Ocena brak

Miłość trzeba pielęgnować

Autor /maziajka Dodano /16.01.2014

Ze względu na niezliczone wprost odmiany ludzkiej osobowości i wielką różnorodność pragnień i potrzeb, niemożliwe jest podanie jakichś bezwzględnych wskazówek, za pomocą których można by podsycać uczucie miłości. Ten sam sposób zachowania się może bowiem czasem miłość podsycać, jednocześnie obniżać jej natężenie. Poniżej podane czynniki podsycające miłość mają więc do pewnego stopnia wartość względną. Postępowanie zgodne z nimi zdaje się podsycać miłość u większości ludzi. Mają one zastosowanie nie tylko w odniesieniu do własnego uczucia miłości, ale szczególnie do uczucia u partnera. A więc nasze postępowanie związane z pielęgnowaniem miłości ma o wiele większe znaczenie dla podsycania lub obniżania uczuć miłości u partnera niż u samego siebie.

Najważniejsze znaczenie ma poznanie potrzeb partnera i ich zaspokojenie, natomiast błędem jest kierowanie się własnymi upodobaniami i pragnieniami, które mogą być zupełnie inne, a nawet przeciwstawne. Błąd polega na fałszywej ocenie wpływu naszego postępowania na partnera: to, co nam się podoba, nie musi się podobać partnerowi. To, co nas razi, może być właśnie atrakcyjne dla partnera. A zatem jego potrzeby i pragnienia powinny dyktować sposób postępowania (oczywiście, zgodne z prawem i moralnością).

Czynnikami podsycającymi miłość są na ogół współistniejące uczucia pozytywne, a zwłaszcza przyjaźń, szacunek, podziw, natomiast uczucia negatywne, takie jak pogarda, odraża itp. mogą obniżać natężenie uczucia lub przyczyniać się do jegoj szybkiego zaniku. Dużą rolę podtrzymującą miłość odgrywa atrakcyjność fizyczna i psychiczna: utrzymywanie naszej powierzchowności w nienagannym stanie, częste przebywanie w otoczeniu partnera, wyświadcza-

nie mu przysług, poznawanie jego potrzeb psychłpznych, a zwłaszcza uczueiowychPPstaranie się o ich zaspokojenie, okazywanie mu własnych zainteresowań i uczuć, wzbudzanie w nim zainteresowań własną osobą.

Mężczyźni zwykle wykazują energię, przedsiębiorczość inteligencję, imponują niecodziennymi czynami, a kobiety w delikatny sposób kokietują swojego partnera uroczą kobiecością. Takie aktywne zachowanie się wobec partnera ma bardzo duże znaczenie dla pielęgnowania uczuć miłości, ifPdla podtrzymywania już powstałego uczucia skierowanego do nas. Ma ono szczególne znaczenie w związku małżeńskim i życiu rodzinnym, gdyż pozwala na przedłużenie czasu trwania miłości u partnera, na wytworzenie się innych pozytywnych uczuć u siebie i u niego (życzliwości, przyjaźni, zażyłości itp.), które umożliwiają partnerom trwałe współżycie nawet wtedy, gdy uczucie miłości *iączące ich słabnie. Natomiast niechlujstwo, niedbały wygląd, wieczne narzekania, docinki, fałsz i obłuda są „grobem” miłości1.'"    i^''1'v'>ci-.;

Kultura uczuć wymaga stałego dawania dowodów pamięci, lojalności, urozmaicenia wspólnych przeżyć, a czasem nawet szczypty zazdrości umiejętnie wznieconej. Brak lojalności, egoizm, okazywanie znudzenia, nadmierna zazdrość i związane z nią konflikty działają w kierunku odwrotnym.

Poważnym czynnikiem podtrzymującym miłość wydaje się uczucie niepewności co do całkowitego „posiadania” i poznania obiektu miłości: Dopóki tkwi jakieś poczucie; że jeszcze nie wszystko w nim zostało zgłębione, ż'eji|estHjeszcze jakaś strona życia uczuciowego lub zachowania się obiektu miłośc|< która może Wpłynąć na nasz związek (obawiamy się przede wszystkim zagrożenia, a nie wpływów pozytywnych), podtrzymuje to zainteresowanie i zwraca nasze myślf'ku niemu. Niektórzy zdają sobie sprawę, że jest to coś nieuchwytnego w ukochanej osobie, czego jeszcze nie poznali, co wzbudza w nich obawę i zmuszą do kontrolowania własnego. wobec niej postępowania. Jeśli już pozna się ,tna wylot” partnera lub ma się takie' przekonanie, jego atrakcyjność obniża się wyraźnie.

Uczucie miłości może wzrastać we wszystkich stanach zagrożenia, w których liczymy się z możliwością utraty partnera, np. w razie podejmowania przez niego niebezpiecznej czynności, w razie poważnej choroby lub innych komplikacji zewnętrznych.

Pewne zależności zdają się też zachodzić między intelektem obiektu miłości a zachowaniem przez niego atrakcyjności uczuciowej. U kobiet jest to oczywiste, ponieważ intelekt mężczyzny gra dużą rolę nawet we wzbudzaniu uczucia miłośctiiNa mężczyznę zaś fakt,

że żona ma równe wykształcenie, wpływa zwykle bardziej mobilizująco, tym bardziej gdy pracuje ona zawodowo. Dlaczego? Bo wciąż jeszcze kobieta wykształcona i pracująca zawodowo przez większość mężczyzn jest bardziej ceniona i wzbudza w nich większy szacunek niż kobieta pracująca w gospodarstwie domowym, nawet gdyby była świetną gospodynią i wychowawczynią dzieci. Ta druga, oczywiście, jest dla nich wygodniejsza, ale ogólnie mówiąc kobieta wykształcona, chociaż niegospodarna, wzbudza w mężczyźnie większe zainteresowanie niż gospodarna, lecz z niższym wykształceniem. Gdy uczucie miłości do kobiety reprezentującej zawodowo pewną pozycję zaczyna słabnąć, zawsze pozostaje dla niej szacunek, co w jakiś sposób zdaje się wpływać na jej atrakcyjność. W odniesieniu do kobiety zajmującej się domem i dziećmi występuje to w mniejszym stopniu, ponieważ praca tylko domowa nie zyskała jeszcze powszechnego uznania i należnej sobie rangi. Nie jest to słuszne ani sprawiedliwe, ale w życiu uczuciowym nie zawsze sprawiedliwość ma decydujący głos.

Być może żona z wyższym wykształceniem częściej ma także „swoje sprawy”, kolegów z uczelni itp. — i nie udzielając się mężowi bez reszty, mając „własne sprawy”, do których mąż nie zawsze ma dostęp — jest dłużej atrakcyjna niż kobieta pracująca tylko w gospodarstwie domowym, oddana bez reszty mężowi i nie stanowiąca dla niego żadnych tajemnic pobudzających jego zainteresowania. Być może grają tu rolę jeszcze inne czynniki, takie jak większa samodzielność kobiety pracującej, większa możliwość obrony własnych praw, większe wymagania stawiane mężowi itp. — a być może i większa zręczność w obcowaniu z ludźmi ułatwia jej starania, aby być atrakcyjną dla męża i jak najdłużej go sobą zainteresować.

Problem ten jest dość skomplikowany, bardziej może nawet wtedy, gdy oboje partnerzy mają wyższe wykształcenie, a żona nie pracuje i zajmuje się domem. Może to doprowadzić do tego, że po latach współżycia mąż nie będzie jej traktował jak równorzędnego partnera, ponieważ ustawiczna praca domowa mogła zahamować jej dalszy osobisty rozwój. Może on starać się być dla niej dobry, czuły, lojalny, sprawiedliwy i wynagradzać jej w różny sposób poświęcenie się dla pracy domowej, ale np. nie wyobraża sobie rozstrzygania z nią swoich trudności zawodowych lub jakichkolwiek trudnych spraw życiowych. Widać to przede wszystkim po tym, że rozmowa ich obraca się tylko w kręgu spraw codziennych, bytowych, że nie toczą dyskusji na poważne tematy z uwzględnieniem argumentacji z jednej i drugiej strony.

Jeśli nawet w układzie takim mąż (lub żona) sygnalizuje jakiś problem, to głosu żony mąż często nie bierze pod uwagę — zupełnie jak gdyby nie była ona równorzędnym partnerem. Wiele kobiet niejako godzi się z tym, że mąż jest „mądrzejszy”, w związku z czym z biegiem czasu mają sobie oboje coraz mniej do powiedzenia, tym mniej, im bardziej żona skupi się tylko na sprawach gospodarstwa domowego, a odizoluje się od zagadnień życiowych.

W rozważaniach nad rozpadem współżycia uczuciowego należy uwzględniać wiele innych istotnych czynników i nie można wszystkiego sprowadzać do poziomów wykształcenia czy izolacji, uczuciowej, następującej w wyniku współżycia partnerów jak gdyby w odrębnych dwóch światach. Problem ten jest jednak stale bardzo aktualny i ważny, a ponieważ jest zarazem praktycznie dość trudny do rozwiązania, dlatego trzeba nań wszystkich uczulać.

Z powyższych rozważań wynika, że przede wszystkim nasze postępowanie podsyca uczucie u partnera. To od tego, a nie od drugiego partnera, jak sądzi błędnie wiele ludzi, zaJeży tempo przebiegu uczucia i jego zanikanie. Tempo to oczywiście uwarunkowane jest też specyficznymi zdolnościami partnera do głębokiego (i możliwie długotrwałego) uczucia, które nie jest zależne od jego dobrej lub złej woli, a więc za które nie ponosi on odpowiedzialności.

Warto zwrócić uwagę na fakt, że kultura współżycia uczuciowego polega nie tylko na świadomym przedłużaniu czasu trwania uczucia miłości, ale i oddziaływaniu w kierunku jego przekształcenia się w inne uczucia pozytywne (przyjaźni, oddania, zażyłości itp.), które umożliwiają dalsze współżycie dwojga ludzi.

 

Podobne prace

Do góry