Ocena brak

Jaki jest wpływ polityki i rządów na handel?

Autor /Mers Dodano /31.01.2012

Światowy rynek jest w większości kontrolowany przez prywatne przedsiębiorstwa. Udział firm państwowych jest niewielki. Od momentu upadku systemu komunistycznego, a dokładniej od czasu rozwiązania RWPG (Rady Wzajemnej Pomocy Gospodarczej) w 1991 roku, udział ten stał się jesz­cze mniejszy.
Wprawdzie rządy rzadko bezpośrednio uczest­niczą w transakcjach handlu międzynarodowego, jednak prowadzona przez nie polityka wywiera na rynek znaczny wpływ. Często rządy, w celu ochro­ny własnego rynku pracy bądź też w celu utrzyma­nia kluczowych gałęzi przemysłu, wprowadzają bariery celne. Innym sposobem jest wprowadze­nie limitów importowych. Takie sztuczne bariery, ograniczając swobodny przepływ towarów, zmniej­szają wartość obrotów w handlu międzynarodo­wym i powodują, że niektóre produkty stają się nieproporcjonalnie drogie.
Rządy krajów rozwiniętych często wprowadza­ją bariery celne na produkty o wysokim stopniu przetworzenia sprowadzane z krajów rozwijają­cych się, co powoduje znaczny wzrost ich cen koń­cowych, a zatem mniejszą konkurencyjność. Kraje rozwijające się zmuszone są więc eksportować swoje bogactwa naturalne, które wprawdzie nie przynoszą takich zysków, ale nie są obciążone cłem, dzięki czemu mogą być tańsze, a więc bar­dziej konkurencyjne. Mimo tych utrudnień kraje rozwijające się muszą coś eksportować, by zdobyć środki na zakup i import takich towarów, których same nie są w stanie z różnych przyczyn wyprodu­kować. Taka polityka bogatych państw uprzemy­słowionych hamuje rozwój przemysłu i, ogólnie rzecz biorąc, całych gospodarek państw rozwija­jących się.
Zdarza się, że restrykcje celne dotykają także tej drugiej, silniejszej gospodarczo strony. Kraje rozwijające się również wprowadzają ogranicze­nia na import towarów z krajów rozwiniętych. Działania te mają na celu wsparcie krajowego prze­mysłu i zapewnienie większego wewnętrznego popytu na krajowe surowce. Ograniczenie impor­tu niektórych towarów pomaga rodzimym produ­centom sprzedać na rynku wewnętrznym swoje produkty, często gorsze jakościowo, jednak dzię­ki cłom znacznie tańsze od importowanych.
Ograniczenia w handlu stają się też czasami bro­nią w rękach polityków. Przykładem może być embargo nałożone przez ONZ w 1992 roku na Ser­bię. Embargo to, czyli zakaz międzynarodowego handlu z Serbią, miało zmusić ten kraj do za­przestania pomocy serbskim separatystom w Bośni.

GATT, czyli Układ Ogólny w Sprawie Ceł i Hand­lu, był międzynarodowym porozumieniem, powo­łanym w celu regulacji i stopniowego obniżania taryf celnych, a tym samym liberalizacji między­narodowego handlu. Układ ten podpisało w 1948 roku 26 państw. Pierwszym celem tego porozu­mienia miało być powołanie do życia Światowej Organizacji Handlu. Organizacja ta powstała dopie­ro w 1994 roku i jest międzynarodowym forum, na łonie którego rozstrzyga się spory dotyczące barier celnych czy dumpingu.
Na przykład od lat 60. Japonia, Tajwan, Korea Południowa i Singapur zaczęły eksportować coraz większą ilość samochodów, półprzewodników, telewizorów i wyrobów tekstylnych. Zalew tanich towarów ze Wschodu wywołał protest ze strony Stanów Zjednoczonych, które zarzuciły Japonii, że eksport japońskich produktów do USA znacz­nie przewyższa eksport towarów amerykańskich na rynek japoński.
Okazało się też, że zmniejszenie barier celnych zagroziło gospodarkom krajów rozwijających się. Napływ tanich, zaawansowanych technologicznie produktów z krajów uprzemysłowionych spowo­dował zmniejszenie popytu na rodzime produkty, a w związku z tym bankructwo wielu zakładów przemysłowych. Zmniejszenie produkcji natych­miast spowolniło proces rozwoju gospodarczego. Poza tym wiele krajów zmuszonych do obniżenia taryf celnych, chcąc chronić własny przemysł, wprowadziło limity importowe, czyli tzw. kontyn­genty bezcłowe. W rozwoju handlu międzynaro­dowego wielką przeszkodą są też dotacje budżeto­we i tzw. dumping, czyli sprzedawanie za granicę towarów poniżej kosztów produkcji. Niektóre kraje uważają, że jesrto nieuczciwy handel, inne zaś twierdzą, że skoro w handlu ma panować libera­lizm, to każdy może korzystać ze wszystkich do­stępnych mu środków - skoro komuś opłaca się sprzedawać coś taniej niż to kupił, to ma do tego pełne prawo.
Wiele rządów wspiera też dotacjami swoje rol­nictwo. Prym wiodą w tej dziedzinie kraje Unii Europejskiej, które subsydiami wspomagają zwłaszcza te gospodarstwa, które nastawione są na uprawy „ekologiczne". Pomoc państwa jest tu jak najbardziej uzasadniona, gdyż w obecnych cza­sach, kiedy opłacalne jest jedynie rolnictwo inten­sywne, które w zdecydowanie większym stopniu degraduje środowisko naturalne, jest to jedna z form ochrony środowiska.

Podobne prace

Do góry