Ocena brak

IRYDION, dramat hist.-filoz. Z. Krasińskiego

Autor /SkadWiesz Dodano /23.02.2012

IRYDION, dramat hist.-filoz. Z. Krasińskiego w 4 cz., z Wstępem i Dokończeniem, powst. 1834-36 (red. I, zniszczona przez poetę, 1832-33), wyd. bezim. w Paryżu 1836, wznów. w Pozna-niu 1851 i 1858, pod nazw. autora w Paryżu 1862, dedykowany (tylko w prwdr.) „Marii", tj. J. Bobrowej. Dramat, rozgrywający się gł. w III w. n.e., stanowi bardzo kunsztowną kompozycję hist. i historioz., obfitującą w sceny, które obrazują rozpad -pod naporem barbarzyńców - imperium rzym. w dobie cezariańskiej, starcie pogaństwa i chrześcijaństwa, przemieszanie kultów rei. Wschodu i Zachodu; znalazła tu odbicie szczególna wrażliwość romantyka-historiozofa na konflikty rozmaitych kultur, na starcia ludów z różnych kręgów cywilizacyjnych (ujawniona też w > Agaj-Hanie) oraz na schyłkowe piękno rozkładu i klęski.

Historiozoficzną perspektywę śmierci wielkiej epoki narzuca od razu pierwsze zdanie Wstępu, zawierającego prehistorię bohatera i obraz sytuacji:,, Już się ma pod koniec staroż. światu - wszystko, co w nim żyło, psuje się, rozprzęga, szaleje - bogi i ludzie szaleją". W Wiecznym Mieście Irydion, syn Greka Amfilocha (z Południa) i kapłanki Odyna Grimhildy (z Północy), wychowany przez ojca na mściciela krzywd Grecji i ludów podbitych, spiskuje przeciw Rzymowi, pragnąc doprowadzić do jego obalenia. Cel, do którego zmierza, i metoda, którą obiera, stawiają go wobec samych tragicznych wyborów, zmuszając do niszczenia i posługiwania się bronią podstępu: spiskuje przeciw cezarowi Heliogabalowi, którego jest zausznikiem, i poświęca, by go usidlić, cześć ukochanej siostry, Elsinoe, podejmuje działania przeciw szlachetnemu Aleksandrowi Sewerowi, przyjmuje pozornie religię chrześcijan, by pchnąć ich do postępków sprzecznych z nakazami ewangelicznymi, składa zemście w ofierze odwzajemnioną miłość do chrześcijanki Kornelii. Gdy wszystkie te poczynania nie przynoszą spełnienia upragnionej zemsty, ofiarowuje nieśmiertelność swej duszy („Mnie Rzym, tobie duszę moją") towarzyszącemu mu nieustannie i nie pozwalającemu zapomnieć o podjętych zobowiązaniach nieśmiertelnemu starcowi Masynissie -wcieleniu wiecznego Szatana. W Dokończeniu rozgrywa się po 16 stuleciach u stóp krzyża na arenie Colosseum (ważny dla Krasińskiego symbol triumfu chrześcijaństwa w miejscu jego najsroższych prześladowań) walka o duszę obudzonego z letargicznego snu bohatera, który ogląda Rzym w ruinach, ale przede wszystkim o słuszność idei; spór między Masynissą („on moim - on żył w zemście, on nienawidził Romy") a aniołem-Kornelią („on jest moim bo on kochał Grecję") rozstrzyga głos, jak można przypuszczać, samego Boga: Irydion za wstawiennictwem Kornelii będzie zbawiony, ale ma się udać na północ, do „ziemi mogił i krzyżów", tj. do Polski, gdzie po przejściu męczeństwa zmartwychwstanie „z pracy wieków" i stanie się „wolnym synem niebios".

Struktura ideowa I. określona została przez konflikt Przeznaczenia i Opatrzności, Szatana i Boga, zemsty i miłości. W systemie historioz. Krasińskiego triumf Opatrzności jest nieunikniony, toteż mimo że bohater staje się narzędziem Fatum - utożsamianego przez autora z nieetyczną koniecznością hist. - i mimo że nie pojął jeszcze w sposób właściwy idei prawdziwej miłości i obowiązku, Opatrzność - wkraczająca jawnie do utworu w Dokończeniu wraz z nowoż. epoką chrześc. - stwarza mu szansę w postaci próby cierpienia. I sama zemsta jednak opatrzona została przez poetę sprzecznymi znakami wartości, jako uczucie nieszlachetne i niechrześc., ale zarazem trudne do wykorzenienia w obliczu zbrodni dziejowej dokonanej na ojczyźnie, a także pobudzające do walki o niepodległość. U podstaw całego dramatu ukryta jest paralela między Grecją a Polską i Rzymem a Rosją carów, toteż Słowacki ujmie krótko prawdę utworu, w którym katastroficznemu przeczuciu zagłady towarzyszy optymistyczne proroctwo upadku „stolic tyranów": „I., czyli o zwaleniu się Petersburga".

Uwikłany w dwoisty stosunek do idei zemsty i bezwzględnej zagłady wroga, uczynił Krasiński Irydiona postacią tragiczną: szlachetny i wzniosły bohater, postawiony oko w oko z nieuchronną koniecznością, będącą zarówno wynikiem fatalnego dziedzictwa rodowego, jak obiektywną siłą dziejów (rozkład imperium, bunt niewolników, napaść barbarzyńców), musi wybierać między zdradą przodków, ugodą z ciemiężycielami, odstąpieniem sprawy ciemiężonych a podjęciem skazanego na niepowodzenie działania. Konflikt tragiczny zbudowany został na kolizji nieuchronnej zagłady Rzymu, wynikłej z organicznego biegu dziejów, i czynu Irydiona, który próbuje samowolnie przyspieszyć ten naturalny proces; Rzym zginie, lecz nie zburzy go syn Amfilocha, który pojąwszy oszustwo historii, toczącej się swoim torem, nazwie sam siebie „tylko marzeniem, tylko cieniem, odbitym od późnej przyszłości". W dramacie triumfuje znamienny dla Krasińskiego bierny tragizm klęski, opromieniający w jego utworach wielkością tych, których serce „pęknąć musiało w żelaznych więzach konieczności, nic nie wyprosiwszy u losów"; jak Agaj-Hana, hrabiego Henryka z Nie-Boskiej komedii, wyposażył poeta Irydiona w honor bohatera tragicznego, polegający na przeżyciu, poznaniu i zgłębieniu swej porażki, na sprostaniu przeznaczeniu przez jego wypełnienie do końca. Zarazem gorzka tragedia Irydiona, ponoszącego klęskę przez czyn, zawierała polemikę z rewol. romantyzmem, z ideami buntu, spisku, powstania, którym Krasiński przeciwstawiał prawa moralnego przeznaczenia świata, ład boski, rozwój organiczny; z tego punktu widzenia zestawiano nieraz na przeciwnych biegunach I. i Konrada Wallenroda.

W drugiej, po Nie-Boskiej komedii, „tragedii chrześc." wkraczał Krasiński świadomie - śladem swego ulubionego myśliciela, P.S. Ballanche'a, twórcy tzw. szkoły mitol.-w sferę opowieści mitycznej, tworząc rodzaj sagi bohaterskiej, symbolicznej historii człowieka szamoczącego się między Przeznaczeniem a Opatrznością; jej założenia wyjaśniał obfity komentarz autorski, organiczna część utworu. Jak wykazał S. Treugutt, „wysoki styl" dramatu, operującego przede wszystkim estetyką wzniosłości, umożliwia pogodzenie tkwiących w nim sprzeczności; stąd też koturnowość, posągowość, monumenta-lizacja, emfaza, retoryczność i operowość, przepych nagromadzonych rekwizytów kultury i wiążący się z tym estetyzm - co wszystko nieraz budziło zastrzeżenia krytyki.

Po prapremierze krak. 1902 kilkakrotnie jeszcze wyst. przed I wojną świat. (m. in. 1913 na otwarcie Teatru Pol. w Warszawie), I. utrzymał się w repertuarze w 20-leciu i w Polsce Lud. (Kraków 1958, Warszawa 1966, Łódź 1970); był tłum. na niem., czes., serb.-chorw., franc., ros., bułg., hebr., wł., ang. i estoński.

Wyd. M. Bizan, wstąp i aneks S. Treugutt, W. 1958 Bibl. Szkolna; oprac, i wstąp W. Kubacki, wyd. 6 zmień. Wr. 1967 BN 141.

T. SUMKO wstąp w wyd. l-5BNI41,Kr.-Lw. 1921-38; J. KRZYŻANOWSKI Masynissa i jego rola w „I",w. W świecie romantycznym, Kr. 1961 (prwdr. 1923); J. UJEJSKI W setną rocznicę „I.", w: Romantycy, W. 1963 (prwdr. 1937); K. GÓRSKI „I." iKonrad Wallenrod", S. TREUGUTT Wzniosłość w „I.", J. KRECZMAR Dramat nierozwiązanych antynomii, w: Zygmunt Krasiński. W stulecie śmierci, W. 1960; W. KUBACKI Kornelia - Bobrowa, „Ruch Lit." 1961 nr 6-1962 nr 1; J. KLEINER Analiza „I." jako dzieła sztuki, w: Studia inedita, Lubi. 1964; M. JANION Między Przeznaczeniem a Opatrznością, w: Romantyzm, W. 1969; P. HERTZ, komentarz w wyd.; Dzieła literackie, t. 3. W. 1973. 

Maria Janion

Do góry