Ocena brak

SOLIDARNOŚĆ

Autor /marjan Dodano /13.11.2012

 

SOLIDARNOŚĆ <fr. <solidarite> = współ­odpowiedzialność, z łc. soliditas — gęstość, zwartość, moc, jedność) ang. solidarity; nm. Solidaritat

Termin pochodzenia prawniczego, utwo­rzony w wyniku zniekształcenia łacińskie­go słowa solidum, które według prawni­ków rzymskich służyło do określenia wspól­nego zobowiązania {in solidum obligatio); do czasów Wielkiej Rewolucji prawnicy fran­cuscy posługiwali się w tym znaczeniu słowem solidite (na wzór łc. soliditas). W kodeksie cywilnym słowo solidarite roz­ciągnięte zostało z solidarności dłużników na solidarność wierzycieli, obejmując póź­niej także solidarność osób innych katego­rii. W sensie szerszym, pozaprawniczym termin ogólnie stosowany zwłaszcza od

czasów A. Comte'a.

1. soc. Solidarność jako pewna dana, ja­ko fakt społeczny (solidarite-fait).

 A) Solidarność „pozioma" — współza­leżność elementów danej całości społecz­nej, powiązanych ze sobą w ten sposób, że to, co się przytrafia jednemu z nich, odci­ska się na pozostałych. E. Durkheim roz­różnia: a) solidarność mechaniczną {soli-daritemecanique) — taką, która wiąże ze so­bą jednostki podobne, i b) solidarność or­ganiczną {solidarite organique) — która po­lega na podziale zadań i pracy, bądź to z racji związków biologicznych (np. rodzi­ce - dzieci), bądź związków socjalnych (np. oracz - kowal).

B) Solidarność „pionowa", historyczna (idea podkreślana przez A. Comte-a) — za­leżność jednokierunkowa, polegająca na ciągłości pokoleń. Stąd też wynika dług moralny pokolenia teraźniejszego wobec pokoleń minionych, a także zobowiązanie wobec pokoleń przyszłych, czy to w przy­padku dziedzictwa biologicznego (rodzi­na, ród), czy też dziedzictwa kulturowego (naród).

2. W znaczeniu społeczno-moralnym — solidarność jako powinność {solidarite-devoir); jest postulatem płynącym z uświa­domienia sobie obowiązków, jakie łączą każdego człowieka z innymi ludźmi, zwłaszcza zaś z członkami tej samej społeczno­ści. Tak rozumiana solidarność stała się podstawą społeczno-politycznej i ekono­micznej XIX-wiecznej doktryny soli­daryzmu z jego tezą o naturalnej wspólnocie interesów w obrębie określonego społeczeństwa czy nawet całej ludzkości, niezależnie od przynależności klasowej lub zróżnicowania majątkowego poszcze­gólnych jednostek i grup społecznych. Solidarność-powinność przeciwstawiana by­ła sprawiedliwości, którą miałaby zastąpić jako pojmowaną zbyt wąsko; także miło­sierdziu jako powinności jednokierunko­wej, obarczającej bogatych w stosunku do biednych.

Na gruncie m. in. ideałów solidaryzmu zrodził się w Polsce ruch społeczny, który w 1980 r. przybrał organizacyjną formę Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego „Solidarność". Jego dewizą stały się słowa wypowiedziane przez Jana Pawła II: „Nie ma wolności bez solidarno­ści" (1987); niejako kontrdewizą i zarazem dopełnieniem tych słów były słowa, które Papież wypowiedział dwanaście lat póź­niej wobec zmierzchu tego ruchu: „Nie ma solidarności bez miłości" (1999).

Jan Paweł II tak oto określa solidarność społeczną: „Mocna i trwała wola angażo­wania się na rzecz dobra wspólnego, czyli dobra wszystkich i każdego" (adhortacja Evangelii nuntiandi, 42).

 

Podobne prace

Do góry