Ocena brak

JENA, m. w Turyngii nad rz. Soławą

Autor /Cecylllllll Dodano /12.06.2013

Gdzie 14 X 1806 Napoleon rozgromił prus. armię ks. Hohen-lohe. Tego samego dnia, 30 km na płn. wsch., rozgrywała się bitwa pod Auerstedt, w której działający w osamotnieniu marsz. Davout rozbił trzon armii prus. pod komendą Karola Wilhelma Brunszwickiego.

Francuzi, obchodząc Prusaków od płd., znaleźli się w okolicach J. i Naumburga, zagrażając komunikacji przeciwnika z Berlinem. W rejonie J. znajdowały się główne siły Napoleona (korpusy Lannes’a, Soulta, Augereau, gwardia), natomiast k. Naumburga stał wysunięty najdalej na płn. wsch. 3 korpus Davouta. Na drodze z J. do Naumburga znajdował się 1 korpus Bemadotte’a. Główne siły prus. pod komendą Karola Wilhelma Brunszwic-kiego (przy nich był król Fryderyk Wilhelm III i królowa Luiza) rozłożyły się na zach. od Naumburga, na drodze do Erfiirtu. Inna część armii prus., pod rozkazami ks. Hohenlohe, koncentrowała się na zachód od J., w kierunku Weimaru.

Napoleon, powiadomiony o obecności Prusaków na drodze z J. do Weimaru, sądził początkowo, że ma do czynienia tylko z prus. ariergardą. Zdecydował się atakować już 14 X rano, w obawie, że przeciwnik może się wycofać. Gęsta mgła powodowała, że obie strony nie miały pojęcia, jakimi siłami dysponuje nieprzyjaciel. Bitwa rozpoczęła się o godz. 6 czołowym atakiem Lannes'a i Augereau na korpus gen. Tauentziena, osłaniający siły ks. Hohenlohe od wschodu. Pozostawiony samemu sobie Tauen-tzien po trzech godzinach boju wycofał się kilka km na zachód, oddając w ten sposób Napoleonowi teren, na którym cesarz mógł rozwinąć wojska. Tymczasem pod Naumburgiem Davout przekroczył k. Kosen Soławę.

Dochodząc do miasteczka Hassenhausen, jego czołowa dyw. gen. Gudina natknęła się na prus. piech. i kaw. O miasteczko rozgorzała walka, w której Prusacy, chcąc wyprzeć Gudina, angażowali coraz większe siły. Gudin wytrzymał jednak do godz. 8.30, kiedy to z pomocą pospieszyła mu dyw. Frianta i kaw. Jeana Viallan-nesa. Blucher, który nie mógł przełamać czworoboków franc. piech., zmuszony był wycofać się na Eckartsbergę.

W rejonie J. Francuzi kontynuowali walkę, której celem było związanie jak największych sił przeciwnika. Soult zmusił korpus Hotzendorfa do odwrotu na miasteczko Stobra. Awangarda korpusu Neya, która nadeszła właśnie na pole bitwy, uderzyła z marszu na Prusaków, powodując tym samym generalny atak Francuzów. Tauentzien doczekał się wprawdzie pomocy ks. Hohenlohe, ale kontratak prus. przeprowadzony został bardzo wolno i nieskutecznie. 25 tys. żoł. gen. Grawerta otrzymało od ks. Hohenlohe rozkaz zmienienia wojsk Tauen-tziena. Kiedy jednak nadeszli na plac boju, pułki Tauentziena, już wyczerpane walką, opuściły swoje pozycje. Armia prus. zmuszona była zająć nowe stanowiska, bardziej na zachód.

Jednocześnie trwał zacięty bój w rejonie miasteczka Hassenhausen. Davout trzymał się tu mocno, Karol Wilhelm Brunszwicki wprowadził zatem do walki dyw. ks. Oranii. W tym decydującym momencie ok. godz. 10 nadciągnęła franc. dyw. Mo-randa, która odparła atak Prusaków. W boju śmiertelne rany odniósł Karol Wilhelm Brunszwicki, a gen. Schmettau został ciężko ranny. Dow. objął Fryderyk Wilhelm III, który sądząc, że korpus Davouta jest strażą przednią WA, wydał rozkaz generalnego odwrotu.

Tymczasem pod J. armia ks. Hohenlohe, trzymając się fryderycjańskich zasad walki, przez dwie godziny stała nieporuszenie pod ogniem franc. art., ponosząc krwawe straty. Prusakom nie udało się odzyskać miasteczka Vierzehn-Heiligen, więc ks. Hohenlohe rozkazał podpalić je ogniem armatnim. Kiedy dyw. Saint-Hilaire’a zaczęła obchodzić prus. lewe skrzydło, Hohenlohe zdecydował się znowu wycofać na zachód.

Ks. Hohenlohe liczył na pomoc 22 tys. żoł. gen. Riichela, których przywołał z okolic Weimaru. Ruchel był jednak oddalony o 6 km, kiedy Francuzi otrzymali posiłki w postaci dalszej części korpusu Neya oraz 3,5 tys. ciężkiej jazdy Hautpoula i Kleina. Gdy wreszcie Ruchel pojawił się na placu boju, armia ks. Hohenlohe była już rozbita. Jej lewe skrzydło zostało przełamane przez Saint-Hilai-re’a oraz dragonów Kleina, a centrum odrzucone na zach. przez kombinowane ataki Lannes’a i Neya. Korpusy Neya i Augereau otoczyły i zmusiły do kapitulacji oddziały sas. k. urwiska Muhlthal.

Wprawdzie Riichel powstrzymał na chwilę atak Saint-Hilaire’a, ale zaraz został rozbity przez kaw. Murata. O godz. 15 armia prus. cofała się już w bezładnej ucieczce. O godz. 16 uciekinierzy dotarli do miasteczka lim, gdzie wielu poddało się franc. ka-walerzystom.

W tym samym czasie osamotniony Davout, widząc, że Prusacy cofają się na rozkaz swego króla, przeszedł do ataku, zajmując miasteczka Tausch-witz i Rehhausen, gdzie wziął do niewoli pierwszych 1000 jeńców. Królowi prus. pozostał jeszcze świeży korpus Kalkreutha. Od czoła zaatakował go jednak Gudin, a Friant zaczął go oskrzydlać. Król wydał więc o godz. 16 rozkaz generalnego odwrotu w kierunku Weimaru, licząc na to, że następnego dnia, ze świeżymi siłami, będzie mógł pokonać Francuzów. Wieczorem cofająca się armia ks. Brunszwiku spotkała się jednak z rozbitą armią ks. Hohenlohe. W tym momencie prysła dyscyplina, każdy myślał już tylko o ucieczce.

Korpus Bemadotteła przez cały dzień stał bezczynnie między Davoutem a głównymi siłami Napoleona. Wystarczyło, aby wsparł Davouta, a klęska armii prus. byłaby całkowita i straty franc. o wiele mniejsze. I tak jednak Francuzi odnieśli wspaniałe zwycięstwo, porównywalne z Austerlitz. Pod J. 56 tys. żoł. napoleońskich rozgromiło 72 tys. wojsk przeciwnika, zabijając lub raniąc 12 tys. i biorąc do niewoli 15 tys. Zagarnęli też 200 dział i 30 sztandarów. Pod Auerstedt zwycięstwo Davouta było jeszcze większe, właściwie decydujące o całym boju. Tu 28 tys. Francuzów pokonało główne siły prus., liczące 60 tys. Prusacy mieli 13 tys. zabitych i rannych, stracili 3 tys. jeńców, a także 115 dział. Poległa jednak lub została ranna trzecia część korpusu Davouta, przede wszystkim z racji bezczynności Bemadotte’a.

Bitwy pod J. i Auerstedt zadecydowały o losach kampanii jesiennej 1806. Od tego momentu zaczyna się pościg za rozbitymi wojskami prus., które będą kapitulować poszczególnymi dyw. i pułkami. Wrażenie klęski pod J. i Auerstedt było tak wielkie, że większość prus. twierdz nie stawiała oporu, poddając się nawet oddziałom franc. kaw.

Podobne prace

Do góry