Ocena brak

SEKUŁA Ireneusz (1943 - 2000)

Autor /Wincenta Dodano /22.11.2012

Proszę nie rehabilitować

Samobójstwo przegranego polityka. Absolwent Wydziału Psychologii
Uniwersytetu Warszawskiego, w końcu lat sześćdziesiątych stał się wschodzącą
gwiazdą Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Zasłynął wówczas tym, że
zainicjował akcję harcerską Frombork 2000. W 1983 roku został szefem Zakładu
Ubezpieczeń Społecznych, a w 1988 roku - wicepremierem w rządzie Mieczysława
F. Rakowskiego. W rządzie Waldemara Pawlaka był prezesem Głównego Urzędu
Ceł. Jednocześnie prowadził prywatne firmy Interster i Polnippon. Toczyły się
przeciwko niemu dwie sprawy sądowe: o przywłaszczenie z majątku Polnipponu
znacznych sum oraz o niezgodną z prawem transakcję sprzedaży nieruchomości,
jakiej dopuścił się jako prezes GUC.

W 1997 roku Sojusz Lewicy Demokratycznej nie
wpisał go na listy wyborcze, mimo iż chciał startować w wyborach do Sejmu.
Rozżalony i opuszczony przez przyjaciół partyjnych zniknął z horyzontu politycznego
i towarzyskiego. Dotknął go paraliż - ten wyśmienity niegdyś sejmowy mówca potrafił
potem jedynie z trudem wypowiadać najprostsze zdania.

23 marca 2000 roku, o godzinie 3 nad ranem zatelefonował do córki. Rozmowa
była na tyle niepokojąca, iż córka powiadomiła matkę i obie natychmiast pojechały do
firmy Sekuły, gdzie spodziewały się go zastać. Dotarły kilka minut po godzinie 4.
Drzwi otworzył im zakrwawiony Sekuła. Zamienił kilka słów z żoną i zemdlał.
Podobno prosił, by go dobiła. Kwadrans po godzinie 5 trafił do szpitala. Tam też,
mimo wysiłków lekarzy, zmarł. Na miejscu znaleziono rewolwer Astra, na który miał
pozwolenie. Z broni oddał trzy strzały w pierś.

Zmarły pozostawił odręcznie pisany list pożegnalny. Znajdował się w nim m.in.
taki fragment: "Nie zamierzam być ciężarem dla mojej rodziny. Dlatego podjąłem i
zrealizowałem jedyną możliwą decyzję. I proszę nie rehabilitować mnie pośmiertnie".
Po jego śmierci w prasie pojawiły się różne sensacyjne enuncjacje. Sugerowano
ścisłe powiązania Sekuły z mafią pruszkowską, powtarzano plotkę, jakoby był winny
gangsterom znaczną sumę pieniędzy. Powtarzano pytanie: czy możliwe jest
trzykrotne strzelenie sobie w pierś? Prokuratura, która w sprawie samobójstwa
wszczęła śledztwo, nie dopatrzyła się jednak w jego śmierci jakichkolwiek śladów
udziału osób trzecich.

Podobne prace

Do góry