Ocena brak

Jaskółka

Autor /Hon Dodano /30.05.2013

Jaskółki są zwiastunami wiosny i dlatego głosicielami radości. Według starych wierzeń ludowych gniazdo jaskółcze w domu przynosi szczęście. Na Rodos i Samos istniał kiedyś zwyczaj witania przez dzieci radosnym śpiewem powrotu tych ptaków. Tych „śpiewaków jaskółczych” nazywano cehóoviorai. Wodzirej nosił odpowiednie ubranko, szatę z przodu białą, a z tyłu czarną, i trzymał w ręku rzeźbioną jaskółkę. Jeszcze dzisiaj istnieje podobny zwyczaj w Grecji.

Zachowywaniu przez te ptaki prawa czasu odlotu i przylotu przeciwstawia prorok Jeremiasz przekraczanie Prawa przez Żydów (Jr 8,7).

Izajasz porównuje błagalną modlitwę chorego króla Ezechiasza do kwilenia pisklęcia jaskółczego: „Sicut pullus hirundinis sic clamabo” (Iz 38,14; w Kantyku Ezechiasza we wtorkowej Jutrzni drugiego tygodnia).

Klemens Aleksandryjski dostrzega w nieustającym świergocie jaskółki (%efodtbv, hirundo) obraz gadatliwych, plotkujących ludzi.

Z tej racji, że jaskółka gnieździ się zawsze w obrębie ludzkich domostw a często nawet w nich samych, dobrze można przypatrzeć się jej zwyczajom. Sw. Ambroży dokładnie je opisuje:

„Jaskółka, maleńka ciałem, odznacza się jednak wielkim uczuciem miłości. Brak jej wszystkiego, a jednak buduje gniazda cenniejsze od złota,  gdyż buduje mądrze. »Gniazdo bowiem mądrości ma większą wartość niż złoto« (Prz 16,16). Cóż mądrzejszego nad to, że zapewnia sobie wolność lotu, a swoje maleństwa powierza mieszkaniom ludzi, ich strzechom, gdzie nikt nie będzie ich niepokoił? I to piękne, że od początku przyzwyczaja swoje pisklęta do przebywania z ludźmi i zabezpiecza je od zasadzek wrogich ptaków. I to piękne, że zgrabnie buduje swoje domki bez jakiegokolwiek pomocnika. Łączy swoim dziobkiem źdźbła, pociąga je błotem, aby mogły się spoić, a ponieważ nie może przynieść błota nóżkami, zanurza końce swoich skrzydeł w wodzie, aby łatwiej do nich przylgnął proch i łatwiej tworzyło się błoto, którym powoli spaja źdźbła i maleńkie gałązki i sprawia, że przylegają do siebie. W ten sposób buduje całe gniazdo.”

Podobnie opisuje zachowanie się jaskółki św. Bazyli, ale nieco zwięźlej. Zachowując podstawową myśl, tak ujmuje wynikający z niego morał: „Niech nikt nie ubolewa nad swym ubóstwem ani niech nie rozpacza nad swoim życiem ten, kto w domu swoim nie ma żadnych dóbr, gdy widzi zapobiegliwość jaskółki (...) lecz szukaj opieki u Boga” .

Według Fizjologa, jaskółka, która pojawia się, gdy tylko mija zima, i swoim świergotem budzi o świcie śpiących, jest symbolem ascetów. Budzą się oni, przetrwawszy zimę, tzn. zwyciężywszy burze namiętności, i nieskalani wstają ze swego łoża i przypominają sobie o słowach Bożych, rozważając je od samego świtu.

Pewien autor żyjący w XIX w. natchniony myślą Ojców Kościoła interpretuje symbolikę jaskółki w innym, nowym, świetle:

„Błoto, z którego jaskółka buduje swoje gniazdo, jest materiałem zupełnie bezwartościowym. Jednak to gliniane domostwo jest dla niej tylko przejściowym miejscem zamieszkania. Czuje potrzebę latania i wzniesienia się w przestworza. Jakże to jaskółcze gniazdo nie mogłoby przywodzić nam na myśl słowa Apostoła: »Wiemy bowiem, że jeśli nawet zniszczeje nasz przybytek doczesnego zamieszkania, będziemy mieli mieszkanie od Boga, dom nie ręką uczyniony, lecz wiecznie trwały w niebie« (2 Kor 5,1)! Naszym ziemskim mieszkaniem jest ciało, które Bóg uczynił z garstki gliny. Podobnie jak ciało ludzkie można przyrównać do gniazda jaskółczego, tak i dusza stworzona na obraz Boży ma swoje skrzydła. Niech naszym wzorem będzie jaskółka. Pozwólmy rozpaść się gniazdu i myślmy raczej o naszych skrzydłach! Pamiętajmy, że nasze wieczne mieszkanie nie z ziemskiej jest zbudowane materii, lecz że zostaliśmy stworzeni dla nieba.”

Podobne prace

Do góry