Ocena brak

Szkoła w Oksfordzie - Robert Grosseteste: Metafizyka światła

Autor /Faustyna Dodano /03.01.2013

Istotną część refleksji Roberta stanowi metafizyka światła. Podobnie jaki u wielu filozofów XII w., pod werbalną pokrywą arystotelizmu kryje się u Robertatreść zgoła odmienna. Dotyczy to zwłaszcza filozofii przyrody, materiai forma występują jako elementy ciał i nie mogą istnieć bez siebie, ale ani formie,ani materii nie przysługuje rozciągłość. Wprawdzie z cielesnością, czylipierwszą formą w materii, łączy się rozciągłość, która jest czynna, ale wypływaona z istoty ciała, a tą jest światło.

Pierwsza forma cielesna, którą niektórzy nazywają cielesnością, w moimprzekonaniu jest światłem.

Formam primam corporalem, quam ąuidam corporeitatem vocant, lucernesse arbitror.

Skoro istotą ciała jest światło, to u podstaw kosmologii musi także tkwićteoria światła. Wypracowuje ją Robert pod wpływem neoplatonizmu i Arabów(perspektywiści, perspectwa znaczy tyle co optyka). Co stanowi istotę światła?Możemy światło rozumieć jako substancję lub jako przypadłość. W znaczeniusubstancji jest to tak subtelne ciało, że jest ono niemal d u c h em (corpus spiritualeswe mavis dicere spiritus corpora/is).

Tak rozumiane światło jest pierwszą czynną formą, która wraz z materiąpierwszą konstytuuje cały świat cielesny. Jako promieniste rozszerza się światłobezczasowo i nieskończenie, stwarzając przestrzeń.

Twierdzę, że 'światło' musi mieć dwa znaczenia. Oznacza bowiem substancjęcielesną wielce subtelną, bliską niecielesności i z natury rodzącąsamą siebie; oznacza też jakość przypadłościową, biorącą się z substancjiświatła za sprawą naturalnego działania wytwórczego.

Dicimus, quod necesse est lucern dupliciter dici: significat e n im substantiamcorporalem subtilissimam et incorporalitati proximam naturaliter suiipsius generativam; et significat accidentalem qualitatem de lucis substantianaturali generativa actione procedentem.

Światło z a t em jako przypadłość jest jedyną aktywną siłą w ciałach, onowłaśnie powoduje różnorodność ciał. W ciałach wcześniej stworzonych światłojest silniejsze i prostsze niż w ciałach późniejszych. Różne są zresztą stopnie tegoświatła. Cała fizyka przemienia się u Roberta w optykę. Światło rozszerzającesię i rozchodzące na różne sposoby powoduje różne skutki: po pierwsze, rozszerzasię samo bez pociągania za sobą cielesności materii, co Robert oznaczałacińskim t e r m i n em mutatio, znaczącym tu zmiana bezczasowa; po drugie, porywającza sobą cielesność rozchodzi się na wszystkie strony (rozcieńczaniei rozrost); po trzecie, skurczanie się wraz z materią (zgęszczanie i ubytek); poczwarte, rozchodzenie się w j e d n ym kierunku wraz z materią (ruch migoczący);po piąte, znajdujące się w materii światło ustępuje przed innym światłem, którew nie wchodzi (przemiana).

Ruch dla Arystotelesa to szukanie naturalnego miejsca, dla Roberta zaś to naturalne działanie światła, a więc Robert odchodzi od fizyki Arystotelesai perypatetyckiego pojęcia appetitus naturalis.

Z powyższego jest oczywiste, że poruszenie cielesne to pomnażająca sięmoc światła. I okazuje się, że tym samym jest pożądanie cielesne i naturalne.

Et in hoc patet, quod motio corporalis est vis multiplicativa lucis. Et hoci d em est appetitus corporalis et naturalis.

Świat według Roberta to ogół wszystkich jestestw, które są aktywnymisubstancjami. Ale, aby j e d n o ciało mogło działać na drugie, musi j e móc dosięgnąć.Umożliwia to kontakt przez promieniowanie (emanatio). Same w sobiepromieniowania te są jednakowe, ale z racji różnych skutków otrzymują oneróżne nazwy. Zależnie od tego na przykład, czy działają na zmysły, czy na inneciała; podobnie jak słońce promieniując zagęszcza błoto, ale topi lód. Robertpodkreśla, bliską później Leibnizowi, zasadę ekonomii sił przyrody. Wszystkow przyrodzie dokonuje się najszybciej, najkrótszą i najoczywistszą drogą. Ta zasadama swe p e ł n e potwierdzenie w optyce.

To samo ujawniła nam zasada- filozofii przyrody, że wszelkie działaniez natury odbywa się, j ak tylko to możliwe, w sposób najbardziej pełny, zewszech miar uporządkowany, najkrótszy i najlepszy.

Et i d em manifestavit nobis hoc principium naturalis philosophiae, scilicetquod omnis operatio naturae est modo finitissimo, ordinatissimo, brevissimoet optimo, quo ei possibile e s t.

Natura poruszając, porusza najkrótszą drogą.

Natura movens via brevissima movens e s t.

Wobec tego właściwą linią rozchodzenia się światła może być tylko prosta.Wbrew twierdzeniu Arystotelesa, który uważał, że najdoskonalsza jest liniaokrężna.

Naturalny czynnik działający nie przesyła swej siły po linii okrężnej, alepo średnicy koła z uwagi na jej krótkość.

Agens naturale non facit virtutem suam secundum circulum, sed secundum diametrum circuli propter brevitatem.

Ponieważ naturą ciał jest światło, a światłem zajmuje się optyka, to urastaona do roli fizyki. Z a t em obliczanie i badanie wszelkich sił fizycznych dokonuje się wedle zasad optyki (prawa odbijania się promieni, nieprzenikliwościośrodka, itd.). A ponieważ nie ma optyki bez geometrii, a więc nie ma i przyrodoznawstwaw ogóle bez geometrii (linie proste promieni, kąty odbić itd.).

Z prawideł, aksjomatów i prawd podstawowych, które wynikają z założeńgeometrii, uważny obserwator zjawisk przyrody może wyprowadzaćprzyczyny wszelkich skutków naturalnych.

His igitur regulis et radicibus et fundamentis datis ex potestate geometriae,diligens inspector in rebus naturalibus potest dare causas omniumeffectuum naturalium per hanc viam.

Tu już można dostrzec świat kartezjańskiego ideału matematyki jakoźródła powszechnej metody i świt nowego przyrodoznawstwa. Choć Robertuznaje i stosuje doświadczenie oraz opisuje je, to całe jego s t u d i um jest czystomatematyczne. Doświadczenia robiono zawsze, ale nie ujmowano ich matematycznie.Doświadczenie stwierdza tylko, że coś zachodzi, ale nie wyjaśniadlaczego. Kto zadowala się samym tylko doświadczeniem, t e n fałszywie pojmuje przyrodę.

Stworzywszy niebo i ziemię, powołał Bóg do bytu światło, a więc na początkudane były: materia (element pasywny i nierozciągły), forma świetlna(element czynny). Skoro tylko zaistniało światło, to musiało ono z natury dążyćdo rozprzestrzeniania się. Porywa więc światło ze sobą materię i wypełnia masęnaszego świata.

Światło z a t em jako pierwsza forma stworzona w materii pierwszej stworzonej,pomnażając się ze swej natury nieskończoną ilość razy na wszystkiestrony i rozprzestrzeniając się równomiernie we wszystkich kierunkach,rozciągało ze sobą materię, której porzucić nie mogło i w zaraniuczasu rozprzestrzeniło ją w taką masę, jaką dziś ma wszechświat.

Lux ergo, quae est prima forma in materia prima creata, seipsam per seipsamundiąue infinities multiplicans et in o m n em partem aeąualiter porrigens,materiam, quam relinąuere non potest secum distrahens in tantammolem, ąuanta est mundi machina, in principio temporis extendebat.

Ponieważ światło rozchodziło się równomiernie we wszystkich kierunkach,to kształt świata jest kulisty. Rozchodzenie się światła nie ma kresu,a j e d n a k bania wszechświata jest ograniczona. Dlaczego tak się dzieje? Otóżpierwotny p u n k t świetlny jest nierozciągły. Nierozciągłe powtórzone skończonąilość razy nie daje niczego rozciągłego. Nierozciągłe zaś powtórzone nieskończonąilość razy daje rozciągłość skończoną, bo każda dana wielkość określonaprzekracza nieskończenie to, co nierozciągłe; przykładem tego jest nieskończonapodzielność odcinka. Gdyby więc miała powstać kula wszechświata o nieskończonym promieniu, to nierozciągły punkt wyjściowy musiałby byćprzekroczony nieskończenie dwa razy: najpierw należałoby nieskończenie powtórzyćpunkt nierozciągły; a otrzymany odcinek znów powtórzyć nieskończeniewiele razy.

Coś, co proste, nie może nieskończenie przekraczać tego, co proste, alemoże to czynić wyłącznie wielkość skończona. Wielkość nieskończonabowiem nieskończenie razy przekracza to, co proste.

Simplex a simplici non exceditur in infinitum, sed solum ą u a n t um finitum in infinitum excedit simplex. Q u a n t um enim infinitum infinities infiniteexcedit simplex.

W firmamencie, to znaczy zewnętrznej powierzchni kuli, którą jestwszechświat, światło jest najbardziej rozcieńczone. Idąc od centrum świata,gdzie materia jest zagęszczona, dochodzimy w firmamencie do materii najbardziejrozrzedzonej i t ak przesiąkniętej formą światła, że nie może ona j u ż przyjąćinnej formy poza światłem. Światło (lux) odbija się od firmamentu jako lumeni to odbite światło wraca ku środkowi i wywołuje w świecie materialnymzagęszczanie i rozrzedzanie. Oto przyczyna powstania trzynastu sfer: dziewięciuz materii niezniszczalnej (ąuinta essentid), a czterech złożonych z elementów.Pośród wszystkich sfer istnieje wyraźna hierarchia na wzór neoplatońskiej.

Firmament jest najdoskonalszym, najbardziej prześwietlonym ciałem i zawiera w swej możności wszelkie inne ciała. W tym twierdzeniu znowu pojawiająsię akcenty neoplatońskie.

Podobnie jak jedność jest w możności stania się każdą po sobie inną liczbą,tak pierwsze ciało pomnażaniem swego światła tkwi z kolei w każdymod siebie pochodnym ciele.

Et sicut unitas potentia est omnis numerus seąuens, sic corpus primummultiplicatione sui luminis est omne corpus s e ą u e n s.

Robert chce godzić emanatyzm neoplatoński z koncepcją stworzenia:Bóg stwarza materię i światło, a reszta powstaje już wskutek działania praw naturalnych.Gały świat można sprowadzić do światła i praw nim rządzących.

Podobne prace

Do góry