Ocena brak

Od czego zależą różnice ekonomiczne między różnymi rejonami świata?

Autor /Mers Dodano /31.01.2012

Na całym świecie między ludźmi istnieją różnice, które często prowadzą do wojen, ale największe znaczenie mają, się wydaje, ogromna przepaść ekonomiczna między posiadaczami i tymi, którzy nie mają nic.
Na początku lat dziewięćdziesiątych około 77% ludzi na świecie miało zaledwie 15% udział w dochodach światowych, przy czym przeciętny dochód w krajach o wysokim stopniu rozwoju ekonomicznego, jak na przykład USA, był 18 razy wyższy od przeciętnego docho­du w krajach rozwijających się. Ekonomiczna przepaść między narodami bogatymi i ubogimi, między Północą a Południem, stale się powiększa. W pewnej mierze jest to spowodowane tym, że wzrost ekonomiczny w krajach „rozwijających się" jest czasem statyczny, a w niektórych przy­padkach właściwie ma tendencję zniżkową. Poza tym liczebność populacji w krajach rozwijających się wzrasta szybciej niż w krajach rozwiniętych.
W niektórych krajach rozwijających się pro­centowy wskaźnik rocznego wzrostu populacji w ostatnich latach jest wyższy niż wskaźnik wzro­stu ekonomicznego w danym roku. Oznacza to, że przeciętny dochód ludzi, którzy i tak już są ubo­dzy, stale się obniża.
Produkt krajowy brutto, PKB, stanowi wartość wszystkich towarów i usług wytworzonych w kraju w danym okresie czasu, zwykle w ciągu roku. Na produkt narodowy brutto, PNB, składa się PKB i wartość towarów i usług eksportowanych za gra­nicę. PNB w przeliczeniu na jednego mieszkańca (per capita) oblicza się, dzieląc PNB w danym roku przez całkowitą liczbę populacji w tym samym roku. Narody Zjednoczone zwykle obli­czają PKB i PNB per capita w dolarach USA, tak że możliwe jest porównanie obydwu wartości. Przykładowo, w 1990 roku w Mozambiku i Etiopii - dwóch afrykańskich państwach, których gos­podarką poważnie zachwiały wojny domowe lat osiemdziesiątych - produkt narodowy brutto per capita wynosił odpowiednio 80 i 120 dolarów. Na­wet w wolnej od konfliktów Tanzanii PNB per ca­pita wynosił 120 dolarów. Wystarczy porównać te dane z odpowiednimi danymi USA, gdzie w 1990 roku PNB per capita zbliżał się do sumy 21,7 tys. dolarów - 180 razy tyle co w Tanzanii. Nigdy wcześniej w historii nie notowano tak wielkich dysproporcji ekonomicznych między dobrze pro­sperującymi krajami rozwiniętymi i najuboższymi krajami rozwijającymi się.
Nierówny podział dochodów uwidacznia się nie tylko przy porównywaniu sytuacji w różnych kra­jach, istnieje on w każdym kraju - rozwiniętym czy rozwijającym się - pomiędzy klasami społeczny­mi, regionami i jednostkami.

W okresie kolonializmu w większości krajów świata kontro­lę sprawowały Wielka Brytania, Francja, Nider­landy, Portugalia i Hiszpania lub - jak w niepod­ległych krajach Ameryki Północnej i Południowej - potomkowie osadników kolonialnych przyby­łych z Europy.
Potęga kolonialna oznaczała także potęgę prze­mysłową, gdyż kolonie stanowiły rynek zbytu dla masowo produkowanych towarów. Import tanich towarów zrujnował rzemiosło w koloniach. Kolo­nie stały się rynkiem zbytu, źródłem rezerw su­rowców, takich jak minerały czy zboże, a w nie­których przypadkach także siły roboczej.
Obecnie o gospodarce światowej decyduje gru­pa wysoko rozwiniętych krajów Europy Zachod­niej i Ameryki Północnej, których pozycja na are­nie międzynarodowej umożliwia im eksploatację zasobów krajów rozwijających się.
Kraje rozwijające się są ściśle związane z kra­jami rozwiniętymi poprzez system gospodarki światowej, a dostarczana przez nie żywność, ener­gia i surowce mają istotne znaczenie dla całego systemu. Toteż jakiekolwiek zachwiania sytuacji lokalnej mogą mieć poważne i czasami katastro­falne konsekwencje także dla gospodarki krajów wysoko rozwiniętych.

Do góry