Ocena brak

Przyczyny upadku I RP

Autor /Dryshjj Dodano /17.09.2006

Wraz ze śmiercią Jana III Sobieskiego, przychodzi dla Polski okres ciężki i okrutny, naznaczony zarzewiem kryzysu. Sytuacja jest na tyle niestabilna, że Rzeczypospolita upada w 1795 pod ciężarem bezwzględnych zaborców, by na mapach pojawić się ponownie dopiero za 123 lata. Aby przybliżyć sobie istotę tragicznych wydarzeń, związanych z końcem I RP, przyczyn należy szukać i w kraju i po za jego granicami.

Nieprzychylność sąsiadów ponosi za sobą wiele niekorzystnych zdarzeń. Na przełomie XVII i XVIII wieku wielkie reformy mają u nich miejsce – car Piotr I wprowadza do Rosji modę europejską, rozwija wojsko i buduje nową stolicę; powstają dobrze prosperujące Prusy, a Austria przechodzi wielki krok ku nowoczesności. Dwa z wyżej wymienionych państw (Rosja i Prusy) w 1720 roku w Poczdamie wchodzą w skład Traktatu Trzech Czarnych Orłów, do którego Austria dołącza się po dwunastu latach. Celem sojuszu jest niedopuszczenie reform oraz zatrzymanie rozwoju Rzeczypospolitej i obsadzenie na jej tronie kandydata dość egzotycznego, bowiem pochodzącego aż z Portugalii, do którego koronacji ostatecznie, wbrew założeniom nie dochodzi. Nie jest to jednak koniec knowań koalicjantów. W 1764 podczas wyboru nowego władcy, Rosja otacza teren, celem wybrania swojego kandydata, Stanisława Augusta Poniatowskiego, omotanego przez carycę Katarzynę, która wykorzystuje go do spełniania ambicji terytorialnych. Kobieta, aby w oczach innych państw wyjść na niewinną, postanawia skłócić Polaków, aby sami poprosili ją o ingerencję. Pod jej nadzorem zawiązywane są dwie konfederacje dysydenckie – w Słucku i w Toruniu. Podstawą ich buntu przeciw obecnemu monarsze jest przekonanie o nie szanowaniu ich odmiennego wyznania. To jednak nie wszystko. W 1767 obóz hetmański wraz z innowiercami tworzy konfederację radomską, której ze strony Rosji obiecanych jest wiele rzeczy. Jedną z nich jest obalenie obecnego króla. Niestety, po roku sojusznicy zdają sobie sprawę z tego, że zostali oszukani. Zawiązują konfederację barską i proszą Prusy i Austrię o pomoc. Państwa te nie zgadzają się, nie chcą bowiem popierać buntowników przeciwko królowi, ale kiedy konfederacji obalają władcę, jest nadzieja, że dwaj sąsiedzi dołączą do sojuszu przeciw Rosji. Niestety – Rosja zawiązuje z nimi traktat. Dochodzi do pierwszego rozbioru, skąd droga do trzech kolejnych jest już bardzo krótka.

Sąsiedzi Polski - nie da się ukryć - traktowali ją z pewnym przymrużeniem oka, niepoważnie, nie widząc w niej partnera do współpracy. Przez to także często ingerowali w jej sprawy wewnętrzne, jak wybór króla (Rosja i elekcja Stanisława Poniatowskiego) czy konfederacje (caryca Katarzyna i dysydenci). Być może widzieli słabość Polski, w której każdy bierze co chce, pod warunkiem, że posiada status szlachcica.

Podobne prace

Do góry