Ocena brak

Ludwik van Beethoven

Autor /kacper007 Dodano /12.04.2012

Beethoven, zgodnie uważany za jednego z najwybitniejszych twórców muzyki wszechczasów, nadał sztuce kompozycji wymiar twórczości artystycznej. Jego wybitne dzieła zapoczątkowały w muzyce styl romantyczny i od wielu lat inspirują pokolenia muzyków.

Ludwik van Beethoven urodził się w roku 1770, w czasach, gdy w Europie panował spokój społeczny, a w kulturze - konserwatyzm. W wiek dojrzały wszedł w latach rewolucji i anarchii. Miał siedemnaście lat, kiedy w Ameryce uchwalono Konstytucję, dziewiętnaście, gdy zburzono Bastylię i dwadzieścia dwa, gdy na gilotynie stracono Ludwika XVI, a we Francji proklamowano republikę. Burza, która ogarnęła Europę i Stany Zjednoczone, znalazła odbicie w kompozycjach artysty. Jego muzyka jest rewolucyjna w formie, a atmosfera przez nią stwarzana przesiąknięta jest duchem walki i wiary w zwycięstwo.

Można w niej również odnaleźć motywy z życia artysty - człowieka niekonwencjonalnego, często działającego pod wpływem porywów uczuć, a jednocześnie twórcy, który jeszcze za życia cieszył się ogromnym uznaniem i uwielbieniem współczesnych mu miłośników muzyki.

Początki

Zarówno dziadek, jak i ojciec Beethovena zatrudnieni byli w orkiestrze na dworze arcybiskupa Kolonii w Bonn, więc młody twórca od najwcześniejszych lat miał bliski kontakt z muzyką. Szybko zauważono wybitne zdolności chłopca. W roku 1782, w wieku jedenastu lat, młody geniusz w razie potrzeby zastępował organistę w kaplicy arcybiskupa, rok później natomiast wydano jego pierwsze utwory - trzy sonaty fortepianowe. W roku 1787 Beethoven wybrał się do Wiednia, gdzie miał niepowtarzalną okazję spotkać i pobierać nauki u samego Wolfganga Amadeusza Mozarta - wówczas 31-letniego, w rozkwicie sił twórczych. Niestety, pobyt w Wiedniu trwał zaledwie dwa tygodnie. Artysta musiał wracać do Bonn, jego matka była bowiem umierająca, natomiast zrozpaczony ojciec pogrążał się w alkoholizmie.

Wschodząca gwiazda

W 1789 roku młody Ludwik musiał przejąć na siebie obowiązki głowy rodziny. Otrzymał posadę muzyka na dworze arcybiskupa, jednak za połowę mniejszą pensję niż ojciec. Dorabiał więc, grając na altówce i na organach w licznych orkiestrach, dzięki czemu wśród snobistycznej publiczności szybko zyskał sobie sławę wirtuoza i gdy Joseph Haydn zaproponował mu pobyt i naukę w Wiedniu, bez trudu znaleźli się przyjaciele gotowi wspomóc finansowo wschodzącą gwiazdę. W listopadzie 1792 roku, Beethoven wyruszył do Wiednia, by nigdy już nie powrócić do rodzinnego miasta.

 

Nauki u mistrza Haydna okazały się pomysłem chybionym. Zupełnie pozbawiony talentów pedagogicznych, jak przystało na wielkiego artystę, Haydn okazał się kapryśny i niecierpliwy. Ludwik zmuszony był więc udać się na naukę do innych mistrzów. Znalezienie wybornego nauczyciela muzyki nie stanowiło we Wiedniu najmniejszego problemu. Wyposażony w doskonałe referencje od swych wpływowych przyjaciół z Bonn, Beethoven miał wstęp do najbardziej elitarnych kręgów miłośników muzyki. To właśnie w ich domach, na prywatnych koncertach, grywał olśniewające improwizacje fortepianowe. Został tam zauważony przez księcia Karla Lichnowsky'ego, który oczarowany talentem młodego artysty, zaproponował, by ten zamieszkał w jego rezydencji. Szczęście nie trwało jednak długo, bowiem od najmłodszych lat Beet-hoven wykazywał ostentacyjne nieposzanowanie dla konwenansów, co wyrażało się między innymi w jego niechlujnym wyglądzie. Nowe towarzystwo młodego twórcy i narzucane mu maniery sprawiły, że szybko zdecydował się opuścić salony i znaleźć sobie własny kąt. Duch wolności oraz niezależności, zarówno politycznej, jak i osobistej, wyraźnie przebija również z twórczości kompozytorskiej Beethovena.

Warto zresztą dodać, że od geniusza nie oczekiwano układności i akceptacji utartych zwyczajów. Przeciwnie, genialny kompozytor przez całe życie miał zamożnych patronów. Arcyksiążę Rudolf, brat cesarza Austrii, wypłacał mu roczną pensję, tylko po to, by zatrzymać go w Wiedniu. Beet-hoven cieszył się też niedwuznaczną sympatią całego szeregu dam z towarzystwa, które jednak zgodnie z przyjętymi ówcześnie normami, nie mogły sobie pozwolić na żaden poważny związek z muzykiem dworskiej orkiestry.

Talent geniusza

Znienawidzona zależność finansowa od patronów, rewolucyjne sympatie i niespełnione porywy miłosne prawdopodobnie legły u podstaw pogwałcenia konwencji, nie tylko zresztą w życiu towarzyskim, lecz również w muzyce Beethovena. Jego wczesne kompozycje, które powstały jeszcze w Bonn, stworzone zostały pod silnym wpływem Haydna i Mozarta, czyli uładzonej muzyki klasycy stycznej. Z czasem jednak, jeszcze przed wyjazdem Beethovena do Wiednia, w jego utworach pojawiło się coraz więcej uczucia - ich niespokojny rytm i zaburzona harmonia burzyły idealną równowagę sztuli klasycystycznej.

Trzecia symfonia Ludwika van Beethovena, napisana w latach 1803-04 Eroica, to utwór na wskroś nowatorski. Artysta skomponował ją na cześć Napoleona Bonaparte i w zamierzeniu miała być hołdem oddanym jego bohaterskiej postawie, stąd pełna jest niespotykanych wcześniej dysonansów, mających oddać atmosferę bitwy. Publiczność słuchała tych utworów w najwyższym zdumieniu. W kolejnych symfoniach kompozytor, za pomocą podobnych metod, budował napięcie, które następnie było kolejno rozpraszane, wzmac niane i wreszcie rozładowywane, odzwierciedlając dramaty rozgrywające się w ludzkiej psychice.

Utwory Beethovena odzwierciedlają także wzloty i upadki duszy samego kompozytora - przekształcił on symfonię ze sztuki pisania abstrakcyjnych wprawek w potężny instrument indywidualnej ekspresji, co wyraźnie widać na przykładzie słynnej piątej symfonii z lat 1807-08 oraz w pełnej spokoju i uczucia miłości do natury w szóstej symfonii zwanej Pastoralną.

Wszystkie niemal utwory Beethovena łączy jedna cecha - afirmacja życia. Fakt ten jest tym bardziej zadziwiający, że w roku 1802 kompozytor bliski był samobójstwa, gdy zdał sobie sprawę z tego, iż zaczyna tracić słuch. W roku 1809 nie był już w stanie dawać publicznych koncertów, zalecane przez lekarzy prymitywne aparaty słuchowe okazały się bezużyteczne. W roku 1819, Beethoven był już całkowicie głuchy.

Głuchota, która praktycznie wykluczyła Beethovena z życia towarzyskiego, paradoksalnie skrystalizowała jego wizję kompozytorską. W okresie tym powstały przepojone subtelnym pięknem utwory, jak Missa Solemnis, oraz kompozycje niemal fizycznie bolesne, do których należy zaliczyć pełną dysonansów Gross Fugę, napisaną w latach 1825-26. Trudno uwierzyć, że w ostatnim okresie swojego życia, zupełnie głuchy Ludwik van Beethoven skomponował utwory, które są uważane za najwybitniejsze w całej jego karierze.

BOHATER ROMANTYCZNY

Nowatorskie kompozycje Beethovena kończą w muzyce okres klasycyzmu reprezentowanego w muzyce przez Haydna i Mozarta. Uważa się, że dały również początek nowej epoce - romantyzmowi. Dla kompozytorów romantycznych, na przykład dla Berlioza, Wagnera, Brahmsa, Dvoraka czy Czajkowskiego, Beethoven był tym człowiekiem, który uwolnił muzykę od sztywnych ram narzuconych przez poprzednią epokę. Nawet ostentacyjna niezależność polityczna kompozytora odbierana była jako manifest artystyczny, polegający na odrzuceniu przestarzałego systemu patronatu nad artystami na rzecz niczym nie ograniczonej wolności twórczego wyrazu.

Podobne prace

Do góry