Ocena brak

Myśliciele X wieku - Piotr Damiani

Autor /Lew Dodano /26.12.2012

Najsławniejszym i czołowym antydialektykiem był Piotr Damiani. Urodził sięw Rawennie w 1007 r. Należał do zakonu kamedułów, początkowo życie swepędził w odosobnieniu praktykując ascezę. W 1057 r. został b i s k u p em Ostii i lega t em papieskim. Zmarł w 1072 r. Dominantą w pismach i działalności PiotraDamianiego jest nuta pogardy dla świata, a w następstwie też niechęć do całejstworzonej natury. Uważał, iż ważny i wartościowy na t ym świecie jest tylko duchowy,ascetyczny ideał zakonny i wszystko to, co do realizacji tego mniszegoideału bezpośrednio prowadzi. Piotr Damiani jest przedstawicielem skrajniesakralnej duchowości średniowiecza. Dlatego w filozofii politycznej jest zwole n n i k i em teokracji papieskiej - doktryny sformułowanej dopiero przez GrzegorzaVII. Z tego powodu Piotra możemy nazwać „pregregorianinem".

Zdaniem Piotra Damianiego uprawiać należy tylko literalną interpretację Pisma, a nie zajmować się autonomicznie filozofią. Gdyby filozofia miała wartośćsama w sobie, to apostołami byliby filozofowie, a nie rybacy. Czysta filozofiato wymysł szatana. Widzimy więc, że stosunek Piotra Damianiego do filozofiito tylko j e d e n punkt jego nauki, wypływający z zasadniczego stanowiska, jakiezajmuje. Uważał również, że sztuki wyzwolone są nieużyteczne, świadczyo tym typowy tytuł jednego z jego dzieł: De sancta simplicitate scientiae inflantianteponenda. Twierdził, iż pierwszym profesorem gramatyki był szatan, którynauczył ludzi odmieniać wyraz „Bóg" w liczbie mnogiej, by móc powiedzieć„będziecie jako bogowie". Oburza się Piotr Damiani na zakonników, którzywyżej cenią Ars Donata od Reguły św. Benedykta. Wraz z innymi sztukami wyzwolonymizalicza on i filozofię do nauk zbędnych (superfłuum), bezwartościowychi samych w sobie bezsilnych. Dlatego też jedynie poddana teologii filozofiamoże spełniać jakieś pożyteczne zadanie. Po raz pierwszy u Piotra Damianiegofilozofia nazwana została „sługą teologii":

Znajomość jednakże tej sztuki ludzkiej, kiedy stosuje się ją do badaniaświętych tekstów, nie może rościć sobie bezczelnie prawa do nauczania,lecz jak służąca pani i sługa powinna spełniać swoje posługi, by nie pobłądziławyprzedzając ją.

Quae tamen artis humanae peritia, si ąuando tractandis sacris eloąuiisadhibetur, non debet ius magisterii sibimet arroganter arripere, sed velutancilla dominae ąuodam famulatus obseąuio subservire, ne si praecedit,a b e r r e t .

Jednakże właśnie w dziele De dwina omnipotentia posługuje się Piotr Damianitą pogardzaną przez siebie dialektyka, rozumuje i dowodzi. Rozważa wersetpsalmu Omnia ąuaecumąue voluitfecit - a więc Wszechmoc Boża nie ma żadnychograniczeń. Bóg tkwi w wiecznym „teraz" i dlatego nie dotyczy Go zasadasprzeczności, nie stosują się doń prawa dialektyki, ani żadne zasady naszegopoznania. Dlatego też pytanie, czy Bóg może cofnąć przeszłe zdarzenia, jest zagadnieniem pozornym.

Poglądy tak jaskrawo głoszone przez św. Piotra Damianiego wyznają równieżdwaj wspomniani zakonnicy niemieccy.

Otloh z St. Emmeram (ur. ok. 1010 r., t ok. 1070 r.) napisał Dialogus detribus ąuaestionibus i jedną z pierwszych w średnich wiekach autobiografię Liberde tentationibus suis et scriptis. Czytamy tam, że doświadczenia życiowe pokazałyOtlohowi, iż w naukach świeckich jest wiele rzeczy zbędnych, a poza tym niesą one zakonnikom potrzebne. N i e potępia bezwzględnie dialektyki, ale walczyz jej nadrzędnością wobec Pisma Świętego. Wspomina z wyrzutem o dialektykach,którzy wyżej cenili Boecjusza od Pisma Świętego:

W wielu sprawach wierzyli bardziej Boecjuszowi niż świętym pismom.

Magisąue Boetio ą u am sanctis scriptoribus in plurimus dictis crederent.

Podobny ton spotykamy w poglądach Manegolda z Lautenbach (f po1130 r.), który realizował założenia gregoriańskiej reformy kościelnej w Niemczech.Zapewne to właśnie on był określany jako philosophus teutonicus. Początkowobył wędrownym nauczycielem (Francja i Niemcy), a później mnichem.Twierdził, że filozofia Makrobiusza, Platona i logika Arystotelesa są niebezpiecznei nie dadzą się pogodzić z dogmatami. Chociaż uważał, że filozofia jestsuperfluum, Manegold, podobnie jak Damiani stosował tę lekceważoną filozofięw etyce i w teorii państwa. Od tej strony jego poglądy są rzeczywiście bardzociekawe. Trwające podówczas zagorzałe walki cesarstwa z papiestwem wprowadziłyna t e r e n zagadnień teoretycznych problem samej istoty państwa oraz stosunkówmiędzy państwem i Kościołem. Od czasów Jonasza z Orleanu po razpierwszy ostaje wprowadzony system czystej filozofii politycznej.

Pisma Manegolda to Liber ad Geberhardum oraz Opuscula contra WolfelmumColoniesem, które stanowi sprawozdanie z rozmowy odbytej ok. 1080 r. w ogrodachLautenbach. W dialogu tym przy okazji dyskusji o zasięgu praw cesarzai papieża, Manegold snuje refleksje o roli władzy w państwie. Jest on zwolennikiem teokracji papieskiej i dlatego Piotr Damiani określa Manegolda jako gregorianina67 . Uważa on, że władza królewska, choć jest boskiego pochodzenia, toj e d n a k nie przysługuje z natury, ale nazwą swą wskazuje na pewną funkcję, zadanieczy obowiązek (quod rex non sit nomen naturae sed vocabulum offici).

C e l em władzy królewskiej jest zapewnienie ogółowi ludzi sprawiedliwegodobra. Król musi odznaczać się walorami moralnymi i jeśli sprzeciwia sięsprawiedliwości wówczas staje się tyranem. Do tego miejsca dochodzi Jonaszz Orleanu, ale Manegold idzie dalej. Twierdzi, iż z chwilą, gdy król staje się tyranem,rozwiązuje się „kontrakt" między nim a ludem. Manegold powiada, żewtedy lud oddala go jak złego pasterza. Jest to ogromnie ważne twierdzenie,ponieważ tkwią w n im zalążki teorii pactum - umowy społecznej między rządzącymi podwładnymi.

Źródła nauki Manegolda to: Cycero (O prawach), który uważał, że ponadustanowionymi przez ludzi prawami istnieje prawo natury, że wszyscy ludzie sąrówni oraz że istotą państwa jest sprawiedliwość, której zanik oznacza likwidacjępaństwa; Seneka głoszący przeciw Arystotelesowi naturalną równość ludzi,wierzył również w istnienie stanu pierwotnej niewinności, gdy nie było ani państwa,ani własności prywatnej; teksty prawników rzymskich z III w. przekazaneprzez Izydora. Były to stoickie poglądy o ludowym pochodzeniu władzy (respublica= res popu/i) oraz zawierające podział prawa na naturalne, społeczne i państwowe- ius natura/e, ius gentium et ius cwilc, św. Augustyna O państwie bożym.

Na tle sporów i kontrowersji dotyczących takich zagadnień jak wolność -przeznaczenie (fatalizm), Eucharystia, dialektycy - antydialektycy, realizm -nominalizm, zaczyna dominować nuta nadrzędnej syntezy. Występuje ona poraz pierwszy u Lanfranka, mocno zaś i wyraźnie u jego ucznia i j e d n e g o z najwybitniejszychumysłów wieków średnich św. Anzelma.

Św. Anzelm był od czasu Eriugeny pierwszym wielkim umysłem filozoficznym.Od niego zaczynają się bowiem nowe drogi filozofii chrześcijańskieji jej coraz większy rozwój. Podobnie jak u św. Augustyna, na twórczość i poglądyśw. Anzelma rzucają światło dzieje jego życia. Anzelm wzrósł i tkwił całkowiciew kręgu obyczaju, typu życia i myślenia benedyktyńskiego. Tu znajdziemywłaściwy klucz do zrozumienia syntezy anzelmiańskiej.

Podobne prace

Do góry