Ocena brak

Szkoła pitagorejska

Autor /Tycjan2343 Dodano /20.12.2012

W j e d n ym z poprzednich rozdziałów mówiliśmy już o Pitagorasie, założonymprzez niego związku, prześladowaniach pitagorejczyków (450-410) i ich ucieczcez Krotonu. Opuściwszy Kroton, pitagorejczycy zgromadzili się w Regium,w którym założyli szkołę. W IV w. główna szkoła pitagorejska znajdowała się naSycylii w Tarencie, w którym panował bardzo długo Archytas, ideał króla-filozofa.Prześladowanie pitagorejczyków spowodowało konieczność migracji,w wyniku czego osiedlili się oni w samej Grecji, w której ich myśl okazała sięogromnie wpływowa. Platon, czego świadectwo znajdujemy w jego Fedonie, pozostawałz nimi w bliskich stosunkach.Współczesnym Sokratesowi mistrzem szkoły pitagorejskiej był Filolaosz Tarentu. Wiemy, że zajmował się matematyką i medycyną, w której prezentowałnaukę podobną do teorii Filistiona z Syrakuz wprowadzającego \f\ff\-KÓV nvE\>\ia mające za zadanie chłodzenie krwi. Filolaos twierdził, że ciało i j e goskładniki są z natury ciepłe, a zimno wdychane jest z zewnątrz.Podstawową tezą pitagoreizmu było twierdzenie, że rzeczy są liczbami.

Pytanie o znaczenie tego twierdzenia zadawali sobie już starożytni. Zwróćmy uwagę na odpowiedź przedstawioną przez Arystotelesa, w której Stagirytawskazuje trzy możliwe rozwiązania, twierdząc, że liczby mogą być elementamirzeczy, bądź ich przyczynami lub wzorami. Używając terminologii arystotelejskiej,w myśl pierwszej ewentualności liczby można by nazwać materialnąprzyczyną rzeczy. Arystoteles uznał, że jest to najbardziej prawdopodobna interpretacjapitagorejskiego twierdzenia. Tak jak inni presokratycy, pitagorejczycystawiali bowiem pytania kosmologiczne, przedstawiając podobnew swym charakterze odpowiedzi. Tym, czym dla innych filozofów była woda,powietrze czy ogień, dla pitagorejczyków były liczby, a dokładniej, tworzywemrzeczy były nie same liczby, ale ich elementy.Czym są j e d n a k elementy liczb? Odpowiedź na to pytanie prowadzi nas poraz kolejny do pierwotnego pojęcia przeciwieństw. Podstawowym przeciwieństwemw zakresie liczb jest parzyste i nieparzyste, które utożsamia się z przeciwieństwemtego, co nieograniczone i ograniczone. Parzyste pociąga za sobąnieskończoną podzielność. Parzyste nie jest jednak dla pitagorejczyków rozciągłe,ponieważ jako nieograniczone nie jest próżnią, w wyniku czego posiada wymiary.

Dalszymi elementami liczb są punkt, linia, płaszczyzna. Punkt w rozumieniupitagorejskim jest j e d n a k wymierny, ponieważ ma wielkość, linia szerokość,a płaszczyzna grubość. Skoro punkt utożsamia się z jednością, wynika z tego, żejedność jest rozciągła. Tak pojmowane liczby są więc rozciągłe, co prowadzi dopoglądu, że rzeczy cielesne zbudowane są z liczb. Zgodnie z Arystotelesem możemy więc przypuszczać, że pitagorejczycy istotnie uważali liczby za składnikirzeczy, a wobec tego i za przyczyny materialne, czyli ich tworzywo.

Wedle pitagorejczyków również cała etyka wspiera się na porządku liczbowym.Interpretacja tej części doktryny pitagorejskiej nastręczała jednak jużArystotelesowi takich trudności, że nie mógł on pojąć, w jaki sposób wiązali onicnotę lub duszę z liczbą.Pitagorejczycy zajęli także stanowisko odnośnie do tak ważnego dla presokratykówzagadnienia, jakim była nauka o żywiołach. Uznali więc, że elementyto bryłki geometryczne, takie jak kostka, piramida, dwunastościan. Największeznaczenie przypisywali najbardziej podobnemu do kuli dwunastościanowi,który utożsamiany był przez nich ze sferą wszechświata.

Ten pitagorejski kult kuli zaowocował także pytaniami natury geometryczno-praktycznej. Jakże bowiem można wytworzyć coś, co byłoby najbardziejpodobne do kuli? Odpowiedź znajdujemy w platońskim Fedonie,w którym mowa jest o fabrykacji okrągłej piłki złożonej z dwunastu barwnychskór . Każda z tych skór winna być regularnym pięciobokiem, aby dwanaścietworzyło razem zbliżony do kuli dwunastościan. Świętość kuli jest zatem przyczynąkultu dwunastościanu czy też pięcioboku. O znaczeniu tego typu symbolikiświadczy to, że tajnym znakiem pitagoreizmu był właśnie pięciobok zwanypentagramem lub pentalfą.

Symbol ten w późniejszych czasachzachował swoje duże znaczenie w magii(symbol zdrowia u Paracelsusa), okultyzmie(gwiazda pięcioramienna) czy wewszelakich rodzajach tajnych stowarzyszeń.Do jakiego stopnia pitagorejczycypilnowali tej świętości, świadczy przekaz,wedle którego żyjący na początku V w.przed Chrystusem Hippasos z Metapontuzostał przez pitagorejczyków wrzuconydo morza za zdradę tajemnic naukowych,a mianowicie za wydanie tajemnicy konstrukcjidodekachedronu^'.

Wspomniana już arystotelejska interpretacja koncepcji pitagorejskiej niemusi być jedynie słuszna. Można ją bowiem interpretować w duchu bardziejwspółczesnym. Główną myślą byłoby zatem to, że cała rzeczywistość daje sięująć tylko ilościowo, a nie jakościowo.

Jak pisze Filolaos:

Wszelkie rzeczy, które dostępne są naszemu poznaniu, posiadają liczbyi nic nie może być pojęte ani poznane bez liczb.

Mamy również pewne podstawy, by twierdzić, że pitagorejczycy przyjmowalitrzecią ze wskazywanych przez Arystotelesa koncepcji, wedle którejliczby są wzorami dla rzeczy. W jej przypadku niezwykle trudno jest jednoznaczniestwierdzić, czy jest to pierwotna koncepcja pitagorejska, czy też jestto myśl Platona. Wydaje się jednak, że bardziej prawdopodobne jest twierdzenieprzyjmujące pitagorejskie źródło koncepcji idei i podkreślające pokrewieństwoplatonizmu z późnym pitagoreizmem.Pojęcie harmonii odgrywa dużą rolę w całej uprawianej przez pitagorejczykównauce. Niewątpliwie pod wpływem medycyny w późnym pitagoreizmieprzyjmuje się, że dusza jest harmonią przeciwieństw.

Pojęcie harmonii jest też podstawowe dla koncepcji astronomicznych. Harmonia polega na odpowiednichstosunkach dźwiękowych w oktawie. Ponieważ przyczyną dźwiękujest ruch, więc pitagorejczycy uważają, że wielość sfer znajdujących się w ruchutworzy harmonię dźwięków. Zwiększający się pęd dalszych ciał niebieskichjest przyczyną, iż najwyższy ton wydaje najbardziej odległa sfera gwiazd stałycha nie pozornie najszybciej poruszające się planety.

W środku świata nie znajduje się Ziemia, lecz ogień centralny. Wokół tegoognia krąży dziesięć ciał niebieskich: Przeciwziemia (dvTi%Gcov/ Ziemia,Księżyc, Słońce, pięć planet i gwiazdy. Dodatkową planetę, Przeciwziemię,przyjęto, aby liczba planet równa była świętej dziesiątce.

W porównaniu z filozoficznymi poprzednikami pitagorejczycy przedstawiająbardzo rozwinięty system astronomiczny. W ich koncepcji Ziemia obracasię wokół centralnego ognia. Ziemia jest kulista, wobec czego ogień centralnyi Przeciwziemia widoczne są z antypodów.

Do zasadniczych tez pitagorejskiej astronomii należą: ogień centralny,Przeciwziemia, kulistość Ziemi, harmonia sfer. Wielką zdobyczą spekulacji pitagorejskichjest umieszczenie Ziemi w liczbie planet i przyjęcie, że Ziemia niejest c e n t r um systemu planetarnego.

Podobne prace

Do góry