Ocena brak

Kaskaderzy

Autor /lolekbocian Dodano /15.04.2012

Kaskader jest wysoko wykwalifikowanym, świetnie opłacanym specjalistą. W trakcie długiego szkolenia adept tej sztuki musi nauczyć się bez wahania wyskoczyć z płonącego budynku lub z pędzącego samochodu. Wychodzi cało z wybuchów i z płomieni.

W czasach początków kina kaskaderzy nie należeli do elity wśród ludzi pracujących w przemyśle filmowym. Jedna z ówczesnych gazet wyraziła się o nich jako o „śmiałkach gotowych na wszystko, byle poziom adrenaliny wzrósł odpowiednio wysoko, zaś zapłata wystarczyła na flaszkę czegoś mocniejszego". Jednak wbrew powszechnemu mniemaniu kaskaderzy nie są lekkomyślnymi ryzykantami - żaden z nich nie odważyłby się wykonać ewolucji bez skrupulatnego przygotowania. Mimo to nie da się ukryć, że jest to zawód wysoce niebezpieczny, czego dowodem jest tragiczna śmierć wielu kaskaderów.

Początki

Twórcy pierwszych filmów oczekiwali od aktorów wszystkiego, czego wymagał scenariusz, nawet zagrania w scenie efektownego upadku ze schodów. Z czasem realizatorzy zdecydowali się w niektórych scenach zastępować artystów dublerami. Najczęściej byli to akrobaci lub klauni na co dzień występujący w widowiskach wodewilowych. Kino było wówczas nowym medium, stąd twórcy filmów nie mieli możliwości odwołania się do doświadczeń starszych kolegów. Pierwsi dublerzy -poprzednicy dzisiejszych kaskaderów - znani byli jako „aktorzy do zadań specjalnych", „pracownicy strefy zagrożenia" lub, bardziej potocznie, „poobijane bractwo". Jednym z pierwszych kaskaderów w historii kina był eks-kawalerzysta Frank Hanaway, który pojawił się na ekranach kin w filmie zatytułowanym Wielki napad na pociąg (1903).

Często największą odwagą w gronie „poobijanego bractwa" wykazywały się kobiety. Prekursorką kobiecego kaskaderstwa była Helen Gibson, która dublowała aktorkę - Helen Holmes w takich filmach, jak The Girl at the Throttle (pol. Dziewczyna w pułapce) czy The Girl Telegrapher's Peril (pol. Telegrafistka w niebezpieczeństwie). Największym wyzwaniem był dla niej rozpędzony pociąg. Potrafiła przeskoczyć z galopującego konia do wagonu oraz wskoczyć do pociągu wprost z rozpędzonego motocykla.

Odwaga oraz umiejętności pierwszych dublerów w niczym nie ustępują kwalifikacjom dzisiejszych kaskaderów. Należy pamiętać, że w porównaniu ze współcześnie stosowanym sprzętem, dawne zabezpieczenia były bardzo prymitywne. Tylko nieliczni „aktorzy do zadań specjalnych" nie ponieśli żadnego uszczerbku na zdrowiu w swojej karierze. Eddie Polo pracując jako kaskader przy realizacji filmu Oko byka (1918) został poturbowany przez konia, w trakcie kręcenia obrazu The King of the Circus (1920) (pol. Król cyrku) - pokiereszowany przez lwa, natomiast podczas zdjęć do filmu The Vanishing Dagger (1920) (pol. Znikający sztylet) omal nie utonął.

W latach 20. niezwykłych wyczynów dokonywali dwaj wybitni aktorzy - Buster Keaton oraz Harold Lloyd. Keaton tylko raz w całej swojej karierze zgodził się na zatrudnienie dublera. Scenariusz filmu College (1927) przewidywał scenę skoku o tyczce na wysokość drugiego piętra prosto do sypialni. Do wykonania tego numeru zatrudniono mistrza USA i mistrza olimpijskiego w skoku o tyczce - Lee Barnesa. Sam Keaton specjalizował się w efektownych upadkach, których nauczył się podczas występów w przedstawieniach wodewilowych. Dzięki swej odwadze i sprawności stał się niedościgłym wzorem dla wielu aktorów, jednak na planie filmowym złamał nogę, którą leczył przez cztery miesiące, nabawił się kontuzji obu łokci i kręgów szyjnych.

Drugi ze wspomnianych mistrzów, Harold Lloyd, zasłynął jako znakomity kaskader w swym filmie Jeszcze wyżej (1923). Pomysł realizacji obrazu zrodził się po obejrzeniu wyczynu Billa Strothersa zwanego „człowiekiem-muchą", który wspiął się na jeden z drapaczy chmur w Los Angeles. Lloyd, pełen podziwu dla umiejętności śmiałka, zatrudnił go przy realizacji filmu, w którym bohater wspina się na wieżowiec, jako doradcę i dublera. Niestety „człowiek-mucha" nabawił się kontuzji, więc Lloyd zmuszony był zagrać osobiście w najbardziej niebezpiecznych scenach. Nie był to jedyny kaskaderski wyczyn aktora. Jego odwaga tym bardziej godna jest podziwu, że od dzieciństwa cierpiał na zawroty głowy i lęk wysokości. Przeciętni widzowie nie zdają sobie sprawy z tego, jak niebezpieczna musiała być praca na wysokości około pięćdziesięciu metrów, gdy jedyną asekurację stanowiła przykryta materacem platforma umieszczona pięć metrów poniżej. Podobno po zakończeniu realizacji jednego z filmów ekipa zrzuciła na taką platformę manekin. Kukła odbiła się i z impetem runęła na ulicę.

Upadki

Do najbardziej spektakularnych wyczynów kaskaderskich niewątpliwie należą upadki z dużej wysokości. W ciągu ostatnich dwudziestu lat sprzęt używany przez kaskaderów uległ takim modyfikacjom, że niemal bez przerwy bite są nowe rekordy. Stosuje się coraz nowocześniejsze platformy wyposażone w specjalne urządzenia amortyzujące upadek. Niegdyś przy skokach z wysokości nie większej niż pięć metrów stosowano zwykły materac, natomiast kaskaderzy skaczący z większych wysokości musieli używać specjalnej uprzęży.

Miękkie lądowanie

W latach trzydziestych zaczęto stosować platformę zbudowaną z wielu warstw kartonowych pudeł. Przyjęto, że na każde trzy metry wysokości, z której skakał kaskader, przypadała jedna warstwa pudeł. Kartony ułożone na samym dole były ze sobą powiązane po to, by pod wpływem uderzenia nie odskoczyły na boki. W latach 60. platformę taką umieszczano na deskach, które spoczywały na nadmuchanych dętkach samochodowych. Dzięki tej modyfikacji możliwe były upadki nawet z osiemnastu metrów. Kolejnym udogodnieniem było zastosowanie płóciennej poduchy wypełnionej specjalną pianką. Następnie nastała era olbrzymich materacy, które napełniano ciepłym powietrzem. Mogły one zamortyzować upadek z wysokości ponad czterdziestu metrów. Dublerzy stosowali urządzenie ubezpieczające podobne do tych, z jakich korzystają spadochroniarze. Umożliwia ono skoki na nogi z wysokich obiektów. Korzystali z nich kaskaderzy w filmach Ucieczka na Atenę (1979) oraz w kolejnych częściach Supermana.

Amerykański kaskader Dar Robinson, ubezpieczany takim właśnie urządzeniem, wykonał zakończony sukcesem skok ze 117-piętrowej wieży telewizyjnej w Toronto. Mniej szczęścia miał A.J. Bakunas, który wsławił się skokiem bez spadochronu z wysokości 232 metrów w filmie Hooper (1978). Rok później Bakunas zginął w trakcie zdjęć do obrazu zatytułowanego Steel (pol. Stal), gdy zaprojektowany przez niego napełniony powietrzem materac pękł pod wpływem uderzenia.

Za najbardziej ryzykowne kaskaderzy uważają sekwencje przedstawiające pożary i wybuchy. Aby chronić skórę przed płomieniami, dubler zakłada

Eksplozje

W trakcie realizacji scen przedstawiających wybuchy największym niebezpieczeństwem dla kaskadera jest nie sama detonacja, lecz moment wyrzucenia go w powietrze. Jedną z najprostszych, a zarazem najczęściej stosowanych technik jest imitacja efektu odrzutu poprzez wybicie się kaskadera z trampoliny. W momencie, gdy kaskader wyskakuje w górę, ekipa od efektów detonuje specjalny ładunek. Dzięki odpowiedniemu montażowi poszczególnych ujęć trudno oprzeć się złudzeniu, że to siła eksplozji wyrzuca człowieka w powietrze.

Kolejną metodą jest wyrzutniaHdwie połączone zawiasami powierzchnie, z mocną sprężyną umieszczoną centralnie pomiędzy nimi. Specjalna zapadka, do której przytwierdzona jest butla ze sprężonym powietrzem, powoduje, iż platformy niemal stykają się ze sobą całą powierzchnią. Kaskader staje na wyrzutni. W momencie, gdy pada hasłoakcja!", strumień sprężonego powietrza uwalnia zapadkę i dubler wyrzucany jest w górę na odległość od piętnastu do czterdziestu metrów. Technika ta nie jest całkowicie bezpieczna. Podczas realizacji filmu 1942 (1979) Gary Epper wyleciał z wyrzutni z takim impetem, że poszybował daleko poza przygotowany do lądowania materac i złamał sobie obojczyk.

Zapierająca dech w piersiach scena dachowania samochodu, której towarzyszył huk gniecionego metalu i tłuczonego szkła, wydaje się widzom o wiele bardziej niebezpieczna niż jest w rzeczywistości. Większość sekwencji przedstawiających wypadki samochodowe jest łatwiejsza do zrealizowania niż na przykład sceny z udziałem zwierząt. Najbardziej skomplikowane jest przygotowanie pojazdu. Na górze, za siedzeniem kierowcy, mocuje się metalowy pręt, zapobiegający wgnieceniu dachu. Z wnętrza usuwa się wszelkie drobne elementy wyposażenia, na przykład klamki, gdyż mogą one spowodować poważną kontuzję. Kaskader zakłada żaroodporny kombinezon, kask oraz kołnierz ortopedyczny, który ma chronić przed uszkodzeniem kręgi szyjne. Łokcie, kolana, golenie i plecy zabezpieczają specjalne ochraniacze. Aby zmniejszyć ryzyko niekontrolowanego pożaru bądź eksplozji, do samochodu tankuje się minimalną ilość paliwa, usuwa się też większą część oleju. Kierowcę dodatkowo chronią specjalne, błyskawicznie odpinające się pasy.

Niewiele scen kręci się przy prędkości większej niż około 80 kilometrów na godzinę. Kierowca pojazdu jest mało widoczny, więc bez przeszkód można przyspieszyć taśmę filmową, co w efekcie daje złudzenie o wiele szybszej jazdy.

Ewolucje na motocyklach

Zupełnie inaczej wygląda realizacja scen przedstawiających wypadki motocyklowe. Ciało kierowcy chroni jedynie skórzana odzież oraz kask. Kierowca jest tak samo widoczny na ekranie jak jego pojazd, stąd możliwe jest jedynie nieznaczne przyspieszenie taśmy filmowej. W przeciwnym razie uzyskano by komiczny efekt, przypominający czasy kina niemego.

Śmiałe wyczyny na motocyklach są dla kaskaderów niezwykle ryzykowne. Przy zastosowaniu standardowej techniki wykorzystywanej przy filmowaniu tego typu ujęć, w momencie poślizgu, kierowca zeskakuje z pojazdu i odpycha go nogą jak najdalej od siebie. Istnieje jednak niebezpieczeństwo, że jakaś część odzieży zahaczy się o wystającą część motocykla i maszyna pociągnie kaskadera za sobą. Inna ewolucja - koziołkowanie do przodu ponad kierownicą, grozi z kolei przejechaniem przez rozpędzony motocykl. Aby uniknąć nieszczęścia, do tylnego siodełka mocuje się linkę, której drugi koniec przywiązany jest do nieruchomego obiektu na ziemi. Technikę tę z powodzeniem stosował Buddy Joe Hooker w sensacyjnym filmie pod tytułem Hooper.

Wyczyny hippiczne

Z realizacją scen z udziałem koni wiąże się duże niebezpieczeństwo, gdyż zachowanie zwierząt nie zawsze jest przewidywalne. Pomimo to w historii kina najwięcej scen kaskaderskich nakręcono właśnie z udziałem koni. Jednym z najbardziej doświadczonych kaskaderów specjalizujących się w ich ujeżdżaniu był Yakima Canutt - słynny kowboj zatrudniony w filmie w drugiej dekadzie naszego stulecia. W ciągu dwudziestu lat pracy Canutt zdobył sobie sławę eksperta w dziedzinie wyczynów kaskaderskich z udziałem koni - nikt tak jak on nie potrafił upaść razem z koniem, stanąć dęba, czy skoczyć z klifu. Dzięki wprowadzonym przez niego usprawnieniom, filmowcy nauczyli się w przekonywający sposób pokazywać płonące i przewracające się przy dużej prędkości wozy. Wynalazki Canutta wykorzystywane są do dziś. Dzięki nim możliwa była realizacja wielu scen w takich filmach jak Tańczący z wilkami czy Powrót do przyszłości III.

Ważną innowacją Canutta jest wynalezienie specjalnego strzemienia w kształcie litery „L", w którym noga jeźdźca nie klinuje się podczas upadku. Dzięki Canuttowi stosuje się również skórzany, łatwo odpinający się pas, osłaniający ciało jeźdźca, który jest wleczony przez zwierzę. Także efektowne upadki z konia można podziwiać na ekranie dzięki wynalazkowi Yakima Canutta. Kaskader zakłada na siebie kamizelkę, do której na środku, na wysokości łopatek, przymocowany jest haczyk. Specjalna linką łączy kamizelkę z tylną częścią siodła. Kaskader wykonujący przewrót do tyłu do pewnego momentu ubezpieczany jest przez nią. W odpowiedniej chwili linka spada z haczyka, umożliwiając jeźdźcowi swobodne lądowanie.

Ochrona praw zwierząt

W latach dwudziestych i trzydziestych konie „przewracano" poprzez przywiązywanie do ich przednich nóg linek przymocowanych do wbitych w ziemię palików. Obecnie wykorzystywanie tej metody, która spowodowała śmierć niejednego zwierzęcia, jest zabronione przez prawo. W dzisiejszych czasach każdy „koń-kaskader" przechodzi specjalną tresurę. Szkolenie takie nie jest łatwe, ponieważ upadki nie leżą w naturze tych zwierząt.

Kręcenie scen przedstawiających upadki koni nadzorowane jest przez działaczy ochrony praw zwierząt, zaś odrębne przepisy regulują zarówno liczbę, jak i warunki pogodowe, w jakich można z końmi pracować. Jak wyraził się pewien doświadczony kaskader: „zazdroszczę im długości dnia pracy oraz gaży, jakie otrzymują".

Podobne prace

Do góry