Ocena brak

KAMPANIA 1806 - 1807 W POLSCE

Autor /Cecylllllll Dodano /12.06.2013

Wojna przeciwko Rosji i Prusom, nazywana też „pierwszą wojnąpol.”, prowadzona po klęsce armii prus., zakończona zwycięstwem Napoleona pod Frydlandem i pokojem w Tylży.

Po rozbiciu armii prus. pod Jeną i Auerstedt, zajęciu Berlina, a potem głównych twierdz, armia franc. znalazła się w XI 1806 w Wielkopolsce. Kontynuując ofensywę, Francuzi wkroczyli 27 XI do Warszawy i doszli do środk. Wisły. Przeciwko nim wystąpiła jednak Rosja, spiesząca z pomocą Prusakom. 1 Armia ros. pod rozkazami Bennigsena (60 tys.) składała się z dyw. Ostermana-Tołstoja, Osten--Sackena, Golicyna i Siedmorackiego. 2 Armia Buxhówdena (50 tys.) to dyw. Nikołaja Tuczko-wa, Dochturowa, Essena i Anreppa. 3 Armia, dopiero się tworząca (30 tys.), to dyw. ks. Wołkon-skiego i Mellera. Całością sił ros. dowodził gen. Kamieński.

WA składała się w tym czasie z 1 korpusu Ber-nadotte’a (dyw. Duponta, Rivauda, Droueta, kaw. Tilly’ego), 3 - Davouta (dyw. Moranda, Frianta, Gudina, kaw. Marulaza), 4 - Soulta (dyw. St-Hilai-re’a, Levala, Legranda, kaw. Guyota), 5 -Lannes’a (dyw. Sucheta, Gazana, kaw. Treilharda), 6 - Neya (dyw. Marchanda, Gardanne’a, kaw. Colberta), 7 - Augereau (dyw. Desjardinsa, Heudeleta, kaw. Durosnela), gwardii cesarskiej, 1 korpusu kaw. Murata (dyw. Nansouty’ego, Espagne’a, Kleina, Beaumonta, Bekera, bryg. lekkiej jazdy Lasalle’a, Milhauda, Wathiera) oraz 2 korpusu kaw. Bes-sieres’a (dyw. Grouchy’ego, Sahuca, Hautpoula). Łącznie 150 tys.

W chwili gdy Francuzi docierali do Warszawy, Ben-nigsen wyszedł nad środk. Wisłę między Warszawą a Toruniem, utrzymując łączność z ostatnim pozostałym jeszcze prus. korpusem Lestocąa. Ponieważ jednak ros. dow. uznał, że ma za małe siły, pozwolił Francuzom przejść na prawy brzeg Wisły, a sam wycofał się ku Narwi. Celem działań Napoleona, który 19 XII przybył do Warszawy, stało się teraz rozbicie osamotnionej armii Bennig-sena. Już wcześniej, przez Toruń, a także przez Płock i Zakroczym, przeszły na prawy brzeg Wisły korpusy Neya, Soulta, Augereau i Bemadot-te’a, których zadaniem było uderzenie od płn. zach. na lewe skrzydło armii Bennigsena. Równocześnie Davout ruszył z Warszawy na płn. i przekroczywszy Wkrę, odniósł błyskotliwy sukces 23 XII w nocnej bitwie pod Czarnowem.

Rosjanie wycofali się na Pułtusk i Gołymin. Prawe skrzydło franc. energicznie ścigało przeciwnika, lewe jednak niemal stało w miejscu. Doszło wprawdzie 26 XII do bitwy pod Pułtuskiem, ale Lannes i Davout byli tam praktycznie osamotnieni, bo Bemadotte, jak zwykle, zwlekał z ofensywą. Rosjanie wycofali się na płn. wsch. w kierunku Ostrołęki, a Napoleon, ze względu na skrajne wyczerpanie WA, zdecydował się zająć kwatery zimowe w okolicach Warszawy.

Bemadotte rozłożył się na leżach zimowych nad Drwęcą, osłaniając korpusy WA na lewym brzegu Wisły. Najbliżej niego, ale dopiero k. Mławy i Nidzicy, stał Ney. Bennigsen, który przejął ogólne dow. z rąk niedołężnego Kamieńskiego, uznał, że nadarza się szansa rozbicia osamotnionego 6, a potem 1 korpusu WA. W połowie I 1807 podjął więc niespodziewaną ofensywę, przeszedł z okolic Ostrołęki nad dolną Wisłę, licząc na to, że po rozgromieniu Bernadotte'a będzie mógł wyjść na tyły WA i przeciąć jej szlaki komunikacyjne.

Napoleon był zadowolony z takiego obrotu sprawy, przewidywał bowiem, że można będzie wciągnąć Bennigsena w zasadzkę i podczas gdy Rosjanie pójdą w ślad za cofającym się już Bemadottem, inne korpusy WA uderzą na nich ze skrzydeł. 18 I awangarda Bennigsena zaatakowała Neya pod Lidzbarkiem Warmińskim i zmusiła do gwałtownego odwrotu. Nazajutrz zagarnęła bagaże korpusu Ber-nadotte’a pod Morągiem. Jednocześnie Rosjanie pochwycili franc. ofic. wiozącego depesze dla Bemadotte’a, w których wyłożony był plan przygotowany przez Napoleona. Natychmiast też Bennigsen, widząc, że cesarz zastawił nań pułapkę, wstrzymał dalszy marsz i sam pospiesznie zaczął cofać się na płn.

Maszerując trzema kolumnami, korpusy WA przesunęły się w okolice Olsztyna, który zajęty został bez walki. Wbrew oczekiwaniom Napoleona, Rosjanie nie znajdowali się na zach. brzegu Pasłęki, ale nad Łyną, w okolicach Dobrego Miasta. 3 II Francuzi natknęli się na nich pod w. Jonkowo. Napoleon zdecydował się na wydanie decydującej bitwy następnego dnia i rozkazał Soultowi zająć strategicznie ważny most na Łynie w Bergwałdzie. Kiedy 4 II Francuzi zebrali już pod Jonkowem wystarczające siły, by podjąć atak na Bennigsena, okazało się, że nie ma go pod Dobrym Miastem, bo wycofał się na płn., w kierunku Królewca. Napoleon ruszył co prędzej śladem Bennigsena, prowadząc korpusy Augereau i Soulta, kaw. Murata oraz gwardię.

Na lewo od niego Ney, a za nim Bernadotte, poszli za prus. korpusem Lestocąa, zmuszając go do odwrotu spod Dobrego Miasta do Ornety. Na prawo natomiast Davout ruszył na Lidzbark Warmiński. Zagrożony nowym oskrzydleniem, Bennigsen cofnął się w ciągu trzech dni o 85 km i znalazł o dzień marszu na płd. wsch. od Królewca. Tu stanął przed wyborem: ratować Królewiec albo też pozostawić Prusaków ich własnemu losowi i przejść na wsch. brzegu Niemna, na terytorium ros.

W ten sposób doszło do dwudniowej bitwy pod Pruską Iławą. 7 II Napoleon dopadł tam Rosjan i obawiając się, że znowu się cofną, zaatakował ich z marszu. Opanował Iławę, a Bennigsen, zdecydowany już na wydanie bitwy, zajął stanowiska na płn. wsch. od wioski. 8 II doszło do krwawej batalii, w której Napoleon, mając mniejsze siły od przeciwnika, starał się go oskrzydlić i zniszczyć. Losy walki ważyły się parokrotnie, w zamieci śnieżnej korpus Augereau został rozbity ogniem ros. armat. Trzeba było desperackiej szarży jazdy Murata, by zapobiec klęsce Francuzów.

Rosjanie nie wykorzystali szansy, jaką było niespodziewane pojawienie się korpusu Lestocąa. Kiedy za Prusakami nadciągnął Ney, Bennigsen, obawiając się odcięcia jedynej już drogi odwrotu, zdecydował się na wycofanie swoich wojsk. Straty obu stron były ogromne, oceniane na trzecią część sił zaangażowanych w boju. Napoleon świadomie pozostał na pobojowisku przez osiem dni, aby stworzyć wrażenie, że mimo wszystko odniósł zwycięstwo. Francuzi i Rosjanie byli jednak tak wyczerpani, że trzeba było przerwać działania i rozłożyć się raz jeszcze na leża zimowe.

WA wycofała się kilkadziesiąt km na płd., za rz. Pasłękę, nad którą znalazły się teraz korpusy Ber-nadotte’a, Soulta i Davouta. Murat rozlokował się w Ostródzie, a gwardia w Kamieńcu Suskim. Ney pozostał w okolicach Dobrego Miasta, wysunięty prowokacyjnie przed inne korpusy. Lannes natomiast miał bronić dostępu do Warszawy. Trwało oblężenie Gdańska, prowadzone przez korpus Le-febvre’a. Sam Napoleon stanął kwaterą w dawnym zamku krzyżackim w Ostródzie, a potem przeniósł się do Kamieńca Suskiego, do pałacu hr. Dolina. Zastój w działaniach trwał do 26 V, kiedy to wreszcie skapitulował Gdańsk. Zajęcie przez Francuzów tej twierdzy wyraźnie zmieniło ogólną sytuację strategiczną: znacznie skróciły się linie komunikacyjne WA z zach. Nie trzeba było przechodzić przez Toruń, można było to uczynić przez Gdańsk, położony znacznie bliżej Warmii, a więc przyszłego terenu działań.

Właśnie pod koniec V Bennigsen, popychany do tego przez cara Aleksandra I, zdecydował się na podjęcie ofensywy. Skoncentrowawszy większość swoich sił w obozie warownym w Lidzbarku Warmińskim, zamierzał uderzyć na korpus Neya w Dobrym Mieście. Aby odwrócić uwagę Napoleona, polecił prus. korpusowi Lestocąa, aby zaatakował korpus Bemadotte’a nad dolną Pasłęką. 4 VI Ber-nadotte został ranny i przekazał komendę Victoro-wi. Następnego dnia główne siły ros. uderzyły na Neya, który oddawszy Dobre Miasto, wycofał się do Gietrzwałdu nad Pasłęką.

Napoleon ściągnął Davouta z Olsztyna ku Ostródzie, a sam pospieszył z Kamieńca Suskiego do Gietrzwałdu. W ciągu kilku dni zebrał pod Morągiem oddziały Lannes’a, Murata i Mortiera. Liczył na to, że Bennigsen posunie się wystarczająco daleko na płd., tak aby można było obejść jego prawe skrzydło i zaatakować od płn. ros. obóz warowny w Lidzbarku Warmińskim. Gdyby tak się stało istotnie, Francuzi znaleźliby się na tyłach Bennigsena i mieliby wielką szansę rozbicia jego armii. 6 VI Bennigsen, widząc, że wojska napoleońskie odstępują niemal bez walki, zorientował się, jaki jest plan przeciwnika. Powstrzymał dalszą ofensywę awangardy Bagrationa, zawrócił go spod Gietrzwałdu do Dobrego Miasta, a potem wycofał się pod Lidzbark.

10 VI Soult i Murat, mając wyraźnie mniejsze siły niż Bennigsen, nieopatrznie zaatakowali go pod Lidzbarkiem. W walkach o reduty ziemne stracili 10,6 tys. ludzi i mogli doznać klęski, gdyby Rosjanie zdecydowali się na energiczny kontratak. Z pomocą przybyły korpusy Lannesa i Neya. 11 VI wieczorem Bennigsen wycofał się na prawy brzeg Łyny.

Cesarz stanął teraz przed wyborem, którym brzegiem Łyny ma ścigać Rosjan. Gdyby poszedł prawym brzegiem, tym samym spychałby ich w kierunku Królewca i Prusaków, co już po kilku dniach doprowadziłoby do połączenia wojsk Bennigsena i Le-stocqa. Uznał więc, że lepiej będzie iść lewym brzegiem i w ten sposób rozdzielić armię ros. od prus. 14 VI doszło pod Frydlandem do decydującej bitwy, w której Rosjanie popełnili kilka kardynalnych błędów. Najpoważniejszym z nich było przyjęcie walki w zakolu Łyny, z rzeką za plecami i ograniczonymi możliwościami odwrotu. Stopniowo Francuzi wprowadzali do boju coraz więcej swoich sił, uzyskując po południu taką przewagę, że Rosjanie musieli pospiesznie wycofać się na prawy brzeg Łyny, ponosząc wielkie straty.

Bitwa pod Frydlandem była ostatnim poważniejszym starciem tej kampanii, zakończonej już wkrótce pokojem w Tylży.

Podobne prace

Do góry