Ocena brak

PIRAMIDY, bitwa rozegrana 21 VII 1798 w pobliżu Piramid, nad brzegiem Nilu

Autor /Bartosz123 Dodano /14.06.2013

Między franc. Armią Wschodu, dowodzoną przez Bonapartego, a armią Mameluków pod komendą Murada Beja. Po wylądowaniu w Egipcie i zajęciu Aleksandrii franc. korpus ekspedycyjny ruszył przez pustynię wprost na Kair. Stoczywszy walkę pod Chebreis, Francuzi napotkali 21 VII główne siły Mameluków w pobliżu ufortyfikowanej w. Embabeh, kilka km na płn. od Piramid w Gizie.

Mamelucy nie byli pewni, jaką drogę marszu wybierze przeciwnik, dlatego część ich wojsk pod wodzą Ibrahima Beja znajdowała się na prawym brzegu Nilu, k. w. Bulak i nie mogła wziąć udziału w walce. Na samym Nilu zakotwiczona była flotylla statków, których załogi także nie mogły interweniować w boju. W ten sposób siły Mameluków ograniczały się do oddziałów Murada Beja, ocenianych na 6 tys. kaw. i 12 tys. janczarskiej piech. oraz kilku tys. pospiesznie uzbrojonych fellachów, broniących w. Embabeh.

Bitwa rozpoczęła się ok. godz. 14. Franc. dyw. Desaixa (na prawym skrzydle), Reyniera, Dugua (w centrum), Viala i Menou (na lewym skrzydle) uformowały wielkie czworoboki głębokości sześciu rzędów. Dzięki lepszej dyscyplinie i świadomości, że każdy poważniejszy błąd w manewrowaniu będzie oznaczał zagładę, Francuzi, broniąc się w czworobokach, zdołali odeprzeć kolejne chaotyczne ataki nieprzyjaciela. Sprawność ich działania była wzorowa. Prowadzili ogień salwowy na bezpośrednią odległość, nie marnując amunicji. Bardzo szybko przed franc. szeregami utworzyły się zwały zabitych i rannych.

Podczas gdy dyw. Desaixa i Reyniera wiązały kaw. Murada Beja, trzy pozostałe franc. dyw. uderzyły na Embabeh. Gen. Bon posłał do szturmu swych żoł. pod komendą Rampona i Marmonta, by związali obrońców wioski atakiem frontalnym. W tym samym czasie gen. Vial zaatakował z boku. Embabeh zostało zdobyte, zginęło tu 1,5 tys. Mameluków, z których część utonęła w czasie przeprawy na prawy brzeg Nilu.

Stojący na prawym brzegu Ibrahim Bej próbował wprawdzie przeprawić się na lewy, ale jego żoł. tak zapełnili niewielkie barki transportowe, że zaczęły one tonąć. W tym momencie zerwała się burza piaskowa, przy czym wiatr wiał od zach., od strony Francuzów. Mamelucy nie byli nawet w stanie otworzyć oczu i przygotować się do walki. Kiedy burza ucichła, klęska wojsk Murada Beja była całkowita. Ibrahim Bej zawrócił więc na prawy brzeg i zebrawszy swoich ludzi, uciekł do Kairu, a następnie - już z rodzinami - do Syrii. Murad Bej, straciwszy większość konnicy, wycofał się natomiast do Górnego Egiptu. 24 VII Bonaparte wkroczył do Kairu.

Podobne prace

Do góry