Ocena brak

Recenzja książki: "Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchac żeby dzieci do nas mówiły"

Autor /MeneuntokeSop Dodano /21.09.2006

"Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchac żeby dzieci do nas mówiły"
Książka autorstwa Adele Faber i Elaine Mazlish w przełożeniu Marioli Więznowskiej jest w pewnym stopniu poradnikiem dobrego rodzicielstwa. Ze wstępu zatytułowanego „List do czytelników” dowiadujemy się, że: problem dylematów rodzicielskich, sposobów nawiązywania współpracy, skuteczności i nieskuteczności pochwał oraz kar, oparty jest na własnych doświadczeniach i głębokiej wiedzy autorek. Lata współpracy z psychologiem dziecięcym dr Haim Ginottem pozwoliły w odmienny, nowy sposób spojrzeć na traktowanie dzieci. Nowe interesujące materiały zdobywały autorki (podczas) udzielając porad podczas pogadanek i wykładów wyjazdowych dla rodziców, kierowników szkół, nauczycieli, pracowników szpitali, opiekunów dziecięcych oraz młodzieży.
Inspiracją do napisania omawianej książki były listy, które autorki otrzymywały od rodziców z apelem o książkę z „lekcjami”, „ćwiczeniami praktycznymi”, „praktycznymi radami”, materiałami, które pomogłyby nauczyć umiejętności postępowania oraz rozmowy z dziećmi. Należy pokreślić, że listy te nadchodziły ze Stanów Zjednoczonych, ale również
z Francji, Kanady, Izraela, Nowej Zelandii, Filipin, Indii. Zmobilizowane tymi listami postanowiły napisać książkę-poradnik dla rodziców tak aby oni sami mogli uczyć się metod postępowania o jakie prosili. Wstęp książki posiada również „List do czytelnika polskiego” zredagowany przez Zofię Śpiewak. W liście tym znajduje się rekomendacja książki. Zofia Śpiewak jako psycholog oraz matka nastolatka uważa, że książka jako światowy hit pośród publikacji poświęcony problemom z jakimi każdego dnia zmagają się rodzice i dzieci, kierowana jest do ludzi odczuwających potrzebę ducha wzajemnego zrozumienia, życzliwości oraz poszanowania uczuć, potrzeb i praw każdego z nas. Przy entuzjastycznej aprobacie Autorek tej książki poprzedziło przedsięwzięcie, którego celem było sprawdzenie, czy amerykański poradnik może być pomocny rodzicom polskim. Przeznaczona jest dla każdego, kto chciałby nie tylko lepiej rozumieć i mądrzej kochać dzieci, ale i być przez dzieci kochanym
i rozumianym. Książka składa się z siedmiu rozdziałów, których autorki podają praktyczne wskazówki, ćwiczenia, przykłady pomocnych dialogów tak aby rodzice mogli dostosować ten nowy „język” do własnego sposobu reagowania. Książka zawiera również rysunki, które w prosty sposób ilustrują rady, tak aby nawet w pośpiechu można było rzucić okiem na rysunek i szybko przypomnieć sobie model postępowania. Spośród wszystkich rozdziałów tj.:
- „JAK POMÓC DZIECIOM, BY RADZIŁY SOBIE Z WŁASNYMI UCZUCIAMI”. Prosta zależność pomiędzy dziecięcymi uczuciami i ich zachowaniem. Kiedy dzieci czują się dobrze, dobrze się zachowują. Problem – rodzice zwykle nie akceptują odczuć swoich dzieci, w jaki sposób rodzice mogą pomóc dzieciom radzić sobie z ich negatywnymi uczuciami, powinni wczuć się w sytuację dziecka.
- „ZACHĘCENIE DO WSPÓŁRACY” jak pomóc rodzicom, aby umieli radzić sobie ze swoimi negatywnymi uczuciami.
- „ZACHĘCANIE DO SAMODZIELNOŚCI” jednym z ważnych celów jest jak pomóc dzieciom rozłączyć się z rodzicami; pomóc im stać się niezależnymi ludźmi, którzy pewnego dnia będą zdolni
do samodzielnego życia.
- „POCHWAŁY” nie ma bardziej wartościowej, ważniejszej dla człowieka oceny, nie ma czynnika bardziej decydującego w rozwoju psychicznym i motywacyjnym, niż ocena samego siebie. Istota tej samooceny ma głęboki wpływ na proces myślenia człowieka, jego emocje, pragnienia, wartości i cele. Jest jeden z najważniejszych czynników kształtujących zachowanie. Z pewnością poprzez udzielanie pochwał. Czasami w najlepiej wierze udzielana pochwała przynosi oczekiwane efekty.
- „UWALNIANIE DZIECI OD GRANIA RÓL” należy wykorzystać okazję pokazania dziecku, że nie jest tym, za kogo się uważa; stworzyć sytuację, w której dziecko spojrzy na siebie inaczej; pozwolić dziecku „podsłuchać, gdy mówi się o nim pozytywnie; w szczególnych momentach być dla dziecka skarbnicą wiedzy.
Osobiście uważamy, że książka w całości jest bardzo wartościową pozycją, ponieważ dotyczy problemu, który dla nas jest bardzo ważny. Książka utwierdza nas w naszych poglądach na temat wychowania dzieci. Jesteśmy zwolenniczkami bez stresowego wychowania, opartego na przyjaźni
i współpracy, dlatego bardziej szczegółowo chciałybyśmy opisać rozdział trzeci pt. „ZAMIAST KARANIA”. Autorki w tym rozdziale przestrzegają przed sarkazmem, „kazaniami”, ostrzeżeniami, przezwiskami i groźbami, które wplecione są w język, który stosujemy w codziennych kontaktach
z dziećmi. Przytoczone są dwie sceny oraz pytania, na które należy opowiedzieć. Pytania dotyczyły motywacji rodziców do ukarania dzieci oraz odczuć ukaranych dzieci. Pytania zmusiły odbiorcę do analizy scen
i ich oceny. Stanowią w pewnym stopniu bodziec do refleksji nad własnym postępowaniem. Następnie przedstawiona jest dyskusja na temat „Karać czy nie karać?”. Dyskusję zaczęły autorki od pytania – Dlaczego stosujemy kary?, następnie padło pytanie – Czy rodzice pamiętają swoje własne odczucia, gdy byli karani? W toku dyskusji rodzice dochodzili do stwierdzeń, że stosowanie kar prowadzi do nienawiści, odwetu, oporu, winy, bezwartościowości, i rozczulania się nad samym sobą. Pomimo to ciągle jeszcze mieli wątpliwości. Doktor Ginott odpowiadał zawsze, że dziecko powinno odczuć konsekwencje swego złego postępowania ale nie w postaci kary „We wzajemnych stosunkach nie ma miejsca na kary”.
W rozdziale umieszczone są trzy tabele. Dwie z nich dotyczą propozycji metod, które mogą być wprowadzone zamiast stosowania kar. Trzecia tabela zawiera kolejne kroki postępowania przy rozwiązywaniu konfliktu. W rozdziale tym znajdują się również wypowiedzi ekspertów na temat stosowania kar.
Z przytoczonych opinii wynika, że:
- karanie jest bardzo nieefektywną metodą utrzymywania dyscypliny
- utrzymywanie dziecka w ryzach może być bardzo frustrujące
- stosowanie przez rodziców kar fizycznych nie powstrzymuje agresji a nawet do niej zachęca
- stosowanie kar pomaga dziecku rozwinąć z większą siłą opór
i nieposłuszeństwo.
Jednogłośnie stwierdziłyśmy, że książka ta przedstawia nowe metody proponuje praktyczne sposoby wdrażania, uczy nas takiego sposobu życia, który pozwoli na samym czuć się dobrze; aby żyć bez oskarżania i wzajemnego obwiniana się; aby stać się bardziej wrażliwym na uczucia innych; aby wyrazić naszą irytację i złość bez wyrządzania komukolwiek krzywdy. Sądzimy, że powinna być lekturą dla rodziców, wychowawców i wszystkich, którzy mają bezpośredni kontakt z dziećmi.

Do góry