Ocena brak

Jak dzieli się zaburzenia mowy według kryterium przyczynowego?

Autor /Odil Dodano /12.03.2013

Kategoryzacje dokonane według kryterium etiologicznego, uwzględniające przyczyny i patomcchanizm zaburzeń mają na celu ukazanie źródła nieprawidłowości i sposobu, w jaki do nich dochodzi. Z opinią I. Styczek zgadza się S. Grabias, który uważa, że klasyfikacje wynikające z biologicznej interpretacji mowy, wyrażającej się w zasadzie synkretyzmu przyczyn i skutków (tzn. jeśli istnieje jakiś odbiegający od normy stan A', to musi istnieć i przyczyna Z), są mało przejrzyste, albowiem „różne przyczyny prowadzą często do tych samych skutków i te same przyczyny powodują niekiedy różne skutki. Jeśli jeszcze uświadomimy sobie, że wyodrębnia się zaburzenia związane z jedną przyczyną oraz zabu-rżenia wynikające z istnienia rozmaicie układanych wiązek przyczyn, to dochodzimy do wniosku, że zasada synkretyzmu przyczyn i skutków jest mało precyzyjnym narzędziem interpretowania zaburzeń mowy [...]. W konsekwencji stosowania zasady «synkretyzmu» obraz zaburzeń mowy się gmatwa, a ich opis staje się zatomizowany. Wydziela się bowiem wielorakie zbiory, które są otwarte i nieporównywalne, bo zakresy ich składników wcale się nie pokrywają. Sytuacja taka utrudnia diagnozowanie konkretnych przypadków” (Grabias 1997 b, 26-27).

A. W Polsce do najbardziej znanych przyczynowych klasyfikacji zaburzeń mowy należy podział I. Styczek (1980). Autorka ta wyróżnia zaburzenia mowy pochodzenia: I. endogennego i 2. egzogennego.

Dla lekarzy podział ten nie jest jednak jasny ze względu na inne rozumienie przez nich terminów egzogenny i endogenny. W ich pojęciu pierwszy z nich obejmuje swoim zasięgiem te wszystkie przyczyn), które pochodzą z zewnątrz, a więc nie tylko czynniki społeczne, lecz równic* wirusy, bakterie, napromieniowanie itd. Drugi dotyczy przyczyn mających swoje pierwotne źródło w organizmie dziecka (np. uwarunkowania genetyczne lub konstytucjonalne). W tym świetle podział, w którym wyróżnia się zaburzenia pochodzenia: egzogennego (zewnątrzpochodnc, środowiskowe, wywołane przez czynniki społeczne) i endogennego (wewnątrzpochoHne) staje się mało przejrzysty. Jak już. wspomniano, jest to jednak najczęściej podawana przez autorów publikacji logopedycznych klasyfikacja zaburzeń mowy.

1. Zdaniem 1. Styczek (1980) przy zaburzeniach mowy pochodzenia środowiskowego nie stwierdza się defektów anatomicznych czy psychoneurologicz-nych, które można by uznać za ich przyczynę. Wynika z tego, że podłożem zaburzeń są ujemne wpływy środowiska w postaci: złych wzorców językowych, nieprawidłowych postaw, niewłaściwej atmosfery i stylu wychowawczego.

Autorką, która przeprowadziła szczegółowe badania nad wpływem czynników środowiskowych na powstawanie i pogłębianie się zaburzeń mowy u dzieci jest

B. Sawa. Wyniki tych badań przedstawiła m.in. w książce Dzieci z zaburzeniami mowy (1990). Poniżej przedstawiono niektóre wyniki badań tejże autorki.

• Postawy. Podczas procesu nabywania przez dziecko umiejętności językowych postawy dorosłych - analogicznie do ogólnych postaw rodzicielskich -mogą być:

-    stymulujące - należy do nich tzw. akceptacja kochająca, związana z ciepłeir uczuciowym;

-    obojętne gdy przeważa obojętność, zaniedbywanie, przejawiające się brakiem świadomych oddziaływań stymulujących rozwój umiejętności językowych;

hamujące - zaliczamy do nich nadmierną opiekuńczość, czyli mowę nia-niek, tolerancję, akceptację przypadkową, niechęć, odrzucanie, unikanie, nadmierne wymagania.

Najbardziej sprzyjające procesowi rozwojowemu są postawy stymulujące, wyrażające się zainteresowaniem mową dziecka, inspirowaniem i wyzwalaniem chęci i radości mówienia.

Niekorzystne są natomiast postawy hamujące, gdyż wywołują w dziecku reakcję obronną w formie niechęci do mówienia, a w krańcowych wypadkach mogą prowadzić do poważnego opóźnienia rozwoju mowy.

Z badań B. Sawy (1990) wynika, że matki dzieci z rozwojowymi zaburzeniami mowy są bardziej opiekuńcze, lecz wykazują tendencję do odrzucania dziecka, natomiast matki dzieci z dyslalią są bardziej czułe i serdeczne niż matki dzieci jąkających się. Według tej autorki, środowisko rodzinne ma szczególne znaczenie przy wystąpieniu takich rozwojowych zaburzeń mowy, jak dyslalia rozwojowa i jąkanie rozwojowe.

•    Styl w y c ho w a w czy. Jednolity styl wychowawczy, to znaczy stawianie dziecku przez obojga rodziców takich samych wymagań, stosowanie przez nich jednakowego układu kar i nagród korzystnie wpływa na rozwój dziecka (w tym i jego mowy). Brak jednomyślności może spowodować zachwianie równowagi emocjonalnej, objawy nadpobudliwości bądź zahamowania.

Wychowanie zbyt surowe przyczynia się do powstawania łęku, buntu, czysto agresji, co może prowadzić do jąkania.

-    Wychowanie zbyt troskliwe sprzyja postawie lekceważącej wobec otoczenia. U dzieci wychowywanych w tym stylu obserwuje się mowę niestaranną, niedbałą; bywa przedłużony okres swoistej wymowy dziecięcej, czyli opóźnia się proces rozwoju mowy.

-    Wychowanie niekonsekwentne wytwarza niepewność, zmienność nastrojów, czego rezultatem mogą być zaburzenia tempa i rytmu mowy sprzyjające powstawaniu jąkania (Sawa 1990).

•    Atmosfera wychowawcza. Cierpliwość i zainteresowanie rodziców osiągnięciami dziecka aktywizują je do mówienia, zachęcają do relacjonowania swoich przeżyć, inspirują do formułowania myśli i przekazywania ich. co stanowi cenne ćwiczenie językowe. Klimat emocjonalny w rodzinie jest więc ważnym czynnikiem w rozwoju mowy, który może być zaburzony w wyniku napięć, nieporozumień i różnych sytuacji stresowych. Zdaniem B. Sawy (1990), im bardziej dziecko czuje się akceptowane, ma częsty (a nic wymuszony konkretną sytuacją) kontakt z rodzicami tym bardziej czuje się ono bezpieczne i jest motywowane do nawiązywania komunikacji werbalnej.

•    Wzorzec językowy. Ponieważ słuchanie jest pierwszym etapem uczenia się mowy, w związku z tym mowa najbliższego otoczenia dziecka stanowi niezwykle ważny element w procesie nabywania przez nie umiejętności językowych. Często niedobory dziecka są spowodowane niedbałą bądź wadliwą wymową dorosłych, co - przy braku odpowiedniej opieki - może się utrwalić.

Z badań I. Lyżyczki (1975) wynika, że znaczny procent dzieci w wieku powyżej 7 lat nic ma innych braków poza utrwalonymi wadliwymi nawykami, czyli tak zwanymi błędami wymowy wieku przedszkolnego.

Ważne zatem jest to, kto uczy dziecko, kto dostarcza mu wzorców językowych. Wzór językowy oddziałuje poprzez częstość i jakość dostarczanych bodźców i dlatego najważniejszą rolę w tym zakresie odgrywają najpierw rodzice, a później nauczyciele. Mowa dorosłych jest bowiem modelem, który powinien się cechować precyzyjną i poprawną (lecz nie przesadną) wymową. Ważne jest tempo mowy i ilość produkcji słownej (nie Za dużo słów na raz). Istotna jest dokładność wyrażeń. Chodzi tu o stosowanie znanego dziecku lecz zróżnicowanego słownictwa, o budowanie prostych konstrukcji, o uwzględnianie zasady dyferencjacji środków językowych, czyli pamiętanie o poziomie rozmówcy, o jego możliwościach i o mówieniu w sposób dla niego zrozumiały. Ważna jest też umiejętność rozkładania akcentów przy opowiadaniu (odpowiedni ton. barwa, zawieszenie głosu, dźwiękowa dramatyzacja) i kontakt spojrzeń. Należy patrzeć na dzieci i tak mówić, aby dzieci patrzyły na mówiącego i były zainteresowane jego wypowiedzią. Pomagają w tym środki pozajęzykowe (pozawerbalne), tj. odpowiednia mimika, wyraz twarzy, gestykulacja. Zrozumieniu treści wypowiedzi sprzyja układ warg i dlatego zawsze należy mówić będąc zwróconym twarzą do dzieci. Pomaga to również w koncentracji uwagi i tworzy poczucie wspólnoty. Nie wolno używać słów, form i zwrotów wskazujących na dominację dorosłego (ja zamiast my, nakazy, rozkazy, zakazy, formy bezosobowe: rysować, zrobić itp.).

Brak partnerskiego stosunku przejawia się też w stosowaniu określeń: nigdy, na pewno, ani mi się waż, bez dyskusji, dosyć; w stosowaniu form niezwrotnych; nie bądź taki bezczelny, zwracaniu się do dziecka w 3 osobie: on rozumie, on zrobi; w zwracaniu się do dziecka po nazwisku lub przy użyciu np. jego numeru z dziennika szkolnego. Ów niepartner-ski stosunek wyraża się również w postaci charakterystyki językowej nadawcy zamykającej dyskusję, np .jak ty już coś wymyślisz!, albo lepiej skończ!, lub a ty już nie masz nic innego do roboty! Takie zachowan a językowe powodują, że dziecko czuje się nHuhiane, wyobcowane, zastraszone i niepewne, i bez wątpienia nie sprzyjają budzeniu tzw. radości mówienia, chęci powiadamiania o własnych wrażeniach, spostrzeżeniach czy uczuciach, hamując tym samym rozwój mowy.

2. Do zaburzeń mowy pochodzenia endogennego 1. Styczek (1980) zalicza te zaburzenia (wady mowy), których przyczynami są defekty strukturalne lub psycioneurołogiczne, a to:

dysglosję, tj. zniekształcanie dźwięków mowy lub niemożność ich wytwarzania na skutek nieprawidłowej budowy narządów mowy bądź obniżenia słyszalności;

-    afazję, czyli częściową lub całkowitą utratę znajomości języka bądź jego rozumienia na skutek uszkodzenia struktur korowych;

dyslalię (alalię), rozumianą jako opóźnienie w przyswajaniu sobie języka, wynikającą z uszkodzenia struktur korowych lub wolniejszego wykształcania się funkcji pew:iych struktur mózgowych;

-    dyzartrię (anartrię), polegającą na zniekształcaniu dźwięków mowy lub niemożności icłi wytwarzania w wyniku uszkodzenia ośrodków i dróg unerwiających narządy mowne (artykulacyjne, fonacyjne, oddechowe);

oligo/azję, ilyslogię, wynikające z niedokształcenia mowy na skutek upośledzenia umysłowego;

-    jąkanie, czyli zaburzenia płynności mowy (rytmu i tempa), przejawiające się skurczami mięśni artykulacyjnych, fonacyjnych, oddechowych. Przyczyny nie są znane. Zaliczane jest do nerwic mowy;

logormirozy (nerwice mowy: muiyzm, afonia), polegające na całkowitym braku mowy lub zaburzeniach tempa mowy, modulacji, siły czy wysokości głosu, charakterystyczne u osób cierpiących na nerwice;

-    schizofazję, tj. mowę osób z zaburzeniami myślenia wynikającymi z zaburzeń psychicznych:

dysfeniię. wady mowy występujące u osób z zaburzeniami sfery emocjonalnej;

-    dysfrazją, wady mowy wywołane zaburzeniami osobowości.

Klasyfikacja I. Styczek uwzględnia zasadę synkretyzmu i dlatego stanowi

układ otwarty, albowiem „istnieje nieskończenie wiele przyczyn prowadzących do zaburzeń mowy i wiele jest możliwości kombinowania tych przyczyn" (Gra-bias 1997 b, 25).

IV W literaturze foniatrycznej spotyka się ogólniejsze klasyfikacje przyczynowe, tzn. uwzględniające jedynie poziom uszkodzenia mechanizmów mowy. W tym ujęciu zaburzenia mowy można podzielić na:

•    z a b u r z e n i a o b w o d o w e ich przyczyna leży na obwodzie, tj w obrębie analizatora słuchowego; w narządach, które wykonują ruchy mowne i odbierają czucie tych ruchów (nieprawidłowa budowa aparatu artykulacyjne-go: wadliwy zgryz, rozległe ubytki w uzębieniu, rozszczep podniebienia lub wargi, niedrożność nosa);

•    z a b u r z c n i a m owy p o c h o d z e n i a ośrodkowego ich przyczyna tkwi w nieprawidłowej strukturze i funkcji ośrodkowego układu nerwowego, tj. w ośrodkach mowy w mózgu: odbiorczych (czuciowych), nadawczych (ruchowych). Nieprawidłowa budowa bądź dysfunkcja CUN może prowadzić do zaburzeń analizy i syntezy zarówno w sferze odbioru (percepcji mowy), jak i jej wytwarzania (aktu mowy). Mogą być również utrudnione: różnicowunie dźwięków mowy i kinestetyczne różnicowanie wykonywanych ruchów aiy-kulacyjnych (Sawa 1990; Szumska 1982).

C. Do typologii mieszczącej się w ramach klasyfikacji przyczynowych zalicza się również podział zaburzeń mowy na:

•    z a burzenia pochodzenia o r g a n i c z n e g o - występują wówczas. gdy stwierdza się brak anatomicznych warunków do poprawnej wymowy (np. w przypadku wad zgryzu, rozszczepu podniebienia, wadliwej budowy podniebienia, defektów narządu słuchu bądź zmian organicznych w mózgu);

•    zaburzenia typu czynnościowego występują wtedy, gdy narządy mowy są zbudowane prawidłowo, a mimo to wymowa odbiega od normy (np. na skutek porażeń, obniżonego napięcia mięśni realizujących akt mowy) bądź przy zaburzeniach rozwoju emocjonalnego (Mitrinowicz-Modrze-jewska 1963).

Wymienione tu klasyfikacje B i C - podobnie jak kolejna z prezentowanych kategoryzacji należą do podziałów wytworzonych na gruncie nauk medycznych (wywodzą się z foniatrii i neurologii).

1). Neurolodzy dziecięcy dzielą zaburzenia mowy na:

•    Zaburzenia mowy związane z uszkodzeniem półkul mózgu, tj.

a)    wrodzony niedorozwój recepcji i ekspresji słownej są to zaburzenia o nie do końca ustalonej etiologii. Najczęściej wiąże się je z niedorozwojem i zaburzeniami mielinizac i w korowych polach mowy, a nawet z brakiem rozwoju dróg nerwowych związanych z mową. Zaburzenia ekspresyjne dotyczą artykulacji oraz rozwoju mowy, który jest opóźniony (pierwsze słowa około 2 roku życia, słownik składa się z kilku słów wadliwie artykułowanych; pierwsze zdania pojawiają się zwykłe około 8 roku życia). Dzieci dotknięte tym zaburzeniem prawie nigdy nie nabywają umiejętności prawidłowego posługiwania się mową. Często obserwuje się ich niechęć do spontanicznego nawiązywania kontaktu słownego z otoczeniem. Zaburzenia recepcyjno-ekspresyjne stanowią najcięższy zarówno pod względem obrazu klinicznego, jak i rokowania - rodzaj zaburzeń rozwoju języka. Dzieci takie nie rozumieją mowy otoczenia i porozumiewają się jedynie za pomocą gestów i nieartykułowanych dźwięków;

b)    zaburzenia w następstwie uszkodzeń nabytych lekarze zaliczają do nich zaburzenia powstałe w wyniku uszkodzeń mózgu o różnej eliopatogenezie. Do uszkodzeń tych dochodzi w okresie okołoporodowym lub w pierwszym roku życia dziecka i obejmują one obszar mózgu zawiadujący mową. Powoduje to opóźnienie rozwoju mowy, które zwykle jeśli r.ie towarzyszy mu upośledzenie umysłowe - wyrównuje się około 4 -5 roku życia. Opóźnienie dotyczy zarówno percepcji, jak i ekspresji słownej. Jest ono najpoważniejsze, gdy dochodzi do obustronnego uszkodzenia półkul. Uszkodzenia mózgu po ukończeniu 1 roku życia prowadzą już do utraty nabytych czynności mowy (wybiórczo: ekspresyjnych bądź eksprcsyjno-rccepcyjnych).

•    Zaburzenia dysartrycznc przejawiają się głównie zaburzeniami artykulacji. Są następstwem niedowładów mięśni artykulacyjnych, zaburzeń koordynacji czynności tycli mięśni lub ruchów mimowolnych. Przy uszkodzeniach móżdżku dysartria jesi wyrazem bezładu w zakresie artykulacji.

•    Zaburzenia mowy uwarunkowane organicznym uszkodzeniem (wady rozwojowe) łub nieprawidłową czynnością obwodowego narządu mowy (narządów artykulacyjnych) i narządu słuchu, oraz o podłożu psychogennym.

•    Zaburzenia rytmu mowy (jąkanie i mowa bezładna).

•    Zaburzenia mowy w niedorozwoju umysłowym i choro-bac li psychicznycli (Dilling-Ostrowska 1990).

Podobne prace

Do góry