Ocena brak

Recenzja książki E. E. Gordona „Umuzykalnienie niemowląt i małych dzieci”

Autor /Stounn Dodano /05.04.2006

Recenzja książki E. E. Gordona „Umuzykalnienie niemowląt i małych dzieci”, Kraków 1997, ISBN 83-86434-31-3

Praca Edwina Gorgona, stosunkowo niewielka objętościowo, jest już klasyką. Skromna, bezpretensjonalna, napisana przystępnym językiem, skierowana jest do rodziców i młodych ludzi, którzy spodziewają się dziecka i którzy mają podstawowe pojęcie o muzyce w jej wydaniu szkonym. Niewątpliwie przyniesie pożytek nauczycielom muzyki, wychowawcom przedszkoli oraz psychologom. Co takiego ważnego zawiera, że sięgają po nią praktycznie wszyscy, którzy mają wpływ na wychowanie najmłodszych?
Pierwszym czynnikiem skłaniającym czytelników do sięgnięcia po tę pozycję jest niewątpliwie autorytet autora. Edwin Elias Gordon jest emerytowanym profesorem Temple University w Filadelfii i University of South Carolina, jednym z bardziej znanych psychologów i pedagogów muzyki. Jest twórcą teorii uczenia się i nauczania muzyki od najwcześniejszych lat życia, wielokrotnie nagradzanym. Jest autorem prac naukowych, podręczników do nauki muzyki oraz siedmiu standaryzowanych testów zdolności i osiągnięć muzycznych. Koncepcja prof. E.E. Gordona, poparta badaniami empirycznymi, spotkała się z dużym zainteresowaniem specjalistów na całym świecie. Jest nowatorską, pionierską propozycją rozwiązań praktycznych dla edukacji muzycznej. W Polsce koncepcję sekwencyjnej teorii uczenia się muzyki autorstwa E.E. Gordona promuje Polskie Towarzystwo E.E. Gordona z siedzibą w Bydgoszczy.
Obszar zainteresowań profesora Gordona, czyli dziedzina sztuki muzycznej, szeroko rozumianej to ostatnio temat niezwykle modny. Modne stało się opowiadanie nie tylko o funkcjach psychoterapeutycznych muzyki, ale i o tym, że poprawia zdrowie, stymuluje inteligencję ogólną (w tym kontekście zawrotną karierę zrobił termin „efekt Mozarta”), a wspólne muzykowanie uczy prawidłowo budować kontakty społeczne. Gordon naśmiewa się z wysypu tych teorii, bo po co bronić muzyki?– przecież od zawsze była integralnym elementem kultury. Nie potrzebujemy więc szukać usprawiedliwień, by uczyć jej nasze dzieci. W dobrym stylu jest uczestniczenie w koncertach muzyki poważnej, chadzanie do teatru i opery, angażowanie się w nowatorskie projekty teatralne… Ale jak sprawić, by nasze dzieci nie uciekały z takich miejsc? Czy to kwestia wrodzonych upodobań do pewnego typu muzyki?
Na to pytanie Gordon odpowiada właśnie w pracy „Umuzykalnienie niemowląt i małych dzieci”. Przewodnim pojęciem całej pracy jest pojęcie audiacji. Trudno wyjaśnić je jednym zdaniem, zwłaszcza, że autor poświęca na to kilka pierwszych rozdziałów. W kilku słowach można określić ją jako myślowe przetwarzanie muzyki, myślenie muzyczne, rozumienie struktur dźwiękowych tworzących muzykę nawet, gdy jej fizycznie nie słyszymy. O audiacji możemy mówić wówczas, gdy przywołujemy i rozumiemy to, co wcześniej spostrzegliśmy, rozróżniliśmy i odczuliśmy.

Do góry