Ocena brak

Klasztory i świeccy

Autor /Zula Dodano /23.04.2013

Klasztory znajdowały się w specyficznej sytuacji, różnej dla zakonów mniszych reguły benedyktyńskiej idla zakonów żebraczych. Opactwa pierwszych zakonów były dość często w rękach tzw. opatów komendatoryjnych,biorących dochody, a nie przebywających w klasztorach. Demoralizowało to zakonników,którzy z kolei nie dbali o wspólne życie i modlitwy chórowe, chętnie też zatrzymywali odziedziczoną porodzicach prywatną własność. Zakony żebracze, z których każdy posiadał klasztor w większych miastach,wyzwalały krytykę przez stałe zbieranie ofiar i uchybienia w zachowaniu klauzury, przez porzucanieżycia zbiorowego i zaniedbywanie nauki, choć miały one swoich profesorów na katedrach uniwersyteckich.Kler diecezjalny żywił do nich pretensje za uprawianie po swojemu duszpasterstwa i kształtowanieswoistej pobożności.

Świeccy byli najczęściej pobożnymi i bardzo wierzącymi ludźmi. O Bogu prawie wszyscy mówili przykażdej okazji. Wykształceni wymieniali Jego imię w listach, a władcy w swoich dokumentach. Wiara tanie przeszkadzała niejednemu człowiekowi w wykorzystywaniu religijnej motywacji do usprawiedliwianiaczynów nie wypływających z religijności.

U wielu ludzi słabo kształtowała ich postawę życiową. Zewzględu bowiem na brak katechezy i odpowiednich kazań praktykowali oni religijność formalną: uczęszczalina msze i nabożeństwa, czynili fundacje i zyskiwali odpusty, bo chcieli zapewnić sobie zbawienie ipójść do nieba, czcili relikwie i odbywali pielgrzymki, bo pragnęli widzieć cuda. Rzadko zaś przyjmowalisakramenty i mało rozumieli duchowe wartości chrześcijaństwa. Ulegali przesądom i łatwowiernieprzyjmowali za prawdziwe opowiadania o znieważaniu świętej hostii przez Żydów i mordach rytualnych.

Podany, bez wchodzenia w szczegóły, wykaz wykroczeń i braków w życiu kościelnym i religijnym pozwalazrozumieć, że reforma Kościoła była sprawą palącą, a choć ją podejmowano nieomal w każdej zwymienionych dziedzin, to jednak nie w stopniu wystarczającym, co dawało reformacji łatwy materiał dooskarżania Kościoła katolickiego. Wiele objawów zła zna się z pism polemicznych, trudno więc ocenić,które były jej faktycznymi przyczynami. Wiadomo, że Luter nie widział w papieżu antychrysta, gdy znajdowałsię w Rzymie (1511), później dopiero wyolbrzymiał zło w instytucji papiestwa. Ze względu nanagromadzenie się wielkiej ilości zła i sprzyjających reformacji okoliczności politycznych, społecznych iekonomicznych, niektórzy historycy mówią o jej powstaniu jako konieczności dziejowej.

Podobne prace

Do góry