Ocena brak

ODRODZENIE, renesans, epoka literacka

Autor /aska5588 Dodano /10.03.2012

ODRODZENIE, renesans, epoka literacka między —> średniowieczem i —> barokiem, której rozkwit przypada w Polsce na w. XVI. Termin o., stosowany do całokształtu zjawisk kultury, : cieśla w jej dziejach wielką epokę rozpoczynającą dobę oowoż.. trwającą we Włoszech od w. XIV do pocz. XVI, od w. XV rozrastającą się i promieniującą na kraje Europy zach., pn. . środkowej, wśród nich na Polskę.

U źródeł przełomu renesansowego leżały przemiany społ -polit. w Europie: rozpad jednolitej struktury feudalnej, sprezentowanej przez potęgi cesarstwa i papiestwa, wzrost znaczenia miast. Przewadze Kościoła i filozofii teocentrycznej w zydu umysłowym społeczeństw średniow. przeciwstawiało o laicyzację nauki i form życia, antropocentryczne zainteresowanie światem ziemskim i naturą ludzką, wiarę w możliwości poznawcze i twórcze człowieka - świadomego dziedzica dorobku kulturowego przeszłości. Ten zespół poglądów składał sse na podstawowy dla epoki nurt ideowy, czerpiący wzory światopoglądowe i estet. z odradzającej się tradycji antyku gr.-rzym., —> humanizm renesansowy.

Pionierami i szermierzami o. na gruncie pol. w fazie zw. prerenesansem (XV w.) byli ludzie „jeżdżali", a więc dyplomaci wysyłani przez Jagiellonów na dwory obce, oraz przybysze krajów, pociągani sławą —> Uniwersytetu Jagiellońskiego lub szukający w Polsce azylu, jak np. Włoch F. Buonaccorsi zw Kallimachem. Uchodząc przed policją papieską, on schronienie u bpa lwow. Grzegorza, a później wraz z uczonym i dyplomatą J. Długoszem wychowywał synów Kazmuerza Jagiellończyka, zaszczepiając im oraz młodzieży możnowładczej idee renesansowe.

W dwu dziedzinach współistnienie kultury średniow. i renesansowej nie zawsze rysuje się nam jasno. Pierwszą jest pozycja łaciny - języka używanego przez Kościół średniow., a w dobie o. świadomie wypieranego przez nowoczesne języki narodowe Jednocześnie znamy wybitnych przedstawicieli «poki. jak Erazm z Rotterdamu, a w Polsce M. Kopernik i A. Frvcz Modrzewski, którzy nie napisali ani słowa w języku iiifczystym. łacina bowiem - odrodzona i wytworna - stała się podstawowym językiem klas. (obok gr. i hebr.) w studiach iamamsL i dyplomacji, środkiem porozumiewania się międzynarodowym, a zarazem kolebką formującą nowoczesne jeżyki lit. władali nią bowiem biegle czołowi twórcy literatur narodowych.

W Polsce zawiłe te stosunki wydały bogate piśmiennictwo łac., obejmujące dzieła historyków i geografów, jak Maciej z Miechowa czy M. Kromer, przeznaczone po części do zapoznania z Polską czytelnika obcego. Także Frycz Modrzewski swe monumentalne dzieło reformatorskie O poprawie Rzeczypospolitej i pozostałe rozprawy ogłosił w języku łac., a tak samo postępował wytworny dyplomata S. Reszka. Łacinnikami byli poeci wczesnohumanist., jak A. Krzycki, J. Dantyszek, Mikołaj z Husowa, K. Kobyleński oraz górujący nad całą tą grupą K. Janicki, torujący drogę swym następcom, piszącym już w obu językach - J. Kochanowskiemu, S.F. Klonowicowi czy Sz. Szymonowicowi, którzy karierę pisarską zaczynali od utworów łac. i dopiero po zdobyciu odpowiedniej wprawy przechodzili do wierszy polskich.

Drugą dziedziną, której obraz nie przedstawia się jednolicie, jest —> reformacja, ruch zróżnicowany, z jednej strony wyrastający z właściwej renesansowi indywidualizacji poglądów rel., krytycyzmu wobec autorytetów i samodzielnych penetracji badawczych Pisma Św., z drugiej - obciążony średniow. fanatyzmem, popadający często w surowy dogmatyzm, niezgodny z światopoglądem humanistycznym. Z tym wszystkim reformacja, odrzucająca zdecydowanie język urzędowy kurii rzym. i zastępująca go językami nar., odegrała w rozwoju o. rolę doniosłą, wywołując niezwykłe rozbudzenie życia rel. i umysłowego. Stojący ponad sprawami wyznaniowymi Kochanowski ośmieszał dyletantyzm różnowierców, którzy „sami jęli się kazać i żony wćwiczyli". Autor Zgody uchwycił tu jednak żartem jedną z zasadniczych cech życia reformacyjne-go - masowe zainteresowanie zagadnieniami rei., które rozwiązywać usiłowano słowem i mówionym, i drukowanym. „Allegowanie" cytatami z Biblii pociągało za sobą konieczność przekładania jej z łaciny, tak że w Polsce, która w średniowieczu zdobyła się tylko na Biblię królowej Zofii i Psałterz królowej Jadwigi, wiek XVI-wydał arcydzieła takie, jak Psałterz Dawidów, przełożony prozą przez Reja, a wierszem przez Kochanowskiego, i okazałą serię tłumaczeń Starego i Nowego Testamentu, od S. Murzynowskiego i J. Leopolity po J. Wujka (—> Biblie polskie). Pracom tym towarzyszyły —> kancjonały i mniejsze zbiorki liryki rei., nadto imponujące foliały postylli i in. kazań, co wszystko razem torowało drogę powstawaniu i rozwojowi literatury w języku narodowym.

Ruch reformacyjny w Polsce w. XVI, podobnie jak i w in. krajach, obejmował zagadnienia nie tylko rel.-teol., ale również polit., wyzwalając nawet wojny religijne. W Polsce, „państwie bez stosów", wojen tych nie było, ale że reformacja zjawiła się w czasach kształtowania się ustroju Rzplitej szlach. i walki szlachty o tzw. egzekucję praw, mającą na celu m. in. ograniczenie przywilejów Kościoła, magnaterii duchownej i świeckiej, to obok polemicznej literatury wyznaniowej zrodziła się w tym czasie bogata publicystyka, będąca odbiciem rozwoju i przemian pol. myśli polit. i społ., obejmująca przede wszystkim dzieła Modrzewskiego oraz jego rówieśników i następców, jak Rej, S. Orzechowski, nawet Kochanowski, aż po —> Kazania sejmowe P. Skargi, zawierająca doniosłe postulaty reform - kat. i protestanckie. Związki publicystyki świeckiej z problematyką rei. wystąpiły ze szczególną wyrazistością w retorycznych wnioskach metafiz., zamykających rzeczowe rozważania polit., a mianowicie w odwoływaniu się do kary Bożej, grożącej upadkiem państwu źle rządzonemu. W —> Odprawie posłów greckich pogląd ten formułuje Ulisses w słowach: „O nierządne królestwo i zginienia bliskie". A wtórują poecie czarnoleskiemu publicyści, Orzechowski - gdy woła: „Byś serce moje rózkroił, nie znalazłbyś w nim nic innego, jedno to słowo: zginiemy", Rej - gdy sarkając na słabość militarną państwa i bezradność króla powiada: „Nie będzie li inej rady, i pan lekkość, i Korona upadek wziąć może'', lub gdy odwołując się do „proroków" cytuje słowa gniewnego Boga: „Na koniec mieczowi dopuszczę poźrzeć a wyniszczyć was, a naród obcy posadzę na miejscu waszym". Manierę tę rozsławił Skarga, gdy Kazania sejmowe zakończył odwołaniem się do gróźb z ksiąg proroków biblijnych. Chwyt ten zrobił swoistą karierę w literaturze pol. po wiekach, gdy Mickiewicz w wykładach paryskich Skargę pasował na proroka nar., a jeszcze później autor Wesela w usta Stańczyka wkładał słowa Orzechowskiego: „Byś serce moje rozkroił, nic w nim nie znajdziesz innego, jeno te niepokoje... jakoweś Fata nas pędzą w przepaść".

Spadek po średniowieczu, krzyżujący się z nowościami renesansowymi, zaznaczył się bardzo wyraźnie w twórczości sporego zastępu pisarzy żyjących współcześnie z poetami łacinnikami, a więc w 2 ćwierci XVI w. Byli to krak. bakałarze pochodzenia mieszcz., pracujący na zamówienie drukarzy nad przekładami na język pol. popularnych dzieł i dziełek łac. lub czes., tacy jak A. Glaber, jak Biernat z Lublina, autor Żywota Ezopa i miłośnik przysłów, jak (.Kleryka", tj. kapelan król. S. Gąsiorek; autor panegiryków poet. w języku pol. na cześć rodziny Jagiellonów, jak znakomity prozaik Jan z Koszyczek, tłumacz Marchołta i Poncjana, lub jego rówieśnik Jan z Sącza, późniejszy pastor w Prusach Książęcych. Pisarze ci, a towarzyszyli im inni, anonimowi, jak tłumacz Sowiźrzała, upowszechnili popularną beletrystykę średniow., kładąc podwaliny pod rozwój bajki i powieści pol.; teksty ich żyły we wznowieniach co najmniej do końca XVIII w. Do nich dodać trzeba świetnego tłumacza —> Facecyj polskich (ok. 1570), zbioru humoresek pochodzenia łac. i wł., galerię tę zaś zamyka A. Zacharzewski, który czytelnikowi pol. udostępnił Historię murzyńską, tj. —> Etiopiki Heliodora, najgłośniejszy staroż. romans miłosny.

Z gronem bakałarzy krak. współpracował pisarz pochodzenia szlach. M. Bielski, który w długim swym żywocie nawiedzał rozmaite pola literatury, jako autor kronik i dziejów świata, moralitetu, a wreszcie arcyciekawych satyr obycz. z życia szlachty i mieszczan. Zaćmił go płodnością, talentem i pozycją społ. inny przedstawiciel „narodu szlacheckiego", M. Rej, pisarz zdumiewająco zdolny, pomysłowy, pracowity i płodny. Drogą samouctwa zdobył rozległe wykształcenie, dzięki czemu znakomicie orientował się w życiu zbiorowym, w którym brał żywy udział jako wybitny poseł na sejm, walczący o egzekucję praw; program ten wyłożył w wierszowanym dialogu polit. Krótka rozprawa między... Panem, Wójtem a Plebanem. Dobrze widziany na Wawelu, znał niemal wszystkie wybitne osobistości swoich czasów i sportretował je w —> Źwierzyńcu. Jako pisarz odznaczał się zdumiewającą ruchliwością i wielostronnością, pracę zaś ułatwiał sobie w ten sposób, że chętnie przerabiał obce dzieła łac. lub je przekładał, jak w wypadku Psałterza Dawidowego, z którego wierszem tłumaczył oddzielne psalmy, a całość oddał w wyjątkowo pięknej prozie. Wielostronność jego polegała na uprawianiu wielu gatunków lit.; znakomity obserwator, dał w parenetycznym —> Źwierciadle (zwł. w Żywocie człowieka poczciwego) rozległy obraz życia szlach., zapowiedź powieści obyczajowej. W całej twórczości był postępowym moralistą, krzewiącym zasady renesansowe zgodne z tradycyjną kulturą szlach., której był najwybitniejszym w literaturze XVI w. przedstawicielem.

Wedle pięknego podania, bardzo życzliwie powitał przedstawiciela kultury dworskiej, J. Kochanowskiego, którego sylwetkę wprowadził później do Źwierzyńca. Kochanowski, wiekiem od niego znacznie młodszy, wychowanek trzech uniwersytetów, poeta łac.-pol. obeznany z kulturą wł., rozmiłowany w świecie staroż. i jego poezji, w Homerze i Horacym, utalentowany liryk, pisarz świadomy swego talentu, jak dowodzi jego wiersz programowy —> Muza, postanowił literaturę pol. wznieść na wyżyny znane mu z poezji antycznej i renesansowej łacińskiej. Czynił to w utworach polit., zaprawionych satyrą (—> Zgoda, —> Satyr), atakując jałowość sporów rei. czy zanik ducha rycerskiego w masach szlach., nast. w obrazkach epickich (—> Szachy, Zuzanna), nade wszystko jednak w swych dziełach lirycznych. Wspaniale przełożył wierszem —> Psałterz Dawidów, przekształcając wersety bibl. w starannie oszlifowane, najczęściej horacjańskie strofy. Równocześnie z tą żmudną, wieloletnią pracą rzucał na papier rymowane —» Fraszki, poważne i komiczne, tworząc z nich rodzaj pamiętnika, w którym prawił o samym sobie, własnych przeżyciach i doświadcze&iach, o przyjaciołach i otaczającym go życiu. Tomik tych wytwornych drobiazgów poet. był pierwszą w języku pol. spowiedzią twórcy nowoczesnego, wychowanego w wymaganiach dwornej kultury renesansowej, zainteresowanego własną psychiką i urodą otaczającego go świata. Te same sprawy otrzymały świetny wyraz w —> Pieśniach, a doszły tu do głosu również subtelnie ujmowane przeżycia miłosne oraz głęboki patriotyzm i poczucie obowiązku obywatelskiego. Szczytem liryki Kochanowskiego stały się Treny, cykl wierszy żałobnych na śmierć córeczki. Ból osieroconego ojca związał poeta z tragedią myśliciela, którego rzeczywistość postawiła wobec konieczności odpowiedzi na pytanie, jaki jest stosunek śmierci do życia człowieka. A wreszcie w pewnej odległości od całego dorobku poety-liryka stoi jego śmiała próba dram., oparta na micie trojańskim tragedia humanistyczna Odprawa posłów greckich. Krocząc śladem tragików ateńskich Kochanowski stworzył przejmujący obraz lekkomyślnej obojętności władców Troi wobec wymagań życia i zakończył go ponurą przepowiednią obłąkanej królewny, Kasandry, jak za ową obojętność zapłacić wypadnie.

Działalność pisarska Reja i Kochanowskiego nie przeszła bez śladu, zarówno bowiem już za ich życia, jak po zgonie wystąpiła w Polsce spora grupa poetów idących ich szlakami. Drogą szlach. rodzimości, nazywaną niekiedy szkołą Reja, kroczyli ludzie wychowani w kulturze prowincjonalnej, wiejskiej i miejskiej, którzy niekiedy nawet posiedli wykształcenie humanist., ale literacko w języku pol. nie umieli z niego skorzystać. Byli to gł. historycy i satyrycy, zainteresowani bardziej otaczającym ich życiem zbiorowym aniżeli własnymi przeżyciami. Należał do nich B. Paprocki, autor utworów dydakt.-satyr, i przede wszystkim dwu herbarzy, wierszowanego Gniazda cnoty i prozą ujętych Herbów rycerstwa polskiego, bezcennego źródła wiadomości o rodach ówczesnych. Towarzyszył mu M. Stryjkowski, autor Kroniki polskiej, litewskiej, żmodzkiej i wszystkiej Rusi, przeplatającej relację prozaiczną opisami wierszowanymi, które przeszły do tekstu z zarzuconej redakcji pierwotnej, rymowanej. Z pisarzy zaś, którzy prozą się nie parali, choć poza prozaiczność wyjść nie umieli, wymienić trzeba S.F. Klonowica i A. Czahrowskiego. Klonowie, burmistrz lub., poeta, sprawnie, choć rzadko władający dobrym wierszem łac., swoje mieszcz. pochodzenie zadokumentował po polsku we —> Flisie, utworze o spławie zboża Wisłą do Gdańska, oraz w satyrze —> Worek Judaszów, w którym wyzyskał doskonałą znajomość miejskiego świata przestępczego. Czahrowski znowuż, przedstawiciel szlachty czer-wonorus., w zbiorze wierszy nazwanym Trenami, jako że opłakiwał w nim swe żałosne losy żołnierza w służbie obcej, dał wyraz niepokojom, które od czasów królów elekcyjnych wyrzucały poza opłotki „wsi spokojnej" ruchliwą młodzież i zapowiadały krwawe stulecie XVII.

Drogą zaś dworską, utorowaną przez Kochanowskiego, kroczyli poeci, przeważnie lirycy, obeznani z literaturą łac., a nieraz i wł., ostatni przedstawiciele renesansu, a raczej jego fazy schyłkowej, graniczącej z barokiem. Galerię ich rozpoczyna Sz. Szymonowie, wytrawny i znany poza Polską poeta łac., dworzanin-przyjaciel hetm. J. Zamoyskiego, organizujący założoną przezeń —> Akademię Zamojską. Wytworny klasyk, wprowadził do Polski sielanki, jak z ukraińska - wyraz ten bowiem znaczy dziewczęta wiejskie - nazwał zbiorek obrazów idyllicznych z życia dworków szlach. i chat chłopskich. W obrazkach tych, nawiązujących do tradycji antycznej gr. i rzym., w konwencjonalne kostiumy pasterskie przystroił ludzi z otoczenia hetmańskiego, równocześnie tworzył jednak obrazy realist. —> w Kołaczach ukazał radosne wesele w dworku szlach., a w Żeńcach przedstawił ciężkie warunki pracy chłopa pańszczyźnianego i- służby na folwarku magnackim. Realizm tvch utworów uznać by można za delikatny refleks nadciąga jącej kultury barokowej. Daleko wyraźniej zarysowała się ona w liryce rel. poetów od Szymonowica nieco starszych, tworzących pod ciśnieniem atmosfery kontrreformacyjnej. Na czele ich kroczy M. Sęp Szarzyński, zm. 1581, a więc przed Kochanowskim, pierwszy zwiastun baroku, i to tak wyraźny, iż zaliczanie go w poczet pisarzy renesansowych może budzić zastrzeżenia. Jego drobny zbiorek pośmiertny (Rytmy abo Wiersze polskie 1601) wprowadza rozważania związane z przeczuciem rychłej śmierci, akcenty rozpaczy wywołane poczuciem grzechu oraz cvtaty bibl., obce ludziom renesansu, z ksiąg Salomona i Hioba: równocześnie jego technika poet., zwł. granic sztuczności sięgający tok składniowy, jest również zapowiedzią techniki baroku. Z tym wszystkim nieznajomość jego biografii i porównanie z wierszami jego rówieśnika, S. Grabowieckiego, który w Setniku rymów duchownych (1590) pomysły spotykane u Szarzyńskiego ujął daleko jaskrawiej, pozwalają dostrzec w wierszach Sępowych cechy renesansowe. A to samo powiedzieć można o in. liryku tych czasów, J. Rybińskim, autorze Gesli różnorymych (1593), poecie zmarłym przedwcześnie i, podobnie jak Sęp, przeczuwającym bliski koniec,

Poeci-dworzanie król.: J. Bielski, J. Smolik, A. Zbylitowski, utrzymując się na linii Kochanowskiego, dawali gładkie panegiryki dworskie, dowodząc, iż literatura dworska na wyżynach ustalonych przez mistrza z Czarnolasu umiała zachować swą przydatność. Nowym, dworskim tendencjom poezji kroku dotrzymywała mi proza reprezentowana przez znakomite przekłady. Szczyty ów osiągnęła ona w dwu dziełach, bliskich sobie chronologicznie, W 1565 ukazał się drukiem —> Dworzanin polski Ł. Górnickiego przerobiony bardzo pomysłowo z parenetycznego traktatu humanisty wł. B. Castiglione. Górnicki mianowicie rozmowy prowadzone na dworze książęcym w Urbino przeniósł do willi biskupa krak. na Prądniku, stosunki wł. zastąpił polskimi, rozprawkę zaś na temat komizmu zilustrował facecjami rodzinnymi.  Również nieznany autor (ok. 1570), zgrabnie przełożone Facecyj polskich ze zbiorków łac. pochodzenia wł. wplótł do swego tłum. garść kawałów pol., nadając całości koloryt rodzimy.

Tę samą metodę stosowali ówcześni dramaturgowie poczynając od autora Odprawy posłów greckich, który debaty Rady trojańskiej ujął na modłę obrad sejmu polskiego. Analogiczne akcenty wprowadzał Mikołaj z Wilkowiecka do misterium —> Historyja o chwalebnym Zmartwychwstaniu Pańskim, a po nim P. Ciekliński w komedii —> Potrójny (przekł. z Plauta), który akcję unowocześnił, wiążąc ją z mieszcz. życiem Lwowa. We wszystkich tych wypadkach dochodził do głosu nurt realizmu renesansowego, ten sam, który zabarwiał obrazy codzienności w Żywocie człowieka poczciwego i który na schyłku w. XVI otrzymał doskonały wyraz w humoreskach teatr., jak Albertus z wojny i Wyprawa plebańska, inicjujących tzw. literaturę —> sowizdrzalską, a nawiązujących do tradycji —> Tragedii żebraczej.

Chcąc zbilansować osiągnięcia literatury pol. w dobie o., należy przyjrzeć się zmianom, które zaszły w ciągu stulecia, między 1520, gdy działał Biernat z Lublina, a 1620, gdy zmarł P. Kochanowski. Piśmiennictwo pol., w pocz. wieku stawiające wstępne kroki, w sto lat później zmieniło się w nowoczesną literaturę, nie tylko zaspokajającą potrzeby narodu, który ją wydał, ale również promieniującą na narody ościenne. Stało się to dzięki zastąpieniu łaciny językiem nar., zdobywającym „skałę pięknej Kalijopy, gdzie dotychmiast nie było znaku polskiej stopy". Język ten od swej opuszczonej nauczycielki przejął jej doskonałość, stając się z mowy potocznej językiem artystycznym. Proces ten, rozpoczęty przeróbkami i przekładami tekstów łac., prozaicznych i wierszowanych, zaznaczył się później dziełami znakomitymi, jak Treny i Pieśni Kochanowskiego lub w dziedzinie przekładu epos rycerski —> Gofred abo Jeruzalem Mryzwolona Tasśa w tłum. bratanka poety czarnoleskiego. W toku tego procesu literatura hołdująca renesansowej parenezie, której zresztą przez całe wieki wyzbyć się nie umiała, nastawiona na nauczanie czytelnika, dostrzegła i zrealizowała swe właściwe zadanie: tworzenie wartości estet. i przygotowanie zdolnego do ich przyjęcia odbiorcy. Bo wprawdzie największy mistrz poezji głosił „służmy poczciwej sławie", ale równocześnie wyznawał: „sobie śpiewam a Muzom". Droga wiodąca od Reja do Kochanowskiego ukazuje przemiany w postawach pisarzy - od nauczyciela, parenetyka i moralisty po liryka, zwierzającego się ze swych najgłębszych przeżyć, tryumfów i klęsk, radosnego odczuwania wewn. harmonii bądź tragicznej świadomości, iż „człowiek, wątły, niebaczny, rozdwojony w sobie" skazany jest na nieuchronną zagładę. Droga ta równocześnie odsłania przemiany w świecie form lit., wyrażających i utrwalających w pięknym słowie doznania i sposoby widzenia życia i świata i znamienne dla twórców renesansowych. Gdy więc w latach działalności Biernata z Lublina pisarz pol. ograniczał się do dialogów i bajek, jego prawnuk w sto lat później swobodnie poruszał się w obrębie wielu rodzajów i gatunków lit., korzystając z wzorów klas. i tworząc obrazki realist., często zaprawiane satyrą, elegie, sielanki, zabawne fraszki, a wreszcie różnorakie utwory liryczne, od pieśni w licznych ich odmianach po sonety o wyszukanej budowie. A tak samo było z językiem artyst. w prozie i wierszu. Rej plątał się w gmatwaninie zdań, w których pragnął wyrażać zawiłe sprawy świata tego, pisarze o jedno pokolenie młodsi, nawet ci, co jak Górnicki utyskiwali na trudności języka pol., pokonywali je, ujarzmiając bujną mowę potoczną w rygorystyczne okresy składniowe, wyuczone dzięki studiowaniu sztucznych periodów prozy cycerońskiej. Podobnie na polu poezji postępował Kochanowski, subtelny znawca epików i liryków rzym., znakomicie godzący zasady składni z wymaganiami miar wierszowych, i to tak dalece, że próbował nawet „przyganiać" metryce tragedyj gr., tj. wprowadzał stylizacje na wzór chórów antycznych. On też ustalił normy wiersza pol., stosowane powszechnie przez jego następców, mianowicie dokładne dwuzgłoskowe rymy żeńskie, zastępując nimi średniow. asonanse z ich wyrazami jednozgłoskowymi.

Wielki talent Kochanowskiego jest sumą i najwyższym osiągnięciem polskiego o. Dzięki niemu literatura pol. zdobyła poczesne miejsce na mapie lit. Europy renesansowej. Przez współczesnych nazywany „kochaniem wieku tego", podziwiany i naśladowany przez wieki nast., jest twórcą dzieła poet., którego wymowa artyst. nie zbladła po stuleciach i które po dzień dzisiejszy przemawia do wyobraźni i uczuć czytelników pol. i obcych.

I. CHRZANOWSKI, S. KOT Humanizm i reformacja w Polsce. Wybór źródeł, Lw.-W. 1927; Proza polska wczesnego renesansu 1510-1550, oprać. J. Krzyżanowski, W. 1954; W. TOMKIEWICZ Pisarze polskiego o. o sztuce (Wybór źródeł), Wr. 1955; Antologia poezji polsko-łacińskiej 1470-1543, oprac. A. Jelicz, W. 1956; Poeci renesansu, oprac. J. Sokołowska, W. 1959; Literatura ariańska w Polsce XVI w., oprac. L. Szczucki, J. Tazbir, W. 1959; Dramaty staropolskie. Antologia, t. 1-6, oprac. J. Lewański, W. 1959-63; Dawna facecja polska, oprac. J. Krzyżanowski, K. Żukowska-Billip, W. 1960; Wybór mów staropolskich, oprać. B. Nadolski, Wr. 1961 BN 117; 700 lat myśli poskiej. Filozofia i myśl społeczna XVI wieku, oprac, i wstęp L. Szczucki, W. 1978.

Reformacja w Polsce, roczniki 1921-56, od 1956 pt. Odrodzenie i Ref. w Polsce; Kultura staropolska (zbiór.), Kr. 1932; S. ŁEMPICKI Renesans i humanizm w Polsce, wyd. 2, W. 1952; K. BUDZYK Przełom renesansowy w literaturze polskiej drugiej połowy XV i pierwszej połowy XVI w., W. 1953; tenże Z dziejów renesansu w Polsce, Wr. 1953; Odrodzenie w Polsce. Materiały sesji naukowej PAN 25-30 X 1953 r, t. 4 Historia literatury, pod red. J. Ziomka, W. 1956; Ze studiów nad literaturą staropolską (zbiór.), Wr. 1957; J. KRZYŻANOWSKI W wieku Reja i Stańczyka, W. 1958; tenże Romans staropolski wieku XVI, wyd. 2 W. 1962; Dzieje Uniwersytetu Jagiellońskiego 1364-1764, t. 1 pod red. K. Lepszego, Kr. 1964; K. MORAWSKI Czasy zygmuntowskie na tle prądów o., wyd. 2 oprac. J. Tazbir, W. 1965; J. NOWAK-DŁUŻEWSKI Okolicznościowa poezja polityczna w Polsce [cz. 2] Czasy zygmuntowskie, W. 1966, [cz. 3] Pierwsi królowie elekcyjni, W. 1969; H. BARYCZ W blaskach epoki o., W. 1968; tenże Z epoki renesansu, reformacji i baroku, W. ,1971; P. RYBICKI O., w: Historia nauki polskiej (zbiór.), 1.1, Wr. 1970; Polska w epoce o., red. A. Wyczański, W. 1970 (tu J. Ziomek o literaturze); Problemy literatury staropolskiej S. I-II, red. J. Pelc, Wr. 1972-73; Literatura staropolska i jej związki europejskie, red. J. Pelc, Wr. 1973; J. ZIOMEK Renesans (Historia literatury polskiej pod red. K. Wyki), wyd. 4 W. 1980 (wyd. 1 1973); J. PELC Literatura polskiego o. a prądy umysłowe epoki, w: Andrzej Frycz Modrzewski i problemy polskiego o. (zbiór.), Wr. 1974; Renesans: sztuka i ideologia, red. T. S. Jaroszewski, wstęp J. Białostocki, W. 1975.

Julian Krzyżanowski

Podobne prace

Do góry