu jezuitów w 1764.
Wprowadzono wiele nowości w porównaniu z innymi dziełami tamtych czasów:
• Jest dziełem zbiorowym, w czasie jej tworzenia konsultowano się ze specjalistami, przedstawia więc wiedzę, żywą, nie tylko przekład wydanych do tego czasu książek.
• Każdemu z artykułów towarzyszy informacja z której dziedziny wiedzy pochodzi, wprowadzono porządek alfabetyczny haseł z czytelnymi odnośnikami do innych haseł o podobnej tematyce
• Opis sztuk i zawodów jest wzbogacony o przedstawienie procesu produkcji, rysunki maszyn i narzędzi. Diderot ‘to pierwszy pisarz traktujący technologię jako część literatury’
• 11 tomów tablic, niezbędnych w opisach zawodów – ‘rzut oka na obrazek daje więcej informacji niż cała strona tekstu.’
Encyklopedia próbuje zebrać całą rozległą wiedzę o technice, autorzy stawiali sobie za cel zebranie kolekcji tak kompletnej jak to tylko możliwe poprzez szczegółowy opis, wywiady z robotnikami, odkrywanie wszystkich technik i sekretów zawodów.
Diderot jest krytyczny w stosunku do swych poprzedników. Zauważa niedociągnięcia, nie docenia tych, którzy otworzyli drogę poszukiwaniom technik swoich czasów. Widzi potrzebę przeredagowania wiedzy naukowej i technicznej, uczynienia jej przystępną dla ludzi. Diderot nie wspomina Fontenelle (jak robi to d’Alambert) ale stosuje jego techniki – skracać, przekazywać to co najważniejsze. Diderot wykorzystuje pracę i odkrycia poprzedników by przybliżyć czytelnikowi kompletną panoramę techniki i zawodów.
Trzeba tu podkreślić znaczenie założonej przez Colberta w 1666 Akademii naukowej, która zajmowała się opisem sekretów produkcji, i jeśli to możliwe udoskonalaniem jej. W 1693 roku Jaugeon zaczął pisać traktat o technice. Został on skończony w 1704, ale nigdy go nie opublikowano. Rytm pracy akademików był powolny, prace spowalniała dbałość o szczegóły. Ich praca nie nadążała za rozwojem technicznym, trzeba było cały czas odnawiać badania. Krytyka Diderota opierała się również na zarzucaniu Akademii, że zbyt mało osób zajmuje się tematem tak rozległym jakim jest technika.
Aby uniknąć błędów popełnianych przez poprzedników Diderot uważał, że opisy techniczne powinny być pracą zbiorową uczonych-teoretyków, oraz praktyków. Według niego to był jedyny sposób, by dostosować się do rytmu rozwoju ekonomii i techniki.
Z drugiej strony opracowywane co roku przez akademię raporty okazały się tak dobre, że stały się źródłem wykorzystywanym w Encyklopedii, czasem było to kopiowanie całych stron publikowanych na łamach Encyklopedii.
Jest to pierwsza encyklopedia prezentująca czytelnikom całość dorobku technicznego, z detalami opisywanymi przez samych robotników. Robotnicy i rzemieślnicy są ‘kopalnią wiedzy’ dla encyklopedii, szczególnie jeśli chodzi o tablice, które właśnie oni zainspirowali. Obecni są oni w Encyklopedii anonimowo, nigdy indywidualnie. Są niezbędni – oni jedni naprawdę znają się na maszynach i ich funkcjonowaniu, znają techniczne słownictwo stosowane w ich zawodzie. Jednakże, najnowsze badania odkrywają, że te osławione badania pracy robotników były mniej liczne niż przedstawia to Diderot. Preferowano raczej kopiowanie dawniejszych grafik, niż prowadzenie kosztownych poszukiwań i rozmów. Spotkania często więc ograniczały się do wyjaśniania niektórych niejasnych punktów wcześniejszych wypowiedzi czy badań.
Tomy zawierające tablice nie interesują historyków, natomiast obecnie są one częściej używane niż tomy zawierające hasła i artykuły. Powstały one jako ilustracja tekstów historycznych, etnologicznych, z zakresu historii sztuki, techniki, medycyny itp.
Tablice odgrywają znaczną rolę w zrozumieniu sztuk i zawodów (jak anatomia, nauki ścisłe, biologiczne, militaria, sztuka) Wpisują się one w ruchy intelektualne i rozwój kultury XVIII wieku. Te grafiki przyciągają uwagę bardziej ze względu na walory estetyczne, niż ze względu naprawdę historyczną i socjologiczną. Wszystkie tablice wykonano w identyczny sposób. Każdy temat zajmuje jedną tablicę, rzadziej dwie, trzy czy nawet cztery.

„Culte de la Raison, haine de la religion” (Kult rozumu, nienawiść religii)
Ta maksyma opisująca czasy Ludwika XIV doskonale opisuje założenia encyklopedystów. Nie wszyscy z nich są przeciwni religii, ale wszyscy są przeciw temu co w religii irracjonalne. Ich bronią jest ironia, aluzja, porównanie i negacja.
W Encyklopedii komentarze skierowane przeciw religii nie znajdują się pod hasłami takimi jak „Bóg” czy „Chrześcijaństwo”, lecz w hasłach o kompletnie innym znaczeniu np. „Orzeł”.
Poza tym trzeba wspomnieć, że księgarnia Breton nałożyła cenzurę na 20 ostatnich tomów Encyklopedii, szczególnie na hasła: „Filozofia”, „Sekty”, „Teologia i teolodzy”, „Tolerancja”.
W Encyklopedii (zwłaszcza w pierwszych 7 tomach) religia jest stawiana na równi z mitologią, zjawiskami przyrody, czy wytworami człowieka. Diderot uważa, że wszystkie one zasługują na krytykę. Z tego samego powodu wydarzenia mitologiczne są przedstawiane tak jak historia.
Diderot używa mitu, by zdyskredytować przesądy, posługuje się nim jak trampoliną by dosięgnąć religii, zniszczyć dogmaty, pokazać że nie wystarczy być księdzem by nauczać ludzi.
Wierzących porównuje do sów: ‘gdy zaświeci się światło w ich gnieździe, zrani się ich oczy i spowoduje krzyk’. Diderot pokazuje tu, że ludzie są zanurzeni w ciemności religii. Promień światła to materializacja rozumu i filozofii.
Diderot tworzy bazę religii idealnej, osadzonej na rozumie. Ta religia dopuszcza istnienie Boga, jako nadrzędnego ideału, który nie opiera się na żadnym z dogmatów (deizm). Encyklopedyści są w rzeczywistości w połowie drogi pomiędzy liberalnym katolicyzmem a czystym deizmem. Anonimowy artykuł „Chrześcijaństwo” zawiera nawet pytanie czy deizm nie jest najlepszym remedium na fanatyzm i przesądy.
Reasumując, encyklopedyści prowadzą czytelnika w stronę Boga drogą rozumu. Ta naturalna religia pierwszych tomów encyklopedii szybko się zmieni. Encyklopedia stanie się stroną w konflikcie rozum kontra religia, podejmie zadanie przekonania o doskonałości człowieka.
Przekonanie to prowadzi Diderota w stronę pochwały postępu rozpoczynającego się od wynalazków. Korzystają z nich dzieci wynalazców, które z kolei później odkryją coś dla kolejnego pokolenia. W ten sposób technika udoskonala się poprzez wynalazki. Człowiek nie tylko rozwija się w czasie swojego życia, następuje również ciągły rozwój całej ludzkości.
Rolą filozofa jest pokazać ludziom ich wspólną siłę, która pozwala im rozwijać dowolnie ich możliwości twórcze. Filozof powinien być zawsze gotowy odpowiedzieć na pytanie: ‘Do czego to służy?’ Technika nie powinna być wyjaśniana w języku hermetycznym. Niepowodzenie prekursorów Encyklopedii jest często tłumaczone problemami językowymi. Diderot próbuje zdefiniować wszystkie słowa tak, by były dostępne szerokiej publiczności, by zachęcić do poszukiwań na wszystkich etapach produkcji i wyjawić wszystkie jej sekrety.
Zrozumiałe jest, że ta filozofia została chłodno przyjęta przez środowisko kościelne. Koncepcja szczęścia, którą proponuje, a także odrzucenie tego co nieracjonalne są obce myśli religijnej.
Rozum jest uważany za podstawę wszelkiej wiedzy ludzkiej, Encyklopedia namawia człowieka, by zdał sobie sprawę ze swojej zdolności logicznego myślenia i pokazuje, że może podążać ścieżką wiedzy dzięki sobie, nie tylko prowadzony za rękę przez religię.
Diderot, odwrotnie niż Wolter, nie oskarża religii o wszelkie zło, ani też nie wierzy w szybki zanik wiary. Jego celem jest udowodnienie czytelnikowi, że zwątpienie jest najlepszą bronią przeciw kłamstwu.
Encyklopedia odrzuca dogmatyzm kościoła, by lepiej przeciwstawić jej dogmatyzm naukowy. Według Diderota człowiek może dosięgnąć Prawdy bez religii, lecz nie bez udziału nauki. W konsekwencji neguje wolność i wolną wolę, co może wydawać się paradoksalne.
Diderot zajmuje się również cnotą, którą uważa za nieodłączną od filozofii racjonalnej i odpowiedzialną za postęp ludzkości. Człowiek cnotliwy pozwala społeczeństwu przeżyć i się rozwijać. Cnota również jednoczy stosunki międzyludzkie.
Z drugiej strony, człowiek „niemoralny” definiowany jest jako człowiek indywidualny, a nie człowiek w społeczeństwie. Dla niego cnota nie ma żadnego zastosowania. Zwierzę ludzkie nie ma innych praw niż pożądanie.
Jeżeli człowiek działa według praw, to dla dobra innych, a nie dla własnej satysfakcji.
Diderot jest krytyczny nawet w stosunku do własnej encyklopedii: Dobór dużej liczby pracowników i brak kontroli nad nimi odbił się na jakości dzieła. Pomiędzy wybitnymi ludźmi znaleźli się również ludzie przeciętni, tak jak i słabi. W Encyklopedii fragment napisany przez mistrza pióra sąsiaduje z pracą ‘ucznia’, głupota miesza się z tekstem wzniosłym, na odwrocie strony napisanej z siłą, czystością, ogniem, elegancją, jest strona uboga, płaska i nędzna.
Jest prawdą, że Encyklopedia grzeszy wielką liczbą błędów. Trzeba także zauważyć wielką liczbę przedruków, głównie z prac Akademii Nauk i nieuczciwość Diderota (nigdy nie ujawnia źródeł).
Dodatkowo hasła nie mogą zadowolić specjalisty. Uproszczenia, wprowadzone, by powiększyć grono czytelników obniżyły erudycję haseł. Dodatkowo, czytelnik może zapoznać się z techniką i rzemiosłem, ale nie jest w stanie ich opanować. W tym samym czasie ogólny poziom artykułów jest raczej wysoki, przeznaczony raczej dla tych, którzy mają już pewien zasób wiedzy na dany temat. Ogólnie więc ani specjalista, ani osoba, która po raz pierwszy spotyka się z danym zagadnieniem nie może się zadowolić zamieszczonym opisem.
Dodatkowo, limitem poznania jest dostępność Encyklopedii. Z powodu wysokiej ceny prenumeraty jest ona nieosiągalna dla rzemieślników, chłopów, i przytłaczającej większości obywateli. Wielu z nich nie potrafi nawet czytać.
Wśród prenumeratorów można zauważyć pracowników administracji, lekarzy, naukowców, inżynierów, adwokatów, ludzi bogatych i wykształconych, przyzwyczajonych do kupowania ‘ważnych’ książek, lecz raczej konserwatywnych. Nie mają oni podobnych co encyklopedyści poglądów we wszystkich dziedzinach: ekonomi, polityce, a zwłaszcza religii. W tych warunkach trudno mówić o postępie ludzkości. Porywająca teoria jest więc niemożliwa do wprowadzenia w życie.
Encyklopedia, bestseller XVIII wieku pozostaje najważniejszym dziełem myśli francuskiego oświecenia. Przedstawia ona przede wszystkim ideologie filozofów na temat doskonałości człowieka. Zwraca się przeciw nietolerancji wyznaniowej i dominacji klerykalizmu w życiu publicznym, a także przeciw rządom absolutnym i feudalnemu porządkowi społecznemu. Dzieło to wpisuje się w ewolucję myśli ludzkiej od XVII wieku oraz w rewolucję przemysłową i naukową, które przedłuża aż do Rewolucji Francuskiej. Encyklopedia może być postrzegana jako ‘Biblia XVIII wieku’. Nawet jeśli, z powodu swej pychy, nie wypełniła swoich pierwotnych celów, pozostaje ona świadectwem swych czasów. Poza granicami Francji Encyklopedia przemówiła w Szwajcarii, we Włoszech, w Rosji, w Holandii, w Wielkiej Brytanii, w Polsce i w Hiszpanii. Poglądy w niej wyrażone kształtowały atmosferę intelektualną epoki we wszystkich krajach Europy okresu odrodzenia. Przetłumaczona, przeredagowana, wzbogacona o dodatki zainspirowała wiele podobnych przedsięwzięć.
W dzisiejszych czasach Encyklopedia wydaje się dziwnie współczesna. Już 250 lat temu wprowadzono to co nazywamy interaktywnością, dzięki swej grze w odsyłacze przypomina media elektroniczne. Współczesna jest jej chęć zadawania pytań i rozszerzania granic wiedzy, a także zdolność przekazywania językiem czystym i prostym tego czego szukamy, przekazywanie sensu i znaczenia dla przyszłości.

Podobne prace

Do góry