Ocena brak

Papież mecenas — Mikołaj V

Autor /Zula Dodano /23.04.2013

Papież ten i jego następcy w różnym stopniu zajmowali się renesansem, obejmując swoją działalnościątakże sprawę tureckiego zagrożenia, problemy włoskiej polityki, a w minimalnym zakresie reformę życiakościelnego i wewnętrzne potrzeby Kościoła Powszechnego.

Mikołaj V (1447-1455) został papieżem raczej niespodziewanie. Wśród zebranych na konklawe 18 kardynałówbyło kilka wybitnych jednostek. On zaś, Tommaso Parentucelli, Toskańczyk urodzony w Sarzana(1397), został kardynałem dopiero przed trzema miesiącami. Stolicę Apostolską objął w bardzo trudnejsytuacji. Nadal istniała schizma bazylejska i antypapież Feliks V. Król neapolitański stał z 4000 żołnierzyw Tivoli pod Rzymem, kierując się na wyprawę przeciw Florencji. W Bolonii nie uspokoiło się jeszczepo buncie z 1444 roku. W Rzymie zagrożenie stanowił republikanin Stefano Porcaro (zm. 1453), którypodczas choroby Eugeniusza IV wystąpił z planem wznowienia Republiki Rzymskiej, podejmując walkę zświecką władzą papieży. Niewątpliwie ta powaga chwili sprawiła, że kardynałowie szybko, w trzecimdniu, dokonali wyboru nowego papieża.

Mikołaj V posiadał rozległe i gruntowne wykształcenie, zdobyte w Bolonii i Florencji z ogromnym wysiłkiemmaterialnym, gdyż był po prostu biedny. Jako magister teologii został przyjęty do domu świątobliwegobiskupa bolońskiego, Niccołó d’Albergati, i współpracował z nim przez 23 lata. Z swoim protektorem,wtedy już kardynałem brał udziel w soborze florenckim, korzystając także z zebrań humanistówi często odwiedzając tzw. Akademie Ducha Świętego, znaną z dysput filozoficznych i teologicznych.We Florencji słuchał też wykładów Gemistosa Plethona. Rękopisy nabywał za wszystkie posiadane pieniądze.

Mianowany przez Eugeniusza IV biskupem Bolonii, pełnił różne poselstwa ku zadowoleniu papieża.Otrzymał od niego godność kardynalską. Podróże wykorzystywał na poszukiwania rękopisów antycznychdzieł.

Jako papież realizował Mikołaj V swoje dawne pragnienia, by pieniądze przeznaczać na księgi i budowle.Na swój dwór przyjął humanistów, nawet takich, jak Vespasiano da Bistici i Lorenzo Valla, którzy wypowiadalisądy niezależne. Zlecił im tłumaczenie na łacinę greckich dzieł Herodota, Polibiosa, Diodora z Sycylii i Filona. Dążąc do nadania Rzymowi rangi największego ośrodka naukowego, zgromadziłogromną ilość rękopisów. Kupował je lub polecał przepisywać. Zbiór ten, udostępniany wszystkim uczonym,stał się podstawą sławnej Biblioteki Watykańskiej.

Zatroskany o miasto bardziej niż poporzednicy, zbudował nowe akwedukty dla zapewnienia czystej wody,usuwał ruiny i wznosił nowe budowle. Widząc zniszczenie konstantyńskiej jeszcze bazyliki świętego Piotra, zlecił sławnym architektom, Leonowi Battista Alberti i Bernardowi Rosselino, przygotowanieprojektu nowej świątyni. Znając już wcześniej wybitnego malarza, Fra Giovanni Angelico da Fiesole,powierzył mu upiększenie freskami swojej pracowni, która później została zamieniona na oratorium (KaplicaSykstyńska). Freski historyczne w pałacu papieskim polecił wykonać innemu znakomitemu malarzowirenesansowemu, Pietro della Francesca. Ocenia się, że Mikołaj uczynił dla renesansowego Rzymuto, co Cosimo Medici dla Florencji, choć miał mniej czasu, zaledwie osiem lat pontyfikatu.

Mądrość Mikołaja V ujawniła się w pokojowym rozwiązywaniu konfliktów. Po przyjęciu poselstw obediencyjnychna początku pontyfikatu, wśród których było polskie z prepozytem poznańskim Piotrem Wyszemi ksztelanem kaliskim Piotrem z Szamotuł na czele, załagodził dawny spór papiestwa z Alfonsem Varagońskim, a z królem niemieckim Fryderykiem III podjął rokowania o nowy konkordat, czyniąc znaczneustępstwa dla monarchy. Konkordat ogłoszono w 1448 roku we Wiedniu (konkordat wiedeński),choć tamtejszy uniwersytet był wówczas żywotnym ośrodkiem koncyliaryzmu i nie chciał uznać go zapapieża. Mikołaj V stopniowo pozyskał uniwersytet, a także poszczególnych książąt w cesarstwie. Wysłanyprzez niego do Niemiec legat Mikołaj z Kuzy prowadził działalność dyplomatyczną i reformatorską.Na synodach, w Moguncji i Kolonii, wydano przy jego współdziałaniu dekrety o reformie życia klerudiecezjalnego i zakonników.

Konkordat wiedeński pośrednio przyczynił się do zakończenia schizmy bazylejskiej. Bazylea jako cesarskiemiasto poleciła uczestnikom schizmatyckiego soboru zaprzestać w niej działalności. Przenieśli sięoni do Lozanny i podjęli rokowania z Mikołajem V, które doprowadziły do uznania rzymskiego papieża iabdykacji antypapieża Feliksa V (1449).

Mikołaj V wytrwale popierał dążenia Fryderyka III do koronacji cesarskiej. Nałożył mu też osobiściekoronę cesarską w 1452 roku. Była to ostatnia cesarska koronacja dokonana w Rzymie.

Do Francji wysłał papież legata kardynała d’Estouteville, który zasłużył się reformą uniwersytetu paryskiegoi nakłonieniem trybunału inkwizycyjnego do wszczęcia procesu rehabilitacyjnego Joanny d’Arc,spalonej na stosie w 1431 roku.

W Państwie Kościelnym wprowadził Mikołaj V ład i pokój. Szczególnie skuteczne były jego starania ouspokojenie Bolonii, tego drugiego największego miasta (po Rzymie) pod jego władzą świecką. Legatemdla Bolonii mianował kardynała Bessariona, który pozyskał ludność bezstronnością i sprawiedliwymisądami. Rzymowi udzielił papież znacznej autonomii, chcąc zaś być z dala od miasta, podjął rozbudowę Watykanu jako rezydencji papieskiej. Życzliwy dla Stefana Porcaro, mimo jego buntu przy końcu pontyfikatuEugeniusza IV, oddał mu Kampanię nadmorską w zarząd. Porcaro wszakże nie przestał dążyć dowznowienia w Rzymie republiki i zawiązał spisek przeciw świeckiej władzy papieża. Zamachu chcianodokonać 6 stycznia 1453 roku. Porcaro ujęty w drodze, gdy podążał w tym celu z Bolonii do Rzymu, zostałosądzony i stracony przez powieszenie.

Realnie oceniając tureckie zagrożenie, Mikołaj V starał się uratować Cypr. Cesarza bizantyjskiego iwładców zachodnich wezwał do udzielenia wyspie skutecznej pomocy. Sam przekazał na umocnieniefortyfikacji Nikozji połowę dochodu z ofiar, zebranych we Francji z okazji odpustu jubileuszowego. Gdy Bizancjum zostało bezpośrednio zagrożone przez Turków, pośpieszył mu z pomocą, choć nie omieszkałprzy okazji wypomnieć zaniedbania w wykonaniu unii florenckiej. Niestety, dziesięć okrętów papieskich i kilka genueńskich, neapolitańskich i weneckich, przypłynęło z pomocą, gdy Konstantynopol już padł. Wcelu obrony Italii przed spodziewaną inwazją Turków dołączył się papież wraz z Neapolem do sojuszu,zawartego w Lodi (1455) przez Florencję, Mediolan i Wenecję.

Uspokojony zakończeniem schizmy bazylejskiej zorganizował świetny jubileusz Roku Świętego (1450).Do Rzymu przybyli pielgrzymi z wszystkich krajów na jubileuszowe uroczystości, podczas których kanonizowałgłośnego wówczas kaznodzieję pokutnego Bernardyna ze Sieny (zm. 1444).

W swoim otoczeniu papież pozwalał na dyskusje i polemiki, nawet o świeckiej władzy papiestwa, v/ którewłączył się bliski mu Jan Kapistran (święty, zm. 1456) rozprawą O władzy Kościoła. Mniej jednakdziałał w dziedzinie reformy Kościoła, choć istniały o niej poważne rozprawy. Niektóre z nich wyszłyspod pióra cystersa Jakuba z Paradyża (zm. 1464). Według tego autora, nie były potrzebne nowe dekretyreformistyczne, wystarczyło już wydane wcielić w życie.

Do góry