Ocena brak

Kultura wczesnego średniowiecza w cieniu klasztorów

Autor /Lewin Dodano /02.05.2012

 

  • W Vivarium, na południowym cyplu Półwyspu Apenińskiego, Kasjodor utworzył u schyłku swego długiego życia zespół mnichów, mający na celu ratowanie zabytków literatury z powodzi nieszczęść i upadku kultury w VI w. Z tą chwilą praca intelektualna i dydaktyczna, a zwłaszcza kopiowanie rękopisów, coraz szerzej rozpowszechniła się w ośrodkach monastycznych zachodu. Myśl Kasjodora pochwyciły zwłaszcza klasztory powstające na bazie reguły benedyktyńskiej.

  • Twórcą nowej reguły klasztornej był św. Benedykt z Nursji (zm. 543), który nie mogąc zrozumieć biegu burzliwych wydarzeń wieku VI, niosących zagładę światu, w którym egzystował, założył w 529 r. klasztor na Monte Cassino. W ciągu kilkunastu lat kierowania zespołem mnichów wypracował regułę życia klasztornego, która zapanowała później w Europie Zachodniej. Reguła stanowiła syntezę dotychczasowych doswiadczeń 200 lat życia klasztornego na zachodzie, opierając się w znacznej części na programie zarysowanym przez Jana Kasjana.

  • Reguła skupiała mnichów w zamkniętym klasztorze (claustrum), w przeciwieństwie do luźnych monasteriów. Poddawała mnichów zwierzchności opata (ślub posłuszeństwa), regulowała ich życie szczególnymi przepisami kładącymi nacisk na obowiązek pracy fizycznej, stwarzającej lepsze warunki psychicznej równowagi, niż to było za czasów stałej kontemplacji i modlitwy, jak u mnichów Wschodu.

  • Sam Benedykt nie forsował postulatu pracy umysłowej i dydaktycznej. Po upadku świata rzymskiego szkolnictwa i bibliotek, tuż po jego śmierci, klasztory samoistnie stały się opoką kultury i kustoszami spuścizny cywilizacji antycznej, także za sprawą myśli Kasjodora wcielanej w Vivarium.

  • Nie wszystkie dzieła przechowywano, przepisywano, upowszechniano i zachowywano z taką samą pieczołowitością. Oprócz ksiąg kościelnych i literatury kręgu chrześcijaństwa dbałością otaczano te utwory, które służyły jako podręczniki do nauki łaciny klasycznej. Stąd poemat Lukrecjusza, wiersze Katullusa, czy Owidiusza znalazły tajemnych wielbicieli wśród mnichów.

  • W wieku VII- VIII obserwujemy ciekawe zjawisko powstawania nowego ogniska kultury na terenie anglosaskiej Brytanii, gdzie spotkały się dwa prądy: iro- szkocki i rzymski. Mimo konfliktów na polu organizacji kościelnej, synteza ta dała wspaniały rezultat w dziedzinie sztuki i nauki. Działali tam:

  • Augustyn- Rzymianin benedyktyn, twórca metropolii w Canterbery

  • Paulin- Rzymianin benedyktyn, twórca metropolii w Yorku

  • Aidan z Lindisfarne

  • Teodor Sycylijczyk i Hadrian Afrykańczyk- duchowni bizantyjscy z centrów kulturalnych Wschodu, wygnani przez najazdy arabskie. Szukający schronienia na peryferiach świata nieoczekiwanie natrafili na wspaniałe centra kulturowe.

  • Krąg kulturowy Brytanii daleko przewyższał merowińską Galię, czy wizygocką Hiszpanię.

Oprócz Lindsfarne i Yorku w Brytanii kwitły szkoły

W ośrodkach tych uprawiano również malarstwo miniaturowe, odbiegające zdecydowanie od iryjskiego, nawiązujące do sztuki antyku i kręgu kultury bizantyjskiej, szczególnie w przedstawieniach figuralnych.

  • Ciekawą stronę tego rozwoju stanowi literatura spisywana w języku ludowym: starosaski epos Beowulf, czy poezja Cynewulfa.

  • Centralną postacią tych kręgów kulturowych był Będa Czcigodny (Venerablis; zm. 735), autor licznych podręczników, komentarzy teologicznych, a przede wszystkim niezwykle ciekawej kroniki: Historia ecclesiastica gentis Anglorum.

  • Znacznie późniejszą postacią był uczony z Northumbrii, Alkuin (zm. 801), głęboko umiłowany w literaturze antycznej, stał się doradcą Karola Wielkiego i propagatorem karolińskiego renesansu.

  • Bujny rozwój kręgu literatury anglosaskiej został przerwany przez najazdy normańskie, które zniweczyły jego ogniska i część dorobku. Nawet i później znakomity uczony król normański Alfred Wielki gromadził na wolnej od najeźdźców ziemi rękopisy, zakładał szkoły, pisał sam i tłumaczył na język ludowy dzieła łacińskie. Mimo strat poniesionych w walce z normańskimi przybyszami jeszcze u progu tysiąclecia angielskie szkoły cieszył się autorytetem na kontynencie.

  • Wraz z zainteresowaniem ośrodkami klasztornymi płynęły do klasztorów bogate donacje od możnych. Reguła Benedykta często spychana była w kąt, a beneficja duchownych opływały w bogactwo, co stało się przyczyną krytyki zamożnych i leniwych mnichów.

  • O ile skarby literatury antycznej w dużej mierze znalazły schronienie w klasztorach, inny los czekał zabytki sztuk plastycznych i architektury. Budowle popadały w ruinę. Często zajmowane przez mnichów, przemianowywane na klasztory i kościoły, służyły do momentu, w którym ich stan nie pozwalał na dalsze ich użytkowanie. Wtedy z niemożności przeprowadzenia skomplikowanej naprawy porzucano je, bądź służyły dalej jako kamieniołomy. Nagie przedstawienia postaci padały ofiarami fanatyków, rzeźby ginęły podczas wojen i najazdów. Poszczególne elementy świątyń, zwłaszcza kolumny, zabierano do nowych budowli.

  • Architektura tego okresu, bardzo nieliczna, kontynuowała wzorce późnorzymskie. Kościoły były zwykle bazylikami trójnawowymi, z jedną, lub trzema absydami, czasem transeptem. Zdobiły je malowidła ścienne, mozaiki, w których naśladowano sztukę bizantyjską. Promieniowała ona z posiadłości bizantyjskich w Italii, szczególnie z Rawenny, wyposażoną w VI w. we wspaniałe budowle (dwie bazyliki św. Apolinarego, centralny kościół św. Witalisa) z zachowanymi do dziś mozaikami, a także z Rzymu (bazylika św. Wawrzyńca, kościół św. Agnieszki). W ornamencie rzeźbiarskim, zachowanym w budowlach i przedmiotach użytkowych (złotnictwo) dominował element germański: zwierzęcy i roślinny, zwykle stylizowany. Europa zachodnia dalej zaopatrzona była we wzorce późnorzymskie i bizantyjskie.

Podobne prace

Do góry