Ocena brak

Recenzja książki z dziedziny psychologii:„Psychologia Internetu”.

Autor /meizitangslim Dodano /06.12.2007

Psychologia jest bardzo rozległą dziedziną wiedzy, z czego laicy zazwyczaj nie zdają sobie sprawy. Nauka ta podejmuje próby wyjaśnienia praktycznie wszystkich aspektów życia, w których pojawia się „czynnik ludzki”. Jest więc psychologia sportu, religii, stanów ekstremalnych, ekologiczna, pracy, zdrowia...oraz Internetu. Internet w swym oddziaływaniu na społeczeństwa jest fenomenem o skali nieporównywalnej do dotychczasowych wynalazków w historii ludzkości. Widząc zapotrzebowanie (i lukę na rynku wydawniczym) część naukowców podjęła wyzwanie zbadania Internetu pod kątem psychologii. W ten sposób powstała psychologia Internetu.
Internet ma wpływ na niemal wszystkie dziedziny życia, wprost trudno wymienić jakąś, w której by nie zaistniał. Posługujemy się Internetem na co dzień, lepiej lub gorzej znamy techniczne aspekty jego działania, ale niewielu z nas zastanawia się, jaki jest jego wpływ bezpośrednio na nas i miliony jego entuzjastów.

Popularność fenomenu internetowego prowokuje, aby spojrzeć nań z innej perspektywy. I tak się dzieje: Internetem zainteresowali się specjaliści nie będący informatykami. Przykładem jest Patricia Wallas, psycholog, która opisuje wirtualny świat i jego oddziaływanie na człowieka w oparciu o badania nauk społecznych. Książka jest ciekawą lekturą dla wtajemniczonych, czyli tych, którzy korzystają z Internetu, ale też dla tych, którzy go unikają i podchodzą do niego sceptycznie. Jest to jednak też interesująca lektura dla psychologów, którzy pracując zwłaszcza z młodzieżą powinni zapoznać się z Internetem, bowiem jest on nieodzowną częścią życia młodych ludzi.

Książka ma dwanaście rozdziałów, w których P. Wallace przybliża badania z psychologii społecznej, które są podstawą do badań w świecie Internetu, co czyni tę książkę bardziej przystępną i zrozumiałą dla nie-psychologów. Patricia Wallace sięga też po badania innych autorów i analizuje je, dokonując podsumowania badań, jakie dotychczas zostały przeprowadzone na tym polu.
W pierwszej kolejności autorka zajmuje się zjawiskiem kreowania przez użytkowników własnego wizerunku w sieci oraz zagadnieniami tożsamości sieciowej, czyli przyjmowania przez użytkowników różnych ról, jednym słowem pisze o maskach zakładanych w sieci. Bowiem jest to miejsce gdzie łatwo zmieniać swoją tożsamość, być kimś innym niż w życiu; kobieta może na na chwilę stać się mężczyzną i odwrotnie, w sieci jest się anonimowym.
Sporo miejsca autorka poświęca dynamice zachowań grupowych, wykazując, że wiele zjawisk psychologicznych dotyczących grup manifestuje się zupełnie inaczej niż w życiu codziennym. Następnie omawia psychologiczne aspekty agresji występującej w Internecie - można tu uzyskać odpowiedź na pytanie: skąd biorą się brutalne e-maile, zgryźliwe docinki w wojnach na obelgi i inne kontrowersyjne zachowania sieciowe. Okazywanie zwłaszcza negatywnych emocji jest łatwiejsze wobec osób nieznanych, których nie widzimy i gdy jesteśmy anonimowi. Agresja w sieci przybiera inne formy niż w życiu: może to być agresja słowna wobec jakiejś grupy czy indywidualnej osoby, jednak tu nie można kogoś uderzyć czy piorunować wzrokiem. Jednocześnie w recenzowanej przeze mnie książce można znaleźć wytłumaczenie, dlaczego Internet sprzyja nawiązywaniu znajomości, a nawet romansów. Użytkownicy sieci okazują sobie sympatię i miłość, ofiarowując ukochanej na przykład wirtualną różę czy wirtualnego buziaka. Autorka opisuje jak ludzie szukają partnerów życiowych poprzez sieć; można powiedzieć że jest to swoiste biuro matrymonialne, a sieć pełni "rolę" swata.

Oczywiście P. Wallace nie pomija stale aktualnego problemu pornografii. Analizuje różne formy pornografii w sieci, porównuje je z materiałami o treści erotycznej rozpowszechnianymi innymi kanałami i bada wpływ prezentowanych materiałów pornograficznych na użytkowników sieci. Czytając tą oryginalną książkę odnajdujemy również odpowiedź na pytanie: czy powszechny i łatwy dostęp do treści zakazanych czyni je bardziej atrakcyjnymi? Autorka sugeruje, że ludzie często sięgają do pornografii w Internecie z ciekawości i często jednorazowo. Dostępność powoduje, że pornografia przestaje być zakazana, a to co dozwolone często staje się mniej atrakcyjne. Dalej Internet jest opisany jako złodziej czasu. P. Wallace stawia ciekawą i kontrowersyjną tezę, iż bardziej podatni na to, żeby stać się ofiarą Internetu jako złodzieja czasu są osoby z silnym wewnętrznym umiejscowieniem kontroli nad sobą.

P. Wallace opisuje także zjawisko altruizmu w Internecie. Wiele jest miejsc w sieci gdzie można pomagać innym i udzielać wsparcia osobom na przykład z podobnymi problemami czy chorobami jak nasze, czy też można uzyskać pomoc specjalistów psychologów czy lekarzy. Autorka mówi o negatywnych jak i pozytywnych stronach Internetu, czyli o zagrożeniach dla człowieka, ale i korzyściach, jakie można czerpać z sieci. Wirtualny świat może być złodziejem czasu, może uzależniać. Ale też może uczyć mówienia o swoich problemach (np. podczas rozmów synchronicznych) oraz dawać wiele potrzebnych informacji (na stronach WWW). Autorka także przytacza swoje doświadczenia z kontaktu z Internetem, np. kiedy w nadziei na szybkie znalezienie w sieci połączeń lotniczych, straciła mnóstwo czasu na przeglądanie niepotrzebnych informacji z tym związanych i w tym przypadku Internet tylko pozornie ułatwił życie.

P. Wallace jest świadoma, że rozwoju Internetu, czyli globalnej wioski, nie da się cofnąć, można jedynie wpłynąć na jego rozwój, wpływać na rozwój wirtualnych społeczności i nie pozwolić, aby ten nowy świat, inny od rzeczywistego, wymknął się spod kontroli i wziął górę nad człowiekiem. Autorka, rozdział po rozdziale omawia wszystkie zagadnienia psychologii społecznej w kontekście sieci. Pisze o tożsamości, maskaradach, grupach, konfliktach, agresji, sympatii, pornografii, uzależnieniach i innych zjawiskach, z którymi spotyka się każdy korzystający z sieci internauta. Jest to lektura, którą się czyta szybko i przyjemnie, ma przystępny i zrozumiały język.

Książkę polecam nie tylko ludziom mającym do czynienia z Internetem na co dzień, ale również tym, którzy czerpiąc swoją wiedzę z często nierzetelnych publikacji prasowych, wypowiadają krytyczne sądy o Internecie.

Do góry