Ocena brak

Opieka rodzicielska u zwierząt

Autor /Trek Dodano /31.01.2012

Rodzicielstwo jest systemem zachowań, dzięki którym zwierzę stara się zapewnić przetrwanie własnych genów. Rozmnażanie się jest jedną z podstawowych czynności wszystkich żywych istot.
Samica łososia produkuje prawie 2000 jaje­czek ikry na każdy jeden kilogram masy swego ciała, jednak tylko niewielka część jej potomstwa dożyje do wieku dojrzałego i sama zacznie się rozmnażać. Większość jaj zostanie zje­dzona przez inne ryby, ogromna część narybku, któremu uda się wykluć z jaj, padnie łupem więk­szych drapieżnych ryb na długo przed tym, jak dopłyną do oceanu, gdzie będą mogły dorosnąć. Chociaż są wyjątki, to jednak większość ryb nie zapewnia opieki swym młodym. Jaja złożone w wodzie są unoszone prądami oceanicznymi i do­cierają tam, gdzie zawiedzie je przypadek.
Przetrwanie zależy od różnych okoliczności. Fakt, że gatunek utrzymuje się przez wiele poko­leń, wskazuje, że odpowiednia liczba osobników jest w stanie przeżyć różnego rodzaju niebezpie­czeństwa środowiskowe i może przystąpić do roz­rodu. Ryby produkują wiele jaj, gdyż pomaga im to przetrwać w trudnych warunkach. W badaniach nad zachowaniami rodzicielskimi mamy do czynie­nia tylko z pomyślnymi strategiami rozrodczymi, ponieważ nieskuteczne zostały wyeliminowane w drodze doboru naturalnego.
Nie ma czegoś takiego jak „dobre" rodzicielstwo lub „złe" rodzicielstwo. Istnieją jedynie strategie skuteczne lub nie, jeśli chodzi o zapewnienie prze­życia potomstwu. W przyrodzie można natrafić na różnorodne rodzaje opieki rodzicielskiej. W odnie­sieniu do wielu organizmów termin ten traci sens, ponieważ nie rozmnażają się one płciowo, lecz po prostu dzielą swoje komórki na bliźniacze części. Morskie ukwiały, na przykład, rozmnażają się poprzez pączkowanie, a ameby dzielą swą komór­kę na dwie komórki potomne, które zaraz po podziale rozpoczynają samodzielne życie.

Rozmnażać się, aby przetrwać
Jeżeli reprodukcja może być taka prosta, to dlacze­go organizmy wykształciły płciowy sposób roz­mnażania się i muszą pokonywać problemy z nim związane? Płeć oznacza różnorodność i zmienność. Kiedy samiec kojarzy się z samicą, powstają gene­tycznie różne od nich osobniki, a nie ich klony, czyli kopie, jakie powstawałyby w drodze rozmna­żania wegetatywnego. Z każdym pokoleniem pula genowa, czyli zbór genów gatunku, staje się coraz bardziej złożona. Toteż kiedy w środowisku dzie­je się coś odmiennego i nowego - na przykład zachodzą zmiany klimatyczne - część populacji od­krywa, że posiada genetyczne zasoby do przysto­sowania się do nowych warunków i do przeżycia. Tworzenie określonej puli genowej pozwala ga­tunkowi ewoluować w zależności od środowiska (na przykład wykształcić błony pławne) i jest głów­nym powodem aktywności płciowej samca i sami­cy. Natomiast opieka nad potomstwem to kolejny aspekt rodzicielstwa.

Narodziny bez rodziców
Po wykluciu się z jaj, żaby i ropuchy (tak jak więk­szość płazów) rozwijają się do postaci kijanki. Po kopulacji żółwie wodne i lądowe zakopują swoje jaja, które mogą miesiącami rozwijać się, zanim nie wyklują się z nich małe żółwiątka. Przyrodnicy badający żółwie na Madagaskarze zauważyli, że jednym z głównych powodów niezmiernie rzad­kiego występowania jednego z tamtejszych gatun­ków żółwi jest to, że w wyniku długotrwałej suszy powierzchnia ziemi zamienia się w twardą skoru­pę i uniemożliwia wydostanie się młodych. Gdy lato jest gorące, gniazda tych żółwi stają się rów­nocześnie grobowcami, ponieważ w pobliżu gniazd nie ma rodziców, którzy pomogliby wyjść na po­wierzchnię swojemu potomstwu.
Żółwie wodne pojawiają się na lądzie, aby w głęboko wykopanych dołach na plażach składać jaja; wraz z następnym przypływem samice opuszczają lęgowiska. Chociaż niektóre zwierzęta mogą wykopywać jaja żółwi i rabować gniazda, młode są zazwyczaj bezpieczne, kiedy są w jaju. Po wy­kluciu się, pozbawione osłony i atakowane przez mewy, żółwiątka muszą biec po piaszczystej plaży co sił, aby dotrzeć do morza. Jednak nawet i tu grozi im niebezpieczeństwo, gdyż czyhają na nie duże ryby, dla których nieporadnie jeszcze pływa­jące małe gady są smakowitym i łatwym kąskiem.
Zwierzęta pozbawione opieki rodzicielskiej mu­szą instynktownie same uczyć się zdobywać po­karm, szukać schronienia i znajdować partnerów płciowych. Ten rodzaj zachowania jest zaprogra­mowany w ich genach. Nie są wyposażone w moż­liwość dokonywania wyborów. Zwierzęta mające rodziców przejawiają mniej sztywne wzorce zacho­wań. Długi okres dorastania do dojrzałości daje ich rodzicom mnóstwo czasu na uczenie ich i prze­kazanie swoich umiejętności oraz doświadczeń.

Samotne matki
U wielu gatunków jedyną stroną opiekującą się po­tomstwem jest samica. Po zapłodnieniu niektóre samice nie potrzebują przedłużać związków z płcią przeciwną. Modliszka po kopulacji pożera swego partnera, zamieniając, w jakimś sensie, jego ciało na około 100 jaj, które wkrótce po tym składa.
Samiec matronicy nie może żyć samodzielnie bez kontaktu z samicą. Po przytwierdzeniu się do ciała samicy zanika jego uzębienie i oczy, układ krwionośny łączy się z układem krwionośnym partnerki i zwierzę staje się niczym innym jak tylko producentem plemników, którego jedyną funkcją jest zapładnianie jaj.
Jeże prowadzą samotniczy tryb życia, a samiec musi nieźle się natrudzić, aby samica pozwoliła mu odbyć kopulację. Krótko po akcie samica odpę­dza partnera, rodzi młode i wychowuje je bez jakiejkolwiek pomocy ze strony samca. Młode ssą mleko aż do czasu, kiedy same będą w stanie żero­wać, czyli mniej więcej do czwartego tygodnia życia. Pokarm nie musi być przynoszony do gniaz­da, toteż udział samca w wychowaniu młodych nie jest konieczny. W istocie jego obecność w pobli­żu gniazda byłaby czymś niepożądanym, gdyż konkurowałby z samicą i swymi młodymi o po­karm i tym samym mógłby doprowadzić do zagła­dy rodziny.
Wiele samic w czasie poszukiwania pokarmu nosi swoje jaja ze sobą. Jaja raka są przytwierdzone do odwłoka samicy, gdzie następuje ich zapłodnie­nie i gdzie rozwijają się z nich miniaturki rodzi­ców. Młode raczki po wykluciu się z jaj przycze­piają się do ciała matki i przebywają tam, dopóki nie staną się na tyle duże, aby żyć samodzielnie.

Zamiana ról
U koników morskich następuje niemal całkowita zamiana ról pomiędzy samcami i samicami, tak że często mówi się, że to samiec rodzi młode. Chociaż samce i samice koników morskich tworzą długo­trwałe związki, to rola samicy ogranicza się po pro­stu do wyprodukowania jaj.
Po burzliwych godach, które trwają kilka dni, samica wkłada swoje pokładełko do torby na brzu­chu samca i składa jaja do wnętrza jego ciała. Sa­miec zapładnia jaja. Rozwijające się embriony są odżywiane płynem łożyskowym wytwarzanym pod wpływem specjalnego hormonu, prolaktyny, przez samca. Po okresie ciąży trwającej od 14 do 28 dni, samiec zaczyna rodzić. Skurcze porodowe mogą trwać przez dwa dni i w końcu rodzi on około 50 miniaturowych koników morskich. Rola samca jest więc bardzo podobna do roli prawdziwej matki, gdyż zmiany w jego fizjologii są uderzająco podob­ne do zmian ciążowych u samic.
U ptaków najczęściej samica jest tą płcią, która spełnia główną rolę w wychowaniu potomstwa, jednak zazwyczaj pomaga jej w tym samiec. Są jednak wyjątki - na przykład samiec strusia afry­kańskiego wysiaduje jaja wielu samic złożone do jednego wspólnego gniazda.
U płatkonogów (ptaki z rzędu siewkowych) opieka nad jajami i pisklętami spada w całości na samca, gdyż samice zachowują się w sprytny spo­sób, który pozwala im na złożenie kilku lęgów, przy minimalnym wysiłku z ich strony. Z takiego odwrócenia ról obu płci wynika i to, że bardziej kolorowo ubarwioną płcią są samice i to one wiodą główną rolę w tokach. Zanim samica pozwoli sam­cowi kopulować, długo z nim spaceruje, aby upew­nić się, czy nie jest już związany z jakąś inną sami­cą i czy będzie mógł zająć się wysiadywaniem jej jaj. Jak tylko jaja zostaną złożone, samica opusz­cza samca, który później samodzielnie wysiaduje jaja i opiekuje się pisklętami. W tym czasie sami­ca znajduje następnego samca i składa drugi, a cza­sami trzeci lęg.

Obydwoje rodzice
U tych gatunków, gdzie zarówno samiec jak i sami­ca opiekują się młodymi, związki pomiędzy człon­kami par rozrodczych są silniejsze i wiele takich par łączy się na całe życie (związek monogamiczny). Żuraw pospolity wychowuje tylko dwójkę piskląt, jednak zanim osiągną one pełną samo­dzielność, musi upłynąć prawie rok. W dostarcza­niu pokarmu dla piskląt muszą uczestniczyć oboje rodzice, gdyż młode muszą rosnąć bardzo szybko, aby mieć wystarczająco dużo sił, by przystąpić do długiej jesiennej wędrówki na południe. Migracja z północnych lęgowisk na zimowiska w Europie południowej i północnej Afryce jest niebezpiecz­nym przedsięwzięciem, gdyż zła pogoda i wichu­ry mogą sprawić, że ptaki zboczą z kursu zabłądzą. Dorosłe żurawie znają drogę i utrzymują w locie ciągły kontakt ze swymi młodymi, stale się nawołując. Dorosłe żurawie znają też bezpieczne miej­sca, gdzie można się zatrzymać i odpocząć. Niestety, takie miejsca stają się coraz rzadsze z powodu osuszania terenów podmokłych i zamie­niania ich na tereny rolnicze.
Naśladując swych rodziców młode żurawie uczą się umiejętności przydatnych w czasie odbywania długodystansowych wędrówek. Jedną z nich jest na przykład umiejętność wykorzystywania ciepłych prądów unoszącego się powietrza, dzięki którym mogą nabierać wysokości, nie tracąc przy tym wiele energii.
Rodzina żurawi przez większą część zimy jest razem, a więzy rodzinne nie pękają nawet wtedy, kiedy dla rodziców nadchodzi pora kolejnego roz­rodu i powrotu na lęgowiska.
Sprawy związane z opieką rodzicielską są podło­żem wielu skomplikowanych układów socjalnych.
U zwierząt tworzących stada, na przykład u wil­ków, w jednej grupie jest tylko jedna rozmnażają­ca się samica i jej samiec. Tworzą oni parę przy­wódczą - parę dominującą. Ich związek może trwać kilka lat. W jego utrzymaniu pomagają im młode, które zdecydowały się z nimi pozostać i pomagać im w kolejnych latach wychowywać szczenięta. W kategoriach „inwestycji genetycznych" dla mło­dych wilków bardziej opłacalne może być uczest­nictwo w opiece nad swymi braćmi i siostrami niż podjęcie ryzyka opuszczenia grupy i spróbowanie samodzielnego życia. Dużo zależy od rozmiarów zdobyczy, na którą polują wilki. Kiedy głównym składnikiem diety musi być mięso łosi lub wołów piżmowych, wilki muszą się trzymać razem i two­rzyć stado rodzinne, gdyż tylko współpracując w grupie mogą skutecznie polować na duże ssaki.

Pomoc krewnych
Samice lisów rudych, które przepędzają wychowa­ne przez siebie samce, często zachęcają swe córki do pozostania po to, aby pomagały im wychować następne mioty. W ten sposób stare samice mogą liczyć na większą ilość pożywienia i nie będą zdane tylko na zdolności łowieckie samca. Opieka rodzi­cielska jest więc sprawowana nie tylko przez sa­mych rodziców, ale i przez „ciotki", które inwe­stują swoją energię w wychowanie osobników genetycznie podobnych do nich samych. Kiedy w końcu „ciotki" opuszczą rodzinną norę i zaczną same wychowywać własne szczenięta, skorzysta­ją ze zdobytych doświadczeń.

Rywalizacja
Nie wszystkie zwierzęta mogą zostać rodzicami. Systemy kojarzenia się wielu gatunków są tak zorganizowane, że samce muszą walczyć albo agre­sywnie tokować, aby pokazać swoją siłę i zdolno­ści przystosowawcze. Który z nich jest silniejszy lub sprytniejszy, a tym samym lepiej przystoso­wany, zostaje ojcem i przekazuje swe geny następ­nym pokoleniom. Ewolucja nie toleruje błędów i eliminuje osobniki nieprzystosowane, nie dopusz­czając ich do rozrodu.
Samce jeleni lub wołów piżmowych uderzają się głowami, okazując w ten sposób swą siłę, a samce innych gatunków przekonują samice do sie­bie innymi sposobami. Rywalizacja pomiędzy sam­cami stała u podstaw wykształcenia się egzotycz­nego upierzenia samców pawia i ptaków rajskich, a także wielkich kłów samców morsów i zwisają­cych nosów samców słoni morskich. Z kolei samiec wikłacza próbuje popisać się przed samicą swoimi umiejętnościami budowania gniazda.

PRZYBRANI RODZICE
Kukułka to pasożyt lęgowy. Po kopulacji sa­mica wyszukuje odpowiednie gniazda nale­żących do innego gatunku rodziców zastęp­czych i składa po jednym jaju do każdego. Jaja kształtem i ubarwieniem przypominają jaja gospodarzy. Wzór wnętrza paszczy małej kukułki jest również podobny do paszczy pis­kląt z gatunku gospodarza. Jeżeli jakiś szcze­gół różniłby się za bardzo, przybrani rodzice (w tym przypadku świergotki drzewne) nie opiekowaliby się podrzutkiem. Pisklę kukułki wymaga pełnego zaangażowania przybra­nych rodziców i dlatego wyrzuca z gniazda ich jaja lub pisklęta. Samice kukułki nie mogą znosić jaj o dowolnym ubarwieniu lub usta­lać w zależności od potrzeby wzoru ubar­wienia paszczy pisklęcia. Cechy te wykształ­ciły się w drodze ewolucji, gdyż tylko te kukułki przeżywały, których jaja i pisklęta były dobrze dopasowane do jaj i piskląt oszu­kiwanych ptaków.

Podobne prace

Do góry