Ocena brak

PONIATOWSKI Józef Antoni (7 V 1763 - 19 X 1813), ks., gen. poi., wódz naczelny wojska poi., marsz. cesarstwa

Autor /Bartosz123 Dodano /14.06.2013

Ur. w Wiedniu, służbę wojsk, rozpoczął w armii austr. 1789 wrócił do Polski na wezwanie stryja, króla Stanisława Augusta Poniatowskiego. Otrzymał stopień gen.-mjr. wojsk koronnych, uczestniczył w ogłoszeniu Konstytucji 3 Maja, zapewniając osłonę wojsk. Sejmowi. W wojnie 1792 z Rosją dowodził całym wojskiem broniącym linii Dniepru i Dniestru, odznaczył się pod Połonnem i Zieleńcami. Po przystąpieniu króla do Targowicy złożył komendę i wyjechał do Wiednia, potem do Brukseli. W 1794 wrócił do kraju, dowodził dyw. pod rozkazami Kościuszki, bronił Warszawy na odcinku Powązek.

Po upadku Rzeczypospolitej nie brał udziału w życiu politycznym. W warszawskim Pałacu Pod Blachą skupił wokół siebie „złotą młodzież”, za co był ostro krytykowany przez środowiska patriotyczne. Po wkroczeniu Francuzów do Warszawy opowiedział się po stronie Napoleona. Dzięki pomocy swej wieloletniej przyjaciółki, franc. emigrantki hr. Henrietty de Vauban, zapewnił sobie protekcję tak wybitnych osobistości, jak Talleyrand czy Murat. 6 XII 1806 objął komendę nad Legią Warszawską i dow. nad całym wojskiem poi.

Od 15 1 1807 powołany na dyrektora Wydziału Wojennego, czyli resortu wojny w rządzie poi. W kampanii 1806-1807 nie brał bezpośredniego udziału, miał jednak wielkie zasługi w tworzeniu wojska poi. Po traktacie tylżyckim i powstaniu Ks. Warszawskiego od 5 X 1807 min. wojny. Początkowo nie cieszył się sympatią Davouta, który ostatecznie jednak uwierzył w profranc. sympatie księcia i spowodował, że w III 1809 P. został wodzem naczelnym wojska poi.

Talenty dowódcze i zmysł dojrzałego polityka zademonstrował P. w 1809 w wojnie z Austrią. Stoczył nie rostrzygniętą militarnie bitwę pod Raszynem, po której trzeba było oddać chwilowo Warszawę. Wnet jednak podjął zwycięską ofensywę na prawym brzegu Wisły, opanowując Zamość i Sandomierz, co spowodowało wybuch powstania na austr. Podolu i czasowe opanowanie przez Polaków Lwowa. W sytuacji gdy ros. sojusznik sympatyzował z Austriakami, potrafił doprowadzić do zajęcia Krakowa przez wojsko poi. Przesądził tym, że Nowa Galicja została przyłączona do Ks. Warszawskiego.

W 1811 ostrzegał Napoleona przed przygotowaniami Rosji do wojny. W kampanii 1812 dowodził 5 korpusem poi. Miał jednak pod swoją komendą tylko część poi. pułków. Dzielnie stawał pod Smoleńskiem, natomiast pod Moźajskiem nie wykonał manewru obejścia przez las Utica lewego skrzydła Rosjan. Kontuzjowany na początku odwrotu, zdał komendę gen. Zajączkowi. Po przeprawie przez Berezynę udał się do Warszawy.

Miał wielkie zasługi w odtworzeniu wojska (armii) poi. w pierwszych miesiącach 1813, mimo ros. ofensywy. Starał się jak najdłużej utrzymać w Ks. Warszawskim i tym samym przedłużyć jego polityczne istnienie. Dlatego też wycofał się ze stolicy nie na Poznań, ale do Krakowa. Targany rozterkami, kuszony przez Rosjan, zdecydował się jednak trwać do końca przy Napoleonie. Przeprowadził przez Czechy do Saksonii swój 8 korpus poi. i połączył się z WA w Żytawie. Wziął udział w jesiennej części kampanii na terenie Saksonii. 16 X 1813, po pierwszym dniu bitwy pod Lipskiem, otrzymał godność marsz, cesarstwa. Kilkakrotnie ranny w trzecim dniu batalii, utonął w Elsterze podczas próby przedostania się na drugi brzeg rzeki.

Jego zwłoki w honorowej asyście wojska poi. przewieziono w 1814 do kraju, złożono w warszawskim kościele św. Krzyża, a potem w katedrze na Wawelu. Natychmiast też zrodziła się legenda P. jako „poi. Bayarda”, „Rycerza bez skazy”, wiernego do końca danemu słowu („Bóg mi powierzył honor Polaków, Jemu go tylko oddam").

Podobne prace

Do góry