Ocena brak

Pielęgnowanie noworodka i niemowlęcia

Autor /maziajka Dodano /16.01.2014

Opieka nad noworodkiem i niemowlęciem obejmuje następujące zagadnienia:

1)    ochrona przed zakażeniem,

2)    zapewnienie dziecku powietrza, słońca,

3)    właściwe odżywianie.

Noworodek i niemowlę bardzo łatwo ulegają zakażeniu. Zakażenie może pochodzić z Okresu życia wewnątrzmacicznego, porodu, może być również nabyte po urodzeniu. Wprawdzie w pierwszych miesiącach życia broni dziecko jeszcze odporność uzyskana od matki, ale tylko wobec niektórych chorób i na krótki czas. Wobec takich zakażeń, jak krztusiec, gruźlica, kiła i wobec wielu innych niemowlę jest bezbronne.

Wszystko to zmusza nas do ochrony dziecka przed źródłami zakażenia, a do źródeł zakażenia zaliczamy osoby z otoczenia oraz przedmioty, z którymi dziecko styka się bezpośrednio. Liczba osób zajmujących się dzieckiem i stykających się z nim musi być ograniczona do niezbędnego minimum. Każdy najlżejszy nawet stan zakaźny u człowieka dorosłego, na przykład katar, staje się często źródłem niebezpiecznego schorzenia u noworodka i niemowlęcia. Niepotrzebne i szkodliwe jest pokazywanie dzieci wszystkim odwiedzającym.

Źródłem zakażenia może być również bielizna dziecka, koszulki, kaftaniki, pieluszki, bielizna pościelowa. Ważne jest więc utrzymanie ubrania dziecka w należytej czystości. Pieluszki oczyszczamy z resztek stolca, jeśli pranie nastąpić ma za kilka godzin — przed praniem moczymy. Do prania używamy płatków mydlanych lub specjalnych łagodnych środków detergentowych. Środki detergentowe czasem mogą powodować wystąpienie wysypki uczuleniowej. Bielizna dziecka powinna być gotowana, zawsze dokładnie płukana, po wyschnięciu prasowana. Gorące żelazko zabija drobnoustroje.

Ponadto źródłem zakażenia mogą być również butelki, smoczki, naczynia, w których przygotowuje się mieszanki mleczne.

Butelki dla niemowląt muszą być starannie myte w bieżącej wodzie i wygotowane. Smoczkjhpo każdorazowym użyciu trzeba zaraz dokładnie wymyć i wygotować. Wylnyte smoczki wrzucamy na gotującą się wodę, gotujemy 10 min pod przykryciem, przekładamy do suchego, wygotowanego szklanego słoika z pokrywką. *Przed pierwszym wygotowaniem smoczka należy zrobić w nim, za pomocą rozżarzonej igły osadzonej na korku, 2—3 otwory takie, aby po odwróceniu butelki mleko wyciekało, kroplami* a-fiie strumieniem. Za duże dziurki w smoczku mogą spowodować zachłyśnięcie nadmiernie wyciekającym pokarmeiiii (ryc. 3).

Najczęściej wrotam||zakażenia są: pępowina, skóra, błony śluzowe jamy ustnej i nosa.

Pępowina, a później pępek, aż do zupełnego zagojenia się powinny być traktowane jak każda rana chirurgiczna. Położna po porodzie zakłada na pępowinę specjalny zacisk * odcina pępowinę powyżej. W ten sposób odłącza noworodka od matki. Po wyschnięciu kikut pępowiny skraca się; codziennie, do chwil odpadnięcia, pędzluje się go roztworem alkoholowym środków dezynfekujących. Pępowina odpada ok. 10 dnia. Rana pępkowa pozostała po odpadnięciu; pępowiny wymaga nadal jałowego opatrzenia. Jeśli rana jest sucha, przemywamy ją 75% alkoholemo Rana pępkowa goi się zwykle w końcu drugiego tygodnia życia. W przypadkach przewlekającego się lekkiego ropienia spostrzegamy niekiedy tworzenie się nadmiernie wybujałej* ziarniny. Kilkakrotne lapisowanie usuwa tę nieprawidłowość bez dalszych następstw.

Przy wykonywaniu opatrunku pępka bardzo ważne jest przestrzeganie czystości, ponieważ wprowadzenie zakażenia grozi dostaniem się zarazka do naczyń krwionośnych pępowiny i wywołaniem zakażenia uogólnionego.

Najłatwiejszym środkiem służącym do utrzymania w czystości skóry noworodka|| niemowlęcia jest kąpiel. f

Zaczynamy kąpać dziecko po odpadnięciu pępowiny i odtąd należy to czynić codziennie, w ciepłej, czystej wodzie, w dobrze wymytej i wysuszonej po poprzedniej kąpieli wanience. Dopóki pępek się nie zagoi, można codziennie obmywać dziecko za pomocą flanelowej myjki. Myjką zamoczoną w ciepłej wodzie obmywamy twarz, rączkjj Kikut pępowiny przemywamy 75% alkoholem, a oczy przegotowaną wodą. Kąpiel zwykle sprawia dziecku, zwłaszcza starszemu niemowlęciu, wielką przyjemność. Strach, krzyk przed kąpielą jest spowodowany tym, że dziecko doznało w kąpieli przykrości bądź to wskutek zbyt gorącej wody, bądź zbyt gwałtownego zanurzenia lub też dlatego, że woda dostała się do uszu, mydło do oczu itp. Kąpiel musi być więc wykonana szybko, sprawnie i spokojnie.

Przed kąpielą należy przygotować wszystkie potrzebne przedmioty, a więc termometr do mierzenia temperatury wody, myjkę, prześcieradło kąpielowe, mydło dla niemowląt, zasypkę, waciki, w osobnej miseczce przegotowaną wodę do twarzy i oczu, miękką szczoteczkę do włosów, nożyczki do obcinania paznokci, miseczkę do zużytych wacików oraz czyste pieluszki, koszulkę i kaftanik. Wszelkie te przedmioty trzeba ułożyć na stole obok wanienki, aby mycie szło prędko, bez szukania mydła czy ręcznika. Pokój, w którym odbywa się kąpiel dziecka, powinien być ogrzany, drzwi i okna w pokoju podczas kąpieli dziecka muszą być zamknięte. Woda powinna być ciepła o temperaturze 37°C. Najlepiej i najpewniej jest mierzyć temperaturę termometrem. Przed kąpielą należy umyć dokładnie własne ręce.

Rozebrane dziecko układamy na stoliku przykrytym kocykiem, folią plastykową i flanelową pieluszką. Kąpiel rozpoczynamy od umycia twarzyczki przegotowaną wodą. Następnie wacikiem umoczonym w przegotowanej wodzie przemywamy oczy w kierunku od skroni do nosa i w tym samym kierunku osuszamy każde oko oddzielnym kawałkiem waty. Następnie oczyszczamy nosek. Za pomocą wilgotnego, skręconego wacika usuwamy zaschniętą wydzielinę. „Knoci-ki” wprowadzamy do każdego otworu nosowego w kierunku ku tyłowi, a nie ku górze. Uszy oczyszczamy suchym wacikiem, który wprowadzamy do przewodu słuchowego, odciągając delikatnie uszy ku górze W# tyłowi. Małżowinę uszną myjemy wewnątrz i zewnątrz, dokładnie myjemy skórę za uszami, gdzie często gromadzi się brud powodujący wyprzenia. Za pomocą myjki namydlamy główkę dziecka, kark, szyję, kończyny, tułów, zwracając szczególną uwagę na fałdy skórne, pachy, pachwiny itp. U dziewczynek rozchylamy wargi sromowe większe, i przepłukujemy wodą srom od przodu w kierunku odbytnicy. Namydlone dziecko zanurzamy ostrożnie i powoli w wanience z wodą, przy czym należy uważać, aby nie wysunęło się z rąk osoby kąpiącej. Podtrzymujemy je lewą ręką pod lewą paszkę, główkę opieramy na swoim lewym przedramieniu, prawą dłonią podtrzymujemy pośladki dziecka (ryc. 4). Najpierw zanurzamy nóżki, a następnie całe ciałko. Zmywanie rozpoczynamy od głowy bacząc pilnie, by woda z mydłem nie dostała się do oczu. W tym celu przechylamy główkę dziecka ku tyłowi.

Dziecko wykąpane przenosimy natychmiast na stół, na rozłożony duży ręcznik lub prześcieradło kąpielowe \ osuszamy starannie całe ciało, zwłaszcza w fałdach skórnych. Nie należy trzeć skóry przy osuszaniu. Skórę w fałdach, w miejscach, gdzie stykają się dwie powierzchnie, delikatnie pudrujemy. Natłuszczamy jedynie pośladki. Oliwę stosujemy przy suchej, łuszczącej się skórze. W okresie noworodkowym obserwujemy często obfite łuszczenie skóry na tułowiu i kończynach. W tych przypadkach 30 min przed kąpielą natłuszczamy tułów, stopy, dłonie i dopiero po tym kąpiemy dziecko, dzięki czemu zmyjemy nadmiar tłuszczu. Resztę natomiast wchłonie skóra. Zalegający tłuszcz, szczególnie w fałdach skórnych, jełczeje i powoduje wyprzenia.

Nigdy, ani podczas kąpieli, ani też poza nią, nie czyścimy jamy ustnej niemowlęcia, gdyż prowadzi to zawsze do uszkodzenia błony śluzowej i stworzenia wrót do zakażenia. Wobec braku zębów u małego niemowlęcia i szerokiego rozstawienia zębów mlecznych u starszego, jama ustna oczyszcza się sama z resztek pokarmowych. W wyniku zakażenia jamy ustnej na błonie śluzowej dziąseł, policz^ kach, na języku pojawiają się pleśniawki — biały nalot utrudniający ssanie. Pleśniawki powodują niechęć do przyjmowania pokarmów, skłonność do wymiotów. Toteż gdy się ukażą, należy udać się do lekarza po poradę.

Paznokcie obcinamy raz na tydzień za pomocą nożyczek. Na rękach obcinamy je na okrągło, a na nogach prosto, aby nie wrastały (ryc. 5).

Niekiedy owłosiona część głowy wymaga specjalnych zabiegów. U niektórych dzieci na głowie występuje tzw. ciemieniucha. Są to żółtawe łuski, składające się ze złuszczonego naskórka, wydzieliny gruczołów łojowych i potowych oraz brudu, które mogą się nawarstwiać i tworzyć grubą skorupę przylegającą mocno do skóry, bez możliwości zmycia nawet po starannym namydleniu. Ciemieniuchę można usunąć w ten sposób, że na miejsce pokryte łuskami nakładamy gazę namoczoną w oliwie, umacniamy bandażem lub czepecz-kiem i pozostawiamy na 3 godziny przed kąpielą, w czasie której zmywamy ją ciepłą wodą z mydłem. Rozmiękczone strupki łatwo odpadają. Później wystarczy staranne mycie główki i częste sczesy-wanie włosów szczoteczką.

Powietrze, światło i słońce są do rozwoju dziecka tak potrzebne, jak należyte pożywienie, chronią bowiem dziecko przed krzywicą.

Nie ma pory roku, która by całkowicie uniemożliwiała wyprowadzanie niemowlęcia na powietrze. Istnieje wśród otoczenia przesadna obawa „przeziębienia”, która doprowadza do zamykania niemowląt w przegrzanych, mało wietrzonych pomieszczeniach oraz unikania wynoszenia dzieci na powietrze. Zdarza się często, że niemowlę, które miało nieszczęście przyjść na świat w zimie, nie wie, co to jest świeże powietrze aż do wiosny. Jeśli noworodek przyjdzie na świat w ciepłej porze roku, nie istnieją żadne ograniczenia w korzystaniu ze świeżego powietrza, spania przy otwartym oknie czy wywożenia go na spacer. Gdy natomiast rodzi się w zimowej porze roku, to zależnie od temperatury i warunków atmosferycznych na zewnątrz przyzwyczajamy go stopniowo do korzystania ze spacerów. Zaczynamy od werandowania przy otwartym oknie. Zimą, gdy dziecko ukończy drugi tydzień życia, ubrane jak na spacer i zawinięte w koc przysuwamy do otwartego okna. Czas werandowania stopniowo wydłużamy, zaczynając od 5 minut. Dziecko przyzwyczajone do niskiej temperatury wywozimy na spacer. Dzięki temu stopniowemu przyzwyczajaniu już 2-miesięczne dziecko może być wyniesione na powietrze na 15—20 min, a zdrowe niemowlę w drugim kwartale może przebywać na powietrzu do 2—3 godzin. Niemowlęciu starszemu, regularnie wychodzącemu na spacery, nie zaszkodzi mróz nie przekraczający -6°C. Skórę na twarzy dziecka — zimą ze względu na mróz, a latem na słońce — zabezpieczamy smarując lekko kremem.

 

Podobne prace

Do góry