Ocena brak

Stanisław August Poniatowski - Działalność publiczna

Autor /Wrocislaw Dodano /11.05.2012

 

Stolnik litewski, Stanisław Poniatowski, pełnił funkcję sekretarza przy pośle angielskim w Petersburgu. Po kilku latach sam został posłem elektora saskiego Augusta III na dworze rosyjskim. Związany był z Familią, stronnictwem Czartoryskich.

Po śmierci Augusta III Wettina Katarzyna II była zdecydowana uczynić z Polski uległego i użytecznego sojusznika Rosji. W tym celu zaplanowała wyniesienie na tron polski człowieka, który by wszystko Rosji zawdzięczał. Za jego pomocą chciała skończyć w Polsce z anarchią i wpływami innych niż Rosja mocarstw.

Katarzyna pisała: "Jest rzeczą nieodzowną, abyśmy wprowadzili na tron polski Piasta dla nas dogodnego, użytecznego dla naszych rzeczywistych interesów, jednym słowem człowieka, który by wyłącznie nam zawdzięczał swe wyniesienie. W osobie hrabiego Poniatowskiego, stolnika litewskiego, znajdujemy wszystkie warunki niezbędne dla dogodzenia nam i skutkiem tego postanowiliśmy wynieść go na tron Polski".

Od Poniatowskiego Rosja oczekiwała opieki nad prawosławiem i poparcia pretensji rosyjskich w sprawie regulacji granic. Pomagając Poniatowskiemu w objęciu władzy w Polsce Katarzyna kierowała się nie osobistymi sympatiami ale zimną kalkulacją. W 1764 roku szlachta jednogłośnie wybrała Stanisława Poniatowskiego królem.

Nie bez znaczenia był fakt, że wojska rosyjskie stały wtedy trzy mile od Warszawy. Po sięgnięciu po tytuł, Poniatowski na pierwsze wydatki otrzymał od carycy 100 tysięcy czerwonych złotych. Mimo bezdyskusyjnej zależności od carycy od początku usiłował się z nią targować o reformy.

Katarzyna II jednak szybko ostudziła jego zapały. Wykorzystywała trudną sytuację finansową króla i przy każdym sygnale niesubordynacji wstrzymywała subsydia dla Poniatowskiego. Jedyną szansą na uzyskanie zgody Rosji na ograniczone chociażby reformy było przyjęcie propozycji rosyjskiej na wspólną walkę z Turcją.

Katarzyna II nie pragnęła rozpadu Polski i jej polityka przez długi czas zabezpieczała nasz kraj przed agresywnymi planami Prus. Poniatowski nie miał oparcia w dziedzicznym państwie, ani w związkach dynastycznych w Europie. Nie miał też wielkiej rodowej fortuny. Sojusznika znajdował jedynie w osobie samej Katarzyny oraz w rodzie Czartoryskich.

Wynik elekcji zapoczątkował jednak proces dekompozycji Familii. Poniatowski próbował realizować własną politykę. Wyraźnie chciał zdystansować się od Rosji ale jego sytuacja była niezwykle trudna. Naród szlachecki był nieufny wobec tronu i przywiązany do "złotej wolności". Rola króla sprowadzała się do rozdawnictwa starostw i urzędów między rywalizujące koterie magnackie. Poniatowski od początku popadł w konflikt ze szlachtą zrażając ją swym nowatorstwem i chęcią reform.

Także większość konserwatywnych magnatów była mu przeciwna. Stara oligarchia, pogardzając rodziną "dorobkiewiczów" Poniatowskich, nie mogła pogodzić się z wywyższeniem stolnika litewskiego. Czartoryscy także szybko stracili nadzieję, że będą w stanie sprawować kuratelę nad siostrzeńcem.

Sam król miał wysokie wyobrażenie o swej misji cywilizacyjnej i reformatorskiej. Pierwsze lata panowania to okres wszechstronnej inicjatywy reformatorskiej w dziedzinie skarbowej (uregulowanie stosunków monetarnych) i wojskowej. W 1765 roku król założył Szkołę Rycerską, mającą kształcić młodzież w duchu reformatorskim.

Rozpoczęto wielką kampanię oświatowo-dydaktyczną (między innymi za pośrednictwem, wychodzącego z inicjatywy króla, pisma "Monitor"). Chciano w ten sposób uzyskać społeczną aprobatę na dalsze reformy. Jednak na przeszkodzie temu procesowi stanęła ingerencja z zewnątrz.

Przeciwnicy króla i Familii zwrócili się bowiem do Berlina i Petersburga z denuncjacjami reformatorskich dążeń godzących w "polskie wolności". Prusy były niezadowolone z uchwał sejmu konwokacyjnego, a Rosja nalegała na rozstrzygnięcie sporów granicznych i rozwiązanie problemu różnowierców.

Ostatecznie Rosja i Prusy zagroziły Polsce wojną, wysuwając żądania związane z obroną liberum veto i politycznym równouprawnieniem szlachty różnowierczej. Wojska rosyjskie wkroczyły do Polski. Pod ich protekcję zawiązały się w 1767 roku dwie konfederacje dysydenckie: litewska w Słucku i koronna w Toruniu.

Następnie, chcąc złamać opór króla w sprawie reform a Czartoryskich w sprawie dysydentów, Mikołaj Repnindoprowadził do zawiązania konfederacji radomskiej (rok 1767). I tak po trzech latach panowania, opuszczony niemal przez wszystkich, Stanisław August znalazł się o krok od detronizacji. Król przyjął żądania agresorów a zastraszona szlachta uznała dyktat Repnina, ustępując w sprawie różnowierców.

Procesowi reform położono tamę. Wprowadzono zapis o prawach kardynalnych (wolna elekcja, liberum veto i wypowiadanie posłuszeństwa królowi). Gwarantką ustroju i granic Rzeczypospolitej została Katarzyna II. Rozwiązanie to nie odpowiadało jednak opozycyjnym magnatom i szlachcie. W 1768 roku zawiązana została konfederacja barska.

Objęła swym zasięgiem znaczne obszary Rzeczypospolitej, a przyłaczyła się doń większość, buntującej się przeciw zależności od Rosji oraz reformom, szlachty. Walki trwały przez cztery lata. Konfederaci ogłosili detronizację Stanisława Augusta i próbowali go porwać. Trudności z pacyfikacją Rzeczypospolitej uświadomiły Rosji fiasko protekcyjnej polityki.

Nie udało się skłonić Poniatowskiego i Czartoryskich do energicznego zwalczania konfederatów. Katarzyna II postanowiła więc zmienić kurs polityczny wobec Polski i ulec namowom Prus w kwestii rozbiorów. W wyniku rokowań rozbiorowych armie trzech mocarstw zalały bezbronny praktycznie kraj (rok 1772). Nastąpił pierwszy rozbiór Polski w wyniku którego Rzeczpospolita utraciła znaczne i ważne gospodarczo terytoria.

Bardzo pogorszyła się jej pozycja międzynarodowa. Mocarstwa rozbiorowe zażądały od szlachty ratyfikacji traktatów rozbiorowych. Zastraszony przez obce wojska sejm, mimo prób oporu ze strony szlachty (Rejtan) oraz cichej opozycji króla i Familii uznał pierwszy rozbiór Polski (rok 1773). Na sejmie rozbiorowym dokonano jednak pewnych doniosłych reform.

Utworzono Komisję Edukacji Narodowej. Jej pracom patronował sam król. Powołano też Radę Nieustającą. Formalnie, odbierając królowi najważniejszą prerogatywę, jaką było rozdawnictwo starostw i urzędów, sprowadzała ona jego władzę niemal do zera. Podkreślić należy, że mimo wszystko, rządy Rady stanowiły pewien postęp w porównaniu z poprzedzającą je anarchią.

Jako dzieło Katarzyny II Rada była jednak powszechnie znienawidzona. Kolejne lata przyniosły próby kontynuacji reform pod auspicjami króla. Rosja zareagowała jednak szybko co doprowadziło do zahamowania tego procesu a królewskie stronnictwo straciło reformatorską inicjatywę.

Nastąpiła jednak pewna stabilizacja sytuacji. Wojska rosyjskie opuściły Rzeczpospolitą. Rosja podjęła próbę zachowania równowagi między królem a opozycją magnacką. Pozycja króla umocniła się. Po zaprzestaniu reform poprawiły się też nastroje szlachty.

Wokół Stanisława Augusta zgromadziło się, złożone z fachowców, stronnictwo wytrawnych polityków. W sejmie i senacie król rozporządzał większością głosów. Mimo bardzo ograniczonego arsenału środków działania (jedynie listy, ordery, prezenty) Stanisław potrafił pozyskać zaufanie znacznej części szlachty i senatorów. Zdołał też pozyskać uznanie i sympatię oświeconej Europy.

W 1787 roku Stanisław August Poniatowski spotkał się w Kaniowie z Katarzyną II. Nie widzieli się od 30 lat i król liczył, że dzięki starym sentymentom zdoła wytargować zgodę Rosji na reformy. Stanisław August wiele sobie obiecywał po tym spotkaniu. Czekał na carycę miesiąc. Spotkanie odbyło się bez świadków, trwało tylko pół godziny i przyniosło królowi wielkie rozczarowanie. Tymczasem w kraju narastała antykrólewska opozycja magnacka.

W narodzie bardzo silne były nastroje antyrosyjskie. Wrzenie ogarniało cały kraj. W takich warunkach zwołano w Warszawie Sejm, zwany później Czteroletnim (lata 1788 - 1792). Sytuacja międzynarodowa wydawała się korzystna. Prusy, skłócone z Rosją, wyrażały chęć poparcia reform planowanych przez patriotów.

W 1790 roku podpisano nawet polsko - pruski sojusz obronny. Ostatecznie w 1791 roku Stanisław August opracował swój program, który zdecydowano się wprowadzić w życie z pominięciem proceduralnych trudności.

Pierwszym krokiem, dla pozyskania poparcia mieszczaństwa, było uchwalenie prawa o miastach. Uchwalono też prawo o sejmikach, wykluczające szlachtę bez posesji z udziału w życiu politycznym kraju. W wyniku tajnych konsultacji zmieniono projekt króla proponując osłabienie pozycji monarchy.

Nadszedł historyczny dzień 3 maja 1791 roku. Przebieg wydarzeń został starannie wyreżyserowany. Skorzystano z faktu obecności w Warszawie małej liczby posłów. Zapewniano sobie z góry poparcie większości obecnych.

Działano przez zaskoczenie dokonując swoistego zamachu stanu. Wojsko stanęło pod bramą, mieszczanie wyszli na ulicę. Opozycja była zdezorientowana. To wszystko umożliwiło uchwalenie ustawy. W obronie konstytucji stronnictwo patriotyczno - królewskie wysunęło hasło "król z narodem, naród z królem".

Dzięki działalności Stanisława Augusta, który zjednywał powiatowych polityków osobistymi listami, obietnicami urzędów, orderami, sejmiki z 1792 roku przyniosły niemal powszechną akceptację konstytucji. Oparta na projekcie Stanisława Augusta Konstytucja 3 Maja stworzyła fundament, na którym można było budować nowoczesne państwo. "Mądry król" przeżywał apogeum popularności w kraju.

Nadchodziły liczne głosy aprobaty z innych państw. Rzeczpospolita po raz pierwszy od dawien dawna miała króla pogodzonego że szlachtą, zreformowany sejm i rząd oraz na nowo "urządzony" stan miejski. Powołano, liczącą 60 tysięcy zbrojnych, armię. Ale jednocześnie skarbiec był pusty a magnaci ze stronnictwa hetmańskiego wielce niezadowoleni. Sytuacja międzynarodowa również pogarszała się w szybkim tempie.

Rosja doszła do porozumienia z Prusami i nie zamierzała tolerować prób przekształcenia Rzeczypospolitej w silne i niezależne państwo. Jedynie Austria zaprzątnięta konfliktem z Francją skłonna była zaakceptować sytuację w Polsce. W 1792 roku wojska rosyjskie wkroczyły do Polski. Pretekstem do tego stała się, zawiązana przez konserwatywnych magnatów, konfederacja targowicka.

Naczelny wódz, Stanisław August, nie wierzył w możliwość powstrzymania wojsk rosyjskich i z góry zakładał odwrót wszystkich sił ku Warszawie. Król traktował tę wojnę jako demonstrację wojskową, skapitulował prawie bez walki i zdecydował się na prowadzenie rokowań pokojowych. Nie zamierzał toczyć bitew z Rosjanami, większość wojsk zatrzymał w głębi kraju.

Dowództwo wojsk koronnych powierzył swemu siostrzeńcowi księciu Józefowi Poniatowskiemu i wzywał go wciąż do odwrotu. Jednak chcąc upamiętnić połowiczny sukces Polaków pod Zieleńcami król ustanowił order "Virtuti Militari". Katarzyna II odrzuciła wszelkie propozycje negocjacji. Domagała się przystąpienia króla do Targowicy, a w razie przedłużenia oporu groziła detronizacją i rozbiorem.

Uznając, że nie ma najmniejszych szans na zwycięstwo i aby zapobiec kolejnemu rozbiorowi patrioci z Hugo Kołłątajem na czele opowiedzieli się za akcesem króla do Targowicy. Król przystąpił do konfederacji i rozkazał wstrzymać działania wojenne. W przyszłości cała winę za kapitulację i jej skutki zrzucono na Stanisława. W 1793 roku w Petersburgu Prusy i Rosja podpisały konwencję rozbiorową. Austria, pochłonięta konfliktem z Francją, pozostałą na uboczu. Nastąpił drugi rozbiór Polski.

Został on ratyfikowany przez sejm w Grodnie w roku 1793. Aresztowania, konfiskaty dóbr, przekupstwo i obecność obcych wojsk zmusiły posłów do uległości. Był to ostatni sejm Rzeczypospolitej szlacheckiej. W tej niezwykle trudnej sytuacji król Stanisław August szukał szansy na zachowanie choć resztki suwerenności okrojonej Rzeczpospolitej. Nie wierzył w sukces w walce zbrojnej. Jednak wypracowany w Grodnie kompromis nie został wcielony w życie.

Rosja straciła przekonanie o jego celowości, a polscy patrioci nie chcieli w ogóle o nim słyszeć. W kraju i na emigracji powstało sprzysiężenie powstańcze i w 1794 roku doszło do wybuchu powstania kościuszkowskiego. Król, będąc przekonanym o nieuchronnej, ostatecznej katastrofie państwa stał na uboczu wydarzeń w czasie dramatycznych miesięcy Insurekcji.

Gdy nadszedł moment kapitulacji, przywódcy Insurekcji powierzyli Stanisławowi Augustowi ostatnią, beznadziejną misję pertraktowania ze zwycięzcą. Katarzyna II postanowiła jednak usunąć Stanisława Augusta z tronu. Król został internowany w Grodnie pod opieką Repnina. Prusy i Austria zajęły ziemie Rzeczypospolitej. Faktom dokonanym towarzyszyły rokowania rozbiorowe. Likwidacja państwa polskiego była przesądzona.

Trwały zażarte targi o podział łupu, między zaborcami dochodziło do poważnych nieporozumień na tym tle. Ostateczne porozumienia, na mocy których Warszawa znalazła się we władaniu Prus, podpisano w 1795 roku a Stanisław August abdykował miesiąc później.

Podobne prace

Do góry