Ocena brak

Różne rodzaje wymiany handlowej

Autor /Nata Dodano /31.01.2012

Kiedy przyjrzymy się historii handlu, zauważymy stopniowy wzrost znaczenia pieniądza jako uży­tecznego narzędzia do określania wartości. W spo­łeczeństwach nie znających pieniądza ludzie pro­wadzili handel wymienny, to znaczy za określony towar lub usługę płacili innym towarem lub usłu­gą. Na przykład rolnik w zamian za kilka worków zboża dostaje kozę albo owcę albo. jeśli chce ze­mleć swoje zboże na mąkę. zamiast płacić młyna­rzowi za tę usługę, zostawia mu w zamian pewną część produktu.
W najprostszych społeczeństwach, takich jak ludy łowiecko-zbierackie albo pasterskie, nawet handel wymienny występował w szczątkowej pos­taci. Społeczeństwa te były zwykle samowystar­czalne, nie gromadziły dóbr. choćby ze względu na to. że trudno byłoby się przemieszczać ze zbyt dużym dobytkiem. Jednak nawet wśród tych naj­prymitywniejszych społeczeństw pojawiały się początki wymiany towarowej. Przyjmowała ona postać wzajemnego obdarowywania się. Obecnie prezent traktowany jest jako dar bezinteresowny, a zatem nie jest to formą wymiany. Jednak w spo­łeczeństwach pierwotnych, obdarowywanie się było właśnie formę transakcji wymiany towarowej, tyle że rozłożoną w czasie. Na przykład jeśli jakaś rodzina była w potrzebie, pozostałe pomagały jej. licząc jednak na to. że kiedy ta stanic na nogi - to w miarę możliwości zrewanżuje się.
Na przykład Polinezyjczycy z wysp Trobriand wykształcili skomplikowany system obrotu prezen­tami dotyczący głównie wymiany ceremonialnych naszyjników i opasek. Obdarowany rytualnym pre­zentem jednocześnie zobowiązywał się niejako do zrewanżowania się w przyszłości, w mniej oficjal­nych okoliczościach. była to więc decyzja kalkulo­wana - pewna forma wymiany handlowej. Poline­zyjczyk zastanawiał się bowiem: ..Co powinienem podarować, żeby w przyszłości też dostać coś. co mnie zadowoli?"

W różnych społeczeństwach obdarowywanie pre­zentami przybiera różne formy. W zamian za pracę można otrzymać jedzenie. Mieszkańcy polinezyj­skich wysp Salomona budują domostwa kolektyw­nie. Po skończeniu budowy przyszli mieszkańcy domu. obdarowują prezentami tych. którzy im po­magali, oczywiście odpowiednio do wkładu pracy i umiejętności. Każdy, kto uczestniczył w przed­sięwzięciu, choćby w niewielkim stopniu, jest za­praszany na wielką ucztę po zakończeniu budowy.
Czasami ludzie świadczą sobie pracę nawzajem. Irlandzcy rolnicy pomagają sobie przy żniwach, wycinaniu torfu i wykopkach. Amisze z Pensyl­wanii wciąż wspólnie budują stodoły. Wśród ludu Siane z Papui-Nowej Gwinei handel między wio­skami przyjął postać wymiany towarowej. Na przy­kład sól wydobywa się tylko w niektórych wio­skach. Kiedy mieszkańcom sąsiednich wiosek kończy się sól, biorą ze sobą kilka świń i udają się do wioski, w której jest jej pod dostatkiem. Na miejscu urządzana jest wielka uczta, której głównym daniem są właśnie owe świnie. Po uczcie miej­scowi obdarowują gości solą.
Zwyczaj uroczystego ucztowania jest typowy dla osiadłych społeczeństw rolniczych, w których władza sprawowana jest przez wodza. W społe­czeństwach tego typu stopniowo wykształca się coraz bardziej skomplikowany system wymiany. Istotnym elementem tego rozwoju jest obdarowy­wanie się. Najwięcej prezentów, często w postaci żywności, otrzymuje oczywiście wódz, który na­stępnie ją rozdziela, a redystrybucja dóbr jest warunkiem specjalizacji, zarówno w dziedzinie produkcji jak i handlu. Odbywa się to w sposób następujący: rybak może się skoncentrować na łowieniu ryb. ponieważ wie. że jego sąsiad, który ma ogród, pierwsze owoce podaruje wodzowi, któ­ry z kolei w podzięce za ryby przekaże je rybako­wi, wzbogacajcie jego dietę. W takich warunkach możliwy stał się rozwój rzemiosła, na przykład garncarstwa. Rodzina trudniąca się produkcją na­czyń mogła teraz całkowicie poświęcić się swoje­mu zajęciu, mając świadomość, że wódz zapewni jej odpowiednią ilość jedzenia.

Do góry