Ocena brak

Św. Tomasz z Akwinu, Suma teologiczna, t 9. „Cel ostateczny czyli szczęście oraz uczynki ludzkie”

Autor /soalleysweree Dodano /17.03.2006

Każdy z nas, każdy człowiek potrafi doznawać wielu uczuć, co wywołuje u niego czasem śmiech, czasem przygnębienie, czasem pozytywne, lub negatywne wspomnienia, a czasem wiele, wiele innych reakcji. Gama uczuć jest bardzo szeroka, od tych najprostszych, związanych z codziennymi czynnościami, aż do tych najgłębszych, nad którymi najwybitniejsi filozofowie zastanawiają się od wieków. Uczucia towarzyszą każdej czynności, którą wykonujemy, wszystkiemu o czym myślimy i nad czym zastanawiamy się. To właśnie ta złożoność doznań ludzkich odróżnia nas od wszystkich innych form życia i sprawia, że jesteśmy wyjątkowymi istotami.
W życiu każdego z nas ważną rolę odgrywa szczęście. Jest ono bez wątpienia jednym z najważniejszych i najszerzej rozumianych uczuć. Czym byłoby życie ludzkie gdyby nie istniało szczęście? Myślę, że pytanie to lepiej pozostawić bez odpowiedzi. Wydaje mi się, że szczęście, jedno z najbardziej pożądanych doznań jest równocześnie jednym z najszerzej rozumianych. Można przecież zadać pytanie o definicję szczęścia setce przypadkowo napotkanych ludzi i usłyszeć setkę zupełnie różnych, dalekich od siebie odpowiedzi. Każdy człowiek ma przecież zupełnie odmienny, swój, własny wizerunek tego uczucia.
Św. Tomasz twierdzi, iż pewien udział człowieka w szczęściu jest możliwy w naszym życiu, natomiast doskonałego i prawdziwego szczęścia nie można zaznać na ziemi.
Według mnie osiągniecie szczęścia jest tym do czego nieustannie dążymy i czego pragniemy. Jak więc szeroko możemy rozumieć szczęście? Myślę, że napisanie jego definicji wydaje się być bezcelowe. Szczęście jest po prostu szczęściem. Dla każdego z nas indywidualnym, osobistym i odmiennym.
Szereg, nawet nam bliskich, ideologii dotyczących szczęścia ma swój początek w średniowiecznej filozofii. To właśnie w tej epoce podano ogólny zarys, który teraz jest z reguły już jedynie modyfikowany, w celu dopasowania do zmieniających się realiów. Warto jednak zastanowić się czy aby na pewno teorie ludzi żyjących przed wiekami mogą się w jakimkolwiek stopniu odnosić do naszych czasów, czy mogą być pomocne generacji XXI wieku. Niepodważalnym jest bowiem fakt, że prawie całkowicie zmieniła się ludzka mentalność.
Zastanawiając się nad tym nasuwa mi się pewien obraz. Obraz szczęścia. Wydaje mi się, że życie człowieka składa się z szeregu czynności, decyzji i powiązanych z nimi odczuć. Każde z nich jest jakby częścią pewnej całości. Można powiedzieć, że każde z nich jest częścią pewnej układanki, a osiągnięciem szczęścia jest złożenie wszystkich części w jedną, spójną całość. Tylko to może być gwarancją szczęścia. Osobne części bowiem nie dają nam tego czego tak naprawdę pragniemy, tak jak na przykład pieniądze nie dają szczęścia kiedy umiera ktoś bliski i jesteśmy bezradni. Myślę, że należy tak żyć, by starać się odnaleźć radość w każdej, najdrobniejszej nawet czynności i tak, by odchodząc nie żałować ani chwili swojego życia. Niektórzy z nas bez wahania odpowiedzą, że szczęście to spełnienie najskrytszych marzeń. Otóż wcale tak być nie musi. Dla niektórych ludzi szczęściem może być wolność, prawo wyboru, dla innych spokój, dom, rodzina, dla człowieka bezdomnego szczęściem może być kawałek chleba, lub noc spędzona w zacisznym miejscu. Także wraz z upływem czasu możemy zaobserwować zmianę wizerunku szczęścia. Wszystko ulega zmianie, komfort i jakość życia wciąż się polepsza, ludzie coraz częściej nudzą się codziennością i poszukują coraz nowszych i intensywniejszych doznań. Źródła szczęścia mogą być ulotne.
Załóżmy, że pewien Jaś wychowuje się w kochającej rodzinie, żyje dostatnio w czasach pokoju. Rodzice obiecali mu kupić rower. Cieszy się z tego powodu. Czeka na tę wspaniałą chwilę, kiedy dostanie prezent, pojedzie gdzieś, pochwali się kolegom. Nie rozstanie się z nim nawet ma chwilę. Będzie go mył co drugi dzień, dbał o niego ponad wszystko. Jasio będzie bardzo szczęśliwy.
Taki stan utrzyma się przez kilka dni, tydzień, może nawet miesiąc. Potem Jasio przywyknie do tego, że po prostu ma rower. Będzie go normalnie używał. Wszystko wraca do stanu z okresu sprzed momentu zakupu prezentu. Jeżeli coś nas uszczęśliwia, to ten stan nie trwa wiecznie. Z czasem przyzwyczajamy się do tego i zaczynamy szukać innego źródła szczęścia. Więc czy to rzeczywiście było prawdziwe szczęście? Życie toczy się dalej, szczęście powszednieje, jakże złudna wydaje się ta definicja szczęścia dla duchownego, dla którego szczęściem jest pojednanie z Bogiem. . Tylko każdy człowiek osobno może sam sobie odpowiedzieć na pytanie „czym jest ono dla mnie?”. Jak zatem ja odpowiedziałbym sobie na to pytanie? Dla mnie szczęście jest umiejętnością cieszenia się drobnostkami, ulotnymi chwilami, pełną akceptacją siebie i życiem zgodnym z własnym „ja”. Osobiście uważam, że jeśli człowiek potrafi docenić i obiektywnie spojrzeć na posiadane przez niego wartości –może nazwać siebie „szczęśliwym”.
Wydaje mi się, że dobrym przykładem zjawiska szczęścia może być obraz szczęścia Świętego Tomasza. Święty Tomasz wyznawał Boga, jako jedyne źródło szczęścia, gdyż „Bóg jest celem ostatecznym zarówno człowieka, jak i wszystkich innych rzeczy”. Człowiek może osiągnąć swój ostateczny cel przez poznanie i ukochanie Boga. Św. Tomasz mówi, iż człowiek nie będzie szczęśliwy tak długo, dopóki pozostaje mu jeszcze coś do pragnienia i szukania oraz, gdy nie osiągnie doskonałości swojej wiedzy, czyli nie zrozumie Boga (przyczyny). Filozofie chrześcijaństwa, które rozszerzyły się w średniowieczu całkowicie odmienili szczęście doczesne, wszystkie dobra ziemskie były dla nich symbolami przemijalnej ziemskiej marności. Jedyną szansą na osiągnięcie szczęścia było całkowite oddanie się wierze w Boga i poprzez pokorę, cierpienie i ascezę zapewnienie sobie życia w niebie. Należy tu wymienić św. Tomasza - „szczęście jest dobrem najwyższym, które wszystkie dobra w sobie zawiera”
Przecież zaspokojenie potrzeb materialnych – wbrew pozorom – nie gwarantuje nam radości życia i szczęścia. Pieniądze, są konieczne do życia, ale ich ilość nie jest najważniejsza. Dlatego też ludzie, którzy „gonią” tylko za pieniądzem nie są najszczęśliwsi.
Utrzymywanie dobrych kontaktów z ludźmi, a zwłaszcza z rodziną i najbliższymi przyjaciółmi, jest bardzo ważne, aby człowiek rozwijał się w cywilizacji, między ludźmi, czerpał z tego jak najwięcej, dzielił się przyjemnymi chwilami z innymi. Niektórzy potrzebują niewiele aby być szczęśliwymi, inni zaś nigdy nie są nasyceni i zawsze poszukiwać będą celu, który pozwoli im się spełnić. Moim zdaniem w dużej mierze wiąże się to z poznaniem świata. Im mniej wiemy, im mniej widzieliśmy tym nasze potrzeby są mniejsze , a w wyniku tego ostatni szczebel drabiny prowadzącej do radości jest niżej. Za osiągniecie szczęścia odpowiada przede wszystkim nasz własny do niego stosunek. Starając się o bardziej naukową teorię powiedzieć można ze szczęście jest chwilowym, bądź długotrwałym stanem ducha, spowodowanym przez sprzyjający bieg wydarzeń, zadawalającym i korzystnym dla nas, stanem emocjonalnym, zdrowotnym czy też materialnym, radością z dokonania czegoś, do czego dążyliśmy.
Z przytoczonych przykładów wynika, że choć źródeł i rodzajów szczęścia może być wiele, w większości przypadków, zdajemy sobie z jego istnienia sprawę dopiero wtedy, gdy nas opuszcza. Wydaje mi się, że szczęście tkwi w ludziach, w ich stosunku do innych i sposobie postrzegania świata. Św. Tomasz uważa, iż szczęście tkwi w Bogu, lecz mentalność ludzi, ich wiedza na stan obecny i wiara w swoje możliwości odwiodła nas od tego co głosił Św. Tomasz a stała się gonitwa za dobrami materialnymi bardzo krótkotrwałymi. Współczesny człowiek nie wybiega za daleko w przyszłość a stara się cieszyć z tego co przynosi mu życie na bieżąco .

„Szczęśliwi Ci, którzy widzą piękno w miejscach zwykłych, tam gdzie inni

niczego nie widzą! Wszystko jest piękne, wystarczy tylko dobrze spojrzeć.” /Pissaro/



Bibliografia:
Stefan Możdżeń „Teksty źródłowe do dziejów wychowania” cz. II
Józef Krasuski, Historia wychowania” W-wa 1985r.
Richard H. Popkin, Avrum Stroll: „Filozofia”
Jenny Teichman, Katherine C. Evans: „Filozofia przewodnik dla początkujących”
W. Tatarkiewicz „ O szczęściu”
Por. Etienne Gilson „ Historia filozofii chrześcijańskiej w wiekach średnich”, Warszawa 1966
Por. Św. Tomasz z Akwinu „ O prostej istocie Boga”, [w:] K. Krauze-Błachowicz [red.] „ Wszystko to ze zdziwienia, Antologia tekstów filozoficznych z XIII wieku”, Warszawa 2002,

Podobne prace

Do góry