Ocena brak

LONDON Jack (John Griffith London) (1876 - 1916)

Autor /Wincenta Dodano /21.11.2012

Serwus

Pisarz amerykański. Na życie zarabiał jako marynarz, kłusownik, poszukiwacz
złota. Był samoukiem. Jego powieści zawierają wiele elementów autobiograficznych.
Wyznawał kult romantycznej przygody i silnych indywidualności, równocześnie bliskie
mu były ideały socjalistyczne.

W ostatnich latach przed śmiercią dużo pil. Chorował na uremię, gwałtownie się
postarzał. Jego kolejne opowiadania przyjmowane były przez krytykę i czytelników
coraz mniej przychylnie. Zawsze mówił, że chce żyć krótko, ale wesoło. Ponoć
obiecał to sobie, iż nie będzie wiódł starczej egzystencji, że sam rozstanie się ze
światem.

Wieczorem poszedł spać jak co dzień. Następnego dnia miał wyjechać do
Nowego Jorku. O wydarzeniach poranka tak pisał Irving Stone w poświęconej mu
biograficznej powieści Żeglarz na koniu: "Na drugi dzień o godzinie siódmej rano
Sekine, japoński sługa, wpadł przerażony do pokoju Elizy i zawołał: "Pani, chodź
szybko. Z panem coś niedobrze, wygląda jakby się upił". Eliza pobiegła na ganek,
zobaczyła, że Jack jest nieprzytomny, zatelefonowała do Sonomy po doktora Allana
Thompsona. Doktor stwierdził, że Jack znajduje się w stanie narkozy; najwyraźniej
już dość dawno stracił przytomność. Na podłodze lekarz znalazł dwie puste fiolki z
etykietami: "siarczan morfiny" i "siarczan atropiny"; na nocnym stoliku leżał bloczek,
w którym wypisane było kilka cyfr - obliczenie śmiertelnej dawki narkotyku".

Płukano mu żołądek, robiono zastrzyki pobudzające i masaże. Tylko raz otworzył
na chwilę oczy i wyszeptał coś, co brzmiało jak "Serwus". Zmarł 22 listopada 1916
roku krótko po 19. Jego ciało przewieziono nazajutrz do Oakland. Tam odbyła się
ceremonia pogrzebowa i kremacja. Podobno w Europie jego śmierć wywarła większe
wrażenie niż zgon cesarza Franciszka Józefa, który zmarł dzień wcześniej. Edwin
Markham nazwał Jacka "młodością i heroiczną odwagą świata; jego śmierć
pozbawiła świat jasnego płomienia".

Podobne prace

Do góry