Ocena brak

Oddziaływanie krioterapii ogólnoustrojowej na stan psychiczny człowieka

Autor /mirela Dodano /02.05.2014

Obserwacja osób poddawanych ekspozycji na skrajnie niskie temperatury pozwoliła na stwierdzenie jej korzystnego wpływu na sferę psychiczną. Zwrócono uwagę, iż po opuszczeniu komory kriogenicznej następuje zmiana w samopoczuciu pacjentów, którzy relacjonują uczucie odprężenia, głębokiego relaksu i uspokojenia. Poprawia się znacząco ich nastrój. Ten stan trwa kilka godzin, a nawet dłużej. Są to spostrzeżenia nie poparte, jak do tej pory, żadnymi badaniami naukowymi. W nielicznych doniesieniach, które pojawiły się na temat krioterapii ogólnoustrojowej (whole body cryotherapy - WBCT) zaznaczono jednak ten zaskakująco korzystny wpływ niskich temperatur na psychikę [1-7].

Jednym z przejawów życia psychicznego są emocje pozostające w ścisłym wzajemnym związku z pozostałymi czynnościami psychicznymi, jak spostrzeganie, myślenie czy działanie. Termin „nastrój” w nomenklaturze psychiatrycznej oznacza dłużej utrzymujący się stan emocjonalny. Nastrój może być podwyższony bądź obniżony, lękowy lub dysforyczny. O patologicznie obniżonym nastroju mówimy, gdy charakteryzuje się długotrwałym uczuciem beznadziei, smutku, przygnębienia, złego samopoczucia, braku radości. Nastrój depresyjny cechuje niska samoocena, ocena przeszłości, stanu obecnego i przyszłości z dominującym poczuciem winy, do myśli samobójczych włącznie. Dysforii natomiast towarzyszy uczucie żalu do losu i ludzi, krzywdy, rozdrażnienia, a nawet złości. Typowe dla nastroju lękowego jest poczucie

zagrożenia o nieznanej przyczynie, silny niepokój, objawy behawioralne (zaburzenia snu, uwagi, drażliwość, trwoga) i ze strony układu autonomicznego (przyśpieszona akcja serca, poty, uderzenia gorąca, zawroty i bóle głowy itp.). Zaburzenia nastroju pod postacią depresji mogą pojawić się jednorazowo bądź powtarzać się wielokrotnie w ciągu życia. Konsekwencją wystąpienia epizodu depresyjnego są zaburzenia funkcjonowania społecznego, zawodowego i w rodzinie. Depresja, zwłaszcza o ciężkim przebiegu i znacznym nasileniu, może prowadzić do inwalidztwa. Ryzyko samobójstwa w zaburzeniach afektywnych ocenia się na 19%.

Współcześnie uważa się, że ryzyko wystąpienia epizodu depresyjnego w ciągu życia dotyczy około 15-20% osób społeczeństw wysoko rozwiniętych; ponad dwukrotnie częściej u kobiet w porównaniu z mężczyznami. Rozpowszechnienie zaburzeń depresyjnych stale rośnie, nie tylko w związku z coraz lepszą diagnostyką i dostępem do specjalistów, ale również z powodu wydłużania się życia ludzkiego, starzenia się społeczeństw, coraz większego narażenia na stresorodne czynniki środowiskowe, a także dostępu do chemicznych środków depresjogennych. Mimo coraz lepszych metod psychofarmakologicznych oraz psychoterapeutycznych wciąż poszukuje się innych środków wspomagających terapię zaburzeń psychicznych. Spośród niefarma-kologicznych metod biologicznych najczęściej stosowane są: fototerapia (ekspozycja na światło o natężeniu 2500-10 000 luksów, skuteczna w depresji sezonowej), dep-rywacja snem oraz terapia elektrowstrząsowa.

Obserwacje poczynione w trakcie zabiegów krioterapeutycznych dotyczące ich pozytywnego wpływu na samopoczucie wymagają naukowego potwierdzenia. We wrocławskiej Katedrze Fizjoterapii Klinicznej AWF podjęto się przeprowadzenia badania oceniającego wpływ krioterapii ogólnoustrojowej na psychikę człowieka.

We wstępnym badaniu pilotażowym analizowano zmiany nastroju u osób z zaburzeniami depresyjnymi po zastosowaniu cyklu krioterapii ogólnoustrojowej. Założono, iż oddziaływanie skrajnie niskich temperatur na ustrój ludzki powoduje wzrost aktywności szlaków serotoninergicznych i noradrenergicznych niektórych obszarów mózgowia i prawdopodobnie poprzez ten mechanizm prowadzi do ustąpienia wielu klinicznych objawów depresji.

Badanie przeprowadzono na grupie 23 pacjentów: 18 kobiet i 5 mężczyzn w wieku 37-70 lat, którzy wyrazili pisemną zgodę na udział w projekcie. Byli to pacjenci psychiatrycznego oddziału dziennego lub ambulatorium przyszpitalnego leczeni z powodu zaburzeń depresyjnych. Zakwalifikowani pacjenci poddawani byli równolegle leczeniu farmakologicznemu. Przed rozpoczęciem badań zapoznano badane osoby z konstrukcją komory i zastosowanymi środkami bezpieczeństwa. U chorych wykonano niezbędne badania ogólnolekarskie stanowiące warunek przeprowadzenia zabiegów. Przed każdym wejściem do kriokomory mierzono chorym ciśnienie tętnicze. Badani przebywali w komorze w strojach kąpielowych z zabezpieczeniem nosa

i ust maską chirurgiczną, uszu - opaską wełnianą, a nóg - butami o drewnianej podeszwie.

Pacjenci zostali poddani 10 zabiegom krioterapeutycznym w okresie od 14 maja do 31 lipca 2001 r. Cykl zabiegów, trwający dla każdego pacjenta dwa tygodnie, składał się z dwóch serii po 5 zabiegów wykonanych w dni robocze tygodnia. Pomiędzy seriami była przerwa weekendowa. Każdorazowo pacjent przebywał w komorze przez 160 s. Temperatura w komorze kriogenicznej wynosiła przy pierwszym zabiegu -110°C i, uwzględniając adaptację organizmu, była sukcesywnie obniżana do -150 C w przypadku ostatniego zabiegu.

Do oceny stopnia nasilenia depresji użyto 21-punktowej skali depresji Hamiltona (Hamilton depression rating scalę - HDRS, Hamilton 1967), która jest szeroko rozpowszechnionym i dobrze sprawdzonym narzędziem badawczym służącym diagnostyce depresji oraz ocenie jej nasilenia (w skali 3- i 5-stopniowej oceny ilościowej).

Pomiary wykonano w dwóch punktach czasowych, TO - przed rozpoczęciem zabiegów krioterapeutycznych oraz Tl - po cyklu 10 zabiegów. W analizach pominięto te pozycje ze skali, w których punktacja wynosiła zero podczas pierwszego pomiaru, oznaczające nieobecność danego objawu u osoby badanej. W takich przypadkach w Tl dla tych samych pozycji punktacja także wynosiła zero. W wyniku takiego postępowania liczba odpowiedzi na poszczególne pytania nie była jednakowa. Dodatkowo, z powodu małej liczby odpowiedzi na pytania pozycji 16-B i 17 w skali Hamiltona (jedynie 1-5 pacjentów spośród 23 udzieliło odpowiedzi na pytanie dotyczące ubytku wagi w przeszłości i na pytanie o wgląd w przeżywane objawy depresji), zostały one wykluczone z dalszych analiz.

Niska temperatura otoczenia stymuluje skórne receptory zimna, ciepła, nocycep-tory i ciepłowrażliwe mechanoreceptory. Przewodzenie tych podniet do o.u.n. przez bliżej jeszcze nieznane łuki odruchowe powoduje wydzielanie w podwzgórzu korty-koliberyny (corticotropin releasing hormone - CRH). CRH nie tylko zwiększa wydzielanie przez przysadkę ACTH, ale również pobudza wydzielanie prekursora beta--endorfin, jakim jest proopiomelanokortyna, i samej 13-endorfiny. 13-endorfiny są prawdopodobnie wydzielane również z rdzenia nadnerczy, przy czym pewien udział w ich uwalnianiu przypisuje się endogennym aminom katecholowym. Pod koniec lat 70. endogenne peptydy opioidowe nazwano endogennymi neuroleptykami. W świetle współczesnych danych pobudzenie ośrodkowych neuronów opioidowych wpływa modulująco na procesy związane z uczeniem się, konsolidacją pamięci i przypominaniem, działając pośrednio przez neurony noradrenergiczne i serotoninergiczne. Z wielu danych wynika, że receptory opioidowe znajdują się na zakończeniach presy-naptycznych neuronów dopaminergicznych. Endogenne opioidy, aktywując te receptory, zmniejszają uwalnianie dopaminy, co prowadzi do kompensacyjnego nasilenia transmisji dopaminergicznej. Dopamina działa na układ nagrody w mózgu. Jej niedobór może spowodować utratę radości życia i umiejętności odczuwania przyjemności. Opioidy obniżają także uwalnianie noradrenaliny w niektórych strukturach mózgowia, modulują uwalnianie acetylocholiny oraz zwiększają uwalnianie i obroty sero-toniny. Ich rola w patogenezie i leczeniu psychoz nie jest znana, jednak odkrycie endogennego układu opioidowego otworzyło nowe perspektywy w badaniach c.u.n. Pierwsze obserwacje kazuistyczne, które wskazywały na przeciwdepresyjny wpływ 13-endorfiny, opublikował Kline w 1979 r. Hipotezę, że zespół depresyjny koreluje ze zmniejszoną aktywnością układów opioidowych, wspierają badania nad mechanizmem działania elektrowstrząsów. Wynika z nich, że zabieg ten powoduje znaczny wzrost aktywności układu 13-endorfinowego. W badaniach Zagrobelnego wykazano, że stężenie 13-endorfiny w surowicy kobiet i mężczyzn było po schłodzeniu w komorze istotnie większe od stężeń tego neurohormonu przed zabiegiem [8]. Można domniemywać, że seria 10 zabiegów krioterapii ogólnoustrojowej powodowała większą niż przeciętnie sekrecję 13-endorfin w o.u.n.

Zaburzenia snu, które uległy największej redukcji w przedstawianym badaniu, są przejawem dysfunkcji regulacyjnych podwzgórza i tworu siatkowego pnia mózgu. Pod wpływem niskich temperatur może dochodzić do normalizacji funkcji tych struktur mózgu i zmian w układzie serotoninowym. Hipotezę tę popiera fakt, iż obraz kliniczny zaburzeń snu u części chorych z depresją przypomina dysfunkcje snu obserwowane przy stosowaniu związków zaburzających syntezę serotoniny. Zwiększenie syntezy serotoniny przez podanie dużych dawek jej prekursora, L-tryptofanu, przyspiesza zasypianie (skraca latencję snu) i zmniejsza liczbę wybudzeń w ciągu nocy. Serotonina przekształcana jest w szyszynce w melatoninę, która odgrywa znaczącą rolę w regulacji cyklu sen-czuwanie. Badania kliniczne wskazują, że hamowanie wychwytu zwrotnego serotoniny w synapsie koreluje dodatnio nie tylko z działaniem przeciwdepresyjnym, ale także przeciwlękowym i uspokajającym.

Interesującym spostrzeżeniem dokonanym w trakcie opisywanego badania był fakt, że po wykonaniu serii zabiegów WBCT nastąpiła wyraźna poprawa libido. Dotychczasowe dane sugerują jednak, że zmiana tego parametru powinna dotyczyć przede wszystkim mężczyzn, tymczasem objęła ona w równym stopniu obie płcie. Według Zagrobelnego, który w jednym ze swoich badań mierzył stężenia testosteronu w surowicy przed i po jednorazowym schładzaniu, stężenia te u kobiet nie różniły się istotnie, natomiast u mężczyzn stężenie testosteronu po schłodzeniu było istotnie większe od jego stężenia przed schłodzeniem [8].

Zaburzenia cyklu miesiączkowego u kobiet w przebiegu depresji również ulegały normalizacji. Wydaje się, że fakt ten należy tłumaczyć usprawnianiem funkcji podwzgórza, tak jak miało to miejsce w przypadku zaburzeń rytmów biologicznych. Być może na zmiany nastroju po krioterapii ogólnoustrojowej mają wpływ inne jeszcze mechanizmy, do tej pory nieudowodnione.

Nieznana jest trwałość efektu krioterapii w leczeniu depresji. W momencie zakończenia obserwacji uczestniczący w badaniach nadal odczuwali poprawę stanu psychicznego w stopniu zbliżonym do efektów tuż po ostatnim z serii zabiegów. Sugeruje to dłuższe utrzymywanie się skutków leczenia i stanowi dodatkowy argument przemawiający za tym, iż badania te powinny być kontynuowane.

Powyższe koncepcje oraz wyniki przeprowadzonego badania pilotażowego skłoniły autorów do podjęcia oceny wykorzystania temperatur kriogenicznych jako leczenia wspomagającego w terapii zaburzeń psychicznych.

 

Do góry