Ocena brak

Powodzie

Autor /Milenka Dodano /31.01.2012

Oberwanie chmury nad miastem może być nie­zwykle groźne. Na przykład w 1975 roku nad niewielkim osiedlem w Londynie miało miejsce takie zjawisko. W ciągu zaledwie kilku godzin spadło 170 mm wody. Utonęła wówczas jedna osoba, a dwie dalsze zginęły od uderzenia piorunem. Ober­wanie chmury jest często zjawiskiem lokalnym. Zaledwie kilka mil dalej ludzie nie mieli pojęcia, że w pobliżu miała miejsce tragedia.
Intensywne, ciągłe opady często są przyczyną powodzi. To było w lipcu 1997 roku w południo­wej Polsce. Kilkudniowa ulewa w górach spowodo­wała nie notowany dotąd przybór wód w rzekach, zamieniając małe strumienie w olbrzymie, rwące potoki. W sumie pod wodą znalazło się prawie 500 tysięcy hektarów, zalanych zostało prawie tysiąc miejscowości (z czego 54 całkowicie), a około 50 ludzi straciło życie. W wielu miejscach, na przykład we Wrocławiu, nie pomogły nawet wysokie wały przeciwpowodziowe, ponieważ woda z głównej rzeki wpływała do nie uregulowanych dopływów i stamtąd rozlewała się i wdzierała do miast.
Jedna z największych w historii powodzi zda­rzyła się we wschodnich Chinach w 1887 roku. Za­częło się od tego, że Huang He wystąpiła z brzegów i zmieniła bieg, niosąc ogromne ilości wody na równinę. W czasie powodzi zginęło wówczas pra­wie milion ludzi, a wielu następnych zmarło póź­niej z głodu i w wyniku chorób. Huang He jest od tej pory nazywana przez Chińczyków „Rzeką Żałoby". Leżąca na południe od Huang He rzeka Jangcy również często wylewa. W 1931 roku, po tygodniu obfitych opadów, poziom wody w Jangcy podniósł się o 30 metrów powyżej normalnego. Rzeka wystąpiła z brzegów i zalała ogromne obsza­ry, powodując wielkie straty, wskutek których z głodu zmarło następnie 3 min ludzi.
W latach 1987 i 1988 wielkie powodzie nawie­dziły Bangladesz. Zginęło wówczas 2600 ludzi. Część ofiar utonęła, inne zostały przygniecione przez walące się budynki, część zmarła z powodu chorób zakaźnych. Te powodzie, według niektó­rych ekspertów, były odległym, tragicznym echem wycinki lasów w Buthanie, Indiach i Nepalu. Te dwie, następujące krótko po sobie katastrofy spo­wodowały straty sięgające 3 milionów dolarów.
Na domiar złego w tym samym czasie Bangla­desz ucierpiał na skutek cyklonów tropikalnych, które zniszczyły nadmorskie miejscowości. W roku 1988 zginęło tam 3 tysiące ludzi. W 1991 roku, kiedy z morza na wybrzeże runęła ściana wody, aż 140 tysięcy ludzi straciło życie, a ponad 10 min zostało bez dachu nad głową.

Do góry