Ocena brak

Konstancja Austriaczka

Autor /Wrocislaw Dodano /11.05.2012

 

- druga żona Zygmunta III Wazy

Arcyksiężniczka Konstancja urodziła się w 1588 roku jako 13 dziecko Karola Habsburga i Marii Bawarskiej Wychowała się w Grazu pod czułą opieką rodziców. Między Grazem a Krakowem istniały wtedy ożywione stosunki, ze względu na małżeństwo Zygmunta III Wazy z siostrą Konstancji, Anną. Po śmierci swej pierwszej żony Zygmunt bardzo rozpaczał i na wiadomość, że jej siostra bardzo ją przypomina powziął myśl o poślubieniu Konstancji.

Projekt ten wywołał ogromny opór szlachty. Dominowało powszechne przekonanie, że ślub z siostrą zmarłej żony jest aktem kazirodczym. Jednocześnie ślub z przedstawicielką rodu, będącego wręcz symbolem kontrreformacji, nie przypadł poddanym Zygmunta do gustu. Nawet bliski królowi Piotr Skarga był przeciwny tym planom. Papież jednak wydał zgodę na ślub, a nawet wręcz do niego zachęcał. Także senat, choć niechętnie, poparł Zygmunta.

W 1605 roku odbył się ślub 17-letniej Konstancji i 22 lata od niej starszego Zygmunta III Wazy. Król przebrał się za dworzanina i incognito pojechał spotkać małżonkę. Dopiero teściowa go rozpoznała. Potem naturalnie nastąpiło oficjalne spotkanie. Początek małżeństwa zepsuła nie gasnąca opozycja szlachty na czele z Zebrzydowskim, który zorganizował rokosz.

Młoda królowa, choć podobna do zmarłej siostry, pozbawiona byłą jej ujmującego wdzięku. Była wyższa i bardzo szczupła. W starszym wieku stała się tęgą kobietą. Miała głęboko osadzone ciemne oczy, z wiekiem coraz bardziej wypukłe, pociągłą twarz i małe usta. Zachowywała zawsze wyniosłą postawę i dumne spojrzenie. Miała niezwykle silną wolę, była inteligentna i wykształcona.

Interesowała się polityką i muzyką. Po polsku nauczyła się mówić z trudem i późno, co nie zjednywało jej sympatii. Królowa była bardzo gospodarna, oszczędna, szybko przejęła zarząd dworem i osobiście pilnowała służby. O jej żarliwości religijnej krążyły legendy. Codziennie wysłuchiwała dwóch do czterech nabożeństw. W komnatach wawelskich poustawiała domowe ołtarzyki. Udzielała pomocy ubogim (np. kiedyś w czasie zarazy utrzymywała przez trzy miesiące 500 biedaków ze swej prywatnej szkatuły). Zawsze popierała Habsburgów i była rzeczniczką skrajnej nietolerancji religijnej.

W 1611 roku w czasie procesji Bożego Ciała królowa Konstancja była świadkiem kazania pewnego kalwina atakującego kult sakramentów. Oburzona Konstancja doprowadziła wraz ze Skargą do wydania na niego najcięższego wyroku. Wyrwano mu więc język, a później poćwiartowano na śmierć.

Królowa coraz skuteczniej rugowała z dworu wszystkich protestantów. Dotknęło to nawet jej szwagierkę, ukochaną siostrę króla Zygmunta, luterankę.

Na dworze nie panował jednak ponury nastrój. Mimo etykiety rażącej szlachtę, królowa często organizowała bale i przyjęcia, dużo tańczyła, pokazywano fajerwerki. Dwór monarszy był ośrodkiem intensywnego życia kulturalnego, postrzegany był jednak przez społeczeństwo jako obca enklawa. Tym bardziej, że rzadko mówiono tam po polsku.

Przez większą część życia Konstancja była monarchinią bardzo niepopularną. Między innymi dlatego, że wywierając duży wpływ na męża i mając pewien wpływ na politykę, w niewielkim stopniu brała pod uwagę interesy Rzeczypospolitej.

Natomiast związek z Zygmuntem okazał się szczęśliwy. Zygmunt był jednym z nielicznych monarchów, który miał wszystkie małżeństwa szczęśliwe. Znalazł w Konstancji towarzyszkę życia i powiernicę,. Była mu idealną żoną.

Konstancja zaopiekowała się troskliwie swoim pasierbem, Władysławem. Darzył on macochę dużym szacunkiem. Sama urodziła siedmioro dzieci, w większości synów. Ukochanym synem Konstancji był najstarszy - Jan Kazimierz. Wychowywano go w dużej izolacji od społeczeństwa.

Królowa Konstancja była pierwszą panią na Zamku w Warszawie. Dopiero ona zamieszkała we wzniesionej przez Zygmunta III wielkiej rezydencji w kształcie pięcioboku. Pokoje mieszkalne króla i królowej mieściły się od strony Wisły. Konstancja własną sypialnię kazała obić czarnym welurem.

Obok męża i dzieci, do najbliższego kręgu Konstancji należała Urszula Meyerin, ochmistrzyni jeszcze z czasów Anny Austriaczki. Miała ona wielki wpływ na samego króla. Dzieci także kochały ją bardzo. Nieustanną troską królowej był problem sukcesji królewiczów i przyszłość jej dzieci. Dwóch synów przeznaczono do stanu duchownego. Gdyby Władysławowi udało się odzyskać koronę szwedzką to dla Jana Kazimierza przeznaczono tron królewski w Polsce.

W 1631 roku 43-letnia królowa rozchorowała się i umarła. Śmierć jej załamała króla, który także ciężko zachorował i wkrótce umarł. Pogrzeb obojga małżonków odbył się wspólnie po elekcji Władysława IV. Pochowani zostali w podziemiach Kaplicy Zygmuntowskiej.

Podobne prace

Do góry