Ocena brak

Muzyka klasyczna i jej popularyzacja

Autor /lolekbocian Dodano /17.04.2012

Muzyka klasyczna zawsze cieszyła się uznaniem elity. Wciąż uważana jest za trudną i hermetyczną. W ostatnich latach podjęto wiele udanych prób przekonania szerokiej publiczności o jej wyjątkowych walorach.

Muzykę klasyczną, zwaną też poważną, i muzykę popularną często się sobie przeciwstawia. Żaden z tych dwóch rodzajów muzyki nie został jednoznacznie zdefiniowany, jednak różnice między nimi wydają się oczywiste. Muzyka klasyczna kojarzy się z dystyngowaną publicznością, z eleganckim wnętrzem, na przykład salą koncertową, operą czy kościołem. Dzieła popularne wykonywane są w pomieszczeniach o mniej zobowiązującym charakterze, słuchacze mogą zachowywać się bardziej spontanicznie - i tańczyć czy pić. Wykonawcy muzyki klasycznej zobowiązani są do wierności zapisowi nutowemu, w przypadku muzyki popularnej artyści częściej mogą sobie pozwolić na improwizację. Kompozycje klasyczne to dzieła bardzo rozbudowane, zaś utwory popularne przeważnie mają stosunkowo prostą konstrukcję.

Różnice te mają określone tło historyczne. W przeszłości muzyka zwana dziś klasyczną komponowana była na zamówienie bogatych patronów - władców i możnych - a także na potrzeby Kościoła. Tacy zamożni, wykształceni opiekunowie byli w stanie finansować wystawianie rozbudowanych dzieł muzycznych i wielkich spektakli, takich jak na przykład przedstawienia baletowe czy operowe komponowane i wykonywane przez profesjonalnych muzyków, śpiewaków i tancerzy. W ten sposób powstały dzieła muzyczne, które musiały różnić się znacznie od tradycyjnej muzyki ludowej. Już w XVII wieku zaczęto organizować koncerty, na które trzeba było wykupić specjalny bilet. Najwcześniej zwyczaj ten upowszechnił się w operze.

W osiemnastym wieku otworzyły swoje podwoje słynne sceny operowe - La Scala w Mediolanie i londyńska Covent Garden. W wieku XIX system mecenatu (opieki zamożnych arystokratów nad artystami tworzącymi na zamówienie) wszedł w fazę schyłkową. Zmieniła się wtedy wyraźnie struktura europejskiego społeczeństwa. W Europie do władzy zaczęła dochodzić, bogacąca się wraz z dynamicznym rozwojem przemysłu i handlu, klasa średnia. Muzycy nie występowali już wyłącznie przed elitarną publicznością dworską, lecz w dużych salach koncertowych. Budowano je w całej Europie i Stanach Zjednoczonych. Początkowo, wśród melomanów znaleźli się przede wszystkim właśnie przedstawiciele klasy średniej. Czyniono próby przyciągnięcia do sal koncertowych szerszej widowni organizując koncerty, w programie których oprócz muzyki poważnej znalazły się lekkie utwory taneczne. W Londynie dużym zainteresowaniem publiczności cieszyły się poniedziałkowe i sobotnie koncerty muzyki popularnej w St. James's Hall (1858-1898).

W Wielkiej Brytanii tradycję popularyzowania muzyki klasycznej kontynuuje się do dziś, w specyficznej formie. Od roku 1895, początkowo w londyńskiej sali Queen's Hall, od roku 1946 w Royal Albert Hall odbywają się koncerty, podczas których część słuchaczy zajmuje miejsca stojące. Najbardziej spektakularny jest ostatni wieczór festiwalu, kiedy to zgromadzona tłumnie publiczność odśpiewuje wspólnie pieśń Rule Britannia skomponowaną w czasach świetności imperium. To wydarzenie transmitowane jest na żywo przez telewizję, tak aby mogli zobaczyć je ci, którzy nie mogli uczestniczyć w nim bezpośrednio. Tłumy oglądają transmisję między innymi w słynnym londyńskim Hyde Parku.

Radio i telewizja

W wieku dwudziestym, dzięki rozwojowi techniki i możliwości transmitowania koncertów, utworów klasycznych w profesjonalnym wykonaniu można słuchać w domu. Pionierską rolę w popularyzacji muzyki odegrały rozgłośnie radiowe, z których wiele mogło poszczycić się nawet własną orkiestrą symfoniczną. Z biegiem czasu większość orkiestr rozpadła się, pozostał ich dorobek płytowy.

Dzięki taśmom magnetofonowym oraz płytom winylowym i kompaktowym zwiększyła się jeszcze możliwość wyboru i dostępność muzyki. Widzowie, którzy oglądali w kinie takie filmy, jak Fantazja Walta Disney'a, kontrowersyjne biografie słynnych kompozytorów Kena Russela, czy dzieła takie jak 2001: Odyseja kosmiczna Stanley'a Kubricka, wysłuchali przy okazji długich fragmentów dzieł klasycznych wykonywanych przez wybitnych muzyków. Słynni kompozytorzy stworzyli utwory mające na celu edukację muzyczną słuchaczy. Należą do nich Piotruś i wilk Siergieja Prokofiewa oraz Co każdy miody człowiek o orkiestrze wiedzieć powinien Benjamina Brittena. Artystą związanym z muzyką poważną, któremu udało się zatrzeć granicę pomiędzy klasyką i współczesnością, był dyrygent i kompozytor - Leonard Bernstein. Jego West Side Story to niezwykle udana próba przedstawienia historii Romea i Julii w realiach Nowego Jorku lat 50. dwudziestego wieku. Również twórcy muzyki rozrywkowej podejmowali próby komponowania utworów o charakterze klasycznym. Dzieła takie mają na swym koncie między innymi Andre w Lloyd Webber, Paul McCartney oraz Elvis Costello.

Największą siłę oddziaływania spośród wszystkich mediów ma telewizja. Dzięki niej widzowie mogą we własnym domu wysłuchać koncertu, obejrzeć operę z librettem w formie napisów, a nawet uczestniczyć w lekcjach warsztatu muzycznego, których udzielają najwybitniejsi twórcy muzyki poważnej. To właśnie dzięki telewizji wykonawcy tacy jak James Galway czy Kiri Te Kanawa podjęli próby prezentowania muzyki klasycznej w bardziej atrakcyjnej formie. Inni wykonawcy prezentujący podobny styl to niekonwencjonalny solista operowy Lesley Garret oraz skrzypek Nigel Kennedy, którzy zerwali z powszechnie przyjętą zasadą występowania w wieczorowej kreacji, zastępując ją strojem przypominającym styl punk. Skrzypaczka Yanessa Mae emanuje z kolei seksem.

W ostatnich latach popularyzacja dzieł muzyki poważnej stała się złotym interesem. Nagranie Luciano Pavarotti'ego Nessun Dorma (z opery Turandot Puccini'ego) — hymn piłkarskiej reprezentacji Włoch w czasie mistrzostw świata w 1990 roku, stało się bestsellerem, zaś słynny rzymski koncert trzech tenorów - Luciano Pavarottiego, Placido Domingo i Jose Carrerasa - oglądała w roku 1990 rekordowa liczba telewidzów. Dwa lata później w Wielkiej Brytanii rozpoczęła działalność pierwsza stacja radiowa nadająca wyłącznie muzykę poważną. W roku 1993 kompozycja polskiego twórcy Mikołaja Góreckiego, III symfonia zatytułowana Symfonia pieśni żałobynch - zainspirowana wydarzeniami w obozie koncentracyjnym w OświęcimiuH niespodziewanie znalazła się na pierwszych miejscach list przebojów muzyki pop. W roku 1997, wykonanie muzyki Verdiego na pogrzebie księżnej Diany przyniosło dziełom kompozytora niespotykaną wcześniej popularność.

Podobne prace

Do góry