Ocena brak

HITLER Adolf (1889 - 1945) i BRAUN Ewa (1912 - 1945)

Autor /Leoncjusz Dodano /21.11.2012

Uniknąć wstydu i kapitulacji

Hitler i Braun byli małżeństwem bardzo krótko. Od ślubu do wspólnej śmierci
minęła zaledwie doba. Znali się oczywiście dużo dłużej. Ewa Braun pochodziła z
rodziny mieszczańskiej. Hitlera poznała w 1929 roku w zakładzie fotograficznym, w
którym pracowała. Zakochała się w nim od pierwszego wejrzenia, l listopada 1932
roku podjęła pierwszą próbę samobójczą. Przyczyną była depresja wywołana
niewystarczającym zainteresowaniem ze strony Hitlera i informacjami o jego
kontaktach z innymi kobietami.

Wysłała do niego pożegnalny list i strzeliła sobie w
pierś z pistoletu ojca. W szpitalu udało się ją odratować. Po raz drugi - z tych samych
przyczyn - usiłowała odebrać sobie życie w 1935 roku. 28 maja notowała w
dzienniku: "Jeśli dziś wieczorem do godziny dziesiątej nie otrzymam odpowiedzi [od
Hitlera - P.S.] na mój list, połknę 25 pastylek nasennych". Spełniła zapowiedź. W
nocy znalazła ją nieprzytomną jej siostra, Ilse. Obok łóżka leżały puste fiolki po
lekach. Odratowano ją w szpitalu po długim zabiegu reanimacyjnym.

Ewa Braun
przez wiele lat była kochanką Hitlera i cieszyła się jego specjalnymi względami. W
związku ze zbliżaniem się do Berlina wojsk radzieckich, Hitler wysłał ją za miasto.
Powróciła jednak do niego - wbrew woli wodza - 15 kwietnia 1945 roku.

Dwa tygodnie później, w niemal zdobytym przez Rosjan mieście odbył się ich
ślub. Uroczystość miała miejsce 29 kwietnia we wczesnych godzinach rannych, a
świadkami byli Joseph Goebbels i Martin Bormann. Po ceremonii i krótkim przyjęciu
Hitler udał się z sekretarką do sąsiedniego pokoju, gdzie podyktował jej testamenty:
polityczny i prywatny. W tym drugim napisał: "W okresie moich lat walki uważałem,
że nie mogę przyjąć na siebie odpowiedzialnych obowiązków, związanych z
małżeństwem.

Dziś, przed śmiercią, postanowiłem pojąć za żonę kobietę, która po
wielu latach wiernej przyjaźni dobrowolnie przybyła do tego miasta, już prawie
oblężonego, aby podzielić mój los. Umrze wraz ze mną, z własnej woli, jako moja
żona". I nieco dalej: "Żona moja i ja sam postanowiliśmy umrzeć w taki sposób, który
nam pozwoli uniknąć wstydu upadku i kapitulacji. Życzeniem naszym jest, by zwłoki
nasze były spalone natychmiast w miejscu, w którym wykonywałem większość mych
codziennych prac w ciągu dwunastu lat służby dla mojego narodu".

Następnie Hitler odbył szereg narad wojskowych i przyjmował meldunki z frontu.
Dzień zakończył rozmową z generałem von Belowem tuż przed północą. O godzinie
3 nad ranem 30 kwietnia spotkał się z personelem bunkra. Do południa znów śledził
przebieg walk.

Po obiedzie odbyło się kolejne pożegnanie, tym razem z
najważniejszymi współpracownikami. Byli obecni m.in. Bormann i Goebbels. Hitler i
Braun uścisnęli wszystkim dłonie i przeszli do swego apartamentu. Wkrótce zebrani
usłyszeli strzał. Było to około godziny 15.30. Wspomina Heinz Linge: "Do gabinetu
Hitlera wszedłem razem z Bormannem. Hitler siedział po prawej stronie kanapy z
głową lekko pochyloną do przodu i zwieszoną w prawo.

Strzelił sobie w prawą skroń
z pistoletu kaliber 7,65 mm. Krew ściekała na dywan. Gdy weszliśmy, zrobiła się już
mała kałuża. Żona Hitlera siedziała koło niego. Miała podkulone nogi i mocno
ściśnięte usta. Miałem już pewne doświadczenie, więc od razu zrozumiałem, że
wzięła cyjanek".
Zwłoki wyniesiono do ogrodu, oblano benzyną i - zgodnie z życzeniem Hitlera -
podpalono.

Wieczorem, po siedmiu godzinach, szczątki zakopano. Cztery dni później
Rosjanie znaleźli i zidentyfikowali zwłoki. Pomógł im w tym osobisty dentysta Hitlera -
Junge. Po jakimś czasie zwłoki przewiezione zostały do Moskwy. Ich dalsze losy nie
są znane. W 2001 roku poinformowano, że podobno zostały ostatecznie zniszczone.

Podobne prace

Do góry