Ocena brak

Prekursorzy nominalizmu - Piotr Aureoli

Autor /Teresa2 Dodano /04.01.2013

Umysłem równie niezależnym, niespokojnym i krytycznym, a w niejednym nawetprzelicytowującym Duranda był Piotr Aureoli (d'Auriol), którego uznaćmożemy za drugiego poprzednika Ockhama.

Piotr urodził się w Cahors, był franciszkaninem. W 1304 r. był uczniem Dunsa Szkota w Paryżu. W 1318 r. został profesorem Uniwersytetu Paryskiego,zmarł w 1322 jako biskup w Aix-en-Provence. Jego głównym dziełem jest Komentarzdo Sentencji. Ponadto napisał też Tractatus de principiis.

Piotr, podobnie jak Durand, uważa, że w sprawach filozoficznych nie możebyć żadnych autorytetów; jednocześnie zwalcza Tomasza, Bonawenturę i DunsaSzkota.

Najważniejsze są poglądy Piotra na poznanie, ale podbudowę dla tych zapatrywaństanowią pewne tezy dotyczące materii, budowy ciał i duszy. Wbrewpoglądom Szkota uważa, że sama materia bez formy nie może istnieć, ale zarazem twierdzi, że nie ma poza Bogiem formy bez materii. Napotyka tu naturalnieduże trudności w związku z orzeczeniem soboru w Vienne, który uznał, żedusza jest formą ciała.

Piotr twierdzi, że Ojcowie Kościoła są innego zdania niż sobór i że zgodniez nimi należy utrzymywać, że dusza ludzka jest odrębną substancją. Cowięcej, przyjmując formułę soboru, nie musimy rozumieć jej sensu; w t ym zaśwypadku nie tylko nie musimy jej rozumieć, ale jest to też niemożliwe. Wobectego możemy ją przyjąć tylko na wiarę.

Nawiązując do Szkota, powiada Piotr, że podobnie ma się rzecz i z nieśmiertelnościąduszy. Trwanie duszy po śmierci można nazwać tylko cudem,skoro dusza rozumna jest formą. Jest tu podobnie jak z cudownym zachowani em samych przypadłości w transsubstancjacji. W sprawie tak zwanej formamixti wygłasza Piotr pogląd dość skomplikowany, w myśl którego nie ma realnejforma mixti. Pojmuje ją Aureoli jako zespolenie form elementarnych, a ściślejrealności owych najniższych form elementarnych (rea/itates aliąuaeexfonniselementorum in mixto sunt). A forma mixti to zespolenie owych realności (mediumex illis realitatibus). Wobec tego forma mieszaniny czegokolwiek jest z istotyspojeniem zespołów czterech form elementarnych, a nie czymś dodanym (formamixti cuiuslibet est essentialiter conflata ex realitatibus ąuattuor elementarium formarutn,nec est aliąuid additum).

Pojmując, jak wiemy, duszę jako odrębną substancję, która się realnie nieróżni od władz, twierdzi Piotr, że tylko o tyle winniśmy przyjąć, że dusza jestformą ciała, o ile jest to konieczne, aby wyjaśnić nasze poznawanie zmysłowe.

I n t e l e k t i ciało stają się jednostkowe w j e d n ym działaniu, którym jest poznanie,a z a t em i w pewien sposób w istnieniu.

Intellectus et corpus individuantur in una operatione, quae est intelligere,ergo aliąuo modo in eKistentia.

Dusza spełnia rolę formy nie tylko o tyle, o ile jej połączenie z ciałem jest niezbędne, aby mogło zaistnieć poznanie intelektualne. Rzeczywiście w procesiesamego poznania umysłowego zachodzi ścisłe powiązanie intelektu z wyobraźnią,podobne do odpowiedniego zespolenia w przedmiotach (colligatio consimiliscolligationi obiectorum). To twierdzenie nawiązuje w pewien sposób doAwerroesowego pojęcia continuatio, ale rozumianego przez Aureolego swoiście.

Wracamy w ten sposób do najważniejszego zagadnienia poruszonegoprzez Piotra, do problemu poznania. U podstaw wszelkiego poznawania znajduje się intuicyjny akt poznawczy ujmujący to, co szczegółowe. Efektem tych aktówpoznawczych jest pojęcie, w którym ujmujemy przedmiot bez pośrednictwaspecies. A więc poznanie nasze dotyczy wyrażeń, które docierają wprost do rzeczy.N i e potrzeba tu species, zwłaszcza zaś tomistyczne rozróżnienie na species impressai expressa jest zupełnie zbędne. Aureoli rozumie species tomistyczną jakocoś trzeciego pośredniczącego między podmiotem i przedmiotem poznania.

Owa forma, której postrzeżenia doświadczamy, gdy poznajemy zwykłąróżę lub kwiat, nie jest niczym realnym odciśniętym w intelekcie albowyobrażeniu podmiotowo, lecz jest samą tą rzeczą mającą intencjonalnybyt postrzeżony.

Forma illa, q u am nos aspicere experimur, d um intelligimus rosam simplicem aut florem, illa non est aliąuid reale impressum intellectui subiectiveaut phantasmati [...], sed est ipsamet res habens esse intentionale conspicuum.

Ważne jest tu powtarzające się później wyróżnienie esse subiectwum - realnybyt faktów i dyspozycji psychicznych w nas i esse obiectivum - treść dana w tychfaktach psychicznych. W poznawaniu niezmienne jest owo esse obiectwum, natomiastustawicznym zmianom podlega esse subiectwum. A więc nie mdi species posiadającychesse subiectwum. W poznaniu jawi się sama rzecz w esse obiectwum:

Rzeczy same są postrzegane przez umysł, a to, co widzimy, nie jest innąod rzeczy formą wzrokową, lecz samą tą rzeczą mającą byt zjawiskowy, towłaśnie jest pojęcie umysłu lub poznanie przedmiotowe.

Res ipsae conspiciuntur mente, et illud, quod intuemur, non est formaalia specularis, sed est ipsamet res habens esse apparens, et haec estmentis conceptus sive notitia obiectiya.

Pojęcie więc może być ujęte jako rzecz mogąca być poznaną i o tyle onama esse intentionale\ ale może być też pojęcie ujęte od strony bytu, który muprzysługuje, i wtedy różni się ono od rzeczy i ma tylko byt zjawiskowy (esse apparens).Piotr uważa więc ogólnie za niepotrzebny cały skomplikowany mechanizm form poznawczych, wyobrażeń zmysłowych, itd. i j e odrzuca. Pozostajeteż wierny psychologii augustyńskiej. Jednakże cała nauka o esse obiectwumi o esse apparens niesie za sobą daleko sięgające następstwa; zaczyna się w tensposób tworzyć fenomenalizm. U Piotra pojawia się już myśl, że Bóg mógłbyw nas wywołać złudne wyobrażenie, któremu nie odpowiadałaby żadna realnarzecz. T e n motyw będzie się wciąż powtarzać u autorów późniejszych.

To, co szczegółowe, nie tylko jest jedyną realną postacią bytowania rzeczy,ale jest ono też pierwotne w poznaniu. W porządku ontycznym zbędna jestwszelka zasada jednostkowienia, ponieważ:

Każda rzecz, przez samo to, że jest, jest jednostkowa. Szukanie czegoś,dzięki czemu rzecz, która jest poza intelektem, jest jednostkowa, jestszukaniem niczego.

Omnis res eo, quod est, singularis est [...]. Quaerere aliąuid per ąuid res,ąuae extra intellectum est, est singularis, nihil est ąuaerere.

Ta właśnie rzecz realna, a więc szczegółowa jest ujęta przez forma specularis- i poznawanie tego, co szczegółowe, jest naprawdę najwłaściwsze. Rzeczywistośćsamą ujmuje tylko poznanie tego, co szczegółowe (notitiam individuidemonstrati).

Dochodzimy w ten sposób do zagadnienia powszechników. Tu wracaPiotr częściowo do słownictwa Abelarda (formy rzeczy są do siebie podobne -i tylko ta similitudo stanowi realną podstawę dla powszechnika). Piotr zwalczazarówno tomizm, j ak i szkotyzm, którego formalizm mnoży bez potrzeby byty,co stanowi zalążek brzytwy Ockhama. Najbliższa jej współczesnej wersji formułabrzmi następująco:

Wielości nie należy zakładać, chyba że zostanie dowiedzione w sposóboczywisty i konieczny, że w inny sposób, przez mniejszą liczbę nie możnazachować twierdzenia.

Multitudo ponenda non est, nisi ratio evidens necessaria illud probet aliterper pauciora salvari non posse.

Odrzucając formalizm Szkota i abstrakcję Tomasza, opiera Piotr całą racjębytu powszechników na pojęciowym ujęciu (które jest o wiele mniej doskonałeod poznania szczegółowego) - a więc uważa, że universale to twórumysłu:

Pojęcie człowieka i zwierzęcia, jako wyodrębnione z Sokratesa, jest tworemintelektu i nie jest niczym innym niż pojęciem.

Ratio hominis et animalis, prout distinguitur a Socrate, est fabricata perintellectum, nec est aliud nisi conceptus.

U podstaw koncepcji Piotra tkwi pogląd przyjmujący możliwość intuicyjnegoujmowania istoty rzeczy. Występuje tu natura communis Awicenny i Szkota:

Róża, którą widzi intelekt, jest formą wzrokową, która jest kresem wglądudokonywanego przez umysł, nie jest ona naturą jednostkową, lecz naturązasadniczo jest cała ąuidditas. Patrząc na człowieka lub różę nie kończymypatrzenia na tej róży lub innej lub na tym czy innym człowieku,lecz na róży bądź człowieku zasadniczo.

Rosa ista, q u am aspicit intellectus, est forma illa specularis, quae terminatmentis intuitum, illa non est natura singularis, sed natura simpliciterest quidditas tota. [...] Conspiciendo enim hominem vel rosam non terminamusaspectum ad hanc rosam, vel illam, vel hominem istum, vel illum,sed ad rosam vel hominem simpliciter.

Możemy więc poznać rzeczy takimi, jakimi są, natomiast pojęcia ogólnenie mają rzeczywistego istnienia i bytują tylko mając esse apparens vel obiectivum:

Zatem owa wzrokowa lub realna odbitka, czyli pojęcie, nie może być czymśrealnym, tkwiącym w intelekcie bądź wyobraźni, ani czymś samoistnym.

Ergo illa forma specularis vel idolum reale vel conceptus non potest essealiquid reale, inhaerens intellectui vel phantasmati, sed nec aliquids u b s i s t e n s.

Piotr odrzuca więc zarówno species, jak i pojęcie, które jest niczym innymjak rzeczą in esse obiectivo. A właśnie powszechnik jest takim pojęciem. Ale pojęcienie jest jedyną rzeczywistością, która odpowiada powszechnikowi; jest i pewnapodstawa przedmiotowa - similitudo rzeczy. Jednak ze względu na rozmaitośćdoskonałości pierwotnej intuicji poznawczej - ta sama rzecz może być ujęta pojęciowomniej lub bardziej wyczerpująco i tu ma swe źródło rozmaitość powszechników:

Rozmaitość pojęć rodzaju i różnicy bierze się ostatecznie z rozmaitościwrażeń, z których j e d n e są doskonalsze, inne mniej doskonałe, z tego teżwzględu ta sama rzecz pojawia się w intelekcie jako przedmiot mniej lubbardziej doskonale.

Diversitas conceptuum generis et differentiae habet ortum ultimate exdiversitate impressionum [...], quarum una est magis perfecta, reliqua minus, propter quod eadem res in intellectu apparet obiective magis etminus p e r f e c t e.

Podsumowując analizy Aureolego, trzeba stwierdzić, że nie ma u niegoani konceptualizmu, ani nominalizmu, jeśli za miarę nominalizmu uznamydoktrynę Ockhama, ale jego koncepcja jest e t a p em kształtowania się nominalizmu.

Spośród różnych zagadnień poruszanych przez Piotra warto wspomniećjeszcze następujące: rozwijając myśli Arystotelesa na temat poznawalnościprzez Boga przyszłych zdarzeń przypadkowych (futura contingentia), powiadaPiotr, że Bóg naprawdę i w pełni nie zna naszej przyszłości. W związku z tąkwestią Piotr z Ailly mówi o Aureolim:

Pogląd Aureolego, który głosi, że fałszem jest zdanie: «Bóg wie, że cośma być w przyszłości albo będzie», nie jest prawdziwy ani zgodnyz twierdzeniami świętych i Pisma.

Non est vera opinio Aureoli - nec consona dictis sanctorum et Scripturae,quae dicit, quod ista est falsa: «Deus scit quod aliquid est futurumvel aliquid e r i t ».

W filozofii społecznej jest Piotr zdania, że społeczeństwo to tylko zbiórczęści:

Z jednostek nie powstaje rzecz, a całość nie jest niczym innym jak tylkoczęściami.

Ex talibus [sc. individuis] non resultat res, sed t o t um nihil aliud est quamp a r t e s.

Ważne i z n a m i e n n e jest to, że cały szereg zagadnień metafizycznych staje się dla Piotra problemami pozbawionymi sensu. Dzieje się tak z zasadą jednostkowienia,to znaczy z kwestią wielości jednostek w j e d n ym gatunku; różnicąmiędzy istotą a istnieniem; dowodami na to, że dusza jest formą itd. WedleAureolego, we wszystkich takich kwestiach pytamy o nic (nihil est ęuaerere).

Poza Durandem z Sancto Porciano i Piotrem Aureolim mamy innychmniej wybitnych myślicieli, którzy stanowią jednak również pomost wiodącydo ockhamizmu i świadczą o tym, że tendencje, którym najpełniejszy wyraz daOckham, były j u ż p r z e d t em dość szeroko rozpowszechnione.

Podobne prace

Do góry