Ocena brak

Jednoznaczna i analogiczna koncepcja bytu

Autor /yotulblvogyj Dodano /20.05.2006

Poszukiwania odpowiedzi dotyczących przyczyn istnienia świata i wszystkich stworzeń są tematem przewodnim od czasów najdawniejszych. Każdy z nas wielokrotnie zastanawiał się nad sensem własnej egzystencji. Często stawiamy pytanie: dlaczego istniejemy?, dlaczego rzeczy otaczające nas istnieją?. Takie pytania wymagają sformułowania pojęcia bytu, innego niż nas własny. Bytu, który w sposób racjonalny wyjaśniałby przyczynę i sens istnienia tego wszystkiego, co postrzegamy na co dzień. Byt, dzięki któremu moglibyśmy zrozumieć nawet to, co nie jest dotykalne przez nasze zmysły.

W średniowieczu religia chrześcijańska problem ten rozwiązuje poprzez wykładanie nauki o Bogu, Stwórcy całej rzeczywistości. Bóg ten ukazuje Siebie poprzez stworzenia. Sam Św. Paweł zawarł w swoich słowach przekonanie, co do możliwości naturalnego poznania Boga i niektórych Jego przymiotów: „ To bowiem, co o Bogu poznać można, jawne jest wśród nich, gdyż Bóg im to ujawnił. Albowiem od stworzenia świata niewidzialne jego przymioty-wiekuista Jego potęga oraz bóstwo stają się widzialne dla umysłu poprzez Jego dzieła”.
1
W mojej pracy przedstawię stosunek filozofów średniowiecza do słów Św. Pawła. Ukażę ich koncepcje bytu i odwołania do teologii.
Pierwszym filozofem, który zasługuje na uwagę jest Pseudo-Dionizy Areopagita. Dionizy poszukuje możliwości poznania Boga przez ludzi. Zaznacza w dziele „ O imionach Bożych”, że tylko Bóg zna siebie, a wiedzę o Nim mogą zdobyć tylko Ci, którym Sam Stwórca da się rozpoznać. Nawet Pismo Święte nie jest w stanie oddać Jego natury, gdyż i w tym dziele Bóg przemawia tylko poprzez swoje stworzenia. Dlatego poznanie samego Boga jest niezwykle trudne z tego względu, że stworzenia ukazują Boga według własnego stopnia doskonałości. W „ Zasadach teologicznych” Pseudo-Dionizy wykazuje, że Bóg jest w sposób absolutny niepojmowany przez zmysły i ludzki rozum. W konsekwencji niemożliwe jest bezpośrednie Jego poznanie.2 Filozof nazywa osobę boską Hiper-Bytem jako doskonałą w stopniu najwyższym.Dlatego Bóg u filozofa nie jest przyczyną zła. On zło toleruje, ponieważ wobec swoich stworzeń nie stosuje przymusu. Natomiast dzięki nadaniu wolnej woli każdemu człowiekowi, może winnych sprawiedliwie karać.
3
Pogląd Pseudo-Dionizego przedstawia, że wszelkie próby nazwania Boga są daremne. Bóg nie jest tym, co nie istnieje, ale też nie jest tym, który istnieje. Niemożliwe jest ogarnięcie Stwórcy przez żaden byt, jak tylko przez Niego samego. Najwyższym stopniem wiedzy w ujęciu filozofa staje się więc zaakceptowanie Jego Hiper-Doskonałości. Doskonałość jest tak wielka, że samo pojęcie byt jest tylko umowne, wprowadzone w celu przybliżenia natury Boga. Najwyższą wiedzą mogą cieszyć się ci, którzy zrozumieją wielkość boską i z tego względu niemożność Jego poznania.4
Pogląd Pseudo-Dionizego jest na tyle istotny, że cieszył się wielokrotnym komentowaniem przez innych filozofów m.in. przez Tomasza z Akwinu i Jana Szkota Eriugenę. Znając filozofię Dionizego Areopagity możemy dostrzec jak jego pogląd w zestawieniu z innymi myślicielami uległ modyfikacji.

Święty Tomasz z Akwinu sformułował zagadnienie bytu, który jest jednostkowy i zmysłowo postrzegany. „W bycie tym można wyróżnić dwa elementy: istnienie, czyli to, że on istnieje oraz istotę, czyli to, jaki ten byt jest”

5. Odrębność bytu wynika z niemożności jego udowodnienia za pomocą istoty. Wprowadzenie takiego rozróżnienia nie zakłóca jedności bytu, gdyż istnienie nie są samoistne, a istnieją tylko jako części bytu. Święty Tomasz dzieli byty ze względu na zajmowane miejsce w hierarchii wszystkich bytów. Najniższą klasę w hierarchii stanowią byty cielesne. Zasadą ich jednostkowienia jest materia. Do materii dołączana jest forma, dzięki której można określić, czym dana rzecz jest na skutek urzeczywistnienia tkwiącej w niej zdolności stania się czymś. Końcowym etapem jest istnienie, dzięki któremu rzecz zaczyna realnie istnieć. Wyżej znajdują się byty duchowe, czyli dobrzy i źli aniołowie. Te byty są złożone pojedynczo, z istoty i istnienia. Niematerialność aniołów łączy się z niemożnością zaklasyfikowania ich do jednego gatunku. Dlatego różnica między istotą a istnieniem w odróżnieniu od materii i formy stanowi przyczynę rozróżnienia bytów stworzonych na niestworzonego Boga, który znajduje się na szczycie hierarchii bytów.

6 Święty Tomasz w utworze „ O prostej istocie Boga” nie tylko dokonuje rozdzielenia istnienia od istoty. Pierwszej przyczynie przypisuje istnienie takie, które jest jedyne w swoim rodzaju. Wszelkie inne istnienia różnią się od Boga przede wszystkim faktem zależności od Niego. Natomiast Bóg jest bytem samoistnym, nie dodanym do żadnej natury, która jest czymś innym niż istnienie. Wszystkie inne byty muszą być jednostkowe na skutek natury i substancji, które są zawarte w takim istnieniu
7.
Pojęcie bytu w filozofii Świętego Tomasza uległo przemianie. Największym znaczeniem słowa byt staje się akt. Filozof wprowadza takie nazewnictwo ze względu na sposób definiowania Boga, jako Tego, który Jest. Współczesne rozumienie słowa egzystencja może być wielorakie, dlatego Bóg zostaje nazwany egzystencjalnym aktem przez Świętego Tomasza. Jest On czymś stałym i naturalnym w bycie. Odrzuca możliwość określenia Stwórcy, czym jest, gdyż zostałoby wprowadzone ograniczenie Jego istnienia. Możemy ustalić, że Bóg istnieje, ale nie możemy poznać, czym On jest. Bóg jest więc w ujęciu Świętego Tomasza bytem przez nas niewyobrażalnym z tego względu, że ludzki intelekt nie może pojąć takiego bytu, którego jedyną istotą jest po prostu być. Postępując dalej tokiem myślenia filozofa zauważyć można, że w życiu doczesnym niemożliwe jest pełne poznanie Boga. Jedynie poprzez rozważanie Jego stworzeń możliwe jest przybliżenie Jego natury. Możemy wywnioskować dwie rzeczy o Stwórcy:

1. Istota Boga nie jest podobna pod żadnym względem do Jego stworzeń.
2. Skoro istnieją stworzenia, musi i istnieć Bóg, który jest ich przyczyną.

Na podstawie tych dwóch wniosków koncepcja bytu Świętego Tomasza została nazwaną analogiczną koncepcją bytu8. Analogia zastosowana do istnienia wskazuje, że w Bogu istnieje coś, co nazywamy istnieniem i co więcej to coś jest przyczyna istnienia wszystkich stworzeń w sposób jednoznaczny. W takiej relacji istnienie boskie jest konieczne dla istnienia innych bytów. Stworzenie świata powstało więc na skutek nadania zaplanowanym rzeczom przez Boga zdolności istnienia i jest wynikiem działania wolnej woli Boga. Dla Świętego Tomasza Bóg jest bytem nieskończonym. Z tego względu skończony umysł człowieka nie może ogarnąć Go w sposób intuicyjny. Konieczne staje się rozumowanie, którym punktem wyjściowym należy oznaczyć rzeczy zmysłowo poznawalne, gdyż ich natura jest proporcjonalna do naszego intelektu

9.
Podobnie jak u Pseudo-Dionizego natura ludzka jest zbyt ułomna by zrozumieć tak doskonałe istnienie Stwórcy. Musimy zadowolić się wiedzą, która orzeka, że Bóg jest, lecz nie podaje rozwiązania, czym Bóg jest. Musi wystarczyć nam stwierdzenie orzekające o Bogu, który istnieje w zupełnie inny sposób niż inne byty. Jednak koncepcja Świętego Tomasza zakłada moment, w którym intelekt ludzki będzie w stanie poznać byty niematerialne. Możliwe stanie się to dzięki światłu chwały

10.
Jan Duns Szkot przedstawił inną koncepcję istnienia. Nie skupił się wyłącznie na Bogu, gdyż sądził, że w tym względzie należy ustąpić miejsca teologii. Sam filozof uważał, że właściwym celem metafizyki jest byt jako byt. Zdawał sobie sprawę z trudności zadania i niedoskonałości intelektu ludzkiego. Jednak dokonał próby zbadania bytu absolutnego, zmagając się przy tym z niedoskonałym poznaniem człowieka, które wyprowadza się z rzeczy zmysłowo poznawalnych. Koncepcja Dunsa Szkota została nazwana jednoznaczną. Filozof wypracował ją na przełomie XIII i XIV wieku. Można uznać go za odważnego buntownika, który łamiąc dotychczasowe poglądy nie boi się ujawnienia własnych. Koncepcja jednoznaczności bytu powstała w opozycji do ogólnie uznanej drogi analogicznego poznania Boga. Nowa koncepcja wzbudziła wiele kontrowersji, gdyż naruszała transcendencję Boga

11.
Jan Duns Szkot traktuje metafizykę jako naukę o bycie takim, który zawiera w sobie wszystko to, co istnieje. Z tego względu różni się od niebytu, czyli bezwzględnej nicości. Problematyka jednoznaczności pojęcia bytu i innych pojęć transcendentalnych rodziła się w wyniku poszukiwania nowych możliwości naturalnego i pozytywnego poznania Boga przez człowieka żyjącego na ziemi. Filozof dąży do opracowania spójnej teorii bytu, ponieważ wierzy w możliwość takiego poznania i chce je sensownie wyjaśnić. W celu udowodnienia swojego stanowiska Doktor Subtelny buduje trzy główne argumenty.
Pierwszy argument przemawiający za jednoznacznością bytu powołuje się na możliwości intelektu ludzkiego. Intelekt ten w stosunku do jednego i tego samego pojęcia nie może jednocześnie posiadać wątpliwości i być pewnym. Filozof przedstawia w tym argumencie tradycyjne rozumowanie człowieka. Wskazuje na sytuację, w której każdy z nas jest pewien tego, że Bóg jest bytem. Można mieć wątpliwości, co do Jego właściwości, ale ta jedna racja jest pewnikiem. Dlatego pojęcie, co, do którego intelekt jest pewny, czyli pojęcie bytu, nie może być żadnym innym pojęciem, co, do którego intelekt mógłby mieć wątpliwości. Filozof wskazuje więc na istnienie jakiegoś innego i samego w sobie jednego pojęcia. Pojęcie takie jest nazwane przez Dunsa Szkota pojęciem jednoznacznym. Takie jednak stwierdzenie neguje istnienie pojęć jednoznacznych. Przyjęcie takiego założenia wiązałoby się z niemożnością zbudowania jednoczącej wizji nawet cząstki rzeczywistości. Jeszcze groźniejszą konsekwencją tego argumentu staje się wykluczenie istnienia jednej i uniwersalnej zasady niesprzeczności. Dopiero dołożenie twierdzenia o bycie jako pojęciu absolutnie prostym przekonuje o prawdziwości twierdzenia. Byt w konsekwencji staje się niepodzielnym elementem na inne treści prostsze.
Filozof wyjaśnia znaczenie terminu jednoznaczność: jest to pojęcie, o którym w sądzie nie można zarazem czegoś stwierdzić i zaprzeczyć. W sylogizmie może pełnić funkcję terminu średniego, nie powodując przy tym wystąpienia błędu czterech terminów. Jednak taka definicja nie jest właściwa stworzeniom, a tym bardziej Bogu, staje się wobec nich neutralna. Duns Szkot nie poprzestaje na wykazaniu istnienia jednego, absolutnie pierwszego i realnie istniejącego bytu. Dowód na istnienie Boga wzbogaca twierdzeniem o istnieniu Bytu Nieskończonego i dlatego jednego. Dopiero, bowiem pojęcie bytu nieskończonego staje się stosunkowo najprostszym i jednocześnie najdoskonalszym pojęciem12.
W drugim argumencie filozof wskazuje, że odrzucenie jednoznaczności pojęć transcendentalnych prowadzi do niemożności całkowitego poznania Boga drogą naturalną. Filozof odwołując się do analogicznego poznania nie może zrozumieć, skąd pojęcie właściwe tylko Bogu bierze się w naszym intelekcie, skoro jest zupełnie inne od tego, które odnosi się do stworzeń. Sam intelekt nie jest zdolny do wytworzenia takiego pojęcia, ponieważ oddziaływuje na niego tylko to, czego obraz znajduje się w wyobrażeniu

13.
Trzeci argument Dunsa Szkota można nazwać podstawowym. Doktor Subtelny wyjaśnia konieczność rozciągnięcia pojęcia jednoznaczności na inne transcendentalia. Taki zabieg wynika z przypisania jednoznaczności również wszystkim doskonałością. Doskonałości takie poznajemy w stworzeniach, ale formalnie odnosimy je do Boga, traktując je jako Jego atrybuty. Filozof nazywa te doskonałości czystymi, ponieważ z konieczności nie zawierają jakiejś niedoskonałości. Z tego powodu mogą być one formalnie orzekane o Bogu. Bóg nie jest więc materialny, ponieważ istnienie w materii z konieczności pociąga za sobą pewne ograniczenia

14.
Jan Duns Szkot poprzez swoją koncepcję nie zamierzał występować przeciwko chrześcijańskiej nauce o Bogu. Filozof pragnął jedynie stworzyć taką teorię metafizyczną, która umożliwiłaby wyjaśnienie tej nauki.
Kolejnym filozofem, zasługującym na uwagę jest Wilhelm Ockham. Filozof odszedł od pracy opartej na współpracy wiary z rozumem. Jego samowystarczalna pewność wiary została poparta jedynie przez filozoficzne prawdopodobieństwo

15. Ockham bytem absolutnym, koniecznym i wystarczającym nazywa Boga. To On jest Stwórcą świata i wszystkiego, co znajduje się w nim jak i poza nim. Całe życie winno być Jemu przyporządkowane. Filozof zaznacza o ważności istnienia prawdy w budowanych twierdzeniach. Pogląd ten zawarł w sformułowaniach zwanymi „Brzytwami Ockhama”, które można odnaleźć w jego pismach: „ Bez konieczności nie należy zakładać niepotrzebnej wielości (rzeczy lub przesłanek)”, „ To , co może być wyjaśnione przy pomocy mniejszej liczby (np. przesłanek), zbyteczne jest wyjaśniać przy pomocy większej”. Ową rację można zdobyć przez obserwację rzeczywistości, bezpośredni wgląd w logikę, boskie objawienie lub przez dedukcję.
Ockham jak inni teolodzy głosił, że świat stworzony na skutek wolnej woli boga jest przygodny i nie posiada przyczyny wystarczającej swojego istnienia. Dlatego wytłumaczenie istnienia wszystkich rzeczy musi się ograniczyć do określenia przyczyny koniecznej, która je stworzyła16.
Według Ockhama w rzeczywistości istnieją tylko byty jednostkowe czyli indywidua. Dlatego pojęciom ogólnym nie odpowiada ani byt ogólnym ani też ogólna natura. Filozof odrzuca teorię nawiązującą do zasady ujednostkowienia krytykując przy tym wcześniej wymienionych przeze mnie filozofów, Tomasza z Akwinu i Jana Dunsa Szkota

17.
W szkotyzmie jednoznaczność ujęta w płaszczyźnie formalnej bytowości wspólnej natury była jednoznacznością pojęcia. Natomiast u Ockhama w filozofii staje się logiczną jednoznacznością w orzekaniu nazw. Ponadto filozof występuje przeciwko szkotystycznemu pojęciu bytu nieskończonego. Twierdzi, że metafizyka może dowieść conajwyżej kilku bogów przypominających Arystotelesa, którzy będą tylko bytami skończonymi. Ockham wyjaśnia, że istnienie niektórych rzeczy należy oprzeć na wierze. Za przykład podaje duszę, której nieśmiertelność nie potrafi wytłumaczyć na podstawie wiedzy czy intuicji, choć jest formą naszego ciała

18.
Bóg według Ockhama nie podlega niczemu, nawet Ideom. Fakt nieistnienia ogólnych Idei w Bogu wiąże się z brakiem ogólności w rzeczach. Idee są po prostu rzeczami, które może Bóg wytworzyć. Z tego wynika, że Bóg nie potrzebuje żadnych Idei żeby poznawać. Sam fakt bycia Bogiem sprawia, że wie On wszystko

19.
Każdy z nas chciałby znać cel swojej wędrówki życiowej. Doskonale zdajemy sobie sprawę z własnej przemijalności, ale równocześnie poszukujemy czegoś stałego, wierzymy w istnienie czegoś doskonałego. Doskonałego do tego stopnia, ze niewyrażalnego w słowach, ani możliwego do ogarnięcia przez ludzki umysł. Czym jest owa doskonałość? Czy możemy nazywać ją Bogiem?
Niezależnie od naszego zaangażowania w życie religijne filozofowie średniowiecza szukali złotego środka. Pseudo-Dionizy zaznacza, że początek wszystkiego znajduje się w Bogu. Bóg ten ze względu na ograniczoną istotę ludzką nie może być całkowicie poznany. Samo zaakceptowanie więc niemożności całkowitego poznania Boga staje się wiedzą najwyższą.
Analogiczna koncepcja bytu Świętego Tomasza z Akwinu również odnosi się do łaski wiary. Według filozofa musimy zadowolić się tym, że Bóg jest. Natomiast prawdziwą wiedzę możemy zgłębić dopiero dzięki światłu chwały.
Ówcześni teologowie, albo wykorzystywali w swych poglądach metafizykę zastaną albo, tworzyli własną. Metafizyka taka miałaby być jeszcze lepiej dostosowana do spełniania funkcji wyznaczonej jej w kontekście teologicznym.
Jan Duns Szkot stworzył nowy pogląd. Z jednej strony nie chciał godzić w prawdy religijne, ale z drugiej strony pragnął też opracować wiedzę o Bogu o charakterze naukowym. Jak wielokrotnie podkreśla filozof, jego koncepcja odnosi się do bytu, a nie do rzeczywistości przez to pojęcie oznaczonej. Bóg i stworzenia są inaczej bytami. Stworzenia są nimi dzięki sprawczemu, celowemu i wzorczemu działaniu Boga. Ale i Bóg i stworzenia, które dostały swój byt od Boga są czymś innym niż nicość. Ten moment wspólny może być dostrzeżony przez ludzki intelekt. Nasuwa się pytanie: Czy byt może zarówno jednoznaczny i analogiczny?
Istnieje taka możliwość, ale tylko w założeniu, kiedy byt nie będzie tak samo rozumiany przez dwóch filozofów. Dla Tomasza byt musi być analogiczny. Jan Duns Szkot twierdzi tak samo, stworzenia tylko w odniesieniu do Boga mogą istnieć jako byty. Nie zaprzecza istnieniu analogii między bytami, ale wątpi, że takim rozumowaniu możliwe jest stworzenie nauki pierwszej, jaką jest metafizyka20.
Wilhelm Ockham przedstawia własną teorię na istnienie Boga.?Jako teolog jest zupełnie pewny tego, w co wierzy. Jednak przedmiotu swojej wiary nie może poznać, co ważniejsze on nie potrzebuje Go poznać, by uwierzyć. Filozofowi wystarczy jedynie prawdopodobieństwo. Dlatego pogląd filozofa zamyka złoty wiek scholastyki, której przedstawiciele dążyli do racjonalnego zrozumienia wiary. Doktryna Ockhama stanowi punkt zwrotny w historii filozofii i w historii teologii. Niestety wpłynęła na korzystny rozwój aspektów wiary, zaś stała się przeszkodą w budowaniu nowożytnego empiryzmu21.




1 Por. Rz1, 19-20
2 Por. Etienne Gilson „ Historia filozofii chrześcijańskiej w wiekach średnich”, Warszawa 1966, s.83
3 Por. tamże, s.85
4 Por. tamże, s.86
5 Por. K. Krauze-Błachowicz „Wszystko to ze zdziwienia, Antologia tekstów filozoficznych z XIII wieku, Warszawa 2002, s.182
6 Por. tamże, s.183
7 Por. Św. Tomasz z Akwinu „ O prostej istocie Boga”, [w:] K. Krauze-Błachowicz [red.] „ Wszystko to ze zdziwienia, Antologia tekstów filozoficznych z XIII wieku”, Warszawa 2002, s.214-215
8 Por. Etienne Gilson, dz.cyt., s.362
9 Por. K. Krauze-Błachowicz, dz. Cyt., s.184
10 Por. Edward Zieliński „ Jednoznacznośc transcendalna w metafizyce Jana Dunsa Szkota”, Lublin 1988, s.233
11 Por. tamże, s.15-14
12 Por. Jan Duns Szkot „Wiedza człowieka o Bogu”, [w:] E. Jung-Palczewska [red.], „ Wszystko to ze zdziwienia, Antologia tekstów filozoficznych z XIV wieku”, Warszawa 2000, s.39-40
13 Por. tamże, s.41-42
14 Por. tamże, s.43-45
15 Por. Etienne Gilson, dz.cyt., s.475
16 Por. E. Jung-Palczewska, dz.cyt., s.195
17 Por. Wilhelm Ockham „ Suma logiczna”, Warszawa 1971, s.2
18 Por. Etienne Gilson, dz.cyt., s.483
19 Por. Marek Łagosz „ Brzytwa Ockhama a wykazanie nieistnienia’’, Wrocław 2002, s.75-76
20 Por. Edward Zieliński, dz.cyt., s.380-381
21 Por. Etienne Gilson, dz.cyt., s.484


Do góry