Ocena brak

Markiza de MAINTENON

Autor /Festus Dodano /30.03.2012

Franęoise d'Aubigne, 1635-1719, wnuczka Agryppy d'Aubigne, bohatera hugonockiego, urodzona w więzieniu, gdzie odsiadywał wyrok za fałszerstwo jej ojciec, który zdradził protestantyzm. Otrzymała chrzest katolicki; spędziła z rodziną kilka lat na Martynice, ale po śmierci ojca wróciła do Francji z matką, która powierzyła jej wychowanie ciotce-protestantce, niezmiernie skąpej.

Oddana do urszulanek została znów nawrócona na katolicyzm i stała się bardzo nabożna. W 16. roku życia, aby uniknąć klasztoru, wyszła za poetę Scarrona, zreumatyzowanego kalekę, i pielęgnowała go aż do jego śmierci w 1660; dzięki jego pozycji stała się znana w sferach intelektualnych i lit. Paryża, a renta po mężu wyzwoliła ją na koniec z biedy.

Dostała posadę guwernantki dzieci, które pani de Montespan miała z Ludwikiem XIV, zdobyła jej zaufanie, a z czasem uczucie króla; jej pobożność, rozsądek, pogoda ducha i nieposzlakowane prowadzenie się zapewniły jej przyjaźń królowej i pani de Montespan; król nadał jej tytuł markiży w 1688, ale przedtem jeszcze, po śmierci Marii-Teresy w 1683, złączył się potajemnie zimą 1685-86 morganatycznym małżeństwem z Franęoise.

Będąc niemal królową, pozostała tym, czym była, podporą jego starości, dyskretną i nadskakującą, Sa Solidite, jak ją nazywał; nie miała jednak wpływu na jego decyzje polityczne, nie była odpowiedzialna za dragonady (terroryzowanie hugonotów przez kwaterujące u nich wojsko) ani za odwołanie edyktu nantejskiego (zob.), co najwyżej za nominacje nieudolnych generałów.

Jednak lud uważał za przyczynę wszystkich nieszczęść zewnętrznych i wewnętrznych, jakie spadały na Francję, właśnie ją, „starego koczkodana", fr. la yieille guenón, jak ją zwano; wreszcie nie odważała się pokazywać publicznie Gdy w 1715 król stracił przytomność, szybko opuściła Wersal i schroniła się do Saint-Cyr, do założonej przez siebie w 1686 instytucji dla niezamożnych młodych szlachcianek.

Tam zamknęła się, nie przyjmując nikogo. Tylko Piotr Wielki umiał raz jeden sforsować te drzwi. Tam też zmarła mając lat 84.

Podobne prace

Do góry