Ocena brak

Szkoła klasyczna w prawie karnym.

Autor /maksusake Dodano /13.05.2005

Okres narodzin i rozwoju szkoły klasycznej w prawie karnym przypada na ostatnie ćwierćwiecze XIX i początki XX wieku. Wyrasta ona bezpośrednio z oświecenia i przejmuje zasady głoszone przez jego przedstawicieli. Szkołę tę nazwano klasyczną z uwagi na tradycjonalizm i akceptowanie ówczesnej rzeczywistości społecznej przez jej przedstawicieli. Oni to chcąc utrwalić w doktrynie prawnokarnej oświeceniowe zasady, wprowadzali je do nowo powstających kodeksów karnych, precyzując w ten sposób fundamentalne pojęcia prawa karnego. Ponadto ulepszyli oni technikę kodyfikacyjną, zrywając ze średniowieczną kazuistyką i starając się uczynić język ustawy bardziej zrozumiałym dla przeciętnego czytelnika.

Odwoływali się oni do zlaicyzowanej koncepcji prawa naturalnego. Według niej prawem jedynie godnym zaufania jest to, co logicznie wynika z rozumnej natury człowieka i hipotetycznej teorii umowy społecznej. Stąd też traktowali oni człowieka jako „istotę rozumną”, a co za tym idzie także „istotę prawną”. Przedstawiciele szkoły klasycznej traktowali przestępstwo jako zjawisko prawne, polegające na pogwałceniu ustawy karnej. Nie ważne było tło społeczne przestępczości, a norma prawna jako taka. Nie upatrywano związków między sytuacją społeczną jednostki, a skupiano się raczej na osobie samego sprawcy.
Odpowiedzialność karna opierała się na czynie i na winie. Stąd też przedstawiciele szkoły klasycznej dążyli do jak najdokładniejszego określenia postaci przestępstwa, aby nie było wątpliwości co do znaczenia czynu człowieka. Czyn ten stanowił przestępstwo o ile był świadomym i chcianym pogwałceniem normy prawa karnego. Wina sprawcy była rozumiana jako wyraz wolnej woli człowieka..

Jeśli zaś chodzi o karę, to głównego jej celu dopatrywano się w odwecie państwa za popełniony „zły” czyn, w postaci kary kryminalnej jako „sprawiedliwej odpłaty”. Czyli kara rozumiana była jako odpłata. W ten sposób kara zaczęła stanowić wartość „samą w sobie”. Odbiegało to od założeń oświeceniowych, w tym od poglądów Beccarii.

Zmiana koncepcji kary pociągała za sobą zmianę pojęcia winy, która nie jest już wyłącznie pojęciem jurydycznym, ale także winą moralną, przejawiającą siew „złym chceniu” czynu popełnionego przez sprawcę. W związku z tym w istocie kary upatrywano elementu pokuty, przez która sprawca miał osiągnąć akceptację, a następnie odnowę moralną.

Podejście do kary jako odpłaty wiązało się z poglądami Kanta i Hegla.

Teoria odwetu moralnego Kanta
Immanuel Kant nie był prawnikiem — podobnie jak większość twórców teorii karnych. Zajmował się filozofią. Dostrzegał ścisły związek między prawem i moralnością. Znane są jego słowa „Dwie rzeczy wypełniają mą duszę nieustającym zachwytem i podziwem, niebo gwiaździste nade mną, a prawo moralne we mnie". Według Kanta istnieją trzy podstawowe nakazy kategoryczne: nakaz wolności, nakaz prawa i nakaz kary. Fundamentem dla poglądów Kanta było pojęcie wolności. Wolność jest podstawowym warunkiem postępowania moralnego. Zachowanie pod wpływem przymusu nie może być oceniane w kategoriach moralności. Tylko wolny człowiek może przestrzegać obowiązków moralnych lub je naruszać. Kant wyróżniał sferę wolności wewnętrznej i zewnętrznej. Jedynie wolność wewnętrzna jest absolutna. Wolność zewnętrzna doznawać musi pewnych ograniczeń. Granicę wolności zewnętrznej wyznacza sfera wolności innych ludzi, nie może ona tej sfery naruszać. Tym samym prawo jest zbiorem reguł, które stoją na straży wolności.
Podstawą prawa i moralności jawi się zasada powszechności, która brzmi następująco: „Nie powinienem nigdy inaczej postępować jak tylko tak, żebym mógł także chcieć, aby maksyma moja stała się prawem powszechnym". Jest to imperatyw kategoryczny — bezwarunkowy nakaz moralny. Tym samym złodziej, który kradnie, nie może traktować swego czynu jako moralnego, gdyż nie chce on jednocześnie, aby wszyscy inni także kradli. Imperatywem kategorycznym jest również idea sprawiedliwości i idea karania. Idea sprawiedliwości domaga się odpłacenia karą za przestępstwo. Karanie jako imperatyw kategoryczny wynika jedynie z obowiązku. Kara nie musi przynosić żadnego pożytku.
Zgodnie z zasadą powszechności, sprawca popełniając przestępstwo automatycznie wydaje wyrok na siebie. Kara tylko wtedy jest sprawiedliwa, gdy wypływa z poczucia obowiązku, gdy jest nakazem rozumu. Wymierzając karę nie możemy kierować się jakąkolwiek korzyścią, gdyż postępowanie takie nie byłoby bezwarunkowym nakazem moralnym, a kara przestałaby być sprawiedliwym odwetem. Państwo tak karząc przestępcę daje wyraz swego szacunku dla jego wolności i godności, nie traktuje sprawcy czynu zabronionego jako środka do osiągnięcia pewnych celów.
Z idei sprawiedliwości, powiązanej z zasadą powszechności, wynika — wedle Kanta — absolutna proporcjonalność kary do przestępstwa. Kara powinna ściśle odpowiadać popełnionemu czynowi (zasad talionu). Za kradzież pozbawienie majątku, za gwałt i pederastię — kastracja. I. Kant był też, co wydaje się oczywiste wobec jego poglądów, za instytucją kary śmierci. Ten kto zabija innego człowieka, jednocześnie zabija siebie.

Kantystami i zwolennikami odwetu moralnego byli m.in. K.S. Zachariae i K.T. Welcker. Wpływ filozofii I. Kanta na prawo karne trwa do dzisiaj i zjawisko to należy ocenić pozytywnie.
Teoria odwetu dialektycznego Hegla
Na wstępie podkreślić należy, że sam Hegel uważał, iż teoria jego w zasadzie nie znajduje argumentów przemawiających za racją bytu kary kryminalnej. Jednak nie takich argumentów poszukiwał Hegel. Teoria odwetu dialektycznego ma nam ukazać istotę kary kryminalnej. Teoria ta wyprowadza, z reguł logiki formalnej, związek przyczynowy między przestępstwem i karą.
Prawo posiada — zgodnie z filozofią Hegla — byt rzeczywisty (das Dasein). Prawo jest ucieleśnieniem obiektywnej, ogólnej woli rozumu i idei wolności. Jako takie nie może podlegać żadnym naruszeniom. Przestępstwo nie ma zaś bytu własnego i jest przejawem woli jednostki. Przestępstwo zostaje potraktowane w myśl tej teorii jako negacja prawa — bezprawie. Kara jest negacją bezprawia i tym samym afirmacją prawa. Daje wyraz przekonaniu, że indywidualna wola sprawcy przestępstwa nie może panować nad wolą powszechną, która została wyrażona m.in. w ustawie karnej.
Całe to rozumowanie jest przeprowadzone przez Hegla w łańcuchu: teza — antyteza — synteza. Tezą jest prawo, antytezą przestępstwo, syntezą — kara przywracająca prawo. Dialektyka to właśnie budowanie kolejnych, coraz bogatszych, syntez. Kara będąca syntezą prawa i przestępstwa, jest od nich bogatsza.
Podobnie jak u Kanta, sprawca przestępstwa musi godzić się z karą. U Kanta wynika to z zasady powszechności, u Hegla zaś stąd, iż kara stanowi potwierdzenie podmiotowości i wolności jednostkowej sprawcy. Ma on prawo do buntu przeciwko prawu (woli ogólnej), lecz tym samym ma on i prawo do kary. Hegel twierdzi: „Pogląd, że kara zawiera w sobie własne prawo przestępcy, jest poglądem, w którym przestępcy okazywana jest cześć jako istocie rozumnej". Istota rozumna powinna akceptować karę, jako logiczne następstwo popełnienia przez nią przestępstwa.

Do najwybitniejszych karnistów, którzy czerpali z filozofii Hegla i byli zwolennikami zasady odwetu, należy zaliczyć A. F. Bernera, J. F. Abegga i Ch. R. Kstlina. Teorię Hegla i Kanta można objąć jedną, wspólną nazwą — teorie odwetu prawnego.
Teoria przymusu psychologicznego Feuerbacha
Feuerbach był sędzią i teoretykiem. Opracował oryginalną teorię przymusu psychologicznego, przy pomocy której usiłował wytłumaczyć konieczność istnienia i stosowania kary kryminalnej, ograniczającej jego znaniem naturalną wolność człowieka. Według niego prawo karne służące zabezpieczeniu praw jednostki ludzkiej posługuje się przymusem. Nie jest to jednak, jak mogłoby się wydawać, przymus fizyczny. Przymus fizyczny jest bowiem nie do pogodzenia z traktowaniem człowieka jako istoty wolnej i rozumnej, która zawsze musi pozostawać celem wszelkich poczynań.
Mamy więc do czynienia z przymusem psychologicznym, który powstaje przez zagrożenie karą. Chodzi o to, by człowiek był świadom zagrożenia określonych typów zachowań karą kryminalną i w związku z tym powstrzymywał się od czynów zabronionych, a także o to, by korzyść płynąca z uniknięcia dolegliwości, jaka spotkałaby człowieka w wypadku wymierzenia kary była większa od tej, jaką uzyskałby popełniając przestępstwo. Samo zagrożenie karą wywiera przymus psychologiczny na człowieka i tym samym powstrzymuje go od popełnienia przestępstwa. Wartością przymusu psychologicznego ma być to, że nie jest on adresowany do poszczególnych jednostek, lecz do ogółu. Przymus w takiej postaci nie przekreśla wolności jednostki i daje jej do wyboru dwie drogi postępowania: 1) powstrzymanie się od przestępstwa i uniknięcie kary, bądź 2) popełnienie przestępstwa i ściągnięcie jej na siebie. Orzeczenie i wykonanie kary jest według Feuerbacha jedynie konsekwencją przymusu psychologicznego i jego konkretyzacją. Konkretyzacja ta jest niezbędna dla urealnienia groźby zawartej w abstrakcyjnych normach prawa karnego. Teoria ta, za jedyny cel kary uznaje odstraszanie potencjalnych przestępców. W związku z tym Feuerbach głosił postulat dokładnego określenia przestępstwa w ustawie, a jednocześnie jasności i prostoty języka prawnego, po to, by człowiek sam mógł się zorientować, które czyny są zabronione i zagrożone karą. Stąd też Feuerbach opracował odrębny dział nauki o „istocie czynu przestępnego”, którą dziś określamy jako naukę o ustawowym zespole znamion przestępstwa. Feuerbach podkreślał także, że przesłanką odpowiedzialności karnej może być tylko czyn „zewnętrzny” sprawcy, nie zaś samo jego nastawienie psychiczne w postaci „złej woli”. W związku z tym sama myśl sprawcy, jego nastawienie psychiczne nie mogą być ukarane. Data sformułowania tej teorii uznawana jest niekiedy za początek nowoczesnej nauki prawa karnego w Niemczech, a wkład Feuerbacha w prace nad kodeksem bawarskim z 1813 r. jest dowodem godzenia pracy naukowej ze zdolnościami wielkiego kodyfikatora.
Utylitarystyczna teoria J. Benthama
Teoria Benthama jest gloryfikacją idei prewencji. Prewencji indywidualnej i generalnej. Bentham sformułował trzy funkcje prewencji indywidualnej:
1) unieszkodliwienie,
2) poprawa,
3) odstraszanie.
Jednak rację bytu kary kryminalnej widział on głównie w prewencji generalnej. Zarówno ustawowe zagrożenie karą, jak i wykonywanie kar już orzeczonych wpływają na psychikę społeczeństwa. Społeczeństwa rozumianego jako prosta suma jednostek ludzkich, które kierują się zawsze „zasadą użyteczności". Zasada użyteczności głosi, że ludzie zawsze dążą do maksymalizacji szczęścia i minimalizacji cierpienia. Mechanizm przestępstwa polega na istnieniu pewnej motywacji psychicznej u sprawcy. Popełnia on przestępstwo, gdyż w ten sposób dąży do uzyskania pewnej korzyści (przyjemności). Kara zaś ma być „sztucznym bodźcem", który spowoduje, że dojdzie do rezygnacji z przestępstwa. Decyzja taka wynikać będzie właśnie z zasady użyteczności. E. Krzymuski nazywa koncepcję Benthama teorią zapobieżenia ogólnego i szczególnego.

Do innych czołowych przedstawicieli szkoły klasycznej zaliczyć należy także: J. Rossi, P. Ortolana, F. Carrarę, N. Tagancewa oraz autorów polskich: R. Hubego, S. Budzińskiego i E. Krzymuskiego.

Podsumowując dorobek szkoły klasycznej można stwierdzić, że przyniosła ona rozkwit badań nad ustawą, umocniła jej rolę jako gwaranta praw obywatelskich oraz zapoczątkowała badania nad techniką legislacyjną. Przedstawiciele tejże szkoły poszukiwali nowych środków karnych, dociekali przyczyn przestępstwa, badali osobowość sprawcy i społeczno-polityczne uwikłania prawa karnego. Wszystko to stało się domeną później powstałych szkół i kierunków w prawie karnym.

Podobne prace

Do góry