Ocena brak

PODSTAWOWE CECHY GNOZY

Autor /Romekppp Dodano /03.05.2013

Kościelni pisarze starożytności dostrzegali w gnostycyzmie tylko herezję chrześcijańską o wielu obliczach. Wychodząc z założenia, że prawda musi być wcześniejsza od fałszu, który stanowi jej zniekształcenie, i że podana została w nauce Chrystusa i apostołów, widzieli oni w mnogości systemów gnostyckich II wieku po prostu błędne interpretacje pierwotnej nauki chrześcijańskiej. Te różne odstępstwa, zrodziły się, ich zdaniem, ze skażenia chrześcijaństwa filozofią grecką. Ireneusz z Lyonu, a po nim Hipolit Rzymski rozwijają tę tezę i starają się jej dowieść, wiążąc każdą z sekt gnostyckich z którąś szkołą filozoficzną. Wszyscy dawni herezjolodzy są na ogół zgodni: ich zdaniem twórcą gnostycyzmu jest Szymon Mag, o którym mowa w Dziejach apostolskich i o którym, jako rywalu Piotra, wspomina cała literatura apokryficzna; tak więc gnostycyzm miałby się zrodzić w Samarii.

Nowoczesne badania naukowe długo przyjmowały ten pogląd za słuszny: gnostycyzm uważano za błędną formę chrystianizmu. Historyk Harnack nadał tej tezie jej klasyczną postać, określając ruch gnostycki jako ostrą i radykalną hellenizację chrystianizmu. Przeciwstawia mu on inny typ helle-nizacji, powolniejszy i bardziej postępowy, który od początku prowadzi chrystianizm ku katolicyzmowi i który ubóstwo nauki ewangelicznej zastępuje bardzo rozgałęzionym i bardzo zróżnicowanym systemem doktrynalnym. Podczas gdy ortodoksyjni teolodzy Kościoła powszechnego jak gdyby zatrzymali się w połowie drogi i za główny swój obowiązek uważali zachowanie Starego Testamentu jako podstawy objawienia, przywódcy gnostycyzmu, przeciwnie, odrzucili żydowską Biblię jako niemożliwą do pogodzenia z prawdziwą hellenizacją.

Okazali się w ten sposób myślicielami oryginalnymi i rzeczywiście twórczymi, świadomymi potrzeb chwili i dbałymi o to, by uczynić chrześcijaństwo religią absolutną i doskonałą, identyczną w swej istocie z założeniami filozofii religijnej tych czasów. Tak więc Harnack zajmuje wobec gnostyków wręcz przeciwne stanowisko niż Ojcowie Kościoła, osądza ich bowiem bardzo pozytywnie. Od Ojców Kościoła różni się on również tym, że u podłoża gnostycyzmu widzi nie tylko filozofię poszczególnych szkół, ale całą myśl religijną i cały synkretyzm epoki. W swej zasadzie jednakże jego teza nie odbiega od poglądu autorów starożytnych i jego zdaniem gnostycyzm jest „fenomenem chrześcijańskim drugiej godziny".

Dzisiaj nie podobna już utrzymać tej koncepcji. Liczne prace, opublikowane głównie z początkiem bieżącego stulecia, które przeważnie były dziełami przedstawicieli szkoły komparatystycznej (Religionsgeschichtliche Schule), ukazały niesłychaną złożoność zjawiska, jakim jest gnostycyzm, i dowiodły, że nie mógł on być zwyczajną herezją chrześcijańską. Aby go zrozumieć, trzeba go umieścić w obszerniejszych ramach, w ogólniejszej perspektywie. Wówczas staje się oczywiste, że gnoza nie jest wytworem chrystianizmu. Chrześcijański lub schrystianizowany gnostycyzm wieku II jest tylko jednym z aspektów, tylko szczególnym przypadkiem rozleglejszego zjawiska. Stanowi etap rozwoju gnozy, która ze swojej istoty jest prądem religijnym niechrześcijańskim. Zrodziła się ona z połączenia się tego prądu gnostyckiego z chrystianizmem. Jest to fakt w tej chwili ogólnie uznawany. Natomiast badacze nie są zgodni, gdy chodzi o dokładne wskazanie chwili, od kiedy można mówić o gnozie i gnostycyzmie.

Podstawowa jedność gnozy polega na pewnej liczbie głównych temai w, które przybierając postać różnorodnych mitów występują stale we wszy 4-kich systemach gnostyckich. Przede wszystkim chodzi tu o teorię poznania (gnosis): w niej zawiera się definicja gnostycyzmu. Poznanie w dwojakim aspekcie: poznania Boga poznania siebie (w gruncie rzeczy jest to jedno i to samo), odgrywa w system: i gnostyckim kapitalną rolę. Poznanie nie rodzi się z wysiłku myśli, lecz z objawienia, które spływa z góry. Ten, kto zostanie w ten sposób oświecony, wie, jak głosi pewien tekst gnostycki, „kim byliśmy i kim się staliśmy, gdzie byliśmy i gdzie zostaliśmy rzuceni, do jakiego celu spieszymy i skąd zostaliśmy wykupieni, co to jest rodzenie się i odradzanie"." Objawiając człowiekowi jego prawdziwą naturę, gnoza obdarza go pewnością zbawienia: jest narzędziem zbawienia, a raczej sama jest zbawieniem. Przynosi, według słów Ireneusza „odkupienie człowieka wewnętrznego". Uwalnia człowieka od niego samego, wyzwala go z niewoli zmysłowości, aby go ocalić dla jego prawdziwego przeznaczenia.

Inną cechą charakterystyczną całego prądu gnostyckiego jest zasadniczy dualizm, który pociąga za sobą radykalnie pesymistyczną koncepcję świata. Pomiędzy światem boskim, czyli duchowym, a światem materialnym, czyli zmysłowym, podległym przeznaczeniu, narodzinom i śmierci, istnieje przepaść. Ten dualizm występuje w dwóch formach. Gnoza typu irańskiego głosi odwieczny dualizm, który od początku przeciwstawia dwie zasady istniejące, światło i ciemność, Boga i wieczną materię. Natomiast według spekulacji typu syryjsko-egipskiego powszechny dualizm istniejącej rzeczywistości jest wynikiem procesu tkwiącego w samym bóstwie, a teoria kolejnych emanacji wyjaśnia stopniową degradację boskiego światła we wszechświecie. Jednae pomimo odmiennego punktu wyjścia różne mity gnostyckie rozwijają się w ten sam sposób.

W ich niezwykłej obfitości przejawiają się wpływy wielu prądów, wśród których najważniejsze są: hellenistyczna filozofia religii, dualizm irański, doktryny kultów misteryjnyeh, judaizm i chrześcijaństwo. Ich głównym celem jest wyjaśnienie losów duszy. Pierwotnie przebywa ona w promiennym świecie niebiańskim. Kiedy zniży się do materii, zostaje uwięziona w zmysłowym ciele. Ale Bóg najwyższy, przejęty współczuciem dla tego tragicznego losu, postanawia uwolnić boskie iskry, zamknięte w więzieniu-materii. W tym celu posyła na ziemię Zbawiciela, który, aby ludzie mogli głos jego usłyszeć, pjzybiera ludzką postać, nie wcielając się jednak naprawdę, gdyż pierwiastek boski nie może zmieszać się z materią, która jest zła, nie poddając się jej władzy, jak poddane jej zostały dusze. Przekazując im gnozę, wysłaniec niebios objawia ludziom ich prawdziwe pochodzenie. Dzięki jego zbawczemu działaniu dusza, uzyskując świadomość swojej prawdziwej natury, zostaje uwolniona i będzie mogła wrócić do wyższego świata, z którego wyszła i do którego należy.

Suma dusz indywidualnych tworzy duszę świata; są one jak gdyby jej osobnymi cząstkami. Tę duszę świata odkupuje Zbawiciel. Dopełniwszy swego dzieła na ziemi, wraca on do Ojca i w ten sposób toruje drogę duszom, które uwolnione z więzów cielesnych pójdą śladem Zbawiciela do nieba. Kiedy wszystkie powrócą do swojej niebiańskiej ojczyzny, nastąpi koniec świata materialnego, który, pozostawiony samemu sobie, pogrąży się w chaosie. Ponieważ istota niebiańska, która zstąpiła na świat materialny jest konsubstanejalna ze zbiorową duszą świata, w rezultacie zbawia ona samą siebie zbawiając wszystkie dusze indywidualne, które w sobie zawiera i których jest sumą; słusznie więc historycy mówią tutaj o micie Zbawcy zbawionego.

Te rozmaite elementy gnozy odnajdujemy, w mniej lub bardziej wyraźnej formie, w chrześcijańskich lub schrystianizowanych systemach gnostyckich II wieku. Są nam one znane przede wszystkim poprzez repliki, z jakimi występowali tacy pisarze kościelni, jak Ireneusz, Hipolit. Epifaniusz, którzy przeważnie znali literaturę gnostycką i co najmniej w części z niej korzystali. Ale te pisma patrystyczne, bardzo wrogie wobec przedstawianych doktryn, nie dają zapewne zbyt wiernego o nich wyobrażenia. Niedobrze jest poznawać jakieś ugrupowanie czy też ideologię jedynie za pośrednictwem ich przeciwników, zaś od autorów tak zaangażowanych, jak Ojcowie Kościoła, nie możemy oczekiwać tego dążenia do bezstronności, jakiej żądamy od historyka. Udało się jednak odtworzyć, co prawda w sposób fragmentaryczny i przybliżony, dzięki cytatom, jakie znajdują się w ich dziełach, niektóre systemy gnostyckie. Poza tym w chwili obecnej znamy już trochę pism gnostyckich, które znaleziono w ostatnich dziesięcioleciach.

Najważniejszego odkrycia w tej dziedzinie dokonano w roku 1945 w Nag Hammadi w Górnym Egipcie, gdzie zachowała się cała biblioteka gnostycką z V wieku. Spośród pięćdziesięciu rękopisów, jakie się na nią składają, dotąd tylko sześć doczekało się naukowego wydania i przekładu z oryginału koptyjskiego. Publikacja ta w znacznym stopniu uściśliła naszą znajomość przedmiotu i na nowo postawiła przed nami wiele zagadnień. Zaczynamy zdobywać podstawy do wytwo-rżenia sobie o gnostycyzmie pojęcia mniej niedoskonałego niż to, jakie miały o nim poprzednie pokolenia.

Podobne prace

Do góry